post

Nokaut! Bytomianie wygrywają drugi mecz i meldują się w fazie PLAY OFF!

Po przegranym niedzielnym spotkaniu gdańszczanie jechali na Górny Śląsk nastawieni na odrobienie wyniku i powrót do walki o Play Off. Do składu powrócił chociaż Josef Vitek, który miał pomóc swojej drużynie w osiągnięciu tego celu.

Na nieszczęście gości z Gdańska to bytomianie juz od pierwszych minut narzucili bardzo szybkie tempo, a gra była agresywna i ostra. Warto wspomnieć również, że w bramce niebiesko-czerwonych mogliśmy zobaczyć Mateusza Studzińskiego, który zastąpił kontuzjowanego Filipa Landsmana. Jedyne 10 minut potrzebowali podopieczni Alesa Tottera, żeby pokonać swojego byłego kolegę, Tomasza Witkowskiego. Wynik otworzył David Turon, który coraz częściej wpisuje się na listy strzelców w bytomskiej drużynie. Pierwsza tercja zdecydowanie odbywała się pod dyktando gospodarzy, którzy radzili sobie zarówno w osłabieniu, jak i podczas gry w przewadze.

Wynik zmienił się dopiero w trzeciej tercji. Dwie minuty po rozpoczęciu ostatniej odsłony spotkania strzał Błażeja Salamona sprawił golkiperowi Stoczni nie lada problem. Bytomianie prowadzili już 2:0, a czas gdańszczan uciekał nieubłaganie. Trzecia bramka dla niebiesko-czerwonych to sprawka Lukasa Novaka, któremu asystował po bardzo długiej nieobecności Filip Stoklasa. Kropnę nad „i” na 37 sekund przed końcem postawił Mateusz Danieluk, tym samym zapewniając swojej drużynie awans do fazy Play Off. Zawodnicy MH Automatyki czekają ciągle na swojego rywala do walki o utrzymanie, ponieważ stan rywalizacji Naprzodu Janów i Orlika Opole jeszcze nie doczekał się rozstrzynięcia. Bytomianie w związku z tym także nie poznali swojego przeciwnika w walce o medale. Czeka na nich GKS Tychy albo GKS Katowice. Którakolwiek z drużyn trafi na bytomian, musi mieć się na baczności, patrząc na przebieg ostatnich spotkań.

A oto co powiedział nam po ostatnim meczu Jakub Jaworski:

1. Nie oszukujmy się… przed pre play-offami nie byliście faworytami do wygranej. To wielka niespodzianka dla wszystkich, szczególnie jeżeli spojrzymy na bilans spotkań z Automatyka, który nie jest korzystny. Spodziewaliście się, ze dwa mecze już wszystko wyjaśnia?
Nie bylismy faworytami tylko dla kibicow hokeja, my od poczatku wierzylismy w to, że wygramy z Gdanskiem i że to my wlasnie wystapimy w Play-Off. Liga, a Play-Off to calkiem inna bajka, dlatego nie sugerowalismy sie tym jaki byl bilans w meczach. Do kazdego meczu podchodzimy z nastawieniem na wygrana i robimy wszystko zeby wyjsc zwyciesko z meczu, więc tak bylo i tym razem. Jadac do Gdanska jechalismy w jednym celu-wrocic z wygrana. Nie myslelismy o meczu rewanzowym, czy o tym co bedzie jak przegramy. Myślelismy tylko o zwyciestwie! Czy się spodziewaliśmy ? Jak juz mowilem wczesniej, to nie jest liga, a Play-Off, tutaj nie mozna sie niczego spodziewac! Gralismy z nastawieniem na zwyciestwo i chcielismy zrobic wszystko zeby zakonczyc to w dwoch spotkaniach, co nam sie udalo.
2. Chyba każdy, kto mógł śledzić oba spotkania zauważył, ze były bardzo szybkie, dynamiczne i ostre, żadna ze stron nie chciała odpuścić. Co wpłynęło na taki obraz gry w Waszym wykonaniu?
Jasne, spotkania byly bardzo szybkie i ostre tak jak to na Play-Off przystalo, tutaj nikt nie odpuszcza , kazdy daje z siebie wszystko, poniewaz najmniejsze detale moga zadecydowac o koncowym rezultacie! Nowy trener wprowadzil zmiany w naszej taktyce, ktora opierala sie tez na takim hokeju-ostrym i szybkim. Nie mielismy stac w miejscu i czekac, tylko atakowac przeciwnika, zdominowac mecz i byl to strzal w 10!
3. Teraz pomyślmy o przyszłości. Już jutro dowiecie się czy zagracie w Tychach czy w Katowicach. Który rywal bardziej Ci odpowiada?
Zeby zostac mistrzem trzeba pokonac wszyskich 😀 Druzyna z Katowic, jak i Tychow napewno w konfrontacji z nami beda bardzo faworyzowane. Obie z tych druzyn sa na bardzo wysokim poziomie, gra tam bardzo duzo dobrych zawodnikow, i czy z Katowicami czy z Tychami nie bedzie łatwo. Jednak my skóry tanio nie sprzedamy, mamy dobrych zawodnikow i wspanialych bramkarzy, ktorzy nam bardzo pomogli w meczach pre Play-Off za co wielkie brawa dla nich! W sezonie udowodnilismy, ze mozemy wygrac nawet z zeszlorocznym mistrzem Polski, wiec nie poddamy sie i bedziemy walczyc do konca. To jest Play -Off, wiec jak juz wczesniej powtarzalem wszytko moze sie wydarzyc. Patrzac na sezon zasadniczy lepiej gralismy z Katowicami, jednak czy z Katowicami czy z Tychami zrobimy wszystko zeby wygrac! Mecze z Gdanskiem traktowalismy jako pierwszy krok!
4. Tuż przed meczami z Automatyka Gdańsk doszło do zmiany trenera. Jak opiszesz współpracę z trenerem Totterem na „świeżo”?
Zmiana trenera na tydzien przed bardzo waznymi meczami byla wielkim zaskoczeniem dla nas, nie wiedzielismy czego sie spodziewac po trenerze, miał bardzo ciezkie zadanie zeby w tydzien poukladac nas pod jego plan, pod jego taktyke. Cale szczescie to sie udalo i efekty bylo widac na lodzie! Trenujemy inaczej niz wczesniej, treningi sa krotsze, jednak na bardzo duzej intensywnosci, przypominajacej mecz. Mysle ze trener Totter ma plan na dalsze mecze i dokladnie analizuje druzyne, jak i z Tychow, tak i z Katowic, i zrobi wszystko zeby nas na te mecze przygotowac fizycznie, taktycznie i mentalnie!

TMH Polonia Bytom – MH Automatyka Gdańsk 4:0 (1:0, 0:0, 3:0)
1:0 – David Turoň – Tomasz Kozłowski (9:39),
2:0 – Błażej Salamon – Matej Cunik, Filip Stoklasa (41:50),
3:0 – Lukáš Novák – Filip Stoklasa, Błażej Salamon (52:07),
4:0 – Mateusz Danieluk – Tomasz Kozłowski (59:23).
Sędziowie: Przemysław Kępa, Mariusz Smura – Artur Hyliński, Marcin Młynarski.
Minuty karne: 18-20

MH Automatyka Gdańsk: Tomasz Witkowski – Vlastimil Bilčík, Krzysztof Kantor; Jan Steber, Peter Polodna, Josef Vitek – Patryk Wysocki, Wojciech Wrycza; Kacper Różycki, Michaił Samusienka, Dmytro Szczerbakow – Sebastian Wachowski, Kamil Dolny; Filip Pesta, Szymon Marzec, Mateusz Strużyk – Gilbert Leśniak, Michał Kalinowski; Jakub Stasiewicz, Maciej Rompkowski
Trener: Andrej Kawalou.

THM Polonia Bytom: Mateusz Studziński – Sebastian Owczarek, David Turoň; Błażej Salamon, Marcin Frączek, Lukas Novák – Matej Cunik, Michał Działo; Łukasz Krzemień, Tomasz Kozłowski, Mateusz Danieluk – Tomasz Pastryk, Bartłomiej Stępień; Dymitry Abramov, Jakub Jaworski, Sebastian Kłaczyński – Evgeny Kameneu, Kamil Falkenhagen; Filip Stoklasa, Szymon Mularczyk, Alexander Uryga.
Trener: Ales Totter.

post

Polonia za słaba na Tyszan! Trzy punkty na koncie wicemistrza!

Nie od dziś wiadomo, że bytomianie borykają się nie tylko z problemami finansowymi, ale co za tym idzie, z kadrowymi. Niedawno zespół ze „Stodoły” opuścił Michał Kalinowski, który zasilił szeregi MH Automatyki Gdańsk. Tyszanie natomiast konsekwentnie bronią najwyższej pozycji w tabeli, wygrywając spotkanie za spotkaniem. Continue reading

post

Twierdza Gdańsk nie została zdobyta! Bytomianie wracają bez punktów

Po ostatnim spotkaniu drużyn z Bytomia i Gdańska to Ci pierwsi schodzili z tafli jako zwycięscy. Podopieczni Mariusza Kiecy, którzy w piątek górowali nad gośćmi z Katowic, jechali nad morze w świetnych nastrojach. Gdańszczanie natomiast zwycięstwo postawili sobie jako pewnik, chcąc zatuszować ostatnią porażkę w Bytomiu, która przerwała ich szczęśliwą passę spotkań na wyjeździe. Continue reading

post

Bytomianie zrehabilitowani! Tym razem nie dali sobie wyszarpać zwycięstwa.

W ramach 22 kolejki Polskiej Hokej Ligi, w bytomskiej „Stodole” doszło do konfrontacji dwóch drużyn z przeciwnych stron Polski. Zawodnicy z Gdańska jechali do Bytomia po 7 z rzędu zwycięstwo w bardzo dobrych nastrojach. Niebiesko-czerwoni natomiast nie mieli za sobą zbyt udanej passy. Ostatnie dwa z pozoru „wygrane” mecze przegrali, mimo znaczącej przewagi bramkowej podczas spotkań. Punkty odebrał im nie tylko GKS Katowice, ale też Unia Oświęcim. Podczas spotkania oba zespoły musiały sobie poradzić bez kilku podstawowych zawodników. W drużynie bytomian kibice nie ujrzeli już dłużej nieobecnych Kamienieua czy Filipa, ale także Sebastiana Owczarka, któremu dokucza kontuzja kolana. Cała lista graczy Automatyki również została uszczuplona o Marka Wróbla, Macieja Rybaka, Sebastiana Wachowiaka czy Samusienke.

Pierwsze minuty spotkania wskazywały na to, że obie drużyny będą chciały popełnić jak najmniej błędów i wykorzystać te popełnione przez rywali. I tak goście wyszli na prowadzenie, po wybiciu w przód krążka przez Tomasza Zdanowicza. W całym zamieszaniu lepiej odnaleźli się zawodnicy Stoczni, którym koniec końców udało się wpakować gumę między słupki bytomskiego bramkarza. Bytomianie jednak nie pozostawali dłużni kolegom znad morza. W pierwszej sytuacji na pomoc dobrze znanemu w Bytomiu Tomaszowi Witkowskiemu przyszła poprzeczka, jednak niedługo później, akcję mógł wykorzystać Łukasz Krzemień, którego jednak w nieprzepisowy sposób zatrzymał Josef Vitek. Po tej sytuacji Zbigniew Wolas, sędziujący niedzielne spotkanie, podyktował rzut karny. Tym razem Krzemień nie zmarnował swojej okazji i pokonał byłego kolegę z drużyny. Podczas pierwszej tercji, cały czas z trybun słychać było prośby o zmianę strojów, ponieważ… kolorystyka nie pozwalała na szybkie rozróżnienie graczy z jednej i drugiej drużyny. Na krzyki bytomskiej publiczności zareagowali hokeiści, który na drugą odsłonę spotkania wjechali już w czerwonych koszulkach, dużo ułatwiając nie tylko fanom zgromadzonym na hali, ale i sobie.

Nie wiadomo czy to czerwone stoje wpłynęły motywująco na zawodników, czy wynik, jednak cokolwiek to nie było, przyniosło oczekiwany skutek. Po rozpoczęciu drugiej tercji to bytomianie wyszli po raz pierwszy na prowadzenie. Precyzyjnym strzałem w okolice słupka zaskoczył gdańskiego golkipera Tomasz Kozłowski. Kolejną sytuację wyklarował niebiesko-czerwonym… Maciej Rompkowski. Tuż po gwizdku śedziego zaatakował kijem trzymanym oburącz Bartłomieja Stępnia, który na skutek tego ataku stracił… sztuczny ząb. Sędzia nałożył na zawodnika Automatyki karę 2+5 minut i jednocześnie karę meczu. Mimo 7 minut grania w przewadze hokeiści Mariusza Kiecy dopiero na niecałą minutę przed końcem drugiej tercji podwyższyli swoje prowadzenie za sprawą Filipa Stoklasy.

Trzecie tercje w wykonaniu bytomian to istny horror dla ich kibiców. Tak było i tym razem. Pomimo pozornie „pewnego” wyniku, gospodarze w pewnym momencie pozwolili swoim rywalom na zbyt dużo, co zakończyło się kolejną bramką dla przyjezdnych, a prowadzenie niebiesko-czerwonych nagle stopniało do jednej bramki. Tym razem jednak nie zobaczyliśmy kalki z poprzednich spotkań hokeistów ze „Stodoły”. Tym razem to oni postawili kropkę nad „i”, a zwycięstwo przypieczętował Tomasz Kozłowski, który po raz drugi wpisał się na listę strzelców. Na tym nie koniec szczęśliwych informacji dla gospodarzy, bowiem Unia uległa Orlikowi Opole na Toropolu, tym samym spadając na 9 miejsce w tabeli.

 

TMH Polonia Bytom – MH Automatyka Gdańsk 4:2 (1:1, 2:0, 1:1)

0:1 Kamil Dolny – Jakub Stasiewicz (11:53)
1:1 Łukasz Krzemień (17:06, rzut karny)
2:1 Tomasz Kozłowski – Filip Stoklasa, Błażej Salamon (27:00)
3:1 Filip Stoklasa – David Turoň (39:11, 5/4)
3:2 Josef Vítek – Petr Polodna (53:37)
4:2 Tomasz Kozłowski – Mateusz Danieluk (56:44)

Sędziowie: Zbigniew Wolas – Mateusz Bucki, Wiktor Zień
Minuty karne: 8 – 31

TMH Polonia Bytom: Tomasz Zdanowicz – Bartłomiej Stępień, David Turoň; Tomasz Kozłowski, Łukasz Krzemień, Filip Stoklasa – Matej Cunik, Michał Działo; Błażej Salamon, Jakub Jaworski, Mateusz Danieluk – Tomasz Pastryk, Kamil Falkenhagen; Michał Kalinowski, Marcin Frączek, Alexander Uryga –  Piotr Bajon, Szymon Mularczyk, Sebastian Kłaczyński
Trener: Mariusz Kieca

MH Automatyka Gdańsk: Tomasz Witkowski  – Dawid Maciejewski, Vlastimil Bilčík; Jan Steber, Petr Polodna, Szymon Marzec – Oskar Lehmann, Patryk Wysocki; Josef Vítek, Jakub Stasiewicz, Maciej Rompkowski – Kamil Dolny, Gilbert Leśniak; Mateusz Strużyk, Filip Pesta, Dmytro Szczerbakow – Kirił Gerasymenko, Kacper Różycki.
Trener: Andrei Kovaleu

 

 

post

Ważne 2 punkty Unii Oświęcim. Bytomianie pokonani na własnej tafli.

W niedzielnym spotkaniu drużyn z Bytomia i Oświęcimia nie trzeba było długo czekać na bramkę. Już od pierwszych sekund widać było, że obie drużyny zostawią serca na lodzie, dla niezwykle ważnych punktów w ligowej tabeli. Wynik już w 63 sekundzie otworzyli goście, którzy za sprawą Damiana Piotrowicza, sprawnie pokonali bytomskiego bramkarza. Niebiesko-czerwoni nie dali za wygraną i już 16 sekund po bramce Piotrowicza, doprowadzili do wyrównania. Strzelcem pierwszej w tym meczu bramki dla Polonistów był Michał Kalinowski, któremu asystował Tomasz Pastryk. To nie był jednak koniec „strzelaniny” przy Pułaskiego. Pierwszy raz w tym spotkaniu niebiesko-czerwoni wyszli na prowadzenie, po strzale Mateja Cunika, który zmieścił krążek między bramkarzem, a górnym rogiem bramki. Kibice zgromadzeni w „Stodole” przeżywali istną sinusoidę emocji. Wynik tym razem udało się nadgonić Unitom, którzy podczas gry w przewadze, po raz kolejny znaleźli sposób na bytomskiego golkipera.

W drugiej tercji to również przewagi byly mocną stroną gości. Wojciech Wojtarowicz zmienił tor lotu gumy, po strzale Petera Bezuska i tym samym to właśnie drużyna z Oświęcimia wyszła po raz kolejny na prowadzenie. Powtarzając scenariusz z pierwszej tercji, tym razem przyszła pora na Polonistów na zdobycie bramki. I tak podanie Filipa Stoklasy wykorzystał nowy nabytek drużyny TMH Polonii Bytom, Alexander Uryga. To już druga bramka Kanadyjczyka w niebiesko-czerwonych barwach.

Trzecia tercja to kalka dwóch poprzednich. Najpierw strzelają jedni, potem odpowiadają drudzy. 6 minut po rozpoczęciu trzeciej odsłony spotkania, krążek do bramki Unitów wpakował Tomasz Kozłowski, który tuż po zakończonej karze, wyjeżdżają z boksu, przejął podanie od Łukasza Krzemienia, które wykorzystał najlepiej jak mógł. Ostatnią bramkę w regulaminowym czasie gry strzelił Adrian Kowalówka, który wykorzystał podanie na wolną pozycję od Wojtarowicza. 60 minut nie wystarczyło, aby wskazać zwycięzcę tego spotkania. Dogrywka, przez większość czasu również nie przyniosła rozwiązania, a obie drużyny szykowały się na rzuty karne. Jednak na 35 sekund przed końcem 5 minutowej dogrywki, bytomski bramkarz, chcąc kontynuować grę i nie tracić cennych sekund, wypuścił na lód gumę z łapaczki, co zamiast jego kolegi z drużyny, wykorzystał Peter Tabacek, który wyłożył krążek Sebastianowi Kowalówce, a ten zakończył spotkanie na korzyść gości.

Polonia Bytom – Unia Oświęcim 4:5 d. (2:2, 1:1, 1:2, d. 0:1)
0:1 – Damian Piotrowicz – Jerzy Gabryś, Lubomir Vosatko (01:03),
1:1 – Michał Kalinowski – Tomasz Pastryk (01:19),
2:1 – Matej Cunik – Filip Stoklasa, Łukasz Krzemień (02:43),
2:2 – Peter Tabaček – Jerzy Gabryś (08:43, 5/4),
2:3 – Wojciech Wojtarowicz – Peter Bezuška, Jan Daneček (27:27, 5/4)
3:3 – Alexander Uryga – Filip Stoklasa, Łukasz Krzemień (30:16)
4:3 – Tomasz Kozłowski – Łukasz Krzemień (45:50),
4:4 – Adrian Kowalówka – Wojciech Wojtarowicz, Jan Daneček (48:19),
4:5 – Sebastian Kowalówka – Peter Tabeček, Peter Bezuška (64:25)

Sędziowie: Włodzimierz Marczuk – Wojciech Moszczyński, Sławomir Szachniewicz
Minuty karne: 12 – 6
TMH Polonia Bytom: Filip Landsman – Sebastian Owczarek, David Turon; Tomasz Kozłowski, Łukasz Krzemień, Filip Stoklasa – Matej Cunik, Michał Działo; Błażej Salamon, Alexander Uryga, Mateusz Danieluk – Tomasz Pastryk, Kamil Falkenhagen; Michał Kalinowski, Marcin Frączek, Jakub Jaworski – Bartłomiej Stępień, Sebastian Kłaczyński; Kamil Sikora, Piotr Bajon
Trener: Mariusz Kieca
KS Unia Oświęcim: Michal Fikrt – Adrian Kowalówka, Peter Bezuska; Wojciech Wojtarowicz, Jan Danecek, Sebastian Kowalówka – Lubomir Vosatko, Jerzy Gabryś; Damian Piotrowicz, Peter Tabacek, Radim Haas – Mateusz Gębczyk, Jakub Saur; Dariusz Wanat, Adam Rufer, Kamil Paszek – Sebastian Iwaniak, Marcel Hatłas; Martin Kasperlik, Jakub Krzak, Ondrej Kasperlik
Trener: Jiri Sejba
post

Kolejny dreszczowiec bytomian zakończony happy endem!

W ramach 18 kolejki Polskiej Hokej Ligi, na tafli w Bytomiu, doszło do spotkania miejscowej Polonii z zawodnikami z Opola. Ostatnie starcie w Opolu, po dogrywce, zakończyło się pozytywnie dla tych drugich. Orlik mógł się wydawać faworytem patrząc na układ tabeli, jednak sport już wiele razy nam pokazał, że nie należy dzielić skóry na niedźwiedziu. Continue reading

post

Polonia rozwiązuje kontrakt z trenerem!

Wczoraj zarówno do nas, jak i do kibiców hokeja w całej Polsce dotarła informacja, że TMH Polonia Bytom rozwiązała kontrakt z trenerem Tomaszem Demkowiczem, który od lipca 2016 roku prowadził drużynę z Bytomia. Pod jego wodzą bytomianie sezon temu zdobyli brązowy medal, a cały sezon osiągali zaskakująco wysokie wyniki. Po niekorzystnym początku sezonu 2017/2018, zespół Polonii zajmuje dopiero dziesiątą lokatę z dorobkiem jedynie 7 punktów po 10 kolejkach. Za swoimi plecami mają jedynie SMS z Katowic.

Oto oświadczenie TMH Polonia Bytom:

Nowym trenerem niebiesko-czerwonych ma zająć Mariusz Kieca, któremu asystował będzie Andrzej Secemski.

post

Piątek trzynastego pechowy dla Polonii Bytom

Piątkowe spotkanie, zakończone wynikiem 3:8 dla zawodników z Katowic, to już 7 z kolei porażka bytomian. Drużyna Polonii od dłuższego czasu boryka się nie tylko z kłopotami kadrowymi czy finansowymi. Wiąże się z tym również brak skuteczności w ligowych spotkaniach, czego skutkiem jest 10 pozycja w tabeli z dorobkiem jedynie 7 punktów. Przypominamy, że w ostatnim czasie szeregi zespołu z Pułaskiego opuścili: doświadczony bramkarz Ondrej Raszka oraz Roman Malinik. Spotkanie z Katowicami miało odwrócić losy klubu i pomóc mu wrócić na właściwe tory, jednak nawet to się nie udało.

Pierwsza tercja była bardzo wyrównana, z minimalnym wskazaniem na bytomian, którzy grali bardzo otwarty i przemyślany hokej. Tuż po rozpoczęciu meczu złamania obojczyka z przemieszczeniem, po uderzeniu w bandę, nabawił się młody Kamil Filip, jednak sędzia nie dopatrzył się tutaj nieprawidłowości. Wynik spotkania otworzyła bramka strzelona przez Błażeja Salamona w 8 minucie spotkania. Długo nie trzeba było czekać na odpowiedź, bo niedługo później to Dariusz Gruszka obił słupek bramki gospodarzy, jednak bezskutecznie. Swoją szansę zmarnował także Łukasz Krzemień, który najeżdzał na bramkę, jednak zamiast oddania strzału, zdecydował się na podanie do kolegi. W 15 minucie, po rozpoczęciu kary Davida Turonia, katowiczanom udało się doprowadzić do wyrównania. Na listę strzelców wpisał się Cakajik, któremu asystował Rothla i Grof.

Druga odsłona spotkania była całkowitym przeciwieństwem pierwszej, mimo to, że to po raz kolejny bytomianie wyszli na prowadzenie. Udało się to dzięki pięknej bramce Jakuba Jaworskiego, który minął zawodnika z Katowic i pewnym strzałem pokonał Kamila Kosowskiego. I na tym koniec podobieństw między obiema tercjami, ponieważ ta zdecydowanie należała do zespołu Tauron KH GKS Katowice. Już 3 minuty później zamieszanie pod bramką Landsmana wykorzystał Grof, który strzałem z linii bramkowej pokonał bytomskiego golkipera. Na kolejną bramkę kibice przy Pułaskiego musieli czekać kolejne trzy minuty, strzał podnoszący wynik na 2:3 oddał Andrej Themar. Bytomianie nie mogli jednak narzekać na brak szans na wyrównanie wyniku spotkania. Przez 120 sekund grali w podwójnej przewadze, jednak obrona katowiczan nie dała się zaskoczyć, a bramkę tuż po skończonym osłabieniu zdobył… Patryk Wronka.

Trzecia tercja to przysłowiowy gwóźdź do trumny bytomian. Kibice nie mogli narzekać na brak wrażeń, zawodnicy uraczyli ich bowiem aż 5 bramkami, jednak tylko jedna z nich była autorstwa ich drużyny. Już na początku swoją przewagę wykorzystali przyjezdni, którzy za sprawą strzału Grofa podwyższyli prowadzenie na 2:5. Niedługo później, bo już w 52 minucie na listę strzelców dopisał się Oskar Krawczyk, co wymusiło na bytomianach zmianę na pozycji bramkarza. Filipa Landsmana zastąpił Tomasz Zdanowicz. Nie przyniosło to jednak oczekiwanego rezultatu, ponieważ 3 minuty później Patryk Wronka, po podaniu od Tomasza Malasińskiego, wpakował krążek z bliskiej odległości nie dając szans Zdanowiczowi. Honorową bramkę dla bytomian w tej tercji zdobył, po raz kolejny, tegoroczny nabytek z Katowic, Jakub Jaworski. Nie zmieniło to jednak wyniku spotkania, a kropkę nad „i” postawił po raz kolejny Themar podwyższając prowadzenie gości na 3:8, tym samym kończąc widowisko w „Stodole”.

TMH Polonia Bytom – Tauron KH GKS Katowice 3:8 (1:1, 1:3, 1:4)

1:0 – Błażej Salamon – David Turoň, Jakub Jaworski (07:43)
1:1 – Martin Čakajík – Jesse Rohtla, Jakub Grof (14:50, 5/4)
2:1 – Jakub Jaworski – Błażej Salamon, David Turoň (25:22)
2:2 – Jakub Grof – Jesse Rohtla, Andrej Themár (28:12)
2:3 – Andrej Themár – Mikołaj Łopuski, Jesse Rohtla (31:05)
2:4 – Patryk Wronka – Tomasz Malasiński, Oskar Krawczyk (36:54)
2:5 – Jakub Grof – Martin Čakajík, Jesse Rohtla (49:28, 5/3)
2:6 – Oskar Krawczyk – Dawid Majoch, Jakub Wanacki (52:51)
2:7 – Patryk Wronka – Tomasz Malasiński, Dariusz Gruszka (55:30)
3:7 – Jakub Jaworski – Błażej Salamon, Matej Cunik (57:25)
3:8 – Andrej Themár – Mikołaj Łopuski, Martin Cakajík (58:18)

Sędziowali: Michał Baca – Grzegorz Cudek, Rafał Noworyta

Minuty karne: 55 (5+20 dla Stoklasy za walkę na pięści oraz 20 minut za wtargnięcie oficjeli na lód) – 39 ( 5+20 dla Strzyżowskiego za walkę na pięści oraz 4 minuty kary technicznej)

Widzów: 420

TMH Polonia: Filip Landsman (od 52:51 Tomasz Zdanowicz) – Matej Cunik, Michał Działo;  Richard Bordowski , Łukasz Krzemień,Filip Stoklasa – Kamil Falkenhagen,David Turoň ; Błażej Salamon, Jakub Jaworski, Mateusz Danieluk – Tomasz Pastryk , Bartłomiej Stępień; Tomasz Kozłowski, Marcin Frączek, Michał Kalinowski –  Sebastian Owczarek; Sebastian Kłaczyński, Kamil Filip, Łukasz Dybaś, Szymon Mularczyk.

Tauron KH GKS: Kamil Kosowski (Studziński n/g) -Jakub Wanacki, Martin Čakajík ; Tomasz Malasiński, Jesse Rothla, Marek Strzyżowski – Jakub Grof, Lukas Martinka; Dariusz Gruszka, Patryk Wronka, Tomasz Malasiński – Bogusław Rąpała, Arkadiusz Nowak; Bartosz Fraszko, Radosław Sawicki, Andrej Themar – Mateusz Zieliński; Dominik Nahunko, Dawid Majoch, Oskar Krawczyk.