post

Były reprezentant Białorusi wzmocnił tyską defensywę

Mający za sobą występy w KHL reprezentant Białorusi Ilya Kaznadey od wczoraj trenuje z tyskim zespołem. 28-letni obrońca dysponuje bardzo dobrymi warunkami fizycznymi – mierzy 190 cm oraz waży 99 kg.

Kaznadey w ostatnich dwóch sezonach występował w Nemanie Grodno, z którym w marcu zdobył Mistrzostwo Białorusi. Oprócz tegorocznego zwycięstwa 28-latek z zespołami, w których występował zdobył jeszcze jedno złoto, srebro i dwa brązowe medale Mistrzostw Białorusi. W sumie defensor ma na swoim koncie ponad dwieście występów w białoruskiej ekstralidze oraz niemal sześćdziesiąt spotkań w KHL, gdzie bronił barw Dynamo Mińsk.

Tyscy kibice mogą pamiętać Białorusina ze sparingu tyskiej drużyny z Metalurgiem Żłobin przed sezonem 2012/13, kiedy to doszło do jego bójki z Jakubem Witeckim.

post

Kanadyjski zaciąg „GieKSy”

Matt Stanisz i Steven Tarasuk to dwójka nowych zawodników w zespole Tauron KH GKS-u Katowice. Obaj kanadyjscy obrońcy związali się z „GieKSą” rocznymi kontraktami.

Stanisz i Tarasuk w poprzednim sezonie występowali w amerykańsko-kanadyjskiej lidze lidze ECHL. 27-letni Stanisz reprezentował Indy Fuel, a następnie Elmira Jackals. W sumie rozegrał 60 spotkań, w których zdobył 7 goli i zanotował 16 asyst. Dla Stanisza gra w Katowicach będzie pierwszą przygodą z europejskim hokejem.

Tarasuk także ma 27 lat, ale nieco większe doświadczenie międzynarodowe. W poprzednim sezonie grał dla Norfolk Admirals i Alaska Aces. Jego bilans z 67 gier to 7 goli i 31 asyst. W trakcie swojej kariery występował już we Włoszech i Niemczech. Polscy kibice pamiętają go z gry dla STS Stanok w 2016 r.

Informujemy też, że z Tauron KH GKS-em pożegnali się Ryan Barlock, Marcin Biały, Daniel Bogdziul, Jarosław Lorek i Maciej Szewczyk.

Matt Stanisz:

Steven Tarasuk:

post

Jacek Płachta nie jest już trenerem reprezentacji Polski!

Po trzech latach spędzonych w reprezentacji Polski z posadą szkoleniowca naszej kadry żegna się Jacek Płachta. Pod wodzą Płachty nasze „orły” wygrały 29 z 42 meczów.

Przypomnijmy, iż to właśnie pod wodzą 48-latka biało-czerwoni dwukrotnie sięgali po brązowe medale MŚ 1A (w 2014 i 2015 roku). W obecnym sezonie nasi kadrowicze ponownie stali przed szansą wywalczenia medali, lecz szansę na ten sukces przekreśliła druzgocąca porażka z reprezentacją Austrii (11:0). Nie jest również tajemnicą, że od dłuższego czasu Płachta pozostał w konflikcie z niektórymi kadrowiczami. Niektórzy z nich (jak np Michał Kotlorz) odmawiali wręcz gry w drużynie prowadzonej przez 48-latka.

Przed kilkoma dniami Płachta stracił również posadę trenera Tauron KH GKS-u Katowice. Jego miejsce na Śląsku zajął kanadyjski szkoleniowiec Tom Coolen. Czy PZHL ponownie zdecyduje się powierzyć losy reprezentacji Polski trenerowi katowickiej „GieKSy”? W kuluarach mówi się, że PZHL na czele z Dawidem Chwałką prowadzi rozmowy z trenerem zza Oceanu. Wśród potencjalnych następców Jacka Płachty wymienia się również nazwisko Igora Zakharkina, któremu nasza reprezentacja zawdzięcza awans na zaplecze elity.

post

Niezwykłe wydarzenie w stolicy Węgier

Tego jeszcze w historii polskiego hokeja na lodzie nie było! Jednego dnia, w jednym mieście, z tym samym rywalem zagrają aż trzy polskie reprezentacje. Do wyjątkowego trójmeczu dojdzie 30 września w Budapeszcie. Z okazji 90. rocznicy powstania Węgierskiej Federacji Hokeja na Lodzie z reprezentacjami Madziarów zagrają aż trzy „biało-czerwone” kadry – seniorów, seniorek i juniorek.

– Współpraca z węgierską federacją od lat układa się nam wzorowo. Długo nie zastanawialiśmy się gdy otrzymaliśmy zaproszenie z Budapesztu – mówi prezes Polskiego Związku Hokeja na Lodzie Dawid Chwałka. Madziarzy w ostatnią sobotę września zaplanowali uroczystości związane z ich historyczną rocznicą. – Biorąc pod uwagę nasze znakomite relacje, wysoki poziom sportowy jesteśmy przekonani, że wspólne towarzyskie konfrontacje będą dobrym zwieńczeniem naszego święta – napisał do Polskiego Związku Hokeja na Lodzie dyrektor sportowy węgierskiej federacji Egri Gergely.
Wiadomo już, że zarówno reprezentacja Polski seniorów, jak i drużyny naszych kobiet przyjadą do stolicy Węgier dzień przed trójmeczem i będą mogły skorzystać z sesji treningowych. Zgodnie z ustaleniami spotkania Węgry – Polska seniorek i Węgry – Polska seniorów odbędą się w hali Laszlo Papp Sportarena, czyli w obiekcie przyszłorocznych mistrzostw świata zaplecza elity hokeistów. Mecz kadry kobiet zaplanowano na godzinę 11., a seniorów na 19. Potyczka polskich juniorek z ich rówieśniczkami z Węgier odbędzie się w Centrum Lodowym Jegpalota. Godzina tego meczu nie została jeszcze ustalona.

– Zapowiada się na wyjątkowo ciekawy dzień dla polskiego i węgierskiego hokeja. Madziarzy zwrócili się do nas z propozycją tych meczów podczas kongresu w Kolonii. Podkreślali, że nasze drużyny prezentują podobny poziom i spotkania najczęściej były na styku. Byliśmy więc dla nich idealnym partnerem – podkreśla koordynator PZHL-u Marta Zawadzka.

Węgierska federacja czyni starania by wieczorny mecz seniorów transmitowany był w jednej z tamtejszych ogólnokrajowych telewizji.

post

„GieKSa” z nowym trenerem!

63-letni Kanadyjczyk Tom Coolen został nowym szkoleniowcem Tauron KH GKS-u Katowice. Doświadczony trener zastąpił na tym stanowisku Jacka Płachtę.

Coolen to niezwykle doświadczony szkoleniowiec. Ostatnio prowadził kanadyjski zespół Grand Falls-Windsor Cataracts. W przeszłości pracował w sztabach szkoleniowych reprezentacji Kanady i Łotwy. W swoim CV ma także pracę w sztabie zespołu NHL Buffalo Sabres. Trener Coolen szkolił także zespoły m.in. z Niemiec, Włoch, Austrii i Danii.

– Cieszę się, że udało się zakontraktować tak doświadczonego trenera. Negocjacje trwały długo, ale wszystko musiało być omówione bardzo szczegółowo. Przed rozpoczęciem negocjacji uzyskaliśmy wiele informacji na temat trenera i jestem pewien, że wykona bardzo dobrą pracę w Katowicach. Ważnym elementem jest fakt, że trener Coolen pracował również w Europie. Sukcesy z reprezentacją Łotwy dają mu najlepszą rekomendację i pozwalają optymistycznie patrzeć na najbliższy sezon – podkreśla Karol Pawlik, dyrektor sportowy TAURON KH GKS-u.

post

Kasper Bryniczka: ”Jak nie teraz to kiedy?”

Po świetnym sezonie jeden z najbardziej rozchwytywanych zawodników na rynku transferowym. Przed państwem na łamach portalu Planet of Hockey, Kasper Bryniczka.

bryniczkakontrakt.645x365xffffff

                     fot. Cracovia.pl

Jan Strózik: Po naprawdę dobrym sezonie w barwach Podhala Nowy Targ, 50 meczach w których strzeliłeś 16 goli oraz asystowałeś 25 razy, zdecydowałeś się na zmianę klubu, dlaczego?

Kasper Bryniczka: Działacze Cracovii i trener wyrazili zainteresowanie moja osobą.Warunki, które przedstawili były korzystne dla mnie jak i mojej rodziny. Tak więc zdecydowałem się, że wybiorę – Kraków. Następną rzeczą jest to że Cracovia jest mistrzem Polski i automatycznie będzie występować w lidze mistrzów. Jest to bardzo fajne przeżycie dla każdego hokeisty w Polsce. Nie ukrywam było dużo rozmyślania ale pomyślałem, jak nie teraz to kiedy? Bardzo się cieszę że dołączyłem do ekipy mistrza Polski

JS: Jak czujesz się w nowym klubie?

KB: Treningi zaczynam dopiero od poniedziałku. Trener dał nam troszkę więcej czasu na regenerację po MŚ w Kijowie, ale mam nadzieję, że chłopaki przyjmą mnie ciepło do drużyny.

JS: W drugiej połowie sierpnia zaczyna się faza grupowa CHL, przed wami ciężki okres przygotowawczy?

KB: Trener wszystko poustawiał i ma to ręce i nogi. Przykładem są wyniki jakie Cracovia odniosła w tamtym sezonie czy w wcześniejszych.

JS: Jaki cel stawia sobie drużyna na ten sezon?  

KB: Na pewno najważniejszym celem jest obrona mistrzowskiego tytułu a także wygrywanie pucharów i oczywiście pokazania się z dobrej strony w CHL.

JS: Kto będzie najgroźniejszym rywalem w walce o osiągnięcie tego celu?

KB: Na pewno troszkę się pozmienia liga w tym roku, ponieważ Katowice się zbroją, w Nowym Targu na pewno będzie dobra i walcząca drużyna. Najważniejszym i najmocniejszym rywalem wydaje mi się że są Tychy. Ale nie ma co wróżyć, lód wszystko zweryfikuje!

Posted in PHL
post

MŚ1A: Emocje do ostatniej sekundy

Mimo iż Polacy po przegranej z Austrią przestali się liczyć w walce o awans to spotkanie Korei z Ukrainą wciąż niosło za sobą wiele emocji. W wypadku wygranej Korei to własnie Azjaci zajęliby drugie – obok Austriaków – miejsce premiowane awansem do elity; w wypadku wygranej Ukrainy to Kazachowie zagraliby za rok na najwyższym poziomie rozgrywkowym. Rozstrzygnięcie padło dopiero… w serii rzutów karnych w których gorą okazali się zawodnicy z Korei Południowej.

Korea – Ukraina 2:1 (0:0, 1:1, 0:0, 0:0d., 1:0k.)
1:0 Jin Hui Ahn – Sangwoo Shin – Woosang Park (24:59)
1:1 Sergi Babynets (33:24)
2:1 Michael Swift (decydujący rzut karny)

Sędziowali: Andris Ansons i Jacob Grumsen (główni) – Franco Castelli i Daniel Persson (liniowi)
Minuty karne: 6-6
Strzały: 37-23
Widzów: 5327

Korea: Dalton – Young, Wonjun Kim; Kisung Kim, Sangwook Kim, Ahn – Plante, Seo; Cho, Sanghoon Shin, Hyung Yun Shin – Oh, D Lee; Swift, Y. Lee, C. Lee – Sangwoo Shin, Won Jung Kim, J. Park, W. Park.
Trener: Jim Paek

Ukraina: Zakharchenko – Alexyuk, Kugut; Nimenko, Blagy, Kuzmik – Katrych, Tolstushko; Lyalka, Babynets, Butsenko – Varyvoda, Isayenko; Gavryk, Chernyshenko, Gnidenko – Ignatenko.
Trener: Olexander Savitsky

post

MŚ1A: Bolesny koniec Mistrzostw dla Polaków

Pogromem 11:0 z reprezentacją Austrii ukraiński turniej zakończyli reprezentanci Polski. Tym samym podopieczni Jacka Płachty zajmą czwarte miejsce na zakończenie MŚ1A; Austriacy z kolei powracają do światowej elity.

Polska – Austria 0:11 (0:3, 0:4, 0:4)
0:1 Martin Ulmer (01:44)
0:2 Brian Lebler – Konstantin Komarek – Fabio Hofer (07:01)
0:3 Fabio Hofer – Thomas Raffl – Martin Schumnig (10:02)
0:4 Thomas Raffl – Dominique Heinrich – Martin Schumnig (28:36, w przewadze)
0:5 Lukas Haudum – Stefan Ulmer – Erik Kirchschlager (29:07)
0:6 Konstantin Komarek – Fabio Hofer – Martin Schumnig (35:39)
0:7 Konstantin Komarek – Lukas Haudum (39:51)
0:8 Steven Strong (46:52)
0:9 Lukas Haudum – Dominique Heinrich (48:27)
0:10 Brian Lebler – Thomas Hundertpfund – Erik Kirchschlager (50:31)
0:11 Brian Lebler (55:20)

Sędziowali: Roystian Hansen i Jeremy Tufts (główni) – Riley Bowles i Artem Korepanov
Minuty karne: 4-8
Strzały: 26-30
Widzów: 3453

Polska: Odrobny (od 20:00 Radziszewski) – Wajda, Bryk; Wronka, Malasiński, Pasiut – Ciura, Pociecha; Zapała, Łopuski, Kolusz – Kruczek, Wanacki; Chmielewski, Bryniczka, Galant – Rompkowski; Urbanowicz, Dziubiński, Kapica, Jeziorski.
Trener: Jacek Płachta

Austria: Starkbaum – Kirchschlager, S. Ulmer; Lebler, Ganahl, Hundertpfund – Heinrich, Schumnig; Raffl, Komarek, Hofer – Schlacher, Strong; Rauchenwald, Haudum, Woger – Duller; M. Ulmer, Obrist, Spannring
Trener: Roger Bader

post

MŚ1A: Madziarowie bez błysku

Reprezentacja Węgier na rozpoczęcie ostatniego dnia MŚ1A uległa Kazachstanowi 1:3 i z zaledwie trzema punktami zakończyła turniej na ostatnim miejscu dającym pozostanie na tym poziomie rozgrywkowym.

Węgry – Kazachstan 1:3 (1:2, 0:0, 0:1)
0:1 Kevin Dallman – Nigel Dawes – Dustin Boyd (02:48)
0:2 Nikita Mikhalis – Anton Sagadeyev (10:25)
1:2 Kalvin Sagert – Vilmos Gallo (17:34, w przewadze)
1:3 Nigel Dawes – Brandon Bochenski (59:47, pusta bramka)

Sędziowali: Andreas Harnebring i Vladimir Pesina (główni) – Maxime Chaput i Daniel Hynek (liniowi)
Minuty karne: 8-10
Strzały: 32-27
Widzów: 2323

Węgry: Rajna (do 58:18 i od 59:47) – Sagert, Sziranyi; Gallo, Sarauer, Erdely – Stipsicz, Wehrs; Koger, Hari, Dansereau – Varga, Garat; Terbocs, Csanyi, Bartalis – Benk, Nagy, Magosi.
Trener: Rich Chernomaz

Kazachstan: Kolesnik – Dallman, Semyonov; Dawes, Boyd, Bochenski – Savchenko, Stepanov; Mikhalis, Pushkaryov, St-Pierre – Lipin, Polokhov; Sagadeyev, Markelov, Starchenko – Lakiza; Panyukov, Khudyakov, Ivanov, Kuchin.
Trener: Eduard Zankovets

post

MŚ1A: Austriacy znaleźli sposób na Koreę

Rewelacyjnie grająca na turnieju w Kijowie reprezentacja Korei w końcu znalazła pogromcę. Niespodziewanie ekipą, która pokonała Azjatów została… reprezentacja Austrii. Podopieczni Rogera Badera pokonali Koreańczyków 5:0 i przedłużyli swoje szanse na awans do światowej elity.

Austria – Korea 5:0 (3:0, 1:0, 1:0)
1:0 Lukas Haudum (12:09)
2:0 Brian Lebler – Manuel Ganahl – Thomas Hundertpfund (12:57)
3:0 Dominique Heinrich – Brian Lebler – Manuel Ganahl (16:26)
4:0 Konstantin Komarek – Dominique Heinrich – Thomas Raffl (24:36)
5:0 Steven Strong – Markus Schlacher (49:09)

Sędziowali: Andreas Harnebring i Vladimir Pesina (główni) – Maxime Chaput i Ulrich Pardatscher (liniowi)
Minuty karne: 4-6
Strzały: 36-25
Widzów: 3511

Austria: Starkbaum – Kirchschlager, S. Ulmer; Lebler, Ganahl, Hundertpfund – Heinrich, Schumnig; Raffl, Komarek, Hofer – Schlacher, Strong; Rachenwald, Haudum, Woger – Duller; M. Ulmer, Obrist, Spannring
Trener: Roger Bader

Korea: Dalton (od 24:36 Sungje Park) – Young, Wonjun Kim; Kisung Kim, Sangwook Kim, Ahn – Plante, Seo; Cho, Sanghoon Shin, Hyung Yun Shin – Oh, D. Lee; Swift, Sangwoo Shin, C. Lee – Regan; Y. Lee, Won Jung Kim, J. Park, W. Park.
Trener: Jim Paek