post

Podsumowanie dnia w lidze NHL (04.05)

Wygrane Boston Bruins i San Jose Sharks dały obu ekipom prowadzenie w ich seriach 3-2. To oznacza, że już tylko jedno zwycięstwo dzieli te kluby od awansu do półfinałów tegorocznej edycji ligowej.

Przez trzy kwadranse meczu w TD Garden kibice obejrzeli zaledwie jedną bramkę. Było to trafienie Davida Krejčíego dające prowadzenie miejscowym.

Trzecia tercja to prawdziwy festiwal strzelecki. Wpadło w niej 6 goli, w tym 4 w ciągu niespełna 3,5 minuty. W tym czasie Blue Jackets odrobili dwubramkową stratę do gospodarzy. Bohaterem ostatnich 10 minut był David Pastrňak, autor dwóch goli. Najlepszy zawodnik spotkania najpierw podwyższył prowadzenie Bruins na 3:1, a następnie gdy dzięki trafieniom Ryana Dzingiela i Deana Kukana, goście dogonili bostończyków, Czech na niespełna półtorej minuty przed końcem zapewnił swojej ekipie zwycięstwo. Pastrňak rozegrał swój 30.pojedynek w rozgrywkach postsezonowych. Może poszczycić się doskonałą średnią 1,17 punktu na mecz. Zdobył łącznie 35 „oczek”, z czego 14 to gole.

Końcówka spotkania była popisem gry defensywnej „Niedźwiadków”. W ciągu ostatnich 20 sekund doszło do dwóch niesamowitych obron. Charlie McAvoy niczym wytrawny piłkarz wyciągniętą nogą zablokował „bombę” Artiemija Panarina, a drugi najlepszy zawodnik meczu, którym wybrano Tuukkę Raska wyciągnął się na linii bramkowej jak struna, broniąc parkanem w nieprawdopodobnej sytuacji.

Drugi raz w historii klubu z Bostonu zdarzyło się tak, żeby zespół stracił w ostatniej tercji meczu w play-offach więcej niż jednobramkowe prowadzenie, a pomimo to zakończył mecz zwycięstwem po 60 minutach gry.

Najskuteczniejszym zawodnikiem wczorajszego spotkania okazał się wybrany trzecią gwiazdą pojedynku Brad Marchand, strzelec gola na 2:0, asystujący przy obu trafieniach Pastrňaka. W 12 spotkaniach fazy postsezonowej Kanadyjczyk zdobył 13 punktów (5G + 8A) i prowadzi na liście najskuteczniejszych hokeistów obecnych play-offów wraz z Nathanem MacKinnonem (6G + 7A) i Mikko Rantanenem (5G + 8A). Marchand w sezonie zasadniczym uzbierał rekordowe dla siebie 100 punktów. To najwyżej sklasyfikowany zawodnik części regularnej rozgrywek, który pozostaje jeszcze w walce o Puchar Stanleya.

Bostończycy są o krok od awansu do finału Konferencji Wschodniej, gdzie czekają już na nich hokeiści Carolina Hurricanes. Ostatni raz „Niedźwiadki” o tytuł mistrzowski tej części ligowej konfrontacji walczyły 6 lat temu. Boston Bruins to obok San Jose Sharks jedyny zespół pozostały w walce o Puchar Stanleya, który sezon zasadniczy zakończył w najlepszej dziesiątce ligi (3.miejsce).

Boston Bruins – Columbus Blue Jackets 4:3 (0:0, 1:0, 3:3)
1:0 – David Krejčí – Jake DeBrusk, David Backes (21:39)
2:0 – Brad Marchand – Connor Clifton, Patrice Bergeron (44:51)
2:1 – Seth Jones – Zach Werenski, Cam Atkinson (50:33)
3:1 – David Pastrňak – Brad Marchand (51:16)
3:2 – Ryan Dzingel – Matt Duchene, David Savard (52:07)
3:3 – Dean Kukan – Artiemij Panarin, Josh Anderson (53:58)
4:3 – David Pastrňak – Brad Marchand, Brandon Carlo (58:32)

Stan rywalizacji: 3-2
Strzały: 36-36
Kary: 4-4
Widzowie: 17565


Sukces „Rekinów” w postaci trzeciej wygranej nad Colorado Avalanche oglądał wraz 17,5 tysiącem widzów Joe Pavelski, który pojawił się na meczu po raz pierwszy od chwili, gdy w 7.pojedynku pierwszej rundy doznał kontuzji eliminującej go z dalszej gry. 34-letni kapitan Sharks wiwatował z całą resztą tłumu, gdy jego czeski kolega Tomáš Hertl rozstrzygał o wygranej ekipy z San Jose.
25-letni prażanin zdobył oba gole dla swojego zespołu. Najpierw doprowadził do wyrównania na 20 sekund przed końcem drugiej tercji, a następnie w 47.minucie zadał trafienie zwycięskie. Pierwsza z bramek padła w okresie gry w przewadze Sharks. Asystą popisał się przy niej Logan Couture. 30-latek wraz z Hertlem zaliczyli po 12 punktów w bieżącej edycji play-offów z tym, ze Couture ma na koncie o jedną bramkę więcej. Pokonywał bramkarzy rywali już 9 razy.

Zanim czeski snajper zaczął swój popis strzelecki na tablicy wyników widniał wynik 1:0 dla gości. Gola dla „Lawiny” strzelił Tyson Jost, lecz prowadzenie zespołu z Denver trwało zaledwie niespełna 3 minuty. Był to 3.przypadek w tych play-offach, kiedy ekipa z San Jose wygrała mecz pomimo, iż wcześniej przegrywała. Więcej takich sytuacji mają na koncie jedynie Carolina Hurricanes i Dallas Stars, którzy już 4 razy odwrócili wynik meczu.

Ważnym elementem sukcesu Sharks był ich bramkarz Martin Jones, którego uznano drugim najlepszym zawodnikiem spotkania. 29-letni Kanadyjczyk popisał się 21 udanymi interwencjami. Obronił 95,5% strzałów rywali.

„Rekiny” są o krok od piątego w historii klubu awansu do finału Konferencji Zachodniej. Byłby to pierwszy raz od 2016 roku, kiedy to zespół dotarł do decydującej rozgrywki o główne trofeum ligowe. San Jose Sharks to obok Boston Bruins jedyny zespół pozostały w walce o Puchar Stanleya, który sezon zasadniczy zakończył w najlepszej dziesiątce ligi (6.miejsce).

San Jose Sharks – Colorado Avalanche 2:1 (0:0, 1:1, 1:0)
0:1 – Tyson Jost (37:01)
1:1 – Tomáš Hertl – Logan Couture, Erik Karlsson (39:40, przewaga)
2:1 – Tomáš Hertl – Marc-Édouard Vlasic, Joonas Donskoi (46:26)

Stan rywalizacji: 3-2
Strzały: 39-22
Kary: 6-10
Widzowie: 17562