post

Pierwszy punkt stracony ale seria ciągle trwa

Dopiero seria rzutów karnych rozstrzygnęła o losach pierwszej w tym sezonie „Świętej Wojny”. Tyszanie, choć w spotkaniu z oświęcimską Unią stracili pierwszy w tym sezonie punkt to wciąż jednak pozostają oni jedyną drużyną, która nie zaznała jeszcze goryczy porażki. 

GKS Tychy – Unia Oświęcim 2:1k. (0:1, 0:0, 1:0, 0:0d., 1:0k.)
0:1 Damian Piotrowicz – Jan Danecek (11:16, w podwójnej przewadze)
1:1 Bartłomiej Pociecha – Radosław Galant (43:29)
2:1 Jarosław Rzeszutko (decydujący rzut karny)

Sędziowali: Mariusz Smura (główny) – Patryk Kasprzyk i Patryk Puławski (liniowi)
Minuty karne: 10 (w tym 2 min. tech.) – 24 (w tym 2 min. tech. + 10 min. za niesportowe zachowanie dla Lubomira Vosatko)
Strzały: 48 – 26
Widzów: 1000

GKS Tychy: Murray (2) – Pociecha, Ciura; Galant (2), Kalinowski, Bepierszcz (2) – Bryk, Kotlorz; Guzik, Rzeszutko, Bagiński – Gazda, Kaznadei; Witecki, Cichy, Szczechura – Górny, Kolarz (2); Jeziorski, Komorski, Kogut.
Trener: Andrei Gusov

Unia Oświęcim: Fikrt (2) – Vosatko (14), A. Kowalówka; Danecek, S. Kowalówka, Rufer – Bezyska, Gabryś; Tabacek, Haas, Piotrowicz – Gębczyk, Saur (2); Paszek, Malicki (2), Wanat (2) – Wojtarowicz, Krzak, Lacheta, Hatłas,
Trener: Josef Dobosz