post

Jan Sołtys, Kamil Wałęga i Sebastian Lipiński po meczu Polska – Włochy

Reprezentacja Polski do lat 20 przegrała swój drugi mecz na Mistrzostwach Świata dywizji IB. Biało-czerwoni musieli uznać wyższość Włoch, przegrywając 3:1. Nasi kadrowicze zgodnie powtarzali, że w tym spotkaniu zabrakło skuteczności

Wiedzieliśmy, że to będzie twarda gra, ponieważ jest tutaj wielu polskich kibiców. Polscy hokeiści są w dobrej formie fizycznej i wiedzieliśmy że będą twardo napierać więc musieliśmy zagrać mądrze i szybko się wycofywać. Stworzyliśmy również naszą własną muzykę którą puszczamy po każdej bramce – zaznaczył Simon Berger, kapitan reprezentacji Włoch.

W spotkaniu z Włochami podopieczni Piotra Sarnika tylko raz zdołali pokonać bramkarza rywali. Było to jednak za mało, aby myśleć w tym meczu o zwycięstwie.

Zabrakło nam skuteczności. Mieliśmy zagrać prosty hokej, ale niestety brakło nam wykończenia. Nie możemy obarczać winą poprzedniego meczu, który był co prawda bardzo trudny, ale jesteśmy dobrze przygotowani do tego turnieju i liczymy na trzy punkty ze Słowenią. Musimy wygrać wszystkie mecze do końca mistrzostw – skomentował porażkę z Włochami Jan Sołtys.

Po dwóch dniach zmagań biało-czerwoni zajmują czwarte miejsce w tabeli MŚ z dorobkiem trzech punktów. Pierwsze dwie lokaty zajmują niepokonane jak dotąd reprezentacje Węgier i Słowenii.

– Niestety zabrakło nam skuteczności, choć stwarzaliśmy sobie sytuacje. Mogliśmy oddawać dużo więcej strzałów. Myślę, że w pierwszej tercji byliśmy przeważającą drużyną, ale nie udało się. Myślimy teraz o następnym meczu, mamy bojowe nastawienie – zaznaczył najlepszy zawodnik tego meczu po stronie polskiej Kamil Wałęga.

To właśnie reprezentacja Słowenii będzie środowym rywalem Polaków. Po dniu przerwy miejmy nadzieję nasi kadrowicze ponownie cieszyć się będą ze zwycięstwa i z przedłużonych szans na awans do dywizji IA.

Nie można powiedzieć, że zagraliśmy słaby mecz, jednak trzeba przyznać, że bramkarz Włoch sprawował się znakomicie. Musimy popracować nad skutecznością w przewagach i troszkę lepszą grą obronną. W meczu z Włochami byliśmy faworytem, ale na pewno nie podeszliśmy do tego spotkania jak faworyt. Należy jak najszybciej zapomnieć o dzisiejszym dniu i skupić się na nowym przeciwniku – dodał Sebastian Lipiński, bramkarz reprezentacji Polski.

Źródło: PZHL