post

Olivia Tomczok: Mimo porażek jesteśmy zadowolone z naszej gry

O dwóch pierwszych spotkaniach na Mistrzostwach Świata kobiet, zbieraniu doświadczenia oraz o grze w duńskiej lidze rozmawialiśmy z zawodniczką reprezentacji Polski Olivią Tomczok.

Za wami dwa spotkania na MŚ dywizji IB. Jak podsumowałabyś te mecze?
Olivia Tomczok: – Mimo że przegrałyśmy te dwa mecze, to jednak jesteśmy zadowolone z naszej gry. Zagrałyśmy zdecydowanie lepiej w obronie, jak było zakładane i trenowane na ostatnich zgrupowaniach. Mecz z Chinkami był zdecydowanie cięższy i o wiele szybszy w porównaniu do meczu z Łotwą.

Czego zabrakło w spotkaniu z Łotwą, aby świętować zwycięstwo?
OT: – Większej skuteczności. Starałyśmy się oddawać jak najwięcej strzałów, żeby stworzyć sytuacje bramkowe, ale niestety nie miałyśmy szczęścia i nie wpadały te oczekiwane gole. Zbyt dużo kar było z naszej strony – myślę, że to dlatego, że każda z nas walczyła do samego końca i chciała wygrać ten mecz.

Do końca MŚ zostały trzy spotkania. Czego spodziewacie się po tych meczach?
OT: – Przed nami trzy ciężkie mecze. Każdy mecz będzie wyrównany i w każdym mamy szanse wygrać. Trzeba dać z siebie wszystko i będzie dobrze i oczywiście że jeszcze możemy coś osiągnąć. Na pewno zagrać najlepiej jak potrafimy i udowodnić, że zasługujemy, żeby być w tej dywizji .Tutaj jest drużyna równa drużynie i tak na prawdę każdy mecz może się różnie potoczyć. Miejmy nadzieje, że szczęście teraz się do nas uśmiechnie.


MŚ1B: Kazachstan – Polska (TRANSMISJA)


Z dywizji IB w tym roku, podobnie jak miało to miejsce przed rokiem nie spada żadna drużyna. Daje wam to większy komfort?
OT: – Zdecydowanie daje to większy komfort w grze, bo nie musimy o tym myśleć i dodatkowo się stresować. Możemy się skupić na tym, aby jak najlepiej wypaść w danym meczu i zbierać doświadczenie – szczególnie nasze młode zawodniczki i te, które są pierwszy raz na mistrzostwach.

Jak oceniłabyś wasze przygotowania do tego turnieju? Cały sezon był chyba bardzo intensywny…
OT: – Dobrze wypadałyśmy w tych wszystkich meczach kontrolnych. Na pewno były wymagające – grałyśmy z przeciwniczkami, które są w naszej dywizji i z tymi co awansowały z niej w tamtym roku. I do tego wygrałyśmy turniej czterech narodów, który był organizowany w Katowicach, wiec sezon uważam za udany.

Ty grałaś w tym sezonie w lidze duńskiej. Jaki poziom jest w tej lidze?
OT: Sama liga duńska nie ma dużo dobrych drużyn – praktycznie były dwie dobre, które grały między sobą w finale. Te drużyny mogłyby sprawić kłopoty w naszej lidze. Dlatego grałyśmy dodatkowo w dwóch innych ligach w europejskiej i w 1. lidze szwedzkiej – tam był zdecydowanie lepszy poziom. Sezon był bardzo ciężki, ze względu na bardzo duża ilość meczów.

Gra w tej drużynie wpłynęła na twoje umiejętności?
OT: –
Mam nadzieje, że tak jest. Grałam i trenowałam z dziewczynami, które grają w seniorskiej reprezentacji Danii i mogłam troszeczkę je obserwować i się od nich poduczyć. I granie przeciwko najlepszym drużynom w Europie na pewno przyniosło jakieś rezultaty. Co dalej? 
Tego jeszcze nie wiem. Do nowego sezonu jeszcze daleko…


MŚ1B: Mecz walki nie dla Polek


fot. Paolo Basso