post

Patryk Wronka: Chciałem spróbować sił w mocniejszej lidze

W poprzednim sezonie jeden z najlepszych zawodników TatrySki Podhala Nowy Targ; aktualnie zawodnik Orli Znojmo, czeskiej drużyny, która w tym sezonie zagra w EBEL. Uważany za jeden z największych talentów w naszej reprezentacji. Zapraszamy do wywiadu z Patrykiem Wronką.

Polska, Poland, Patryk Wronka

                                                                    Fot. Michał Chwieduk/Biuro Prasowe PZHL

 

Jan Strózik: Po naprawdę dobrym sezonie, 54 meczach i 53 punktach zdobytych w lidze, zdecydowałeś się na zmianę klubu, dlaczego?
Patryk Wronka: Rzeczywiście sezon dla mnie był udany i chciałem spróbować sił w mocniejszej lidze. Jestem jeszcze młody i uważam ze to idealny moment zeby zobaczyć i nauczyć sie lepszego hokeja zobaczymy jak sobie z tym poradzę ale jestem dobrej myśli.

JS: Jak czujesz się w nowym klubie, jesteś zadowolony z przeprowadzki do Czech?
PW: Drużyne mamy naprawdę super i jest tutaj bardzo profesjonalnie co mnie cieszy . Jestem zadowolony ze sie tu znalazłem. Na pewno delikatnie tęskni sie  za domem , rodzina ,znajomymi i całym środowiskiem nowotarskim ale jestem tutaj zeby stać sie lepszym graczem i moje myślenie jest tylko przy hokeju.

JS: Jak wyglądał okres przygotowawczy?
PW: Trenowałem indywidualnie z trenerem Pawlem Gą
siorem i uważam to za dobrze przepracowany okres a pozniej udało sie wylecieć na dwa tygodnie do Kanady co tez było bardzo dla mnie pozytywne.

JS: Jakbyś ocenił okres przygotowawczy, porównując go do poprzednich sezonów tych w TatrySki Podhale Nowy Targ?
PW: Tak naprawdę to wszystko wiele sie nie różniło jeżeli chodzi o treningi na sucho . Cały czas treningi podobnej formy tylko teraz byłem sam a nie z cała drużyna a jeżeli chodzi o Kanadę to pierwszy raz miałem możliwość spotkać sie z takimi ćwiczeniami.

JS: Jakie są twoje wrażenia po 2-tygodniowym obozie w Kanadzie w szkole SK8ON założonej przez Jarosława Byrskiego, czy nawiązałeś jakieś znajomości z zawodnikami z NHL?
PW:  Zobaczenie na żywo jak trenują najlepsi na świecie robi duże wrażenie a jeszcze trenować razem z nimi to jest naprawdę cos fajnego. Byłem bardzo podekscytowany i dużo z tego campu wyniosłem. Rozmawiałem z chłopakami ale nic więcej , mam nadzieje ze za rok tez bedzie okazja tam pojechać.

JS: Co wyniosłeś po debiucie w CHL i jakie masz wrażenia z tych rozgrywek?
PW: Gra w CHL to kolejne dla mnie dobre doświadczenie ! Miałem okazje zagrać z mistrzem Niemiec i naprawdę gra jest bardzo szybka i nieprzewidywalna. Na pewno to zaprocentuje.

JS: Jakbyś ocenił skład zespołu ? Sądzisz że rywalizacja jest duża ?
PW: Sklad mamy bardzo równy i jest nas dużo. Zawsze paru chłopaków jest odstawionych i nie gra . Mamy zdrowa rywalizacje która jest potrzebna zeby drużyna była cały czas na dobrym poziomie .

JS: Jaki cel stawia sobie drużyna na ten sezon?
PW: Na pewno najważniejsza i priorytetem tutaj jest liga która rusza już 16 września i odrazu gramy z mistrzem ! Pierwszy cel to na pewno znaleźć sie w tej lepszej szóstce a pozniej walczyć o mistrzostwo ! Zobaczymy to jest hokej i wszystko może sie zdarzyć ! Musimy mocno trenować i myślec z meczu na mecz .

JS: Kto będzie najgroźniejszym rywalem w walce o osiągnięcie tego celu?
PW: Red Bull Salzburg na pewno tutaj wydaje sie najmocniejszy pod względem finansowym i także zawodników ma z wysokiego topu ale każda drużyna tutaj bedzie groźna . My nie możemy lekceważyć nikogo i przede wszystkim skupić sie na swojej grze bo możemy osiągnąć naprawdę dobry wynik w tym sezonie.

JS: Reprezentacja Polski zajęła 4 miejsce w grupie na turnieju kwalifikacji do Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2018 rozgrywanym w Mińsku, jak skomentujesz to, jako bolesna nauczka czy może motywacja do cięższej pracy?
PW: Bardziej motywacja do ciężkiej pracy ! Pokazali nam ile jeszcze przed nami nauki . Tam byli gracze z NHL którzy osiągneli juz najwyższy poziom w hokeja i na pewno gra z nimi da nam dużo doświadczenia .

 

post

Specyficzny turniej i czwarte miejsce Cracovii [WIDEO]

Ciężko opisać to, co stało się w Memoriale Gabora Ocskaya. Comarch Cracovia po dwóch bardzo dobrych spotkaniach zajęła ostatnie miejsce w całej stawce. Jednak z pewnością nie to zostanie w pamięci polskim fanom hokeja…

Spotkanie półfinałowe między „Pasami”, a Fehervarem poprzedzone zostało symboliczną uroczystością upamiętnienia Ocskaya Gabora. Niezwykle sympatycznie przywitani zostali hokeiści Cracovii – spora część węgierskich kibiców skandowała nawet „Polska, Polska”.

Sam mecz, zgodnie z przewidywaniami, zaczął się od mocnych ataków gospodarzy. Ubrani w pamiątkowe koszulki z wizerunkiem Gabora hokeiści Fehervaru wiedząc jaka odpowiedzialność ciąży na nich przy komplecie na widowni kilkukrotnie mocno nastraszyli Kowalówkę, ale ten świetnie radził sobie z technicznymi rywalami. Na pierwszą przerwę „Pasy” schodziły z bezbramowym remisem.

Gospodarze dopięli swego tuż na początku drugiej odsłony, gdy bramkarza Cracovii pokonał Chris Owens. 5 minut później gorąco zrobiło się pod polską bramką, gdy na ławce kar usiedli Dąbkowski i Svitana. Mądra gra w obronie i tym razem pozwoliła nam jednak przetrwać napór Węgrów. Kolejne kary Pasów powodowały, że jak w ukropie uwijał się Robert Kowalówka, który tym spotkaniem pokazuje, że stać go na grę dla Mistrza Polski. Po starciu z jednym z rywali wydawało się, że będzie musiał zejść, jednak chwilę później, przy aplauzie publiczności wrócił do gry zaczynając od efektownego łapania krążka w rak. Na końcówkę tercji zastępca Rafała Radziszewskiego zostawił najlepsze – dwie interwencje na linii uratowały Cracovię przed kolejnym golem. Niewykorzystane okazje Węgrów zemściły się! Na dwie i pół minuty przed końcem tercji remis dał nam Patrik Svitana, wykorzystując świetne dogrania od Filipa Drzewieckiego i Rafała Dutki.

Trzecia część ponownie była naznaczona kilkoma fenomenalnymi interwencjami Kowalówki. Nie miał on jednak już szans, gdy w 47. minucie z bliska pokonał go posiadający polskie korzenie David Makowski. Mistrzowie Polski nie poddali się jednak przy dwubramkowej przewadze gospodarzy, mocno ruszając do przodu. Do zdobycia gola zabrakło sił, po trudnym boju w składzie złożonym na trzy piątki, dalece odbiegające od optymalnego zestawienia.


Nieprzyjemną niespodziankę już w pierwszy dniu turnieju przeżyli kibice, którzy dość tłumnie zjawili się w hali Fehervaru, by zobaczyć mecz wicemistrza Węgier, MAC Budapeszt z członkiem ligi EBEL, GRAZ99ERS. Tłumacząc swoją decyzję złą jakością lodu, Austriacy zapowiedzieli, że wystąpią w turnieju jedynie w przypadku zmiany lokalizacji spotkania. Ostatecznie mecz rozegrano na tafli treningowej, co istotne, znacznie mniejszej niż główna. Mimo słabego początku, drużyna z Graz zdołała wygrać 4:2 i awansować do finału z gospodarzami – Fehervar AV19.

Stosując podobną argumentację, Austriacy odmówili gry w głównej hali i dzień później. Chcący ratować turniej gospodarze, przy zgodzie Comarch Cracovii oraz zespołu z Budapesztu, zdecydowali się zmienić przeciwnika. Tym samym o 15:00 „Pasy” zamiast meczu z MAC, mierzyli się z ekipą Moser Medical Graz 99ers.


Fehérvár AV19 – Comarch Cracovia 3:1 (0:0, 1:1, 0:2)
1:0 Chris Owens (20:42)
1:1 Patrik Svitana – Rafał Dutka – Filip Drzewiecki) (37:25)
2:1 David Makowski – Brance Orban – Andrew Sarauer) (46:54)
3:1 Istvan Sofron – Daniel Koger (51:15)

Fehérvár AV19: Rajna – Owens, Makowski, Koger, Vas, Sofron – Sagent, D.Szabo, Courchaine, Erdely, Sarpatki – A.Orban, Sziranyi, B.Orban, Sarauer, Bodo – B.Szabo, Vincze, Maylan, Kocsis

Comarch Cracovia: Kowalówka – Dutka, Sinagl, Svitana, Chovan, Drzewiecki – Dąbkowski, Kolarz, Kapica, Słaboń, Jencik – Iberer, Kutsevich, Kisielewski, Wróbel, Domogała – Paczkowski


Moser Medical Graz 99ers – Comarch Cracovia 3:2 (0:0,1:1,2:1)
1:0 Damian Kapica – Florian Iberer, Damian Słaboń (20:42),
1:1 Sven Klimbacher – Robin Weihager (30:05),
1:2 Oliver Setzinger – Daniel Natter, Kurtis McLean (42:45),
1:3 Robin Weihager – Oliver Setzinger, Kurtis McLean (44:57),
2:3 Oliver Paczkowski – Patrik Svitana, Rafał Dutka (50:45).

Moser Medical Graz99ers: Weinhandl (Poltz) – Weihager, Klimbacher, Beach, Setzinger, McLean – Nash, Unterweger, Zusevics, Werner, Woger – Strohmeier, Petikainen, Trost, Pirmann, Feichtner – Petrovitz, Zierer, Natter

Comarch Cracovia: Łuba (Kowalówka) – Dutka, Šinágl, Svitana, Chovan, Drzewiecki – Dąbkowski, Kolarz, Kapica, Słaboń, Jenčík – Iberer, Kucewicz, Kisielewski, Wróbel, Domogała – Paczkowski

Krzysztof Dąbrowa/Comarch Cracovia

 

post

Olimpijczyk z Sochi wzmocni defensywę Cracovii

Florian Iberer to doświadczony zawodnik grający na pozycji obrońcy, który ma za sobą występy w austriackiej lidze EBEL czy amerykańskich ligach UHL, ECHL i IHL. Austriak urodził się 7 grudnia 1982 roku w Grazu i swoją przygodę z hokejem rozpoczął w drużynie EC Graz 99ers, gdzie grał od sezonu 1999/2000 przez następnych przez sześć lat.

Następnie występował za oceanem, gdzie reprezentował barwy Elmira Jackals i Quad City Mallards (UHL), Alaska Aces (ECHL) oraz Kalamazoo Wings (IHL). Po powrocie do rodzinnego kraju grał z kolei dla występujących w EBEL drużyn EHC Linz, EC Graz 99ers, Klagenfurter AC czy od sezonu 2014/2015 dla Vienna Capitals.

Z zespołem Vienna Capitals zawodnik miał w ciągu ostatnich dwóch sezonów okazję zagrać w Hokejowej Lidze Mistrzów. W tych rozgrywkach zaprezentował się 14-krotnie, notując łącznie 4 asysty. Co więcej, Florian regularnie jest powoływany do reprezentacji Austrii, w której zanotował dotąd 40 występów, zdobywając 2 bramki i dodając do tego 6 asyst.

Bardzo się cieszę, że dołączyłem do Comarch Cracovii. Wiem, że cały Kraków żyje już Hokejową Ligą Mistrzów, mam nadzieję, że będę mógł pomóc drużynie w tych rozgrywkach. Razem z Vienna Capitals grałem już dwa razy w Hokejowej Lidze Mistrzów, więc mam pewne doświadczenie. Jest to świetny turniej z wieloma bardzo dobrymi drużynami i zawodnikami grającymi na wysokim poziomie. Jest to również gratka dla kibiców, którzy mogą przyjść na mecze swojej drużyny i zobaczyć, jak mierzy się ona z innymi klasowymi zespołami. Myślę, że tak samo będzie z fanami Comarch Cracovii – powiedział Florian Iberer.

Florian Iberer, statystyki

Cracovia.pl

post

Słodko-gorzki smak debiutu…

Patryk Wronka oficjalnie zadebiutował w drużynie Orli Znojma. Rywalami „Orłów” byli hokeiści HC Vitkovice Steel. Mimo bardzo dobrej postawy reprezentanta Polski jego drużyna wysoko przegrała z klubem z dzielnicy Ostrawy 1:7. Wronka zaliczył jednak asystę przy jedynym trafieniu klubu ze Znojma.

 

HC Orli Znojmo – HC Vítkovice Steel 1:7 (0:2, 0:3, 1:2)
0:1 Baranka – Kovář (00:35)
0:2 Zdráhal – Baranka (08:44)
0:3 Szturc – Balán – Sloboda (22:11, 5/4)
0:4 Olesz – Kucsera – Sloboda (29:54, 5/3)
0:5 Roman – Kovář (38:08)
0:6 Illéš (42:08)
1:6 Bruijsten – Číp – Wronka (47:26)
1:7 Klok – Kucsera (55:07)

post

Patryk Wronka w lidze EBEL

Patryk Wronka jeszcze przed Mistrzostwami Świata w Katowicach nie narzekał na brak ofert. Po świetnym sezonie w barwach „Szarotek” młodego Górala przymierzano do gry w najsilniejszych polskich klubach. Pojawiały się również oferty z lig zagranicznych. Po katowickim turnieju lista klubów pragnących mieć Wronkę w swoim składzie znacznie się powiększyła.

Polska, Poland, Patryk WronkaFot. Michał Chwieduk/Biuro Prasowe PZHL

Ostatecznie popularny „Goldi” zdecydował się na grę w… Czechach. Nowym klubem 20-latka będzie Orli Znojmo, czeski klub grający od 2011 roku w lidze EBEL.

Wychowanek nowotarskiego Podhala będzie pierwszym Polakiem w historii tej ligi. Znojmo to aktualny wicemistrz ligi, a co za tym idzie, również uczestnik Hokejowej Ligi Mistrzów.

 

Nowy klub Wronki rywalizować będzie w grupie F z niemieckim Red Bull Monachium oraz szwajcarskim HC Fribourg-Gotteron.

CHLdraw 2016-17(Podział grup Hokejowej Ligi Mistrzów)