post

Nerwy na własne życzenie

Bardzo ciekawą końcówkę spotkania Comarch Cracovii z GKS-em Tychy mogli podziwiać kibice zebrani na trybunach krakowskiego lodowiska. Tyszanie jeszcze na początku trzeciej tercji pewnie prowadzili 3:0, jednak później do głosu dopuścili krakowian, którzy byli o włos od doprowadzenia do remisu. Ostatecznie kolejne w tym sezonie Starcie Mistrzów padło łupem GKS-u Tychy. Wicemistrzowie Polski pokonali mistrzów PHL sprzed roku 3:2.

Comarch Cracovia – GKS Tychy 2:3 (0:2, 0:1, 2:0)
0:1 Michael Cichy – Alex Szczechura (04:40)
0:2 Krys Kolanos – Michał Kotlorz – Michael Kolarz (18:08, w podwójnej przewadze)
0:3 Patryk Kogut – Michael Kolarz (39:56, w osłabieniu)
1:3 Petr Sinagl – Mateusz Rompkowski – Filip Drzewiecki (47:12)
2:3 Maciej Kruczek – Patryk Wajda – Filip Drzewiecki (55:04)

Sędziowali: Paweł Meszyński (główny) – Mateusz Niżnik i Wiktor Zień (liniowi)
Minuty karne: 6 – 10 (w tym 2 min. tech.)
Strzały: 40 – 34
Widzów: 2200

Comarch Cracovia: Radziszewski (do 59:25) – Zib, Novajovsky; Sykora, Da Costa, Kalus (2) – Rompkowski, Noworyta; Urbanowicz, Słaboń, Drzewiecki (2) – Dąbkowski, Dutka; Paczkowski, Sinagl, Domogała – Kruczek, Wajda; Dziubiński, Bryniczka (2), Kapica.
Trener: Rudolf Rohaczek

GKS Tychy: Murray – Pociecha, Ciura; Woźnica, Galant, Witecki (2) – Bryk, Gościński, Rzeszutko, Bagiński (2) – Górny, Kolarz; Kolanos, Cichy (2), Szczechura – Kotlorz, Gazda; Kalinowski, Komorski (2), Kogut.
Trener: Andrei Gusov