post

Startują XVI Mistrzostwa Polski Amatorów!

Od 6 do 9 kwietnia hokejową stolicą Polski będzie nie Kraków czy Tychy, a… Białystok! To właśnie w tym mieście rozgrywany będzie 16 turniej o mistrzostwo Polski amatorów. W turnieju I dywizji weźmie udział 16 drużyn.

Mistrzostwa Polski Amatorow w hokeju na lodzie, Bialystok 2017, 16 MPA - plakat

W dniach 6-9 kwietnia 2017 r. na białostockim lodowisku BOSiR przy ul. 11 listopada odbędzie się 16 edycja Mistrzostw Polski Amatorów w hokeju na lodzie dywizji I (MPA 16). W turnieju weźmie udział 16 drużyn z całej Polski z gospodarzem Husarią Białystok na czele. Zespoły podzielone na cztery grupy powalczą o awans do fazy pucharowej oraz zwycięstwo w turnieju. Mistrzostwa odbywają się pod patronatem Polskiego Związku Hokeja na Lodzie (PZHL) i są okazją do zaprezentowania swoich umiejętności przez zawodników, którzy z różnych, często pozasportowych przyczyn, nie mogli zająć się hokejem na lodzie w pełni profesjonalnie. Należy wspomnieć, że będzie to drugi występ białostockich hokeistów na imprezie tej rangi. W zeszłym, debiutanckim sezonie podopieczni trenera Dana Cherry’ego zdołali utrzymać się w najwyższej klasie rozgrywkowej i w tym sezonie bogatsi o doświadczenie powalczą o awans z grupy, który wydaje się być realnym celem. Organizatorem mistrzostw jest Stowarzyszenie Sportowe „Białostocki Krążek” przy wsparciu Miasta Białystok oraz prywatnych sponsorów. Wszystkich zainteresowanych szybką, drużynową, sportową rywalizacją zapraszamy do wzięcia udziału w tym wydarzeniu. Wstęp na wszystkie mecze jest bezpłatny.

Więcej szczegółów można dowiedzieć się odwiedzając oficjalny profil facebook tego wydarzenia.


Realizacja: Krzysztof Kiziewicz
Asystent: emzet
Sound design: Szymon Esdwa

post

V Oficjalny Turniej Hokeja na lodzie w Skarżysku-Kamiennej już w sobotę!

 

Już w najbliższa niedzielę na skarżyskim lodowisku im. Mieczysława Filipowskiego dojdzie do kolejnej – piątej już – edycji turnieju hokejowego. W wydarzeniu wezmą udział cztery ekipy: Skarżyski Klub Hokejowy Pirates, Kadra M Warszawa, Legion HKS oraz Hockey Team Łódź. Zespoły rozegrają mecz na zasadzie „każdy z każdym”. Pojedyncze spotkanie będzie składało się z dwóch połów po 20 minut.

Rozpoczęcie turnieju zaplanowano na godzinę 9:00.

V Oficjalny Turniej Hokeja na Lodzie w Skarżysku-Kamiennej – dołącz do wydarzenia na Facebooku!

V Oficjalny Turniej Hokeja na Lodzie w Skarzysku-Kamiennej - oficjalny plakat

post

BKS poza podium II ligi

Nie udało się hokeistom Budowlanego Klubu Sportowego awansować do finału grupy północnej II ligi. W półfinale rozgrywek lepszy okazał się Hokej Poznań. Ze złotych medali cieszyli się jednak zawodnicy Mad Dogs Sopot.

W ostatni weekend rozgrywki zakończyła grupa północna II ligi. Z powodu zmian w formule rozgrywania play-off o awansie do finału decydował tylko jeden mecz. Rywalem bydgoszczan była ekipa Hokej Poznań. Hokeiści reprezentujący stolicę Wielkopolski od początku sezonu uchodzili za faworyta rozgrywek, co potwierdzili wygrywając sezon zasadniczy.

Hokeiści BKS do półfinałowego pojedynku przystąpili w lekko osłabionym składzie. Trener Ziankou nie mógł skorzystać z kilku podstawowych zawodników, którzy mieli spory udział w ostatnich zwycięstwach. Kadrowe braki bydgoszczanie próbowali nadrobić ambicją i zadziornością, które prezentowali od początku spotkania.

Mecz rozpoczął się od bramki dla BKS. Jej autorem był Jakub Puchalski. Mimo to przewaga rywali z Poznania była widoczna od początku spotkania, dzięki czemu odpowiedzieli oni 4 trafieniami jeszcze w I tercji. II część gry znowu rozpoczęła się szczęśliwie dla bydgoszczan. Wykorzystali oni grę w przewadze i po dwóch bramkach Dawida Zembrzuskiego zdołali doprowadzić do wyniku 3:4. Gdy wydawało się, że BKS pójdzie za ciosem kolejne dwie bramki do swojego dorobku dorzucili poznanianie i po II tercjach prowadzili 6:3. Na początku ostatniej części gry rzut karny obronił bramkarz BKS Igor Tomczyk. W kolejnej sytuacji gracze z Wielkopolski już się jednak nie pomylili i tak naprawdę skończyli marzenia bydgoszczan o grze w finale. Ostatecznie mecz zakończył się zwycięstwem Hokej Poznań 10:3.

W drugim półfinale Mad Dogs Sopot niespodziewanie wygrali w Łodzi z tamtejszym ŁKH 9:3. Finał grupy północnej II ligi odbył się już następnego dnia (niedziela) w Poznaniu. Hokeiści z Trójmiasta potwierdzili w nim swoją wysoką formę na finiszu rozgrywek i sprawili kolejną niespodziankę pokonując Hokej Poznań 7:2. Trzecie miejsce przypadło ŁKH Łódź (wyższe miejsce niż BKS po sezonie zasadniczym). Bydgoszczanie ostatecznie zakończyli sezon na czwartym miejscu. Bez wątpienia jest sukces odradzającego się w Bydgoszczy hokeja.

Amatorzy BKS Bydgoszcz

Źródło – BKS

post

BKS gra o finał!

Rozgrywki grupy północnej II ligi wchodzą w decydującą fazę. Już w ten weekend dowiemy się kto zagra w finale. Być może poznamy również mistrza sezonu 2015/2016. W walce o to miano wciąż liczą się hokeiści Budowlanego Klubu Sportowego.

Niestety formuła rozgrywania fazy play-off w ostatniej chwili uległa zmianie. Zarządzający rozgrywkami Wielkopolsko-Dolnośląski Okręgowy Związek Hokeja na Lodzie, powołując się na problemy z terminami, zdecydował, że finalistów oraz zwycięzcę ligi wyłonią pojedyncze mecze. Półfinałowe pojedynki odbędą się na lodowiskach drużyn, które po sezonie zasadniczym uplasowały się wyżej niż ich rywale. W Łodzi tamtejsze ŁKH zmierzy się zatem z ekipą Mad Dogs Sopot, a w Poznaniu o miejsce w finale powalczą hokeiści BKS. Oba spotkania odbędą się w najbliższą sobotę. Jeżeli bydgoszczanom uda się wygrać w stolicy Wielkopolski, to o końcowy tryumf w sezonie 2015/2016 zagrają już następnego dnia w Toruniu (o ile rywalizację w drugiej parze wygra zespół Mad Dogs Sopot) lub 9 kwietnia w Łodzi (jeżeli drugi półfinał wygrają hokeiści ŁKH).

Jak trudne zadanie czeka ekipę BKS nikogo nie trzeba przekonywać. Hokej Poznań to najlepsza drużyna sezonu zasadniczego, która od początku rozgrywek uchodzi za ich faworyta. W swoich szeregach ma najlepszych zawodników do niedawna reprezentujących wszystkie poznańskie drużyny. Ponad po wycofaniu się z rozgrywek ekipy Żółwi Piła wzmocniona została kilkoma graczami z Torunia, którzy mimo swojego młodego wieku mają doświadczenie w rywalizacji na wyższym szczeblu rozgrywek i bez wątpienia należą do czołowych graczy ligi. Całość uzupełniają gracze zagraniczni z krajów, w których poziom hokeja jest znacznie wyższy niż w Polsce. Drużynę prowadzi natomiast były reprezentant kraju, pochodzący z Bydgoszczy – Tomasz Proszkiewicz.

Udział hokeistów BKS w tej fazie rozgrywek to z pewnością niespodzianka. Początek sezonu bowiem nie wskazywał, że bydgoszczanie mogą ostatecznie znaleźć się w strefie medalowej. Dzięki dokonanym w połowie sezonu zmianom i rozszerzeniu składu o kilku wartościowych zawodników BKS wygrał aż 5 spotkań z rzędu i rzutem na taśmę awansował do fazy play-off. Miejsce w pierwszej czwórce to z pewnością sukces odradzającego się w mieście nad Brdą hokeja, jednak nikt w bydgoskiej drużynie nie zamierza spocząć na laurach. I choć skład BKS na półfinałowy mecz nie będzie optymalny, a faworytem rywalizacji o miejsce w finale są poznanianie, to w sobotę można się spodziewać walki o każdy centymetr lodowiska. W sezonie zasadniczym hokeiści ze stolicy Wielkopolski dwukrotnie zdeklasowali bydgoszczan, jednak od tego czasu w BKS zaszły personalne zmiany, a drużyna udowodniła, że jest w stanie rywalizować z najlepszymi ekipami w lidze.

Półfinałowe spotkanie odbędzie się w najbliższą sobotę (2 kwietnia) na lodowisku „Chwiałka” w Poznaniu. Początek o godz. 19. Serdecznie zapraszamy!

BKS Hokej

Źródło – bkshokej.pl

post

Play-Offy ALH: Remis na Tor Torze

W środę mecz hokejowy w ramach Amatorskiej Ligi Hokeja w Toruniu pomiędzy HC Davos,a drużyną Auto-Mar zakończył się wynikiem 4:4.

Początek meczu zaskoczył drużynę prowadzoną przez Przemysława Bomastka, gdyż jego zespół po kilku minutach przegrywał 0:2. Po paru zmianach „Davosom” udało się doprowadzić do remisu co wlało w ich serca więcej optymizmu. Co raz częściej dochodziło do sytuacji strzeleckich, a temperatura na zapasowej tafli Tor Toru była z każdą chwilą o kilka stopni wyższa. Mecz prowadzony był w bardzo szybkim tempie, a sędziowie często pozwalali na ostrzejszą grę, chociaż można było niektóre sytuacje odebrać jako celowe faule. Jedną z nich był atak na Mateusza Barańskiego, który został zatrzymany w dość kontrowersyjny sposób. Z uwagi na fakt, iż były to ostatnie chwile spotkania, wysłanie na ławkę kar zawodnika drużyny Auto-Mar mogło zaowocować bramką dla HC Davos. Mecz zakończył się wynikiem remisowym, a sobotni rewanż pomiędzy tymi drużynami rozstrzygnie ostatecznie kto zakończy zmagania w sezonie 2015/16 na 5 miejscu ALH.

981152_1097077586980390_7161610078491225326_o 12378086_1097077516980397_5211600117546523158_o 12901416_1097077306980418_1914721834154079977_o 12901451_1097077360313746_7081236798926516059_o 12916890_1097077396980409_4458190835535063621_o

Źródło – Krzysztof Baran

post

Zapraszamy na decydujące starcie Davos Toruń

Za drużyną Davos Toruń 26 spotkań ligowych w ramach Amatorskiej Ligi Hokeja w Toruniu, a przed nimi już tylko dwa starcia i to najważniejsze w całym sezonie hokejowym. Sezon zasadniczy drużyna zakończyła na piątym miejscu i właśnie o tą pozycję będą walczyć hokeiści w finałowej rundzie Play-Off. Przeciwnikiem będzie drużyna Automaru.

W pierwszej części sezonu mecze pomiędzy tymi drużynami były bardzo wyrównane. Zwycięstwo drużyny Davos Toruń 4:1 w pierwszym spotkaniu oraz porażka 1:4 w rewanżu. Zatem zapowiada się niezwykle zaciętą walka do ostatnich sekund meczu.

Przez cały sezon hokeiści mogli liczyć na wspaniałych kibiców i mają nadzieję, że w decydującej części sezonu również nie zawiodą!

Zawodnicy liczą na obecność kibiców w środę o godzinie 21:00 na pierwszym spotkaniu a także na rewanżu, w dniu finałów w sobotę o godzinie 17:00.

Pamiętajcie, że Davosy nigdy nie odpuszczają!

Zapraszamy do dołączenia do wydarzenia na FB

Davos Toruń

Źródło – Davos Toruń

post

Hokeiści ADH Białystok wzięli udział w przedszkoliadzie

Wczoraj (24.03) hokeiści ADH Białystok wzięli udział w kolejnej edycji Przedszkoliady. Jest to wydarzenie mające na celu zachęcić dzieci do większej aktywności fizycznej poprzez uprawianie sportu. Jak zwykle dzieci miały mnóstwo frajdy w przymierzaniu sprzętu hokejowego oraz odbijaniu piłeczki kijami. Zawodnicy mają nadzieję, że nie ostatni raz uczestniczyli w tym przedsięwzięciu.

993083_792216964247490_4953132497395593547_n

12592591_792217217580798_8525783205585804093_n 12049659_792217174247469_125959323609923117_n

Źródło – ADH Białystok

post

Blisko szczęścia

13 marca 2016 roku na białostockim obiekcie odbył się finałowy turniej Północno-Wschodniej Dywizji II Ligi Hokeja Na Lodzie. W zmaganiach rywalizowały drużyny ADH Białystok, LHT Lublin, Masters Giżycko oraz STH Siedlce. Wszystkie cztery ekipy miały o co walczyć – sprawa medali była kwestią otwartą. Ostatecznie nie doszło do przetasowań w tabeli i kolejność pozostała bez zmian. Mistrzostwo zdobyła drużyna LHT Lublin, drugie miejsce zajęła ADH Białystok, a na najniższym stopniu podium zameldowali się hokeiści Masters Giżycko. Poniżej krótki opis wydarzenia.

ADH Białystok – STH Siedlce

Finał ligi rozpoczął się od naszego spotkania z drużyną STH Siedlce. Przed meczem każdy miał świadomość, że trzeba wygrać, najlepiej jak największą różnicą bramek. Początek spotkania był dosyć niemrawy, okazje do zdobycia bramki miały obydwie drużyny, ale nic nie chciało wpaść. Wreszcie w 9 minucie spotkania wynik otworzył Henrik Carlson, a przy bramce asystował mu Adam Wojciula. Takim wynikiem skończyła się też pierwsza tercja spotkania. W drugiej tercji rozwiązał się worek z bramkami. ADH trafiło trzykrotnie, goście odpowiedzieli dwoma golami. Dla naszej drużyny kolejne dwie bramki dorzucił Henrik, a jedną Mateusz Jasiński. Niepotrzebnie na prowokacje ze strony rywali zareagował Gabriel Zimnoch, który w 38 minucie otrzymał karę meczu za niesportowe zachowanie. W trzeciej odsłonie meczu ADH udało się strzelić 2 bramki (gole Wojciuli i Soszki), zawodnicy z Siedlec trafili jeden raz. Mecz zakończył się wynikiem 6:3. Cel jakim były 3 punkty został osiągnięty, ale brakowało odrobinę większej skuteczności w ataku i koncentracji w obronie. Goście od samego początku nastawieni byli na przeszkadzanie, często w dość bezpardonowy i chamski sposób. Świadczy o tym dwanaście kar dwuminutowych, które otrzymywali często ci sami zawodnicy. Pod koniec meczu doszło do małego pojedynku bokserskiego pomiędzy Piotrem Wojciechowskim z STH oraz Henrikiem Carlsonem z ADH. Górą w tym starciu był nasz zawodnik, który dał nauczkę wyraźnie niezainteresowanemu tego dnia grą w hokeja Wojciechowskiemu. Przed możliwą kontuzją zawodnika Siedlec uratował sędzia. Obydwaj gracze dostali oczywiście kary meczu i nie mogli już uczestniczyć w końcówce spotkania.

Źródło: Trzecie Oko

LHT Lublin – Masters Giżycko

Chyba tylko najwięksi optymiści myśleli, że drużynie Mastersów uda się urwać punkty liderom tabeli z Lublina. Co prawda początek spotkania był dosyć zaskakujący i w pierwszych minutach drużyna z Giżycka miała kilka dobrych okazji do objęcia prowadzenia, ale w miarę przebiegu meczu zawodnicy LHT zaczęli przejmować inicjatywę. W 5 minucie po nonszalanckim zagraniu Vladimíra Búřila pod własną bramką, krążek przejął Andrzej Krupop i natychmiast strzelił obok nieprzygotowanego do interwencji bramkarza z Giżycka. Strata gola w tak bezsensowny sposób nie podziałała zbyt motywująco na giżycczan i w pierwszej tercji dali sobie strzelić jeszcze 3 bramki. W drugiej odsłonie drużynie Masters udało się przez 13 minut nie stracić bramki. Piątą bramkę stracili grając w osłabieniu, a szóstą drużyna z Lublina dołożyła kilka minut później. Trzecia tercja to mądra i spokojna gra drużyny LHT Lublin, która systematycznie powiększała przewagę bramkową, oraz „obrona Częstochowy” drużyny Masters Giżycko przerywana chaotycznymi atakami. Po jednym z takich kontrataków udało się wreszcie zawodnikom z Giżycka strzelić bramkę honorową, której strzelcem był Paweł Galiński. Drużynę z Giżycka pogrążył Artem Letiuk, który dołożył jeszcze 2 bramki dla LHT, w tym ostatnią na 2 sekundy przed końcem spotkania. Wynik 10:1 stawiał ADH Białystok w bardzo trudnej sytuacji, a drużynie Masters Giżycko pozostał najważniejszy mecz sezonu z STH Siedlce, którego stawką był brązowy medal.

Źródło: Trzecie Oko

Masters Giżycko – STH Siedlce

Najważniejszy mecz dla układu środkowej części tabeli. Przed spotkaniem różnica punktowa pomiędzy STH, a Masters wynosiła 3 oczka. Zwycięstwo wystarczyło drużynie STH do zrównania się liczbą punktów i zajęcia 3 miejsca, dzięki lepszemu bilansowi bramkowemu. Tak się jednak nie stało. Zawodnicy Masters Giżycko są istnym fenomenem tego sezonu. Same rozmiary porażek z ADH, czy LHT mogą demotywować, ale nie w przypadku hokeistów z Giżycka. Po klęsce z LHT przyszło im zagrać bez możliwości odpoczynku z drużyną STH. Po 3 minutach pierwszej tercji prowadzili już 2:0, jakby miał to być zwyczajny spacerek na drodze do brązowego medalu. Hokeiści STH przynajmniej na początku meczu nie stracili głowy, nie faulowali w bezmyślny sposób i dzięki temu w 7 minucie udało im się zdobyć bramkę kontaktową. Niestety potem nastąpiła seria czterech kar dwuminutowych, które trzykrotnie odsiadywał grający z numerem 13 Jacek Mroczek. On i jego kolega z drużyny Piotr Wojciechowski mieli tego dnia wyraźne problemy z utrzymaniem nerwów na wodzy. W drugiej tercji skuteczna gra w ataku zaowocowała kolejnymi trzema golami dla drużyny Masters i w zasadzie nikt już nie spodziewał się, że w ciągu ostatnich 20 minut zawodnicy siedleckiej drużyny dostaną olśnienia i zaczną strzelać bramki. Trzecia tercja to pełna kontrola nad sytuacją na lodzie zawodników z Giżycka. W 56 minucie za kwestionowanie decyzji sędziego po kolejnym nieprzepisowym zagraniu karę meczu otrzymał Mroczek. Ostatnim pozytywnym akcentem zespołu z Siedlec była bramka zdobyta w podwójnym osłabieniu, którą w 59 minucie strzelił Księżopolski. Masters Giżycko wygrała 5:2 i zasłużenie zdobyła brązowy medal.

Źródło: Trzecie Oko

ADH Białystok – LHT Lublin

Na to spotkanie wszyscy czekaliśmy przez cały sezon. Dwa ostatnie mecze z LHT o punkty przegraliśmy. Chęć rewanżu za zeszłoroczną porażkę na własnym obiekcie, za pechowy mecz w Lublinie w grudniu zeszłego roku oraz przede wszystkim cel, jakim było zdobycie mistrzostwa ligowego sprawiały, że do tego meczu podeszliśmy zmobilizowani i bojowo nastawieni. Aby myśleć o mistrzostwie potrzebowaliśmy zwycięstwa różnicą aż 5 bramek. Zadanie niezwykle trudne biorąc pod uwagę formę LHT w obecnym sezonie. Nikt jednak nie złożył broni już przed pierwszym gwizdkiem. Każdy człowiek wie, jak sport potrafi być nieprzewidywalny. Tym bardziej hokej na lodzie, gdzie czasem 2-3 bramki przewagi wcale nie muszą oznaczać pewnego zwycięstwa. Mecz rozpoczął się niefortunnie, bo już w piątej minucie przeciwnik objął prowadzenie. Krzysztofa Gutkowskiego zaskakującym strzałem z ostrego kąta tuż pod poprzeczkę pokonał Mateusz Szymczyk. Na szczęście stracona bramka nie podziałała na naszą drużynę deprymująco i już w w 7 minucie Stefan Soszka w zamieszaniu pod bramką doprowadził do wyrównania. Pierwsza tercja zakończyła się remisem 1:1 po bardzo wyrównanej grze. Drugą część spotkania zaczęliśmy bardzo dobrze, bo już w 2 minucie bramkę zdobył Błażej Zimnoch. Nie zwalnialiśmy tempa i dalej atakowaliśmy LHT, które również miało swoje okazje na zdobycie gola. W 29 minucie meczu Henrik Carlson podwyższył na 3:1, a niespełna cztery minuty później asystował przy golu Adama Wojciuli. Było już 4:1 dla ADH i wciąż mnóstwo czasu do końca spotkania. Kibice chyba uwierzyli, że te dwie bramki będą tylko kwestią upływu czasu. Niestety tak się nie stało, drużyna LHT pokazała swoją klasę i zdołała odpowiedzieć bramką na 4:2 przed końcem drugiej tercji – strzelcem był nie kto inny, jak najlepszy zawodnik z Lublina, Artem Leciuk. W trzeciej tercji tempo spotkania odrobinę spadło, obie drużyny wciąż atakowały bramkę przeciwnika, ale bez skutku. Czas działał na naszą niekorzyść, pomimo kilku dogodnych sytuacji, nie udawało się strzelić kolejnej bramki. W 55 minucie rozmiary porażki zmniejszył Artem Leciuk i stało się jasne, że drużyna z Lublina wywalczy tytuł mistrza II Ligi w dywizji północno-wschodniej. Do końca meczu wynik nie uległ zmianie. Udało się przerwać niekorzystną passę w spotkaniach przeciwko LHT, ale do triumfu w lidze zabrakło nam 4 bramek. Bez wątpienia był to najlepszy mecz w sezonie, kibice mieli okazję zobaczyć hokej na naprawdę fajnym poziomie. Dziękujemy drużynie z Lublina za wspaniałe widowisko.

Źródło: Trzecie Oko

Liga dobiegła końca, nadszedł czas podsumowań. W tym miejscu należą się podziękowania dla wszystkich drużyn biorących udział w rozgrywkach. Wspólnymi siłami udało się w północno-wschodniej części Polski zapoczątkować proces popularyzacji i profesjonalizacji hokeja na lodzie. Był to pierwszy sezon ligowy pod patronatem PZHL i nie było to łatwe do zrealizowania przedsięwzięcie. Każda drużyna musiała spełnić odpowiednie wymogi formalne oraz organizacyjne. Z roku na rok sportowy poziom rozgrywek w naszym regionie bez wątpienia się podnosi. Drużyny, które jeszcze kilka lat temu grywały sobie po godzinach w hokeja, w obecnej chwili organizują turnieje ligowe na własnych obiektach treningowych, a także myślą o rozwoju, którego wyznacznikiem jest na pewno budowa i szkolenie perspektywicznej kadry juniorskiej. To, w jakim miejscu znajduje się obecnie północno-wschodni hokej pokaże turniej w Oświęcimiu, który odbędzie się w połowie kwietnia. Spotkają się tam zwycięzcy wszystkich trzech dywizji II Ligi – północnej, północno-wschodniej oraz południowej. Reprezentant naszego regionu, czyli LHT będzie miał szansę udowodnić ludziom w kraju, że na terenie bez tradycji hokejowych też można stworzyć solidne podwaliny do uprawiania tej dyscypliny sportu na odpowiednio wysokim poziomie. Drużyny LHT i ADH bez wątpienia prezentują zbliżony poziom umiejętności i stanowią o sile dywizji. Drugi rok z rzędu obie ekipy zacięcie walczyły do samego końca o mistrzostwo deklasując pozostałych rywali. Trzecia w stawce drużyna Masters Giżycko zasłużenie zdobyła brąz. Od kilku lat widać systematyczny wzrost poziomu, jaki prezentują hokeiści z Warmii i Mazur. Pewne zwycięstwa z bezpośrednim rywalem o podium, drużyną STH Siedlce są na pewno budujące i dodadzą wiatru w żagle Danielowi Rockiemu i spółce. Czwarte w stawce STH Siedlce bez wątpienia rozczarowało. Zupełnie nieudany okres przygotowawczy ze względu na późne oddanie do użytku po przerwie letniej siedleckiego lodowiska oraz braki kadrowe miały chyba decydujący wpływ na słaby występ w tym sezonie. Nie należy jednak przekreślać szans tej drużyny w przyszłości ze względu na młodzież, która już niedługo zacznie stanowić o sile STH. Ostatnia drużyna w tabeli, czyli Orły Warszawa powinna popracować w okresie letnim, bo pomimo wysokich porażek we wszystkich spotkaniach, widać było okresy obiecującej gry. Po odpowiednim przygotowaniu przed sezonem Orły powinny prezentować się na lodzie zdecydowanie lepiej.

Ligowe podium: 1. LHT Lublin, 2. ADH Białystok, 3. Masters Giżycko

Źródło: Trzecie Oko

Wszystkim kibicom oraz osobom zaangażowanym w działalność klubu należą się serdeczne podziękowania. Zmagania ligowe dobiegły końca, ale mamy przed sobą jeszcze jedną ważną imprezę, jaką będzie turniej Mistrzostw Polski Amatorów I dywizji. Do Bytomia jako beniaminek pojedziemy już za miesiąc, więcej szczegółów o tym wydarzeniu pojawi się później.

Wyniki VI Turnieju północno-wschodniego okręgu II Ligi PZHL (Białystok, 13.03.2016r):

  • ADH Białystok – STH Siedlce 6:3 (1:0, 3:2, 2:1)
  • LHT Lublin – Masters Giżycko 10:1 (4:0, 2:0, 4:1)
  • Masters Giżycko – STH Siedlce 5:2 (2:1, 3:0, 0:1)
  • ADH Białystok – LHT Lublin 4:3 (1:1, 3:1, 0:1)

Końcowa tabela rozgrywek:

Wyróżnienia:

  • nagroda Fair Play – Orły Warszawa
  • MVP Ligi – Henrik Carlson (ADH, 33 pkt)
  • Król strzelców – Henrik Carlson (ADH, 24 bramki)
  • Najlepszy bramkarz ligi – Krzysztof Gutkowski (ADH)

I Miejsce – LHT Lublin

Źródło: Trzecie Oko

II Miejsce – ADH Białystok

Źródło: Trzecie Oko

III Miejsce – Masters Giżycko

Źródło: Trzecie Oko

MVP oraz król strzelców ligi – Henrik Carlson (ADH Białystok, 24 bramki, 9 asyst)

Źródło: Trzecie Oko

Najlepszy bramkarz ligi – Krzysztof Gutkowski (ADH Białystok)

Źródło: Trzecie Oko

 

Źródło – ADH Białystok

post

Zwycięstwo na koniec

Zwycięstwem z Oliwa Hockey Team Gdańsk sezon zasadniczy zakończyli hokeiści Budowlanego Klubu Sportowego. Gospodarze postawili jednak twarde warunki. Teraz bydgoszczanie czekają na rywala, z którym zmierzą się w półfinale rozgrywek.

Zanim zawodnicy Oliwa Hockey Team i BKS skrzyżowali kije jasne już było, że bez względu na wynik bydgoszczanie zajmą 4. miejsce po rundzie zasadniczej. W sobotę bowiem lepsi od gdańszczan okazali się hokeiści Łódzkiego Klubu Hokejowego. I choć niedzielny pojedynek nie miał większego znaczenia dla układu tabeli, żadna z drużyn nie zamierzała odpuszczać.

Mecz lepiej rozpoczęli goście, którzy bramkę otwierającą wynik spotkania zdobyli już w 11. sekundzie. Jej strzelcem był Michał Sochacki. Gospodarze od razu zabrali się do odrabiania strat, jednak bezbłędnie w bramce bydgoszczan spisywał się Igor Tomczyk. Niestety był on bezradny w sytuacji z 18. minuty gdy w zamieszaniu podbramkowym krążek odbity od jednego z bydgoszczan trafił do siatki BKS.

II tercję ponownie lepiej rozpoczęli goście. Bramkarza gospodarzy pokonał Mateusz Barański. Pod koniec tej części gry kolejną bramkę dorzucił Sochcacki i było już 3:1. Jeszcze przed końcową syreną gdańszczanie zdołali jednak zmniejszyć straty po akcji, w której ponownie krążek odbity od gracza BKS znalazł drogę do bydgoskiej bramki.

Na ostatnią tercję obie drużyny wyszły mocno zmobilizowane. W bramce BKS dobrze spisywał się Paweł Rzepiński, który w połowie meczu zmienił Igora Tomczyka. I on jednak nie ustrzegł się błędu, dzięki czemu wyrównującą bramkę strzelili hokeiści Oliwa Hockey Team. Na niespełna 5 minut przed końcem indywidualną akcję przeprowadził Sochacki i strzelając swoją trzecią bramkę w meczu ustalił wynik na 4:3 dla BKS.

Bydgoszczanie zakończyli sezon zasadniczy na 4. miejscu z 7 zwycięstwami i 5 porażkami na koncie. Wiadomo, że w półfinale zmierzą się ze zwycięzcą sezonu zasadniczego. O to miano w bezpośrednim pojedynku zmierzą się Hokej Poznań i ŁKH Łódź.

BKS Bydgoszcz

Źródło – BKS Hokej

post

Sezon zasadniczy na finiszu

Wyjazdowym mecze z Oliwa Hockey Team Gdańsk zakończą sezon zasadniczy hokeiści Budowlanego Klubu Sportowego. Bez względu na jego wynik bydgoszczanie mają już zapewniony udział w półfinale rozgrywek, jednak wciąż walczą o jak najwyższą lokatę przed fazą play-off.

Rozgrywki grupy północnej II ligi wchodzą w decydującą fazę. I choć wiemy już, które zespoły znajdą się w pierwszej czwórce to emocji nie powinno zabraknąć. Wciąż toczy się bowiem walka o jak najwyższe miejsce i rozstawienie przed fazą play-off. BKS Bydgoszcz przy sprzyjających okolicznościach może jeszcze przeskoczyć ŁKH Łódź i awansować z miejsca czwartego na trzecie. Warunkiem jest jednak zdobycie przez łodzian nie więcej niż 2 punktów w 3 ostatnich meczach oraz zwycięstwo BKS w niedzielnym meczu z Oliwa Hockey Team Gdańsk.

Gospodarze tego spotkania zajmują szóste (przedostatnie) miejsce w tabeli. Wygrali jednak 2 ostatnie mecze, w tym jeden dość niespodziewanie z drużyną Hokej Poznań. Wśród gdańszczan prym wiedzie bardzo doświadczony Wiesław Obłoński. Bydgoszczan czeka zatem trudna przeprawa.

Zanim zmierzą się ze sobą hokeiści Oliwa Hockey Team i BKS to w sobotę ekipa z Wybrzeża zagra z ŁKH Łódź. W niedzielę natomiast bezpośrednio przed meczem bydgoszczan łodzianie zmierzą się z Mad Dogs Sopot. Pojedynek ten może wiele wyjaśnić w ligowej tabeli.  Zresztą nie będą to jedyne hokejowe mecze rozgrywane w ten weeknad w hali Olivia. Od piątku do niedzieli kibice z Gdańska będą mieli możliwość obejrzeć aż 8 pojedynków rozgrywanych w ramach: II Ligi, Centralnej Ligi Juniorów, Finału Polskiej Ligi Hokeja Kobiet i Trójmiejskiej Amatorskiej Ligi Hokeja.

Początek meczu Oliwa Hockey Team Gdańsk – BKS Bydgoszcz w niedzielę o 15:30.

BKS Bydgoszcz

Źródło – BKS Bydgoszcz

post

Dopaść lidera

Przed nami ostatnia seria meczy w Północno-Wschodniej Dywizji II Ligi Hokeja. W ostatnim turnieju zaprezentują się 4 z 5 drużyn, które przystąpiły do zmagań w tym sezonie. Rozgrywki zakończyła już drużyna Orłów Warszawa zajmując ostatnie miejsce w tabeli. Pozostałe ekipy już w niedzielę 13.03.2016 na białostockim obiekcie będą z zacięciem rywalizować o miejsca na podium.

Zmagania na lodowisku przy ul. 11 Listopada rozpoczną się o godz. 11, gdzie nasza drużyna podejmie hokeistów STH Siedlce. Aby myśleć o jakiejkolwiek szansie na dogonienie liderującej ekipy z Lublina, trzeba najpierw pokonać STH. W pierwszym białostocko-siedleckim pojedynku tego sezonu, ADH wygrało tylko 2:1. Mecz był rozgrywany na lodowisku w Lublinie i nie należał do łatwych. Drużyna STH grała wtedy dosłownie tydzień po wznowieniu treningów na lodzie i postawiła bardzo zacięty opór. ADH w tamtym meczu odrobinę rozczarowało, ale nikt już nie pamięta tego spotkania, bo cel, jakim były 3 punkty został ostatecznie osiągnięty. Tym razem powinno być zdecydowanie łatwiej, choćby z tego powodu, że ADH najprawdopodobniej zagra w najsilniejszym składzie. Rywale będą musieli się bardzo mocno postarać żeby zatrzymać zdeterminowanych gospodarzy. Poza tym siedlczanie w tym sezonie rozczarowują, zajmując dopiero czwarte miejsce w tabeli ligowej, odnosząc jedynie 2 zwycięstwa z Orłami Warszawa. Drużynie STH pozostaje już tylko walka o brązowy medal z Masters Giżycko, z którymi pod koniec lutego przegrała na własnym obiekcie 1:4, co zostało uznane za niespodziankę. Inny wynik niż wygrana ADH będzie uznany za sensację i przekreśli szanse gospodarzy na mistrzostwo.

W drugim spotkaniu zmierzą się drużyny Masters Giżycko oraz LHT Lublin. Lider tabeli jest w przysłowiowym „gazie” i nic nie zapowiada, by Mastersi mogli przeszkodzić w zdobyciu 3 punktów. Za drużyną z Lublina przemawia jakość, jaką prezentowała na lodzie przez cały sezon. Średnia 8,33 bramek na mecz oraz obecność w pierwszej dziesiątce strzelców ligowych aż 5 zawodników z Lublina powinny wystarczyć na pokonanie giżycczan. Ostatnie spotkanie pomiędzy tymi drużynami na turnieju w Siedlcach zakończyło się pogromem 8:1 na korzyść lublinian i chyba nikt nie spodziewa się, by tym razem było inaczej.

W kolejnym meczu zmierzą się zespoły Masters Giżycko i STH Siedlce. Będzie to niezwykle ważne starcie dla obu drużyn, które walczą ze sobą o brązowy medal. Drużyna Mastersów będzie grać drugi mecz z rzędu zaraz po pojedynku z LHT Lublin, ale wcale nie musi to wpłynąć negatywnie na rezultat meczu z STH. To zdecydowanie najgorszy sezon w wykonaniu siedlczan, którzy po niespodziewanej porażce 1:4 w pierwszym spotkaniu z  Masters, w rewanżu podejdą na pewno z należytym respektem do przeciwnika. Zwycięzca tego meczu będzie prawdopodobnie cieszyć się z trzeciego miejsca w tabeli i brązowego medalu.

Na zakończenie sezonu wisienka na torcie – mecz obecnego wicelidera ADH Białystok z najlepszą ekipą w stawce, LHT Lublin. Niecały rok temu również na białostockim lodowisku obie drużyny kończyły zmagania sezonu 2014/2015. Porażka liderującego wówczas ADH 0:4 pozwoliła zrównać się punktami w tabeli drużynie LHT, ale gorszy bilans bramkowy sprawił, że mistrzostwo zostało w Białymstoku. Tym razem sytuacja jest odwrotna – to LHT uciekło w tabeli, a białostocczanie zmuszeni są dogonić rywala. Nie ulega wątpliwości, że obie drużyny są na ten moment poza sportowym zasięgiem reszty przeciwników i na wygraną w niedzielę będzie miała wpływ dyspozycja dnia. W obu ekipach prym wiodą pozyskani przed sezonem zagraniczni zawodnicy, którzy w znaczący sposób podnieśli poziom sportowy swoich drużyn oraz zwiększyli atrakcyjność całej ligi. W LHT jest nim obecnie trzeci w klasyfikacji kanadyjskiej ligi i zdecydowanie najgroźniejszy zawodnik formacji ataku, Ukrainiec Artem Letiuk, a w ADH student Uniwersytetu Medycznego, szwedzki napastnik Henrik Carlson. Oprócz tego obie drużyny mają po kilku innych zawodników potrafiących skutecznie grać ataku. Jeśli chodzi o stronę defensywną, to ADH i LHT straciły bardzo mało bramek. Dziesięć razy po strzałach rywali kapitulował bramkarz z Lublina, natomiast krążek w siatce ADH lądował siedmiokrotnie. Będzie to zdecydowanie najciekawszy mecz tego sezonu. Nikt nie przewiduje, by obie drużyny w poprzednich spotkaniach tego dnia straciły punkty, więc ten pojedynek najprawdopodobniej zadecyduje o mistrzostwie Północno-Wschodniej Dywizji II Ligi Hokeja na Lodzie.

Przed ADH Białystok stoi nie lada wyzwanie. Najpierw trzeba pokonać niewygodnego rywala, jakim zawsze było STH Siedlce, a potem stawić czoła najlepszemu zespołowi w lidze, który przez cały sezon prezentował się praktycznie bezbłędnie. Drużyna LHT zasłużenie wygrała wszystkie swoje dotychczasowe spotkania, mając jedynie słabsze momenty w starciu z ADH, które i tak wygrało 4:2 po indywidualnych błędach drużyny gości. Tym razem wszyscy w Białymstoku wierzą, że w rewanżu będzie inaczej. Trener Dan Cherry ma tym razem do dyspozycji zdecydowanie mocniejszy skład, niż ten, który grał z LHT w grudniu zeszłego roku. Będzie też kilka godzin na regenerację i odpoczynek po pierwszym meczu. Zawodnicy wiedzą o co grają i przed własną publicznością na swoim lodowisku będą walczyć z poświęceniem o każdy krążek. Jeśli drużyna zagra w ofensywie tak, jak dwa tygodnie temu przeciwko Orłom i Mastersom oraz nie złapie niepotrzebnych kar, to szansa na wygraną będzie realna.
Harmonogram VI Turnieju Północno-Wschodniego Okręgu II Ligi PZHL (Białystok, 13.03.2016r):

  • ADH Białystok – STH Siedlce (godz. 11:00)
  • Masters Giżycko – LHT Lublin (godz. 12:40)
  • Masters Giżycko – STH Siedlce (godz. 14:20)
  • ADH Białystok – LHT Lublin (godz. 16:00)
  • Uroczyste zakończenie (godz. 17:20)

Wstęp na 4 mecze: 10 zł

Aktualna tabela rozgrywek:

2L HNL

 

Źródło – http://www.hokej-bialystok.pl/

post

Drugie miejsce Żubrów

Turniej hokejowy rozgrywany w czeskiej Bystřicy nad Pernštejnem okazał się udany dla Żubrów Kraków. Dzięki dobrej grze w pierwszym dniu turnieju, krakowianie zapewnili sobie awans do meczu finałowego, w którym ponieśli minimalną porażkę z Lvem Praga.

W składzie Żubrów na ten turniej wystąpiło kilku zawodników z zaprzyjaźnionych drużyn amatorskich, między innymi miejsce w bramce zajął Janusz Chruściel.

Pierwszym przeciwnikiem, z którym przyszło skrzyżować kije Żubrom, był katowicki Sokół. Było w tym meczu sporo dramaturgii, ponieważ to drużyna ze Śląska skuteczniej atakowała w pierwszych dwu tercjach, po których prowadziła 3:1. Jednak to krakowianie zdobyli kolejne trzy bramki, a ostatnią z nich, dającą wygraną na kilka sekund przed końcem gry!

DSC_4974

W drugim meczu ekipa spod Wawelu walczyła z gospodarzami turnieju, a smaku meczowi dodawał fakt, że przed rokiem to oni wygrali w finale 10:3.    Tym razem Żubry grając konsekwentnie w obronie powoli budowały przewagę na lodzie, by ostatecznie rozwiązać worek z bramkami w 2 ostatnich tercjach wygrywając finalnie 6:1.

DSC_5263

Turniejową grupę B wygrali prażanie i to oni zostali drugim finalistą. Ostatni mecz turnieju toczył się w zaciętej atmosferze, a sędziowie raz po raz nakładali kary na zawodników obu drużyn, którzy zaciekle bronili dostępu do swoich bramek. W końcu udało się krakowskiej ekipie wyjść na jednobramkowe prowadzenie i wygrać pierwszą tercję. Podobnie ułożyła się druga odsłona również wygrana przez Żubry 1:0, a więc wynik na tablicy po 34 minutach gry (mecz finałowy rozgrywany był w wymiarze 3×17 minut efektywnej gry) wynosił 2:0 Żubry. Finałowa tercja jednak okazała się szczęśliwa dla praskich Lwów, w której wyrównali, a jednocześnie szczęśliwie odparli kilka tzw. ‘setek’, które mogły przesądzić losy meczu w regulaminowym czasie gry. Zdecydowały karne, w których prażanie zwyciężyli 2:1, posyłając Żubry na ‘ulubione’ już drugie miejsce.

DSC_6000

post

Niedzielny wieczór należał do HC Davos

Niedzielnego wieczoru drużyna HC DAVOS po raz drugi skrzyżowała kije z Team’em Premio w fazie Play Off w ramach ALH. Pierwszy mecz pomiędzy hokeistami zakończył się niekorzystnym wynikiem dla „davosów”, bo po końcowej syrenie na tablicy wyników było aż 7:1. Drugi mecz po zaciętej walce podopieczni Przemysława Bomastka wygrali 4:3. W tym momencie Premio awansowało dalej, a HC Davos będzie grało o piąte miejsce w końcowej klasyfikacji.

Mecz prowadzony był w bardzo szybkim tempie i gdy wydawało się, że przeciwnicy optycznie przeważali na lodowisku zespół Davos zdobył szybko dwie bramki co wlało w ich serca więcej optymizmu. Nie udało się co prawda awansować dalej, ale pełni wiary podchodzą do następnych meczy oraz do kolejnego sezonu, w którym będą chcieli sięgnąć po medale.

736848_1078154795539336_4233561028838097618_o 11143472_1078155032205979_6120583885308806530_o 12525580_1078155182205964_2336237767491480542_o 12795227_1078154888872660_8944018190518063155_o 12829201_1078154822206000_1856765742422613786_o 12829480_1078154922205990_6853774272491556509_o 12841327_1078155068872642_4021546113795110873_o 12841402_1078154758872673_6591718217330253794_o

Tekst i zdjęcia – Krzysztof Baran