post

Lewartowski i Bagiński po meczu z Estończykami

– Na pewno koledzy z zespołu pomogli mi zachować czyste konto, więc to zasługa całej drużyny – ocenił, po swoim debiucie w meczu Pucharu Kontynentalnego, Kamil Lewartowski – Tak wysoka wygrana w meczu z Estończykami to był nasz obowiązek. Dokładnie tak powinniśmy strzelać w spotkaniu z łotewskim HK Kurbads – dodał autor trzech goli dla trójkolorowych Adam Bagiński. Continue reading

post

Tyszanie gromią w drugim meczu. Awansu jednak nie będzie…

Pogromem 11:0 zakończyło się spotkanie GKS-u Tychy z estońską Narvą. Aż siedem goli dla „trójkolorowych” padło w okresach gry w liczebnej przewadze. W drugim spotkaniu tego dnia gospodarze turnieju rozgromili ukraiński HC Donbass 8:1 i zapewnili sobie awans do półfinału Pucharu Kontynentalnego. Tyszanom pozostaje walka o 2. miejsce w tym turnieju… Continue reading

post

Andrei Gusov: Brakowało liderów…

– Musimy dokładnie przeanalizować ten mecz, ale w głowie się nie mieści, abyśmy mieli sytuacje po której nie strzelamy do pustej bramki… – stwierdził po spotkaniu z łotewski HK Kurbads trener GKS-u Tychy Andrei Gusov. – W zespole gospodarzy znaleźli się liderzy, którzy strzelili pierwszą i drugą bramkę dla Łotyszy; u nas takiego lidera zabrakło – dodał.

Continue reading

post

Ściany pomogły gospodarzom…

Od porażki z gospodarzami II rundy Pucharu Kontynentalnego tegoroczną przygodę z tymi rozgrywkami rozpoczęli hokeiści GKS Tychy. „Trójkolorowi” do 49. minuty wysoko przegrywali z Łotyszami (5:0), jednak w końcówce rozmiary porażki zmniejszył Jakub Witecki dwukrotnie trafiając do bramki rywali. Continue reading

post

Powtórzyć sukces sprzed dwóch lat

Hokeiści GKS-u Tychy rozpoczynają dziś walkę w II rundzie Pucharu Kontynentalnego. „Trójkolorowi” z pewnością marzą o powtórzeniu rezultatu z sezonu 2015/16 w którym to wicemistrzowie Polski awansowali do turnieju finałowego tych rozgrywek. O to nie będzie jednak łatwo, ponieważ na drodze tyszan już w tej rundzie znajdzie się kilku poważnych konkurentów… Continue reading

post

Rywale tyszan o meczu z GKS-em: Polacy zagrają fizyczny hokej

Od piątku do niedzieli w, znajdującym się tuż pod Rygą, Kurbads wicemistrzowie Polski powalczą o awans do turnieju półfinałowego Pucharu Kontynentalnego. Na swojej drodze „trójkolorowi” będą mieli kolejno gospodarzy imprezy – zespół HK Kurbads, estoński klub Narba PSK oraz ukraiński HC Donbass. Tyszanie przez wielu stawiani są w roli głównego kandydata do awansu; pozostałe ekipy nie zamierzają jednak tanio sprzedać skóry… Continue reading

post

Tyszanie w drodze na Puchar Kontynentalny!

Dwudziestu czterech zawodników do składu GKS-u Tychy na drugą rundę Pucharu Kontynentalnego desygnował trener „trójkolorowych” Andrei Gusov. Tyszanie, choć nie w optymalnym składzie, do Rygi jadą z prostym celem jakim będzie wywalczenie awansu do półfinału PK. Chętnych do zajęcia pierwszego miejsca w stolicy Łotwy jest jednak czterech… Continue reading

post

Jirzi Szejba o Pucharze Kontynentalnym: Walka czasami to nie wszystko! [WIDEO]

– Wszystkie mecze były bardzo wyrównane. Niestety, walka nie wystarczy do wygrania meczu. Spotkania wygrywa ten, kto potrafi zdobywać bramki – podsumował III rundę Pucharu Kontynentalnego trener GKS-u Tychy Jirzi Szejba.

post

Finał Pucharu Kontynentalnego nie dla „trójkolorowych”

Niestety, wspaniała przygoda GKS-u Tychy z Pucharem Kontynentalnym dobiegła końca. Wicemistrzowie Polski sprzed roku ulegli kazachskiemu Bejbarysowi Atyrau 2:4 i zakończyli swój udział w tych rozgrywkach.

GKS Tychy – Bejbarys Atyrau 2:4 (0:1, 1:1, 1:2)
0:1 Maxim Korobov (19:14, w osłabieniu)
0:2 Nikita Tsirulev – Roman Smirnov (21:39)
1:2 Patryk Kogut (38:14)
2:2 Jaroslav Kristek – Mateusz Bryk (51:43, w przewadze)
2:3 Mikhail Panshin (58:22)
2:4 Albert Vishyakov – Tomas Vak (59:26, pusta bramka)

GKS Tychy: Zigardy – Zatko, Kotlorz; Kolusz, Galant, Bepierszcz – Kubos, Ciura; Vitek, Komorski, Jeziorski – Górny, Bryk; Vozdecky, Kristek, Kogut – Horzelski, Pociecha; Bagiński, Rzeszutko, Witecki.
Trener: Jirzi Szejba

Bejbarys Atyrau:

post

Skomplikowana sytuacja wicemistrzów Polski

Hokeiści wicemistrza Polski sprzed roku przegrali drugie spotkanie w ramach półfinału Pucharu Kontynentalnego we włoskim Ritten. Tym razem podopieczni Jirziego Szejby ulegli białoruskiemu Szachtarowi Soligorsk 2:0, przez co skomplikowała się ich droga do finału rozgrywek.

Aby tyszanie zagrali w wielkim finale imprezy muszą w ostatnim dniu pokonać zespół z Kazachstanu różnicą trzech goli, a gospodarze imprezy muszą pokonać białoruskiego Szachtara.

Szachtar Soligorsk – GKS Tychy 2:0 (0:0, 1:0, 1:0)
1:0 Andrei Mikhalyov – Tony Vidgren – Ilja Kambovich (24:24)
2:0 Nathan Robinson (55:32)

Szachtar Soligorsk: Lindskoug – Dostanko (4), Karev; Malinovski, Karabanov, Levsha (2) – Karmeniemi, Vidgren; Andrushenko, Robinson, Diemkau – Sushko, Rak; Mikhalyov, Chupris, Kambovich – Durnov; Utkin, Jelizarow, Nikulin (2).

GKS Tychy: Žigárdy – Zatko, Kotlorz; Kolusz, Galant, Bepierszcz – Kuboš, Ciura; Vitek, Komorski, Jeziorski – Górny, Bryk; Vozdecky, Kristek, Kogut – Horzelski, Pociecha (2); Bagiński, Rzeszutko (2), Witecki

post

O włos od wygranej…

Z pewnością nie tak początek III rundy Pucharu Kontynentalnego wyobrażali sobie zawodnicy GKS-u Tychy. Wicemistrzowie Polski sprzed roku ulegli gospodarzom półfinału PK 4:3. Kolejny mecz „trójkolorowych” jutro z białoruskim Szachtarem Soligorskiem.

Ritten Sport – GKS Tychy 4:3 (0:0, 1:0, 3:3)

1:0 Williams – Gomes – Traversa (33:50),
1:1 Galant – Bepierszcz – Kolusz (41:23),
1:2 Kolusz – Bepierszcz (44:57),
2:2 Ebner – Williams (48:23),
2:3 Rzeszutko – Witecki – Pociecha (49:51),
3:3 Williams (54:24),
4:3 Gomes – Borgatello (59:14).

Sędziowali: Benjamin Hoppe (Niemcy) i Ken Mollard (Szwajcaria) – Daniel Rigoni i Federico Stefenelli (obaj Włochy)
Minuty karne: 2 – 16 (w tym 10 minut dla Mateusza Bepierszcza)
Strzały: 31 – 30
Widzów: 1500

Ritten Sport: Killeen – Tauferer, Borgatello; S. Kostner, V. Ahlstroem, O. Ahlstroem – Ebner, Cole; Gomes, Williams, Traversa – Ploner, Hofer; Eisath, Tudin, Spinell – Vigl; Fauster, J. Kostner, Frei, Tauferer.

GKS Tychy: Zigardy – Kubos, Ciura; Komorski, Vitek, Jeziorski – Zatko, Kotlorz; Galant, Bepierszcz, Kolusz – Górny, Bryk; Vozdecky, Kristek, Kogut – Horzelski, Pociecha; Bagiński, Rzeszutko, Witecki.

post

Michał Kotlorz: Dziękujemy kibicom za doping! [WIDEO]

– Nieważne jak się zaczyna, ważne jak się kończy, a zakończyliśmy wspaniale – bardzo nas to cieszy! Pokazaliśmy, że jesteśmy bardzo dobrą drużyną i potrafimy grać zespołowo – mówił po awansie do III rundy Pucharu Kontynentalnego kapitan GKS-u Tychy Michał Kotlorz.

Jacek Kopciński: Mimo słabszego początku pierwszej tercji to wam przypadł w udziale końcowy sukces …
Michał Kotlorz: Nieważne jak się zaczyna, ważne jak się kończy, a zakończyliśmy wspaniale – bardzo nas to cieszy! Pokazaliśmy, że jesteśmy bardzo dobrą drużyną i potrafimy grać zespołowo, dzięki czemu efekty możemy podziwiać. W momentach takich jak faza play-off czy turnieje tego typu, decydują niuanse, a wykorzystanie swoich szans staje się podwójnie ważne. Ostatnimi czasy byliśmy nieskuteczni, na szczęście zdołaliśmy to poprawić.

JK: Przed turniejem dużo mówiło się o najgroźniejszych rywalach. Mówiono, że to z Węgrami zagracie o awans. I tak się właśnie stało…
MK:
 Dokładnie. Już przed turniejem mówiliśmy, że z zespołem z Miszkolca możemy rozegrać finał tego turnieju – mecz o awans do półfinału – no i faktycznie tak było. Był to bardzo ciężki mecz. Bardzo się cieszymy z wygranej; na pewno podbuduje nas ona w dalszej fazie turnieju, gdzie będziemy walczyć o kolejne zwycięstwa.

JK: Choć nie był to idealny mecz w waszym wykonaniu pokazaliście ogromny charakter i odwróciliście losy spotkania…
MK:
Dokładnie tak. Ten mecz z pewnością nie był idealny – jako pierwsi straciliśmy bramkę. Hokej to gra błędów, każda drużyna popełnia błędy. Być może powinniśmy popełniać tych błędów jeszcze mniej, ale przede wszystkim liczy się końcowy efekt – to my byliśmy skuteczniejsi.

JK: Który fragment spotkania był momentem przełomowym w tym meczu?
MK: Tych momentów było kilka. Najważniejsze, że po bramce na 1:0 nie cofnęliśmy się, nie traciliśmy kolejnych bramek, ale wyrównaliśmy. Na pewno dużo dały nam wykorzystane sytuacje i pierwsze bramki, które mocno nas podniosły na duchu. Ciężko wskazać jeden taki moment…

JK: W sobotę przegrana z Jesenicami, w niedzielę wygrana z Miszkolcem. W zaledwie 24 godziny dokonaliście dużej zmiany…
MK: Myślę, że sobotnia przegrana dużo nam dała. Powiedzieliśmy sobie kilka rzeczy, musieliśmy wyjść z zupełnie nowym nastawieniem do niedzielnego meczu. Myślę, że w meczu z Miszkolcem było to widać. Myślę, że był to zimny prysznic, dzięki któremu zawdzięczamy zwycięstwo nad Węgrami.

JK: Zgodzisz się ze stwierdzeniem, że tegoroczny Puchar Kontynentalna – II runda rozgrywana w Tychach – był dla was cięższy niż ten sprzed roku?
MK: Myślę, że tak. Pierwszy mecz wygraliśmy bardzo wysoko, ale dwa ostatnie mecze – z Acroni Jesenice i Jegesmedvek Miskolc – były dwoma bardzo ciężkimi spotkaniami. W zeszłym roku o awans do półfinału rywalizowaliśmy tak naprawdę tylko z Brytyjczykami. Wiedzieliśmy od początku, że tegoroczny PK jest mocno obsadzony, a drużyny, które w tym roku z nami zagrają nie będą nas już lekceważyć tylko – po zajęciu przez nas trzeciego miejsce przed rokiem – podejdą do nas z szacunkiem – i tak właśnie było.

JK: Plan minimum zrealizowany; co dalej?
MK: Teraz czeka nas wyjazd do Włoch. Na pewno przygotujemy się bardzo solidnie do tego turnieju. Na pewno będziemy analizować grę wszystkich drużyn, będziemy obserwować ich grę i myślę, że w kolejnym turnieju również powalczymy o awans.