post

#MłodziZdolni – Poza presją nazwiska

Ta historia zaczyna się na zamarzniętym stawie niedaleko domu, na który naszego bohatera zabierał tata. Nie czuje presji swojego nazwiska, a jego wujek, który jest mistrzem olimpijskim wspiera go w tym co robi. Gdyby dostał szansę zza granicy z pewnością by jej nie przepuścił. O tym, że gdy ogrywa brata na konsoli ten dostaje szału i o tym, że jego talizmanem jest rodzina.

IMIĘ I NAZWISKO: Jakub Blanik

MIEJSCE URODZENIA: Rybnik

WYCHOWANEK: JKH GKS Jastrzębie

WIEK: 17.01. 2001

KLUB: JKH GKS Jastrzębie

POZYCJA: napastnik

» Zawodnik JKH GKS Jastrzębie

» Zawodnik Centralnej Ligi Juniorów

» Reprezentant Polski do lat 16 i 18

 

Jak to wszystko się zaczęło?
-Moje zainteresowanie hokejem wynikło z faktu, że mój tata zabierał mnie na mecze, wtedy pierwszoligowego JKH.

Co zapadło Ci najbardziej w pamięci związanego z początkami?
-Pamiętam, jak zimą staw w okolicy mojego domu zamarzał i w wolnym czasie grałem na nim w hokeja razem z moim bratem, oraz tatą. Po paru chwilach na lodzie stwierdziłem, że chcę zostać hokeistą i poprosiłem tatę, żeby zabrał mnie na trening.

Próbowałeś swoich sił w innych dyscyplinach?
– Zawsze chciałem być piłkarzem, lecz kiedy tata zabrał mnie na pierwszy mecz hokejowy i wyszedłem na pierwszy trening od razu zrozumiałem, że chce uprawiać hokej.

Kto jest dla Ciebie największym wsparciem?
-W moim sportowym życiu jest to mój tata i brat. A na meczach zawsze wspiera mnie też mama i dziewczyna.

Jeśli miałbyś wybrać między sportem a rodziną?
-Na pierwszym miejscu zawsze jest rodzina, bo kariera kiedyś się skończy, a rodzina będzie na zawsze.

Jak radzisz sobie z rozłąką? Ostatnio byłeś na zgrupowaniu, tęskniłeś za domem?
-Podczas dłuższych zgrupowań na pewno się tęskni. Mamy jednak zapełniony grafik, dzięki czemu nie myślimy o tym, że jesteśmy daleko od domu.

Cała Twoja rodzina jest związana ze sportem?
-Tak cała moja rodzina jest nim związana. Mój dziadek był bokserem, tata piłkarzem, lecz musiał szybko skończyć przez kontuzje. Wujek jest złotym i brązowym mistrzem olimpijskim, no i jest jeszcze brat, który został mistrzem Europy w taekwondo ale swoją przygodę musiał zakończyć z względów zdrowotnych.

Czujesz w takim razie presję nazwiska?
-Zdecydowanie nie. Nikt nigdy nie mówił mi, że coś muszę, gdyż mój wujek jest mistrzem olimpijskim. Otrzymuje od niego wsparcie i dopinguje mnie w tym co robię. On sam się tym interesuje z tego względu bardziej czuje wsparcie niż presję.

Który trener dał Ci najwięcej?
-Od każdego trenera można wiele się nauczyć i każdy dał mi wiele. Najwięcej jednak lat i czasu poświecił mi trener Marek Chrabański do którego uczęszczałem na dodatkowe treningi.

Jesteś w stanie przypomnieć sobie pierwszy mecz lub bramkę?
-Niestety nie pamiętam swojego pierwszego meczu ani bramki, gdyż miało to miejsce kiedy miałem 7 lat. (śmiech)

W takim razie jesteś w stanie powiedzieć coś o powołaniu do reprezentacji?
-Tak (śmiech). To nie było aż tak dawno. Pierwsze powołanie otrzymałem około półtora roku temu. Było ono na kadrę do lat 16.

Co czułeś, gdy je otrzymałeś?
-Gdy jedzie się na zgrupowanie reprezentacji czuje się dumę z reprezentowania swojego kraju i radość z tego, że ktoś docenia twoją ciężką pracę.

Co daje większą satysfakcję, gra dla klubu czy dla reprezentacji?
-Gra dla reprezentacji Polski na pewno daje satysfakcję, jednak dla klubu jak i dla reprezentacji walczy się tak samo mocno.

Wróciłeś ostatnio ze zgrupowania. Jaka panowała atmosfera i co możesz powiedzieć po powrocie?
– Ogólnie atmosfera była dobra. Jechaliśmy tam w jednym celu, po awans. Niestety nie udało się, a wina leży wyłącznie po naszej stronie, gdyż reszta spotkań po naszej pierwszej porażce ułożyła się jak we śnie, a my nie wygraliśmy w regulaminowym czasie najważniejszego spotkania.

Mobilizujesz się przed meczem? Potrzebujesz tego?
-Ogólnie rzecz biorąc każdy mobilizuje się samemu, lecz gdy jesteśmy wszyscy razem w szatni to słuchamy pobudzającej muzyki.

Czy sam od siebie wiele wymagasz?
Wymagam od siebie dużo, wiec czasami jestem zły na samego siebie. Czasami inni mówią, że mój mecz był dobry, a ja wiem ze dałem z siebie wszystko.

Jak świętujecie zwycięstwa?
-Pamiętam jak podczas tegorocznej Olimpiady Młodzieży, gdzie zdobyliśmy mistrzostwo po każdym meczu zbieraliśmy się w jednym miejscu i puszczaliśmy zawsze tę samą piosenkę – „Jesteśmy Najlepsi” autorstwa grupy Big Cyc”. Oczywiście po świętowaniu zawsze przyszedł czas na mobilizację na kolejny mecz.

Jeśli mowa o kolejnych meczach, to są też treningi. Ile razy w tygodniu trenujesz?
Trenujemy raz, lub dwa razy dziennie. Jest to zależne od tego kiedy wypadają nam mecze.

W takim razie co robisz w wolnym czasie?
-Jeśli go mam to spotykam się ze znajomymi, lub spędzam czas z rodziną. Gram na konsoli z bratem w NHL18. Z tych potyczek zazwyczaj wychodzę zwycięsko, a mój brat dostaje wtedy szału. (śmiech)

Lubisz żarty w szatni?
-Kiedy jest do tego odpowiedni czas, to lubię się powygłupiać, ale kiedy przychodzi co do czego, to skupiam się na swoich obowiązkach.

Obecnie grasz w JKH. Planujesz swoją przyszłość w Polskiej Hokej Lidze?
-Najbliższą przyszłość wiążę z Polską Ligą, lecz gdyby nadarzyła się okazja, żeby posmakować zagranicznego hokeja to na pewno nie przepuszczę takiej szansy.

Jeśli jesteśmy za granicą to jaka jest Twoja ulubiona liga, klub i zawodnik?
Moim ulubionym klubem jest Dallas Stars. Kiedyś oglądałem w ich barwach mojego ulubionego zawodnika Mike’a Modano. Ulubiona liga to NHL. Jest to najszybsza i najbardziej widowiskowa liga na świecie.

Masz jakieś marzenia?
Moje marzenie jest pewnie takie, jak marzenie każdego hokeista, czyli zagrać w najlepszej lidze świata, a także w seniorskiej reprezentacji swojego kraju.

Masz swoje talizmany?
-Moim talizmanem jest rodzina, która zawsze jest przy mnie.

Są kimś w rodzaju kibiców?
Zdecydowanie, a doping kibiców pomaga najbardziej w sytuacjach bez wyjścia.

Gdy byłem mały chciałem zostać..
… jak większość chłopców chciałem zostać piłkarzem, lecz cieszę się, że zostałem hokeistą.

Gdybym mógł spotkać się z jakimkolwiek sportowcem byłby to…
… zdecydowanie Mike Modano.

Czym jest dla Ciebie hokej?
Miłość, uzależnienie, praca