post

Michał Kieler: W naszej drużynie panuje zdrowa rywalizacja

O zmianach w przepisach, podnoszeniu swoich umiejętności oraz o rywalizacji w bramce wicemistrzów Polski rozmawialiśmy z bramkarzem katowickiej „GieKSy” Michałem Kielerem.

Daria Martsinovich: Jak się czujesz w nowej drużynie?
Michał Kieler: –Bardzo dobrze, chłopaki bardzo ciepło mnie przyjęli. Jest fajna atmosfera, koledzy są super, a w szatni panuje bardzo pozytywna atmosfera.

DM: Są w drużynie jakieś tradycje przyjmowania nowych zawodników?
MK: – Nie ma… Wiadomo, że zawsze się trzeba jakoś wkupić do drużyny, ale każdy zespół ma swoją tradycję. Jak jest u nas? Nie będę zdradzał, kto przyjdzie do GKS-u, ten się dowie (śmiech).

DM: Na ile, twoim zdaniem drużyna, i ty sam jesteście przygotowani do sezonu?
MK: – Myślę, że jesteśmy świetnie przygotowani do sezonu. Bardzo mocno przepracowaliśmy okres „na sucho”, dużo biegaliśmy, mieliśmy też dużo zajęć na siłowni. Myślę, że fizycznie i kondycyjnie jesteśmy przygotowani na grę w lidze. Ja sam bardzo dobrze czuję się na lodzie. Myślę, że cała drużyna, bardzo dobrze przepracowała ten okres.

DM: Poznałeś już nowego bramkarza „GieKSy”?
MK: – Tak, poznałem Kevina. Bardzo ciekawa osobowość, bardzo miły, spokojny.

DM: Bramkarze w drużynie są kolegami czy raczej konkurentami?
MK: – Jest to i to. Jest koleżeństwo, ale jest i rywalizacja – zdrowa rywalizacja. Wiadomo, że rywalizuje się o miejsce w składzie, ale najważniejsze są wyniki całego zespołu. Drużyna musi wygrywać, musi mieć wsparcie zarówno od jednego, jak i od drugiego bramkarza. Więc, nikt nie rzuca sobie kłód pod nogi, bo „ja muszę bronić”, bo „ja muszę być pierwszy”. W naszej drużynie panuje zdrowa rywalizacja. Kto będzie lepszy, ten będzie bronił.

DM: Myślałeś kiedyś, żeby nie być bramkarzem, tylko napastnikiem czy obrońcą?
MK: – Ciekawiło mnie to, ale wybrałem bycie bramkarzem, cieszę się z tego, co robię i wydaje mi się, że robię to dobrze. Priorytetem dla mnie jest, żeby podnosić swoje umiejętność jako bramkarz i cały czas i piąć się w górę, żeby być coraz lepszym.

DM: Co sądzisz o nowych przypisach; czyli o zmniejszeniu pola bramkowego i zakazie „zamrażania” krążka poza tym polem?
MK: – Wprowadzają je, kombinują jak mogą… Szczerze mówiąc, to po tych sparingach nie odczuwam jakoś, żeby zmniejszyli pole bramkowe. Na początku ciężko się było przyzwyczaić do tego wyglądu pola, ale teraz jest już wszystko dobrze. A co do przypisów z łapaniem krążka, to nie wiem czy taki przepis jest potrzebny. Skoro to wprowadzono, to trzeba będzie uważać z tym mrożeniem krążka, no i trzeba będzie go rozgrywać z zawodnikami z pola.

DM: W którym mieście najbardziej ci się podobało?
MK: – Wydaje mi się, że w Gdańsku najbardziej. Ale teraz w Katowicach też mi się podoba – mimo iż nie mieszkam w Katowicach, to myślę, że Katowice są ładnym miastem. Na pewno dobrym dla hokeja, bo jest w nim dobra atmosfera do uprawiania tego sportu.

DM: Co lubisz robić w wolnym czasie?
MK: – Lubię spędzać czas ze znajomymi i z rodziną. Rodzina jest dla mnie najważniejsza, jest dla mnie wszystkim. Z moim młodszym bratem lubię „pociosać” na konsoli w FIFĘ czy NHL-a.

DM: Co byś chciał powiedzieć kibicom?
MK: – Na pewno damy z siebie wszystko w tym sezonie, będziemy walczyć o najwyższe cele.

DM: Czyli o pierwsze miejsce?
MK: – Każdy chce zdobyć Mistrzostwo Polski. Będziemy walczyć i robić wszystko, co w naszych siłach, żeby je w tym sezonie wywalczyć.

Źródło: SportoweKarty.pl