post

Hockey Princess: Wydaje mi się, że wszystko jest warte wspomnienia, jednak gdybym miała wybrać jedną rzecz, to byłaby to moja drużyna.

Zapraszam na czternasty wywiad z cyklu rozmów zatytułowanych Hockey Princess! Jest to cykl poświęcony hokeistkom, które wolą walki nie ustępują pola mężczyznom! Tym razem rozmawiałam z Natalią Kamińską.

Natalia Kamińska (1)

Agnieszka Karolina Wala (Planet of Hockey): -Czy mogłabyś na samym początku powiedzieć kilka słów o sobie?
Natalia Kamińska: – Nazywam się Natalia Kamińska. Mam 15 lat. Gram w hokeja już 7 lat – reprezentując barwy ŁKH Łódź. Oprócz sportem interesuję się muzyką i filmem. W wolnym czasie zakładam słuchawki i uciekam do świata książek.

AW: – Skąd wzięło się Twoje zainteresowanie tą mało popularną dyscypliną w Polsce jaką jest hokej na lodzie?
NK:- W sumie to sama nie wiem 😉 Myślę, że tutaj miał bardzo wpływ na to mój brat.

AW: – Jak zaczęła się Twoja przygoda hokejowa?
NK:- Wydaje mi się, że jesteśmy z bratem jednością. Zawsze tam gdzie on, tam ja. Na początku moim wymarzonym sportem było judo, które zapoczątkował mój brat. Wydawało mi się, że to jest to co chcę robić w życiu. Jednak z czasem zrozumiałam, iż tak nie jest. Dostrzegłam w końcu mój brak chęci do treningów i zrezygnowałam. Wtedy właśnie pojawił się mój brat ze swoim hokejem. Od tamtej pory hokej to mój jedyny jak na razie obiekt westchnień.

Natalia Kamińska (3)

AW: – Uważasz, że hokej na lodzie jest bardzo interesującym sportem? Dlaczego?
NK:- Wydaje mi się, że hokej jest bardzo interesujący. Jest to jeden z najszybszych sportów na świecie, nie ma czasu na dłuższe zastanowienie się. Trzeba działać natychmiast. Jest bardzo nieprzewidywalny. Wszystko może zdarzyć się w ciągu kilku sekund i to właśnie jego cały urok.

AW: – Jak wspominasz swój debiut w pierwszym meczu hokeja na lodzie?
NK:- Szczerze mówić niezbyt dobrze to pamiętam. Jednak było to na pewno na turnieju mini hokeja w Łodzi.

AW: – Jaki był Twój najważniejszy mecz w karierze hokejowej?
NK:- Wydaje mi się, że był to mój pierwszy mecz na Eliminacjach do Mistrzostw Świata. Byłam wtedy tak spięta i zestresowana jak nigdy. Wiedziałam, że muszę zagrać najlepiej jak potrafię, żeby pokazać się z dobrej strony.

Natalia Kamińska (2)

AW: – Miałaś jakieś gorsze momenty w Twojej karierze?
NK:- Oczywiście, że tak, chyba jak każdy sportowiec. Bywały momenty kiedy zastanawiałam się czy to wszystko ma sens i czy warto dalej to robić. Ale później zastanawiałam się jak wyglądałoby moje życie bez hokeja. Zorientowałam się, że nie byłoby już moje.

AW: – Co najchętniej wspominasz ze swojej hokejowej kariery?
NK:- Wydaje mi się, że wszystko jest warte wspomnienia, jednak gdybym miała wybrać jedną rzecz, to byłaby to moja drużyna. Z chłopcami zawsze jest inaczej i zawsze coś się dzieje. Na wyjazdach nigdy nikt się nie nudził. I tak jest do tej pory. Mamy ze sobą bardzo dobry kontakt i mam nadzieję, że tak już zostanie.

AW: – Najtrudniejszy mecz w Twoim życiu hokejowym?
NK:- Myślę, że każdy mecz jest trudny. Nie ma łatwych. Zawsze trzeba grać na sto procent i walczyć do końca.

Natalia Kamińska (4)

AW: – Czy Twoja przyszłość będzie związana z hokejem?
NK:- Bardzo bym chciała. Jednak nie sądzę, żeby to się udało w Polsce. Bądźmy realistami. Hokej kobiecy w naszym kraju jest na nijakim poziomie i jeśli chciałabym coś osiągnąć musiałabym wyjechać. Oczywiście cały czas się nad taką opcją zastanawiam, ale nic nie jest pewne.

AW: – Czy widzisz nadzieje dla Polski na poprawienie poziomu naszego hokeja i popularyzację tej dyscypliny?
NK:- Tak, zdecydowanie. Ale czy my tego chcemy? Do tej pory cały czas słychać, że podejmowane są próby, ale nam próby nie są potrzebne, tylko działania. Jednak mimo wszystko mam nadzieję, że kiedyś będzie można oglądać więcej polskiego hokeja.