post

BKS poza podium II ligi

Nie udało się hokeistom Budowlanego Klubu Sportowego awansować do finału grupy północnej II ligi. W półfinale rozgrywek lepszy okazał się Hokej Poznań. Ze złotych medali cieszyli się jednak zawodnicy Mad Dogs Sopot.

W ostatni weekend rozgrywki zakończyła grupa północna II ligi. Z powodu zmian w formule rozgrywania play-off o awansie do finału decydował tylko jeden mecz. Rywalem bydgoszczan była ekipa Hokej Poznań. Hokeiści reprezentujący stolicę Wielkopolski od początku sezonu uchodzili za faworyta rozgrywek, co potwierdzili wygrywając sezon zasadniczy.

Hokeiści BKS do półfinałowego pojedynku przystąpili w lekko osłabionym składzie. Trener Ziankou nie mógł skorzystać z kilku podstawowych zawodników, którzy mieli spory udział w ostatnich zwycięstwach. Kadrowe braki bydgoszczanie próbowali nadrobić ambicją i zadziornością, które prezentowali od początku spotkania.

Mecz rozpoczął się od bramki dla BKS. Jej autorem był Jakub Puchalski. Mimo to przewaga rywali z Poznania była widoczna od początku spotkania, dzięki czemu odpowiedzieli oni 4 trafieniami jeszcze w I tercji. II część gry znowu rozpoczęła się szczęśliwie dla bydgoszczan. Wykorzystali oni grę w przewadze i po dwóch bramkach Dawida Zembrzuskiego zdołali doprowadzić do wyniku 3:4. Gdy wydawało się, że BKS pójdzie za ciosem kolejne dwie bramki do swojego dorobku dorzucili poznanianie i po II tercjach prowadzili 6:3. Na początku ostatniej części gry rzut karny obronił bramkarz BKS Igor Tomczyk. W kolejnej sytuacji gracze z Wielkopolski już się jednak nie pomylili i tak naprawdę skończyli marzenia bydgoszczan o grze w finale. Ostatecznie mecz zakończył się zwycięstwem Hokej Poznań 10:3.

W drugim półfinale Mad Dogs Sopot niespodziewanie wygrali w Łodzi z tamtejszym ŁKH 9:3. Finał grupy północnej II ligi odbył się już następnego dnia (niedziela) w Poznaniu. Hokeiści z Trójmiasta potwierdzili w nim swoją wysoką formę na finiszu rozgrywek i sprawili kolejną niespodziankę pokonując Hokej Poznań 7:2. Trzecie miejsce przypadło ŁKH Łódź (wyższe miejsce niż BKS po sezonie zasadniczym). Bydgoszczanie ostatecznie zakończyli sezon na czwartym miejscu. Bez wątpienia jest sukces odradzającego się w Bydgoszczy hokeja.

Amatorzy BKS Bydgoszcz

Źródło – BKS

post

Udany koniec sezonu małych hokeistów bydgoskiego klubu hokejowego

W piątek na fordońskim lodowisku przy ul. Duracza rozegrano II Mistrzostwa w Łyżwiarstwie o Puchar Dyrektora SP 65. Do zawodów przystąpiły drużyny reprezentujące 4 bydgoskie szkoły podstawowe oraz ekipa BKS. Podopieczni trenerów Matei i Borowicza, mimo że za przeciwników mieli starszych od siebie uczniów, najlepiej wykonali szereg ogólnorozwojowych konkurencji związanych z jazdą na łyżwach i zajęli I miejsce w zawodach.

W sobotę natomiast najmłodsi hokeiści BKS wzięli udział w turnieju minihokeja w Poznaniu, gdzie również zaprezentowali się z bardzo dobrej strony i zajęli II miejsce. Drużyna BKS za przeciwników miała ekipy z Poznania, Warszawy i Łodzi. Wyniki BKS:

BKS Bydgoszcz – PTH Poznań 8:2, karne 4:2
BKS Bydgoszcz – Mazowsze Warszawa 3:3, karne 2:3
BKS Bydgoszcz – ŁKH Łódź 2:6, karne 3:5

Młodym hokeistom BKS serdecznie gratulujemy!

12324951_1054006981326842_1952292922_n 12498988_1054007317993475_100612160_n 12596165_1054006804660193_568687770_n SAM_0116

Źródło – BKS Bydgoszcz

post

Zwycięstwo na koniec

Zwycięstwem z Oliwa Hockey Team Gdańsk sezon zasadniczy zakończyli hokeiści Budowlanego Klubu Sportowego. Gospodarze postawili jednak twarde warunki. Teraz bydgoszczanie czekają na rywala, z którym zmierzą się w półfinale rozgrywek.

Zanim zawodnicy Oliwa Hockey Team i BKS skrzyżowali kije jasne już było, że bez względu na wynik bydgoszczanie zajmą 4. miejsce po rundzie zasadniczej. W sobotę bowiem lepsi od gdańszczan okazali się hokeiści Łódzkiego Klubu Hokejowego. I choć niedzielny pojedynek nie miał większego znaczenia dla układu tabeli, żadna z drużyn nie zamierzała odpuszczać.

Mecz lepiej rozpoczęli goście, którzy bramkę otwierającą wynik spotkania zdobyli już w 11. sekundzie. Jej strzelcem był Michał Sochacki. Gospodarze od razu zabrali się do odrabiania strat, jednak bezbłędnie w bramce bydgoszczan spisywał się Igor Tomczyk. Niestety był on bezradny w sytuacji z 18. minuty gdy w zamieszaniu podbramkowym krążek odbity od jednego z bydgoszczan trafił do siatki BKS.

II tercję ponownie lepiej rozpoczęli goście. Bramkarza gospodarzy pokonał Mateusz Barański. Pod koniec tej części gry kolejną bramkę dorzucił Sochcacki i było już 3:1. Jeszcze przed końcową syreną gdańszczanie zdołali jednak zmniejszyć straty po akcji, w której ponownie krążek odbity od gracza BKS znalazł drogę do bydgoskiej bramki.

Na ostatnią tercję obie drużyny wyszły mocno zmobilizowane. W bramce BKS dobrze spisywał się Paweł Rzepiński, który w połowie meczu zmienił Igora Tomczyka. I on jednak nie ustrzegł się błędu, dzięki czemu wyrównującą bramkę strzelili hokeiści Oliwa Hockey Team. Na niespełna 5 minut przed końcem indywidualną akcję przeprowadził Sochacki i strzelając swoją trzecią bramkę w meczu ustalił wynik na 4:3 dla BKS.

Bydgoszczanie zakończyli sezon zasadniczy na 4. miejscu z 7 zwycięstwami i 5 porażkami na koncie. Wiadomo, że w półfinale zmierzą się ze zwycięzcą sezonu zasadniczego. O to miano w bezpośrednim pojedynku zmierzą się Hokej Poznań i ŁKH Łódź.

BKS Bydgoszcz

Źródło – BKS Hokej

post

II Liga: BKS Bydgoszcz – ŁKH Łódź 7:3 [FOTO]

Zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć ze spotkania II ligi pomiędzy drużyną BKS Bydgoszcz a zespołem ŁKH Łódź.

 

 

post

Kolejne trzy punkty! Lider pokonany!

Trzecie z rzędu zwycięstwo odnieśli hokeiści Budowlanego Klubu Sportowego. Tym razem okazali się lepsi od lidera rozgrywek – Łódzkiego Klubu Hokejowego. Świetny mecz w bramce bydgoskiego zespołu rozegrał Igor Tomczyk.

Zwycięska seria hokeistów BKS trwa nadal. Po pokonaniu Malgips Dragons Gdańsk (na wyjeździe) i Mad Dogs Sopot (u siebie) zwyciężyli w meczu z dotychczasowym liderem tabeli. Mecz prowadzony był w szybkim tempie, a obie drużyny zaprezentowały kawałek dobrego hokeja.

Od początku wiadomo było, że bydgoszczan czeka trudne zadanie. Łodzianie od pierwszych minut zaprezentowali bowiem bardzo dobre przygotowanie fizyczne i twardą grę. Pierwszą bramkę spotkania zdobyli jednak hokeiści BKS. Po upływie nieco ponad 3 minut wynik otworzył kapitan bydgoskiej drużyny Artur Bielicki. To tylko podrażniło gości, którzy raz po raz atakowali bramkę BKS. W fenomenalnej dyspozycji był jednak bydgoski bramkarz Igor Tomczyk. Gospodarze również szukali swoich szans na podwyższenie prowadzenia, jednak do końca pierwszej części gry nie padła już żadna bramka. Problemem dla gospodarzy były jednak liczne kary.

W II tercji bydgoszczanie uspokoili nieco grę. Unikali przewinień i mądrze rozgrywali krążek czyhając na kolejne szanse na podwyższenie wyniku. Takie nadarzyły się już na początku tej części spotkania. Najpierw po składnej akcji bramkę strzelił Michał Sochacki, a po kilkudziesięciu sekundach na 3:0 podwyższył Szymon Kiliński. Niestety dwa szybkie gole uśpiły nieco bydgoszczan i już po chwili łodzianie mogli zmniejszyć straty. Najskuteczniejszy gracz ligi Marek Iwański strzelając rzut karny nie zdołał jednak pokonać rozgrywającego kapitalne zawody Igora Tomczyka. Co prawda łodzianom udało się wreszcie strzelić pierwszą bramkę, jednak BKS odpowiedział na nią trafieniem Ireneusza Małchowskiego, od którego w zamieszaniu podbramkowym odbił się krążek po wrzutce Marcina Kowalskiego. Bydgoszczanie przed decydującą częścią spotkania prowadzili zatem 4:1.

Hokeiści ŁKH nie zamierzali jednak odpuszczać ostatnich 20 minut. Łódzcy trenerzy Tomasz Matuszewski i Grzegorz Brejta przed ostatnią częścią meczu długo trzymali swoich graczy w szatni, gdzie nakreślali plan taktyczny i mobilizowali swoich zawodników. To bydgoszczanie jednak lepiej zaczęli, bowiem już po 30 sekundach podwyższyli swoje prowadzenie po bramce Mateusza Barańskiego. Goście nie poddawali się jednak i próbowali złapać kontakt bramkowy z bydgoską drużyną. Szczególnie aktywny wśród łodzian był pierwszy atak (Iwański, Mateusz Kubiak, Jakub Darol), który niemiłosiernie ostrzeliwał bydgoską bramkę, jednak bez efektu. Druga bramka dla ŁKH padła w 47. minucie spotkania. Szybko jednak odpowiedzieli na nią bydgoszczanie. Dwójkową akcję przeprowadzili Sochacki z Jakubem Puchalskim i ten ostatni podwyższył wynik na 6:2. W ostatnim zrywie łodzianie zmniejszyli nieco straty, lecz tego dnia na nic więcej nie było ich stać. Wynik spotkania na 7:3 ustalił Puchalski.

Na szczególne słowa uznania za ten mecz zasłużył bramkarz BKS Igor Tomczyk. W ataku brylowali natomiast zawodnicy pierwszej formacji: Sochacki (1 bramka i 4 asysty), Puchalski (2 bramki i 1 asysta) i Barański (1 bramka i  1 asysta).

Dzięki zwycięstwu nad ŁKH przed bydgoszczanami otworzyła się realna szansa na awans do fazy play-off. Obecnie zajmują 4. miejsce w tabeli. Do końca sezonu zasadniczego zostały im jednak dwa mecze. Już za dwa tygodnie (28.02) w Toruniu podejmą bezpośredniego rywala w walce o najlepszą czwórkę – drużynę Capitals Warszawa. W ostatnim meczu sezonu zasadniczego (13.03) w Gdańsku zmierzą się z Oliwa Hockey Team.

post

Zmiany w BKS Bydgoszcz

Początek roku przyniósł kilka zmian w sekcji hokejowej BKS oraz w samej drużynie. Z funkcji przewodniczącego sekcji zrezygnował Paweł Eliasz. Jego miejsce zajął Adam Witkowski, który w bydgoskim środowisku hokejowym znany jest jako pasjonat tej dyscypliny sportu, który angażuje się w wszelkie inicjatywy służące popularyzacji hokeja w mieście nad Brdą.

Nie najlepsze wyniki w pierwszej rundzie rozgrywek skłoniły władze klubu do szukania wzmocnień drużyny. Dlatego do zespołu dołączył Mateusz Barański, który przeniósł się z ekipy Hokej Poznań. Do składu dołączył również Sławomir Lietz. Przypomnijmy, że wcześnie ze Stoczniowca 2014 Gdańsk wypożyczeni zostali Igor Tomczyk, Tomasz Iwanow oraz Jakub Puchalski. Być może w składzie BKS pojawią się jeszcze kolejni zawodnicy. Podobny ruch wykonał jednak sobotni rywal bydgoszczan – ekipa Malgips Dragons Gdańsk. W jej szeregach również pojawili się gracze mistrza I Ligi i z pewnością wspomogą swoją nową drużynę w rywalizacji z bydgoskim zespołem.

BKS Bydgoszcz

Źródło – bkshokej.pl

post

Porażka na koniec rundy

Nie pomogły wzmocnienia z gdańskiego Stoczniowca. BKS Bydgoszcz przegrał na zakończenie I rundy sezonu 2015/2016. Tym razem lepsi od bydgoszczan okazali się hokeiści Mad Dogs Sopot.

Sopocianie, którzy w swoim składzie mają wielu zawodników z ligową przeszłością, od początku do końca mieli mecz pod kontrolą. Marzenia zawodników BKS o równorzędnej walce prysły już w I tercji, która zakończyła się zwycięstwem Mad Dogs 5:0. Najlepsza, w wykonaniu bydgoszczan, była II tercja, która zakończyła się bezbramkowym wynikiem. W ostatniej jednak inicjatywę odzyskali gospodarze i ostatecznie cały mecz wygrali 10:1. Hokeiści BKS różnicę w poziomie sportowym próbowali niwelować determinacją, walką i ostrą grą. Na gospodarzy było to jednak za mało.

I rundę rozgrywek BKS zakończył z bilansem 2 zwycięstw i 4 porażek. Obecnie zajmuje 5 miejsce w tabeli, jednak rywale mają jeszcze mecze do rozegrania. II runda rozgrywana będzie już w 2016 r. O jej terminarzu będziemy jeszcze informować.

BKS

 

Źródło – bkshokej.pl

post

Wzmocnienia w BKS!

W najbliższą sobotę meczem z Mad Dogs Sopot hokeiści BKS zakończą I rundę rozgrywek sezonu 2015/2016. Spotkanie odbędzie się w gdańskiej hali „Olivia”, a bydgoszczanie przystąpią do niego wzmocnieni zawodnikami Stoczniowca 2014 Gdańsk!

Drużyna BKS od początku sezonu boryka się z problemami kadrowymi w formacji obronnej. W większości meczów bydgoszczanie musieli radzić sobie z jednym lub dwoma nominalnymi obrońcami. Dlatego często do gry w defensywie delegowani byli napastnicy, co odbijało się negatywnie na grze obronnej i zmniejszało ofensywną siłę BKS. Efektem tego były wysokie porażki w meczach z ŁKH Łódź, Capitals Warszawa oraz Hokej Poznań.

BKS Bydgoszcz

Aby zaradzić tym problemom bydgoski klub zwrócił się z prośbą o wypożyczenie 3 zawodników do mistrza I Ligi – Stoczniowca 2014 Gdańsk. Przypomnijmy, że klub z Wybrzeża zakończył już swój udział w rozgrywkach sezonu 2015/2016 wygrywając rywalizację z UKH Dębica i zapewniając sobie awans do Polskiej Hokej Ligi. Dzięki uprzejmości władz gdańskiego klubu w barwach BKS zobaczymy zatem Igora Tomczyka, Tomasza Iwanowa oraz Jakuba Puchalskiego. Pierwszy z nich to bramkarz, a prywatnie brat jednego z graczy BKS – Remigiusza Tomczyka. Dodatkowo do bydgoskiej drużyny dołączy Kamil Korzybski, w przeszłości zawodnik klubów z Torunia i Gdańska.

Wszyscy nowi gracze wspomogą BKS w sobotnim meczu z Mad Dogs Sopot. I choć z pewnością będą olbrzymim wzmocnieniem to bydgoszczan i tak czeka bardzo trudne spotkanie. Ekipa z Sopotu bowiem to jeden z faworytów ligi. W dwóch dotychczasowych meczach z łatwością pokonała inne trójmiejskie drużyny (14:5 z Oliwa Hockey Team oraz 11:3 Malgips Dragons Gdańsk).

Sobotnie spotkanie rozegrane zostanie w gdańskiej hali „Olivia”. Jego początek zaplanowano na godz. 18.

BKS Bydgoszcz

 

 

Źródło – bkshokej.pl

post

Historia hokeja w BKS

Sezon 1977/78 zakończył się spadkiem hokeistów bydgoskiej Polonii do II ligi. Dodatkowo pojawiły się problemy natury organizacyjnej. Centralne władze pionu gwardyjskiego, do którego wówczas należał klub Polonia, postanowiły skupić się na rozwoju pięciu dyscyplin: piłki nożnej, lekkoatletyki, boksu, strzelectwa i dżudo. Oznaczało to koniec finansowania jedynej gwardyjskiej sekcji hokeja na lodzie w Polsce. W celu ratowania tej cieszącej się zainteresowaniem bydgoszczan dyscypliny sportu, przy udziale władz miejskich, wojewódzkich i partyjnych postanowiono o przekazaniu sekcji hokejowej do Budowlanego Klubu Sportowego, który w tym czasie, mocno stawiał na sport wyczynowy.

BKS

Na mocy porozumienia pod skrzydła BKS przeszła nie tylko pierwsza drużyna, ale także doskonale zorganizowana drabinka szkoleniowa ze wszystkimi grupami młodzieżowymi oraz rzesza działaczy budujących do tej pory hokej w Polonii, a niedługo po tym również lodowisko „Torbyd”. Celem seniorskiego zespołu był jak najszybszy powrót do elity. Jak donosiły wówczas media, zawodnikom zapewniono do tego bardzo dobre warunki. Zakupiono dużą ilość markowego sprzętu i przygotowano szczegółowy program przygotowań, który realizowano na licznych obozach przygotowawczych, również poza granicami kraju. Drużynę wzmocniono kilkoma zawodnikami gdańskiego Stoczniowca, a role trenerów powierzono Czechosłowakowi, byłemu trenerowi juniorskiej reprezentacji tego kraju, Jozefowi Ivanowi oraz doskonale znanemu w bydgoskim środowisku hokejowym Janowi Sylwestrzakowi. Mimo udanego początku rozgrywek, hokeiści BKS nie ustrzegli się kilku wpadek na przestrzeni całego sezonu i nie zrealizowali zakładanego celu. Ostatecznie zajęli drugie miejsce i nie zdołali awansować do I ligi. Rozgrywki wygrał zespół GKS Tychy, który w następnym sezonie rywalizował już z najlepszymi ekipami w Polsce.

BKS

Po nieudanym sportowo sezonie 1978/79 zawodnicy, trenerzy i działacze nie załamali się i do nowych rozgrywek przystąpili z tym samym celem co rok wcześniej. W składzie drużyny, prowadzonej przez bydgoskich trenerów Jana Sylwestrzaka i Piotra Cebulę, doszło do kilku zmian personalnych. Dzięki tym roszadom bydgoscy hokeiści mieli bardzo udany sezon, zakończony upragnionym awansem do I ligi.

Drużynę występującą od sezonu 1980/81 w najwyższej klasie rozgrywkowej w samodzielne władanie przejął Jan Sylwestrzak, a do składu dołączyli m. in. bracia Marian i Bogdan Csorichowie. M. in. dzięki tym zabiegom udało się zrealizować główny cel, a więc utrzymanie w elicie. Bydgoski klub zajął bowiem siódme miejsce w ośmiozespołowej I lidze, przyczyniając się tym samym do spadku warszawskiej Legii.

BKS

W kolejnych latach bydgoscy hokeiści występujący pod szyldem BKS na dobre zadomowili się w najwyższej klasie rozgrywkowej. W sezonie 1981/82 drużyna prowadzona w dalszym ciągu przez Jana Sylwestrzaka, zajęła dziewiąte miejsce w dziesięciozespołowej lidze i po raz kolejny uratowała się przed spadkiem. W kolejnej edycji rozgrywek I ligi ekipa BKS prowadzona była najpierw przez Zdzisława Masełko, a następnie przez Piotra Cebulę. Tym razem również udało się uniknąć degradacji, dzięki zajęciu ósmego miejsca w dziesięciozespołowej lidze. W sezonie 1983/84 ekipa w dalszym ciągu prowadzona przez Piotra Cebulę zajęła niestety ostatnie miejsce i po czterech latach rywalizacji z najlepszymi drużynami w kraju została zdegradowana na drugi front.

BKS

Niedługo po tym, we wrześniu 1984 roku, zarząd BKS podjął decyzję o rozwiązaniu sekcji hokeja na lodzie ze względu na brak możliwości jej dalszego finansowania. Ratowania tej dyscypliny sportu ponownie podjęli się działacze bydgoskiej Polonii. Mimo to okres funkcjonowania sekcji hokejowej w BKS można uznać za udany. Drużyna seniorów przez cztery sezony grała w I lidze, a w grupach młodzieżowych trenowało kilkuset młodych zawodników. Ponadto barwy BKS reprezentowało w tym czasie wielu wybitnych hokeistów takich, jak choćby Marian Feter, reprezentant Polski i olimpijczyk z 1972 roku z Sapporo.

BKS

Źródło – bkshokej.pl

post

Młodzież zagrała w Toruniu

W sobotę (21.11.2015) sezon zainaugurowali najmłodsi hokeiści BKS. Podopieczni trenerów Matei i Borowicza wzięli udział w turnieju mini-hokeja rozgrywanym na Tor-Torze, gdzie ich przeciwnikami były drużyny z Torunia i Gdańska. Choć różnica w poziomie sportowym była widoczna, to naszym młodym zawodnikom nie można odmówić waleczności i radości z gry. Oby tak dalej!

BKS Bydgoszcz - Junior

 

Źródło – bkshokej.pl