post

Podsumowanie dnia w lidze NHL (12.05)

W finale Konferencji Wschodniej żądzą i dzielą jak na razie hokeiści Boston Bruins, którzy wczoraj rozbili Carolina Hurricanes 6:2 i znajdują się dokładnie w połowie drogi do wielkiego finału ligi.

Gdyby wierzyć statystykom, to Boston Bruins już są w zasadzie w finałowej walce o Puchar Stanleya. Od czasu, gdy wprowadzono w play-offach rywalizację w konferencjach (od sezonu 1981/82) tylko dwukrotnie na 32 przypadki zdarzyło się, aby zespół przegrywający w serii 0-2 zdołał ją wygrać.

Bruins są nieźle rozpędzeni. To było ich piąte z rzędu zwycięstwo, dzięki czemu wyrównali swoją najlepszą serię postsezonową z 2013 roku. Poprowadził ich do niej uznany najlepszym zawodnikiem spotkania, 25-letni Matt Grzelcyk. Amerykański defensor otworzył wynik meczu w 16.minucie, a następnie pod koniec drugiej tercji podwyższył na 4:0. Pierwszy raz w karierze udało mu się zdobyć dwa punkty w jednym meczu. Potrzebował do tego 155 spotkań. Mistrz świata juniorów młodszych z 2012 roku dokonał tego w obecności swojej matki Kathleen, która obecna była na trybunach TD Gaden. Rodzina Grzelcyków jest bardzo mocno związana z domowym obiektem „Niedźwiadków”, ponieważ John, ojciec Matta pracował przez 52 lata jako członek ekipy odpowiedzialnej za przygotowanie hali do meczów.

To był pojedynek, w którym rządy w ofensywie przejęli bostońscy obrońcy. Nie dość, że Grzelcyk zdobył dwie bramki, to jeszcze Torey Krug został najskuteczniejszym graczem meczu, notując na swoim koncie 3 asysty (tyle samo uzbierał Charlie Coyle), a Connor Clifton zaliczył gola zwycięskiego. Defensorzy „Niedźwiadków” zdobyli połowę bramek dla zespołu i uzbierali 6 punktów, co zdarzyło się w play-offach po raz 14.w historii klubu, a pierwszy od 2013 roku, kiedy rywalizowali z New York Rangers.

W tamtym meczu sprzed 6 lat brał udział Krug, który wtedy dołożył do dorobku drużyny 2 punkty. Wczoraj 28-latek, kończący swój 6.pełny sezon w barwach „Niedźwiadków” popisał się 3 asystami, czym wyrównał swoje osiągniecie z meczu pierwszej rundy z zeszłego roku. Jest piątym defensorem Bruins, który powtórzył taki wyczyn.

Clifton rozegrał w NHL dopiero 29 spotkań, choć po raz pierwszy jego nazwisko pojawiło się w 2013 roku, gdy w 5.rundzie draftu został wybrany przez Arizona Coyotes. Wczorajszy gol 24-latka był jego pierwszym trafieniem w karierze.

Absolwent Uniwersytetu Quinnipiac w barwach, którego spędził 4 sezony w lidze akademickiej NCAA został 19.strzelcem gola dla Bruins w tegorocznych play-offach. Tym samym został wyrównany klubowy rekord najwyższej liczby graczy trafiających do siatki w jednej edycji rozgrywek postsezonowych. Tylu różnych strzelców bostończycy mieli również w 1988. Rok wcześniej padł rekord ligowy. Należy on do Philadelphia Flyers (21 hokeistów).

Bramkę na 2:0 zdobył podczas gry w przewadze Jake DeBrusk, będący w bardzo wysokiej formie. Skrzydłowy rodem z Edmonton punktował w pięciu z ostatnich swoich sześciu występów. Zdobył w tym czasie dwa gole i 3 asysty. DeBrusk liczy sobie dokładnie 22 lata i 207 dni, a do Bruins trafił przez draft w 2015 roku. Wybrano go z bardzo wysokim numerem 14.

Te play-offy w ogóle młodością stoją. Skrzydłowy bostończyków jest 32.zawodnikiem mającym co najwyżej 22 lata, który wpisał się na listę strzelców w tegorocznej walce o Puchar Stanleya. To największa liczba młodych hokeistów od 1992 roku. Wtedy aż 36 zawodników młodego pokolenia trafiało do siatki.

„Huragany” po dwóch tercjach przegrywały już 0:4, a po 5 minutach ostatniej partii wynik brzmiał 6:0 dla Bruins. To zasługa Davda Backesa i Dantona Heinena. Obaj trafiali po raz drugi w bieżących play-offach.

Goście pokazali, że potrafią być skuteczni dopiero w ostatnich 10 minutach meczu. W tym czasie strzelili dwie bramki. To zbyt późno, żeby w realny sposób zagrozić bostończykom. Jako pierwszy Tuukkę Raska pokonał najstarszy w ekipie z Raleigh, a mianowicie Justin Williams. Kapitan „Huraganów” zdobył swojego 4.gola w tych play-offach. Najlepszym strzelcem jest jednak Teuvo Teräväinen, dla którego bramka strzelona rodakowi, bowiem obaj są Finami, była 7.trafieniem w bieżących rozgrywkach postsezonowych.

Bostończyków od awansu do finału dzielą już tylko dwie wygrane. Ostatni raz do decydującej walki o Puchar Stanleya stanęli w 2013, jako triumfatorzy sprzed dwóch lat.

Boston Bruins – Carolina Hurricanes 6:2 (2:0, 2:0, 2:2)
1:0 – Matt Grzelcyk – Marcus Johansson, Charlie Coyle (15:22)
2:0 – Jake DeBrusk – David Pastrňák, Torey Krug (18:32, przewaga)
3:0 – Connor Clifton – Marcus Johansson, Danton Heinen (23:46)
4:0 – Matt Grzelcyk – Charlie Coyle, Torey Krug (37:56, przewaga)
5:0 – David Backes – David Krejčí, Torey Krug (41:10)
6:0 – Danton Heinen – Patrice Bergeron, Charlie Coyle (44:32)
6:1 – Justin Williams – Justin Faulk, Sebastian Aho (51:17)
6:2 – Teuvo Teräväinen (57:32)

Stan rywalizacji: 2-0
Strzały: 25-23
Kary: 8-4
Widzowie: 17565