post

Dominik Olszewski i Sebastian Lipiński podsumowują Mistrzostwa Świata do lat 20

Najlepszy zawodnik meczu Polska – Węgry i najlepszy zawodnik reprezentacji Polski na tym turnieju podsumowują Mistrzostwa Świata do lat 20 dywizji IB.

Wcześniejsze Mistrzostwa Świata pokazały, że ten ostatni mecz nie był dla nas. W tym roku turniej ułożył się bardzo równo i każda drużyna prezentowała podobny poziom. Wydaje mi się, że w tym roku to Węgrom zabrakło tego ostatniego kroku po awans, a w meczu z nami po srebrny medal. Węgrzy już po meczu ze Słowenią zdali sobie sprawę, że nie o to walczyli. Myśleli, że mają pewny awans, gdy wychodzili na trzecią tercję z prowadzeniem 4:1. – zaznaczył Dominik Olszewski

Dla niektórych z nas był to ostatni mecz w tej reprezentacji. Chcieliśmy zagrać go dla siebie, dla kolegów z drużyny. Myślę, że to było kluczem do sukcesu. Pełniliśmy rolę gospodarza na tych MŚ, więc tym bardziej nie mogliśmy poddać ostatniego meczu. Na nasze spotkania przychodzili kibice, rodziny z dziećmi, więc wyszliśmy grać w hokej, a nie po prostu odbyć ten mecz. – dodał najlepszy zawodnik meczu Polska – Węgry.

Nie wiadomo czy kiedykolwiek spotkamy się jeszcze w podobnym składzie. Atmosfera była znakomita – zarówno w wakacje, później na zgrupowaniu w listopadzie i w końcu na samym turnieju. Byliśmy jedną wielką rodziną. Patrząc na cały turniej musimy być zadowoleni i cieszyć się z drugiego miejsca. Turniej był tak wyrównany, że każda drużyna mogła awansować. Czy awansowali najlepsi? Na pewno ci bardziej skuteczni! – zakończył zawodnik KH Energii Toruń.

Te ostatnie mecze były w naszym wykonaniu najlepsze. W meczu z Węgrami pokazaliśmy, że możemy wygrywać z każdym w tej dywizji. Początek turnieju nie ułożył się po naszej myśli, ale przynajmniej zakończyliśmy go walką i wywalczeniem srebrnego medali. Myślę, że patrząc na sytuację, jaką mieliśmy to i tak bardzo dobre osiągnięcie zwłaszcza, że ludzie po trzech meczach chyba przestawali w nas wierzyć. Pokazaliśmy siłę charakteru i to, że nigdy się nie poddajemy. Zasłużenie zajęliśmy drugie miejsce. – skomentował najlepszy zawodnik reprezentacji Polski do lat 20 na tym turnieju – Sebastian Lipiński. 

Teraz możemy gdybać co by było, gdybyśmy wygrali ze Słowenią, ale trzeba cieszyć się z tego, co się ma. Przy sytuacji przed meczem z Węgrami – jak również to, że mieliśmy grać z teoretycznie najlepszą drużyną na tym turnieju, to odwaliliśmy kawał dobrej roboty – dodał Sebastian Lipiński. – Nie zawsze wszystko wychodzi tak, jak powinno. W meczu z Węgrami wykorzystaliśmy szanse, które mieliśmy, co zaowocowało wynikiem korzystnym dla nas – zakończył golkiper biało-czerwonych.