post

Sebastian Lipiński: Jestem spokojniejszym bramkarzem

– Taki był plan – od początku liczyło się tylko zwycięstwo. Jeśli chodzi o mnie, to w pewnych chwilach bardzo pomogli mi koledzy – zaznaczył po spotkaniu z Ukrainą Sebastian Lipiński, bramkarz reprezentacji Polski do lat 20.

– Nie można powiedzieć, że jeden zawodnik wygrał mecz. Wygrała go cała drużyna – 22 zawodników i trenerzy. Cieszymy się z pierwszego zwycięstwa, bo było ciężko, ale nikt nie mówił, że będzie łatwo. Wiedzieliśmy, że drużyny na tym turnieju są wyrównane. To, że na Ukrainie wynik był taki jaki był, to nikt nie powiedział, że do Tychów przyjedzie ta sama reprezentacja. Cieszymy się ze zwycięstwa. Przygotowujemy się do kolejnego meczu z Włochami i prosimy kibiców o wsparcie. Póki co chcemy skupiać się tylko na najbliższym meczu. Kroczek po kroczku iść do przodu i zobaczymy co się wydarzy – dodał bramkarz reprezentacji Polski.

Nie ulega wątpliwości, iż biało-czerwoni są faworytami tyskiego turnieju. Reprezentacja Polski od lat walczy o awans do dywizji IA i od lat naszej „20” brakuje… koncentracji w ostatnim spotkaniu mistrzostw. Ten rok ma być jednak wyjątkowy!

Dla nas celem na każdy mecz jest nie tracić bramek. Jeśli sami ich nie stracimy, to z przodu coś na pewno wpadnie. Mamy bardzo ofensywną drużynę. Można mówić, że patrząc na statystyki bramkarz to 60% zespołu, ale naprawdę, reszta drużyny bardzo pomaga. To zaszczyt grać z tymi zawodnikami, zaszczyt móc reprezentować Polskę na Mistrzostwach Świata, tym bardziej, że gramy przed własną publicznością – kontynuował Lipiński.

Obecny sezon może być dla 18-letniego golkipera przełomowy. Nie tylko otrzymał powołanie do reprezentacji do lat 20, ale i coraz częściej dostaje szanse gry w Polskiej Hokej Lidze. W tym sezonie obowiązki gry w zespole Kadry PZHL U23 łączył z występami w Unii Oświęcim.

Na pewno dużo daje mi zaufanie trenerów. Ostatnio trenera Sobeckiego, a wcześniej trenera Szejby. Bardzo mnie to podbudowało. Praca z trenerem Sobeckim i z „Fikim” w klubie sprawiła, że jestem teraz o wiele spokojniejszym bramkarzem. Myślę, że bardzo dużo się u mnie zmieniło pod tym względem. Z trenerem Sobeckim pracuje od poprzedniego roku. Bardzo lubię w nim to, że jest bardzo spokojnym trenerem. Pokazał mi kilka rzeczy, które mogę wdrożyć do swoich treningów – zakończył golkiper Unii Oświęcim