post

Piotr Sarnik, Dominik Paś i Olaf Bizacki po meczu Ukraina – Polska

W swoim pierwszym spotkaniu na Mistrzostwach Świata reprezentacja Polski do lat 20 pokonała rówieśników z Ukrainy. Zadowolenia po tym meczu nie krył trener „20” oraz sami zawodnicy.

Był to dla nas pierwszy mecz, forma rozpoznania. Graliśmy w miarę dobrze, oddaliśmy serce, szkoda że nie udało się uzyska korzystnego wyniku, ale myślimy już o następnym meczu – skomentował mecz z Polską Artem Mateichenko, kapitan reprezentacji Ukrainy do lat 20.

W pierwszym spotkaniu reprezentacji Polski na Mistrzostwach Świata do lat 20 biało-czerwoni pokonali Ukrainę 4:2.

Zwycięstwo bardzo nas cieszy, choć nie był to łatwy mecz. Byliśmy przygotowani na trudne spotkanie, bo Ukraina to drużyna walcząca, mająca dobrze wytrenowanych napastników. Nasi chłopcy często nie kontrolują swoich emocji, do tego pierwszy mecz zawsze niesie za sobą dużo nerwowości. Myślę, że zawodnicy dopiero w trzeciej tercji zagrali tak, jak tego od nich oczekujemy. W kolejnych meczach na pewno nie będzie łatwiej, bo i Włosi, i Słoweńcy to drużyny na naszym poziomie. W meczach z nimi będą decydowały detale – zaznaczył Piotr Sarnik, trener reprezentacji Polski do lat 20.

Zwycięstwo nie przyszło jednak łatwo, ponieważ przez dwie tercje wynik spotkania oscylował wokół remisu. Dopiero w trzeciej tercji nasi reprezentanci przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść.

Pierwszy mecz zawsze jest najtrudniejszy, stres początkowo nas zżerał. Na szczęście spotkanie zakończyło się naszym zwycięstwem i jestem zdania, że jutro będzie jeszcze lepiej. Wygrana po ciężkiej walce jest cenniejsza, ale teraz zapominamy o dzisiejszym meczu i myślimy o jutrzejszym spotkaniu z Włochami – dodał Olaf Bizacki, autor dwóch asyst w tym meczu.

Do bramki rywali w tym meczu trafiali kolejno Dominik Paś, Damian Tyczyński, Łukasz Kamiński i Kamil Wałęga. Dwie asysty zanotował też przedstawiciel gospodarzy (GKS Tychy) – Olaf Bizacki.

Pierwszy mecz jest jednym z najważniejszych i najcięższych w turnieju. Myślę, że za bardzo się podekscytowaliśmy tą pierwszą bramką, przez co koncentracja trochę spadła i w konsekwencji rywale odrobili straty. Jednak szczęśliwie dla nas udało sie wyjść na prowadzenie. Bramkarz dużo nam pomógł interwencjami w osłabieniach. Bardzo się cieszymy ze zwycięstwa, lecz teraz już o wszystkim zapominamy i myślimy o kolejnym meczu – zakończył kapitan naszej „20” Dominik Paś.

Źródło: PZHL