post

Październikowa ramówka TVP: kibice wybiorą mecz NHL

4 października rozpocznie się nowy sezon w najlepszej hokejowej lidze na świecie. W sezonie 2017/18 w NHL wystąpi 31 zespołów – w tym po raz pierwszy Vegas Golden Knights. Przedstawiamy ramówkę TVP Sport na pierwsze transmisje w nowym sezonie.  Continue reading

post

Historia, która zmieniła świat hokeja. 99 lat temu powstała liga NHL!

Dokładnie w środę, 19 grudnia 1917, rozpoczął się zupełnie nowy etap w historii światowego hokeja. Oto w Ameryce Północnej swoje rozgrywki zainaugurowała National Hockey League.

Początkowo daleko jednak było do tego, aby  przymiotnik „National” (ang. narodowy) był prawdziwy. W NHL znalazły się dwa zespoły z Montrealu i po jednym z Toronto i Ottawy (pierwotnie członkiem ligi była również drużyna z miasta Quebec, jednak oficjalnie pierwsze mecze rozegrała ona dopiero w 1919 roku. Wszystkie z tych drużyn (z wyjątkiem ekipy z Toronto) do NHL przeszły z National Hockey Association.

Historia NHL, Pierwszy mecz NHL, National Hockey League

Już pierwszy mecz NHL przyniósł wielkie strzelanie! W Ottawie Montreal Canadiens pokonał Senators 7:4. Aż pięć goli dla Canadiens zdobył Joe Malone, który tamten sezon zakończył z dorobkiem 44 punktów w 20 meczach. W ówczesnym składzie Montrealu grali również m.in. bramkarz Georges Vezina i zawodnicy tacy jak Newsy Lalonde, Didier Pitre, Jack Laviolette; natomiast gwiazdami Senators byli Clint Benedict, Eddie Gerard, Cy Denneny, Jack Darragh. Bardziej wprawionym w bojach kibicom hokeja te nazwiska kojarzyć się będą z pewnością z Hockey Hall of Fame… i faktycznie, wszyscy wymienieni zostali później docenieni członkostwem w tym elitarnym gronie.

Canadiens, Senators, NHL, hockey history

Tak się kiedyś grało…

Współczesnym fanom hokeja wyda się to nieprawdopodobne, ale pierwotnie w NHL zabronione podawanie, kopanie czy… „zmiany w locie”. Kluczem do wygrania meczu były zatem umiejętności jeżdżenia na łyżwach i dryblingu. Nie było wówczas podziału lodowiska na strefy. Kary mniejsze wynosiły trzy minuty i … na ławce kar mogli zasiadać bramkarze. Nieprawdopodobne? A jednak!

post

Viva Las… Vegas!

Vegas Golden Knights – tak nazywać się będzie nowa drużyna w najlepszej hokejowej lidze świata. – Rycerze nigdy się nie poddają, nigdy nie uciekają od walki. Tak właśnie powinna wyglądać nasza drużyna – stwierdził właściciel zespołu z Las Vegas Bill Foley.

„W Las Vegas jest duży potencjał!” – przeczytaj nasz wywiad z jednym z właścicieli drużyny z Las Vegas!

Nowy klub w NHL pierwsze mecze rozegra w przyszłym sezonie. Wcześniej – w czerwcu – rozpocznie się tzw. „Expansion Draft” czyli proces w którym włodarze drużyny z każdego zespołu jaki dotychczas grał w najlepszej lidze świata wybiorą po jednym zawodniku.

Dlaczego właściciele klubu zdecydowali się pominąć człon „Las” w nazwie klubu? Jak sami twierdzą ze względu na przyjęte w Las Vegas schematy – miejscowi o „Mieście Grzechu” mówią po prostu „Vegas”.

Logo Vegas Golden Knights prezentuje się następująco:

 

Vegas Gold Knights

post

Oficjalnie: Rozgrywki NHL i Puchar Świata w TVP Sport!

Zarząd Telewizji Polskiej pozyskał prawa do trzech spotkań National Hockey League tygodniowo. Kibice hokeja w Polsce zobaczą również dwa mecze na otwartym stadionie – Winter Classic i Centential Classic oraz Mecz Gwiazd ligi NHL.

Prawa do transmisji najlepszej hokejowej ligi świata polska telewizja będzie posiadała przez najbliższe cztery lata. W pakiecie Telewizja Polska nabyła też prawa do Pucharu Świata, którego ranga może przewyższać nawet Mistrzostwa Świata. Ta impreza zostanie rozegrana dopiero trzeci raz w historii (poprzednio w 1996 i 2004 roku).

W tym roku gospodarzem turnieju będzie Toronto, a impreza odbędzie się w dniach 17 września – 1 października. Zagra w niej 8 drużyn: Kanada, Stany Zjednoczone, Rosja, Szwecja, Finlandia, Czechy oraz reprezentacje stworzone specjalnie na ten turniej: zespół Europy i reprezentacja Ameryki.


Puchar Świata w hokeju na lodzie – zapowiedź

post

Właściciel nowej drużyny w NHL: W Las Vegas jest duży potencjał!

W ekskluzywnym wywiadzie dla naszego portalu, jeden z trzech głównych właścicieli nowej drużyny w NHL – zespołu z Las Vegas – komentuje proces budowy drużyny, rozmowy z komisarzem NHL Garym Bettmanem oraz obecną sytuację w NHL. Mike Nijaar odpowiada nam również na pytanie o… polski hokej!

Michał Piskorski: Proces budowania nowej drużyny to ogromne wyzwanie. Proces budowania drużyny do gry w NHL to chyba zadanie ocierające się o zadanie niemal niemożliwe?
Mike Nijaar: – To co obecnie dzieje się w NHL – ten Expanssion Draft – bardzo nam pomaga. Dzięki tej sytuacji możemy stać się drużyną dużo bardziej konkurencyjną niż zespoły, które w przeszłości dołączały do NHL. Oczywiście, przez pierwsze dwa lata nie będziemy mieli żadnej przewagi nad resztą stawki; przeciwnie, to one będą miały przewagę nad nami. Oczywiście, dzięki temu procesowi będziemy mieli okazję zakontraktować kilku bardzo dobrych zawodników, ale przed nami będzie jeszcze będzie długa droga, aby w pełni, na potrzeby NHL, zbudować nowy zespół.

MP: Jak wyglądała ta procedura? Jak wyglądały rozmowy z władzami NHL? Co było najtrudniejsze?
MN: – Sam proces budowania drużyny w NHL przebiegał pod kierownictwem Billa Foleya, który jest większościowym udziałowcem tej drużyny. To długotrwały proces. Bill pracował nad tym projektem od trzech lat. To co się działo wokół naszego projektu to proces budowania i utrzymywania dobrych relacji z władzami ligi. Chcieliśmy pokazać i, mam nadzieję, pokazaliśmy, że już teraz dysponujemy bardzo dobrym rynkiem. Pomógł nam fakt, że bardzo wiele osób w Las Vegas było spragnionych hokeja w Nevadzie. Już teraz przygotowaliśmy ponad 15 tysięcy karnetów na mecze NHL; to chyba główny powód dla którego władze NHL zgodziły się na ekspansję ligi właśnie do Las Vegas. Expanssion draft rozpocznie się w czerwcu 2017r. Dostaniemy po jednym zawodniku z każdej drużyny oraz weźmiemy udział w drafcie NHL, który odbędzie się w drugiej połowie czerwca. Uzgodniliśmy, że jako trzeci będziemy mogli wybrać swojego nowego zawodnika w tym drafcie. Jesteśmy w lepszym miejscu niż drużyny, które w przeszłości dołączały do NHL, ale to proces, który będzie trwał. Jakie są nasze cele na początek? Z pewnością chcielibyśmy w przeciągu trzech lat awansować do fazy play-off, a później w ciągu kolejnych 7-10 lat realnie powalczyć o Puchar Stanleya.

MP: 15,000 sprzedanych karnetów… Taki wynik to chyba idealny dowód na głód hokeja w Nevadzie?
MN: – Potwierdza się to, co mówił Garry Betman, komisarz ligi NHL. Nasza arena pomieści 17.500 widzów, a już teraz sprzedanych mamy blisko 15.000, to ogromna liczba. Naszym celem jest zapewnienie widzom hokeja na dobrym poziomie, aby ten popyta na hokej się utrzymywał. Myślę, że przewagą jaką mamy w Nevadzie jest fakt, że jesteśmy jedynym sportem. Dlatego też możemy w Las Vegas stworzyć prawdziwe hokejowe miasto. Nie będziemy musieli konkurować z futbolem czy baseballem. Ludzie w Las Vegas chcąc pójść na mecz jakiejkolwiek dyscypliny będą mieli do wyboru jedynie hokej. Naszym celem jest przyciągnięcie na mecz hokejowy jak największej grupy kibiców.

MP: Dużo osób zna Billa Foleya. Kim zatem jest Mike Nijjar?
MN: – Moja rodzina od zawsze żyła hokejem – głównie tym na rolkach. Mieszkaliśmy w Południowej Kalifornii, gdzie mamy kilka profesjonalnych drużyn hokeja inline. Budowa nowej drużyny to okazja o jakiej zawsze marzyliśmy – założenie organizacji sportowej, która będzie przyciągała fanów. Mam to szczęście, że około 1.5 roku temu poznałem Billa Foleya, który wówczas zbierał fundusze dla tej drużyny, uwierzyliśmy w niego, ponieważ po pierwsze chodziło o hokej, a po drugie wierzyliśmy w Las Vegas – że to dobry rynek dla tego typu sportu. Myślę, że jest bardzo dobra przyszłość dla sportu w tym mieście. Już nie tylko chodzi o hokej; ostatnio mówi się również o drużynie NFL w tym mieście. Ta okolica żyje z turystów, ale to rynek, który od lat czeka na sport. Zaczynam od bycia jednym z kilku właścicieli, ale chciałbym kiedyś posiadać większościowy udział w jakiejś drużynie. Jestem jeszcze młody, więc najbliższe lata mogę wykorzystać na nauce tego jak powinno wyglądać profesjonalne zarządzanie klubem, a w przyszłości być może będę mógł wykorzystać tę wiedzę w praktyce.

MP: Co nowo-założona drużyna może osiągnąć w takiej lidze jak NHL?
MN: – Jak już mówiłem w Las Vegas jest duży potencjał; nie tylko ze względu na ludzi z miasta, ale i z Kanady, Toronto, Montrealu. Ludzie z tych miejsc mają teraz dobrą wymówkę, aby przybyć do Las Vegas – mogą przyjechać, oglądać jak gra ich ulubiona drużyna, a przy okazji korzystać ze wszystkich atrakcji jakie proponuje to miasto; a oferuje ono naprawdę bardzo dużo! Dobrym pomysłem z pewnością będzie dla nas współpraca z liniami lotniczymi m.in. z kanadyjskimi. Powinniśmy wspólnie z tymi liniami oferować tańsze bilety na samolot dla kibiców Toronto Maple Leafs czy np. Montreal Canadiens. Myślę, że gdybym sam mieszkał w Kanadzie i miał wymówkę, aby przyjechać do Vegas – wymówkę w postaci meczu hokeja… nie wahałbym się ani chwili!

MP: Poza sprawami organizacyjnymi ważne jest również stworzenie samej drużyny (ściągnięcie zawodników, trenerów, sztabu szkoleniowego itp). Jak ta drużyna powinna wyglądać? Czy powinna być połączeniem amerykańskiego i kanadyjskiego hokeja czy raczej powinna być bardziej „europejska”?
MN: – Najważniejsze to ściągnięcie dobrych zawodników, bez względu na to skąd pochodzą. Póki co budujemy mocny sztab szkoleniowy oraz kierownictwo, a George McPhee, nasz dyrektor, ma ogromne doświadczenie z czasu pracy w Washington Capitals. Wiem, że niedawno był w Czechach, aby oglądać jeden z największych turniejów juniorskich w tym regionie. Wiem, że pracuje bardzo ciężko nad wyszukiwaniem tych zawodników. Bez względu na to skąd dani zawodnicy pochodzą, chcemy w drużynie najlepszych oraz tych najciężej pracujących zawodników. Naszym celem jest zdobycie Pucharu Stanleya, oczywiście jakiś czas nam to zajmie, ale to właśnie nasz najwyższy cel.

MP: – Czy wiesz coś o polskim hokeju, pamiętasz może polskich hokeistów w NHL?
MN: – Niestety niewiele wiem o polskiej lidze, ale od dawna oglądam zmagania na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich. Sam kiedyś grałem w reprezentacji Kolumbii, więc bardzo często oglądam różne turnieje hokejowe.

MP: – Jakie są twoje poglądy na to co się dzieje w NHL – loteria draftowa, reklamy na bluzach meczowych…
MN: – Wiem, że w Europie faktycznie reklamy na bluzach meczowych są częstym widokiem. Nie przeszkadzają mi one, tym bardziej, ze dorastałem w Europie oglądając piłkę nożną i Ligę Mistrzów. Myślę, ze to dobry pomysł dla drużyny, ale hokej bez nich jest o wiele lepszy – dzięki temu hokej się rozwija. W długotrwałej perspektywie myślę jednak, że reklamy prędzej czy później pojawią się na bluzach w NHL. Być może w przyszłości NHL czy sam komisarz będą chcieli wprowadzić jakiś nowy projekt, który zapoczątkuje erę reklam na bluzach.