post

Hockey Princess: Przez cały mecz możesz być na prowadzeniu, ale kilka popełnionych błędów w ostatniej części gry może spowodować przegranie ,,wygranego” meczu.

Zapraszam na szósty wywiad z cyklu rozmów zatytułowanych Hockey Princess! Jest to cykl poświęcony hokeistkom, które wolą walki nie ustępują pola mężczyznom! Tym razem rozmawiałam z Sylwią Łaskawską.

 

Agnieszka Karolina Wala (Planet of Hockey): -Czy mogłabyś na samym początku powiedzieć kilka słów o sobie?
Sylwia Łaskawska: – Nazywam się Sylwia Łaskawska i mam 17 lat. Hokej trenuje od 6 lat cały czas reprezentując barwy Atomówek GKS Tychy.

AW: – Skąd wzięło się Twoje zainteresowanie tą mało popularną dyscypliną w Polsce jaką jest hokej na lodzie?
SŁ: – Kiedy wybierałam się do czwartej klasy szkoły podstawowej musiałam wybrać między klasą o profilu ogólnym, a klasą o profilu sportowym. Mój wybór padł oczywiście na tą drugą opcję. Okazało się, że zajęcia wf-u były prowadzone na lodowisku. Chłopcy z mojej klasy w ramach tych zajęć mieli treningi hokejowe, a my dziewczyny w tym czasie uczęszczałyśmy na zwykłe zajęcia jazdy na łyżwach, ale z czasem część dziewcząt z klasy razem ze mną kupiła sprzęt i zaczęła brać czynny udział w treningach. Wtedy właśnie zrodziła się we mnie pasja do hokeja, a także jest to również początek mojej przygody z tym sportem.

AW: – Uważasz, że hokej na lodzie jest bardzo interesującym sportem? Dlaczego?
SŁ: – Przede wszystkim hokej jest nieprzewidywalny. Przez cały mecz możesz być na prowadzeniu, ale kilka popełnionych błędów w ostatniej części gry może spowodować przegranie ,,wygranego” meczu. Jest to również jedna z najszybszych gier zespołowych na świeci. W hokeju nie ma czasu na nudę i monotonię ponieważ akcja dzieje się cały czas.

Sylwia Łaskawska (3)

AW: -Jak wspominasz swój debiut w pierwszym meczu hokeja na lodzie?
SŁ: – Pamiętam że był to mecz przeciwko Polonii Bytom. Mecz był rozgrywany na lodowisku w Bytomiu. Miałam wtedy 12 lat. Na lód weszłam może trzy razy, a będąc na tafli nie wiedziałam gdzie mam jeździć i co robić. Nie wspominam jednak tego spotkania zbyt dobrze, ponieważ jego wynik był z korzyścią dla zespołu z Bytomia.

AW: – Jaki był Twój najważniejszy mecz w karierze hokejowej?
SŁ: – Każdy mecz jest ważny, bo każdy chce się wygrać, ale myślę, że tan najważniejszy jest jeszcze przede mną 😉

AW: – Miałaś jakieś gorsze momenty w Twojej karierze?
SŁ: – Gorsze momenty bywają zawsze, zarówno w sporcie jak i w życiu i każdy je ma. Moim najgorszym momentem, a właściwie czasem w mojej karierze był okres w którym nie mogłam brać udziału w meczach i treningach ze względu na złamaną rękę ponieważ był to najgorszy czas w jakim mogło mi się to przytrafić. Rękę złamałam na meczu pod koniec listopada, a już 5 stycznia rozpoczynało się zgrupowanie kadry narodowej U18 przed Mistrzostwami w Katowicach. Mój udział w tym wydarzeniu hokejowym stał pod znakiem zapytania ponieważ lekarze stwierdzili, że treningi na lodzie mogę wznowić dopiero po upływie dwóch miesięcy od zdjęcia gipsu, jednak zrobiłam wszystko co się dało i już trzeciego stycznia zagrałam w meczu ligowym przeciwko drużynie z Krynicy – łamiąc przy tym wszystkie zakazy lekarzy (śmiech). Ręka była już na tyle sprawna, że mogłam wziąć udział w mistrzostwach 😉

AW: – Co najchętniej wspominasz ze swojej hokejowej kariery?
SŁ: – Najlepsze wspomnienia są związane z moim wyjazdem do Kanady na 54 turniej w mieście Vindsor. Warto podkreślić, że w turnieju brały udział drużyny wyłącznie męskie. Reprezentowałam wtedy barwy drużyny międzynarodowej K&B Slovakia Stars. Nie byłam tam jednak jedyną dziewczyną, ponieważ w innych zespołach również było kilka dziewcząt. Drugim chętnie wspominanym przeze mnie wydarzeniem był wyjazd na camp hokejowy do Finlandii. Obóz był wyłącznie dla dziewczyn i łącznie brało w nim udział około 120 zawodniczek z całego świata. Trzecim wspomnieniem jest mój udział w kwalifikacjach do Mistrzostw Świata z kadrą U18.

Sylwia Łaskawska (2)

AW: – Czy Twoja przyszłość będzie związana z hokejem?
SŁ: – Bardzo bym chciała kontynuować swoją pasję. Mam nadzieje, że w przyszłości dostanę się na uczelnię gdzie będzie żeńska drużyna hokejowa. Moim marzeniem jest studiowanie w krajach skandynawskich albo w Kanadzie, czas pokaże czy mi się to uda :D.

AW: – Ulubiony klub z polski albo z zagranicy? Dlaczego?
SŁ: – Moim ulubionym klubem jest Pittsburgh Penguins dlatego, że gra tam mój idol Evgeni Malkin, a z polskich klubów jest oczywiście GKS Tychy.

AW: – Czy widzisz nadzieje dla Polski na poprawienie poziomu naszego hokeja i popularyzację tej dyscypliny?
SŁ: – Na pewno jest jakaś iskierka nadziei. Choćby przez to, że została utworzona kadra U18, która jest zapleczem kadry seniorskiej. Oczywiście to nie wystarczy trzeba reklamować damski hokej, a także zachęcać młode dziewczyny do spróbowania swoich sił w tej dyscyplinie.

AW: – Jak się zapatrujesz na to co obecnie dzieje się w polskim hokeju?
SŁ: – Raczej nie wnikam w politykę. Zresztą niewiele wiem co dzieje się ,, tam na górze” więc trudno jest mi się wypowiadać w tym temacie. Mam nadzieję, że damski hokej będzie się rozwijał i będziemy osiągały coraz lepsze wyniki na arenie międzynarodowej.

Sylwia Łaskawska (1)