post

Hokejowy Alfabet – Radosław Sawicki

Czy kiedyś będzie pracował na budowie? Jak w treningach pomaga mu jego pies? W jakim ataku widziałby się na Mistrzostwach Świata i czy Radek Sawicki ślepo odwzorowuje zagrania narzucone przez trenera? Tego dowiedziecie się z jego Hokejowego Alfabetu!

A jak Ambicja, Atmosfera
Bez mierzenia wysoko i stawiania sobie coraz większych wyzwań i celów, ciężko osiągnąć cokolwiek w życiu. Myślę, że jestem ambitny i nigdy się nie poddaję.
Atmosfera w szatni i na trybunach jest bardzo ważna, w Katowicach mamy idealne warunki. Zawsze chodziłem na trening uśmiechnięty, że znowu spotkam się ze wszystkimi chłopakami. Ciężko nazwać to pracą, ale każdemu takiej życzę.

B jak Bracia
Mam dwóch Braci, starszy zaraził mnie miłością do hokeja, a ja staram się zrobić wszystko żeby młodszy był lepszy ode mnie. Oprócz tego są moimi przyjaciółmi i uwielbiamy spędzać razem czas.

C jak Chesapeake
Miasto w którym znajdowała się drużyna Hampton Roads Whalers – klub w którym grałem w Stanach. Wspaniałe przeżycie, wspaniali ludzie i piękna miejscowość. Fajnie byłoby jeszcze kiedyś tam polecieć.

D jak Datsyuk
Od zawsze jestem jego wielkim fanem. Zawodnik kompletny, wygrywa każde wznowienie, jest nie do przejścia w obronie, a w ataku robi rzeczy, które nikomu nawet do głowy wcześniej nie przychodziły.

E jak Entuzjazm
Zawsze daję z siebie sto procent, nie ważne czy to jest sanocka liga unihokeja czy mecze w kadrze w hokeju na lodzie.
Podchodzę do wszystkiego na czym mi zależy z entuzjazmem.

F jak Finezja
Uwielbiam niekonwencjonalne zagrania, nie lubię tylko i wyłącznie grać w sposób jaki jest narysowany na tablicy bez żadnego wkładu od siebie.

G jak GieKSa
Klub w którym mam przyjemność grać już 3 sezon z rzędu, więc najwięcej w dotychczasowej przygodzie z hokejem. Od początku bardzo profesjonalne podejście do zawodników nawet, gdy miałem kontuzje. Klub natychmiastowo mi pomógł i śmiało mogę powiedzieć, że do sezonu przystąpię w pełnej gotowości.
Pierwszy rok w Katowicach był udany, trener Jacek Płachta powołał mnie na zgrupowanie kadry Polski, zaliczyłem udany debiut w meczu z Danią, w którym zostałem wybrany zawodnikiem meczu.
Gra w reprezentacji to spełnienie mojego marzenia.

H jak Hokej na lodzie
Najlepszy sport na świecie, całe moje życie i coś co kocham. Szybkość, wytrzymałość, koordynacja, siła, rywalizacja, operowanie kijem, a to wszystko na łyżwach.

I jak IIHF
Moim marzeniem jest zagrać na mistrzostwach świata. Najchętniej w ataku z Wronką i Fraszko.

J jak Jarek Byrski
Trener najwyższej klasy, dzięki jego ćwiczeniom i wskazówkom staję się lepszym zawodnikiem i pamiętam o tym, że hokej to jest coś, co kocham robić i sprawia mi ogromną przyjemność.

K jak Kibice
Uwielbiam, gdy jest pełna hala i ich głośny doping. Najlepsze uczucie na świecie po strzelonej bramce, czy udanej akcji usłyszeć swoje nazwisko z trybun. Gorzej jak się coś źle zrobiło (śmiech). Nigdy nie zrozumiem dlaczego taki widowiskowy sport jakim jest hokej nadal ma w Polsce tak mało fanów.

L jak Luzik
Tak jak Jawa (Hokejowy Alfabet Jakuba Jaworskiego)  staram się podchodzić do każdego meczu z luzem ale równocześnie z pełną mobilizacją. Czasem nie da się zrobić czegoś na sile, a jak się nie spinam to jest dużo łatwiej.

M jak Menadżer
Fajnie byłoby kiedyś znaleźć agenta, który szukałby dla mnie klubu, czy negocjował kontrakt. Byłoby prościej się nie martwić co sezon o to gdzie będę grał, czy w ogóle znajdę drużynę albo czy nie czas już jechać na budowę (śmiech).

N jak NHL
Na tę literę po prostu nie mogło być nic innego. Najlepsza hokejowa liga i marzenie każdego hokeisty, również moje.

O jak Odnowa biologiczna
Uwielbiam tę formę odpoczynku po ciężkich treningach czy meczach. Często korzystam z saun i basenu.

P jak Przyjaźń
Ciężko jest utrzymać przyjaciół przy sobie, gdy się jest ciągle w rozjazdach, ale mam kilku prawdziwych z czego się bardzo cieszę.

R jak Rodzice
Mógłbym tu się rozpisać na trzy strony ale myślę, że wystarczy powiedzieć, że dziękuje im za to, że są i mnie wspierają.
Dzięki nim jestem człowiekiem jakim jestem i rozwijam się jako zawodnik.

S jak Sanok, Szakal
Moje miasto rodzinne i mój macierzysty ukochany klub, bardzo chciałbym tu jeszcze kiedyś zagrać.
Szakal natomiast to mój pies, owczarek niemiecki. Towarzyszy mi od 12 lat, a za każdym razem jak wracam do domu cieszy się jakby miał miesiąc. Jest najlepszy. Trenujemy wspólnie: biegamy… albo gramy w unihokeja. Ja mam się utrzymać przy piłce, a on mi ją zabrać.

T jak Trening
Mówi się, że jaki trening taki mecz. W stu procentach się z tym zgadzam i daje z siebie wszystko na każdym z nich.

U jak Unihokej
Najlepszy sport jaki miałem przyjemność uprawiać (oczywiście nie biorąc pod uwagę hokeja). Kiedy tylko mam wolną chwilę biorę kija, buty i śmigam na salę z kolegami.

Z jak „Ząbek”
Czyli mój przyjaciel i najlepszy trener jakiego znam. Oprócz tego, że naprawdę zna się na tym co robi – jest świetnym człowiekiem i motywatorem. Co roku w okresie posezonowym pomaga mi się przygotować, zarówno psychicznie, jak i fizycznie.