post

#MłodziZdolni – Wychowanek z bezgraniczną miłością

Zaczynał od pozycji napastnika, a obecnie znajduje swoje miejsce w składzie GKS-u Tychy jako bramkarz. Gdy pierwszy raz wyszedł na taflę lodowiska, wiedział, że ta dyscyplina będzie dla niego bardzo ważna. O tym, że numer na koszulce ma po swoim idolu, oraz o tym, że hokej potrafi określić w dwóch słowach.

IMIĘ I NAZWISKO: Kamil Lewartowski
MIEJSCE URODZENIA: Tychy
WYCHOWANEK: MOSM Tychy
WIEK: 20 (06.02.98)
KLUB: GKS Tychy
POZYCJA: bramkarz
PSEUDONIM: Lewar

»  Zawodnik i zdobywca Mistrza Polski wraz GKS-em Tychy
»  Zawodnik Centralnej Ligi Juniorów
» Zdobywca Pucharu Polski z GKS-em Tychy w sezonie 2017/18
» Uczestnik Pucharu Kontynentalnego w sezonie 2017/18 z GKS-em Tychy
» Reprezentant Polski do lat 18 i 20

Skąd zainteresowanie hokejem na lodzie?
-W wieku 3/4 lat tata wziął mnie na pierwszy mecz GKS-u Tychy i tak to się zaczęło.

Kiedy zdecydowałeś, że sam też chciałbyś grać i trenować?
-Na drugi dzień po tym meczu (śmiech) Bardzo chciałem pójść na trening i namówiłem na to rodziców. Nawet oboje mnie tam zaprowadzili.

Co czułeś, gdy pierwszy raz wyszedłeś na lód?
Wychodząc na pierwszy trening w całym sprzęcie wiedziałem, że to właśnie jest to, co chcę robić w życiu. Od razu pokochałem ten sport.

Próbowałeś swoich sił na innej pozycji niż bramka?
-Tak. Zaczynałem na pozycji napastnika, ale po sezonie trener przyszedł i zapytał mnie, czy nie chce spróbować na bramce. Zawsze podobał mi się sprzęt bramkarza i po pierwszym treningu na nowej pozycji stwierdziłem, że to pozycja dla mnie i tak zostało do teraz.

Od kogo otrzymujesz największe wsparcie?
-Wszyscy najbliżsi wspierają mnie jak tylko mogą. Nie da się porównać kto bardziej, a kto mniej.

Jeśli miałbyś wybrać między sportem a rodziną?
-Nie można rozdzielać tego, co jest na pierwszym miejscu. To są najważniejsze rzeczy w życiu i nie powinno się wybierać pomiędzy nimi.

Brakuje Ci bliskich, gdy wyjeżdżasz na zgrupowania?
-Na pewno brakuje. Nie odczuwam tego jednak aż tak bardzo. Podczas takich chwil skupiam się na mojej grze i na tym, żeby wypaść jak na najlepiej.

Pamiętasz swój pierwszy mecz w PHL?
-Tak, było to 3 lata temu. Wchodziłem do seniorskiej drużyny GKS-u Tychy i trener dał mnie do składu jako drugiego bramkarza. Mecz graliśmy z SMS Sosnowiec U-20. W trzeciej tercji dostałem szanse wystąpienia między słupkami. Byłem bardzo zadowolony, ale niestety nie udało mi się zachować czystego konta.

Analizujesz swoje mecze i grę?
Jeśli jest taka możliwość to tak. Często analizuje to z trenerem. Mówi mi wtedy co zrobiłem źle, a co dobrze. Bardzo mi to pomaga

Co się czuje, gdy dostaje się powołanie do reprezentacji?
-Z pewnością satysfakcję i radość. Dostanie szansy od trenera reprezentacji Polski pokazania się na treningach, bądź meczach to bardzo wiele dla młodego zawodnika. Ja swoje pierwsze powołanie dostałem na kadrę do lat 18 i wspominam je bardzo dobrze.

Z chłopakami z reprezentacji spotykasz się kilka razy w roku, mimo, że gracie przeciwko sobie w lidze dogadujecie się na zgrupowaniach?-Dogadujemy się bez większych problemów. Wiadomo, że w trakcie meczu nie ma kolegów w przeciwnej drużynie. Jednak po meczu, czy w reprezentacji wracamy do koleżeństwa.

Jak często trenujesz?
-Raz dziennie od 7 do 12. To wszystko zależy jednak od tego jaki mamy okres w roku. Czy jest to czas przygotowania przed sezonem, czy już sezon.

Lubicie robić sobie żarty w szatni? Kto jest największym „żartownisiem?”
-Jakieś żarty sobie robimy na treningach, ale wszystko z umiarem. Ciężko powiedzieć (śmiech). W naszej drużynie jest wiele takich osób.

Co lubisz robić w wolnym czasie?
-Jak większość hokeistów lubię grać w piłkę nożna, gdy mamy wolne od treningów na lodzie.

Ulubiony klub to..
-Oczywiście, że GKS Tychy! (śmiech) Wychowałem się w tym klubie i wiele mu zawdzięczam.

Masz swoje talizmany? Numer na koszulce ma większe znaczenie?
-Talizmanów nie mam, ale numer na koszulce mam od swojego idola, Arkadiusza Sobeckiego.

Lubisz wspominać jakieś chwile ze swojej kariery?
-Chyba każdy lubi (śmiech). Na pewno dobrze wspominam takie momenty, jak ten, gdy zdobywaliśmy Mistrzostwo Polski w juniorskich ligach.

Doping kibiców pomaga w trakcie meczu?
-Pomaga i daje bardzo wiele. To miło, gdy ktoś w Ciebie wierzy i to pokazuje. Kibice są zawsze naszym szóstym zawodnikiem, który tak jak i my daje z siebie wszystko.

3 słowa, które według Ciebie opisują hokej..
-Mogę użyć tylko dwóch. Przepiękny sport..