post

W finale Pucharu Stanleya dojdzie do siódmego meczu!

Walka o główne trofeum NHL trwa nadal. Stojący nad przepaścią hokeiści Boston Bruins pokonali na wyjeździe 5:1 St. Louis Blues, dzięki czemu w finałowej serii jest remis, a o wszystkim rozstrzygnie siódmy mecz.

Po raz 17.o zdobyciu Pucharu Stanleya zadecyduje mecz numer 7. To pierwszy taki przypadek od 2011 roku. Wtedy sytuacja była identyczna jak teraz. Boston Bruins wyrównali w 6.meczu, po czym pokonali Vancouver Canucks w decydującej grze. Ich dzisiejsza wyjazdowa wygrana to dopiero 6.taki przypadek w dziejach ligi, że zespół uratował swój byt przy stanie 2-3, grając mecz w delegacji. Generalnie to już 12.raz, gdy „Niedźwiadki” powalczą o Puchar Stanleya w 7.spotkaniu finałowym. Czterokrotnie wyszli z tej sytuacji zwycięsko.

Najlepszym zawodnikiem meczu uznano bramkarza Bruins Tuukkę Raska, który obronił 28 strzałów. W tej edycji play-offów jego zespół wygrał już 8 spotkań wyjazdowych z 11, które rozegrał. Fin wpuścił w nich średnio 1,74 gola i obronił prawie 95% strzałów, przy czym dwa pojedynki zakończył bez straty bramki. Rask objął prowadzenie w klubowej klasyfikacji bramkarskiej pod kątem ilości wyjazdowych zwycięstw w play-offach. Na 41 takich meczów z jego udziałem, zwycięsko wyszedł z nich w 23 przypadkach.

Golkiper z Savonlinny może poszczycić się najlepszą w historii ligi skutecznością obron w meczach wyjazdowych rozgrywek postsezonowych wśród bramkarzy, którzy rozegrali co najmniej 30 takich gier. Obronił 93,7% strzałów. W podobnej klasyfikacji, ale dotyczącej średniej liczby bramek wpuszczanych w meczu zajmuje 2.miejsce w tabeli wszech czasów z wynikiem 1,97.

Na jego koncie jest obecnie pół setki zwycięstw w meczach postsezonowych. Rask jest trzecim golkiperem wśród wciąż występujących na taflach NHL, który może poszczycić się takim osiągnięciem. Marc-André Fleury ma ich 78, a Henrik Lundqvist 61.

Dziś powiało trochę ostatnim sukcesem ligowym Bruins z 2011 roku. Aż trzech z czterech hokeistów, którzy wtedy zdobyli Puchar Stanleya zapisało na swoich kontach punkty w tym meczu. Brad Marchand otworzył wynik bramkowy podczas gry pięciu na trzech. Był to 24.gol Bruins zdobyty w przewadze w tym play-offie, co stanowi wyrównanie klubowego rekordu. Dla kanadyjskiego napastnika było to już 7.trafienie w karierze zadane w spotkaniu finałowym. Brakuje mu tylko jednego gola, żeby dołączyć do najlepszych w historii „Niedźwiadków”. Swój 2.punkt w dzisiejszym meczu zdobył za asystę przy golu Davida Pastrňáka, który odwdzięczył mu się tym samym podczas pierwszej akcji bramkowej tego pojedynku. Czech uznany został trzecią gwiazdą meczu, tuż za Marchandem.

Końcowy wynik strzałem do pustej bramki ustalił Zdeno Chára liczący sobie 42 lata i 83 dni. To drugi najstarszy zawodnik, który zdobył gola w finałach NHL. Słowak gra z kontuzją po złamaniu szczęki, której doznał w tej finałowej batalii. Przed meczem numer 5 powitany został owacją na stojąco, wracając do gry w specjalnym kasku ochronnym.

Trzecim z mistrzów 2011, który zdobył punkt w dzisiejszym pojedynku był David Krejčí, asystujący przy golu Karsona Kuhlmana na 3:0. Czeski napastnik, Marchand oraz czwarty z triumfatorów sprzed 8 lat, Patrice Bergeron, znajdują się w czołowej „5” w historii swojego klubu jeżeli chodzi o skuteczność podczas gier ostatniej szansy.

Wspomniany już Kuhlman pojawił się na lodzie po raz pierwszy od meczu 2.rundy tegorocznego play-offu. Zdobył swoją debiutancką bramkę w rozgrywkach postsezonowych i został 21.graczem, który wpisał się na listę strzelców w Bruins w tych play-offach, wyrównując w ten sposób rekord NHL. Jordana Binningtona zaskoczył dzisiaj skaczącym krążkiem, którego Kanadyjczyk nie był w stanie opanować.

Dla Brandona Carlo bramka na 2:0 była 2.trafieniem w jego postsezonowej karierze. Obie zaliczył w tegogrocznym finale, a łącznie wystąpił już w pojedynkach fazy play-off 23 razy. Podający przy golu otwierającym wynik spotkania Torey Krug jest najlepiej asystującym (16) i najskuteczniejszym (18) obrońcą tegorocznych rozgrywek postsezonowych. W samym finale zaliczył już 6 „oczek”, dając 5 asyst i gola. Dwa punkty dzielą go od najlepszego wyniku obrońcy w dziejach finałowych występów Bruins.

Honorowe trafienie dla Blues było dziełem Ryana O’Reilly’ego, który punktuje nieprzerwanie od 3 spotkań. Wysoka forma pozwoliła mu dołączyć do grona najskuteczniejszych hokeistów w dziejach klubu z St.Louis w danej edycji postsezonowej. O’Reilly ma już na koncie 21 „oczek”. Jest najlepszym strzelcem i najskuteczniejszym zawodnikiem tego finału, mając w dorobku 4 gole oraz 3 asysty. To taki sam wynik jak klubowy rekord należący do Franka St.Marseille’a.

Przy golu O’Reilly’ego asystą popisał się Alex Pietrangelo, zaliczając 15.kluczowe podanie w tych play-offach. To klubowy lider tej klasyfikacji. Jego wynik jest najlepszy w dziejach występów play-offowych Blues i stanowi wyrównanie osiągnięcia Berniego Federko z 1982 roku. W klasyfikacji bieżących rozgrywek postsezonowych wśród obrońców ustępuje w asystach i punktach jedynie Krugowi, swojemu finałowemu rywalowi.

O tym kto zostanie najlepszą drużyną świata rozstrzygnie mecz w nocy ze środy na czwartek. Boston pierwszy raz w 95-letniej historii klubu będzie gospodarzem meczu numer 7.

St.Louis Blues – Boston Bruins 1:5 (0:1, 0:0, 1:4)
0:1 – Brad Marchand – David Pastrňák, Torey Krug (8:40, przewaga)
0:2 – Brandon Carlo – Jake DeBrusk (42:31)
0:3 – Karson Kuhlman – David Krejčí (50:15)
1:3 – Ryan O’Reilly – Alex Pietrangelo, David Perron (52:01)
1:4 – David Pastrňák – Brad Marchand, Sean Kuraly (54:06)
1:5 – Zdeno Chára (57:41, pusta bramka)

Stan rywalizacji: 3-3
Strzały: 29-32
Kary: 20-10
Widzowie: 18890