post

Drugi mecz Polek przegrany. Tym razem 0:3 z Węgrami

Hokejowa reprezentacja Polski kobiet po raz drugi uległa drużynie Węgier. Po wczorajszej porażce 1:3 tym razem w katowickiej Satelicie przegrały 0:3.

005

Polska – Węgry 0:3 (0:2, 0:1, 0:0)

Bramki: 0:1 Seregely 11 minuta, 0:2 Gottlibet 17 w przewadze, 0:3 Trencsenyi 39 w przewadze.

Polska: Agata Kosińska (27 Małgorzata Burda-Krokosz) – Klaudia Chrapek, Patrycja Sfora; Karolina Poźniewska, Katarzyna Frąckowiak, Joanna Orawska; Sandra Kosakowska, Joanna Strzelecka; Kamila Wieczorek, Ewelina Czarnecka, Marta Bigos – Ranata Tokarska, Aneta Cygan; Wiktoria Dziwok, Sylwia Łaskawska, Olivia Tomczok – Małgorzata Metyk, Wiktoria Gogoc; Pamela Urbańska, Katarzyna Wybiral, Agnieszka Dziedzioch. Trener – Grzegorz Klich.

Węgry: Vanessa Horvath (Renata Poltzer) – Eniko Toth, Fruzsina Mayer; Alexandra Huszak, Hanna Pinter, Alexandra Gowie – Bernadett Nemeth, Sarlot Csisizer; Reka Dabasi, Kitti Trencsenyi, Zora Gottilbet – Reka Partos, Bernadett Holzer; Alexandra Ronal, Vivien Somogyi, Rebeka Ungar – Emma Kreisz oraz Mira Seregely, Noemi Puskas. Trener – Tibor Marton.

Sędziowali: Michał Baca oraz Mariusz Smura i Marcin Polak (Oświęcim). Kary: 12 – 8 minut. Strzały: 26-43. Widzów 200.

Reprezentacja Polski Kobiet na Lodzie

Źródło – pzhl.tv

post

Mecz kobiet w Spodku: Polska – Węgry 1:3

Młodziutka reprezentacja Polski, przygotowująca się do kwietniowych MŚ 2A w słoweńskim Bledzie, przegrała 1:3 z wyżej notowaną reprezentacją Węgier. Rewanż w sobotę. 

Reprezentacja Polski Kobiet na Lodzie

Polska – Węgry 1:3 (1:2, 0:1, 0:0)

Bramki: 0:1 Pinter 12 minuta (asysta: Huszak), 1:1 Wieczorek 18 (Kosakowska i Bigos), 1:2 Huszak 20 (Pinter), 1:3 Pinter 23 w przewadze (Huszak i Partos).

Polska: Oliwia Rybacka (30 Gabriela Mizera) – Klaudia Chrapek, Patrycja Sfora; Karolina Poźniewska, Katarzyna Frąckowiak, Magdalena Czaplik – Sandra Kosakowska, Joanna Strzelecka; Marta Bigos, Ewelina Czarnecka, Kamila Wieczorek – Aneta Cygan, Dominika Korkuz; Wiktoria Dziwok, Sylwia Łaskawska, Olivia Tomczok – Wiktoria Gogoc, Klaudia Pelic; Julia Gawlik, Joanna Orawska, Pamela Urbańska. Trener – Grzegorz Klich.

Węgry: Renata Poltzer (Vanessa Horvath) – Eniko Toth, Fruzsina Mayer; Reka Dabasi, Hanna Pinter, Alexandra Huszak – Barnadett Nemeth, Sarlot Csisizer; Zora Gottilbet, Kitti Trencsenyi, Alexandra Gowie – Reka Partos, Bernadett Holzer; Alexandra Ronal, Vivien Somogyi, Rebeka Ungar – Emma Kreisz oraz Mira Seregely. Trener – Tibor Marton.

Sędziowali: Mariusz Smura oraz Joanna Pobożniak i Marcin Polak (Oświęcim). Kary: 8 – 10 minut. Strzały: 28-43. Widzów 300.

Reprezentacja Polski Kobiet na Lodzie

Naszą drużynę chyba trochę sparaliżowała możliwość gry w ogromnym „Spodku” bo przez kwadrans nie potrafiła poważniej zagrozić bramce Renaty Poltzer. Dopiero stracony gol nieco ożywił zespół Grzegorza Klicha, któremu wprawdzie nie udało się wykorzystać prawie dwóch minut gry w podwójnej przewadze, ale zaraz gdy na lód wróciły obie ukarane reprezentantki Węgier – Kamila Wieczorek doprowadziła do remisu.

Niestety nie udało się go dowieźć nawet do przerwy; na 35 sekund przed końcem I tercji przyjezdne po kolejnym błędzie defensywy biało-czerwonych wyszły na prowadzenie. Swoją dominacje przyjezdne potwierdziły na początku II tercji. O ich przewadze niech świadczy statystyka strzałów: 28-43.

Gościem meczu była Zsuzsana Kolbenheyer z węgierskiej federacji, która w IIHF jest odpowiedzialna za kobiecy hokej. – Cieszę się, że przyjęła nasze zaproszenie, choć wydawało już się, że nie będzie mogła przyjechać z powodu choroby dziecka – mówiła Marta Zawadzka odpowiedzialna w zarządzie PZHL za hokej pań.

Rewanż w sobotę o godzinie 14 w „Satelicie”. Wstęp wolny.

Reprezentacja Polski Kobiet na Lodzie Reprezentacja Polski Kobiet na Lodzie Reprezentacja Polski Kobiet na Lodzie

Źródło – pzhl.tv

post

Dodatkowe emocje w Spodku. Zagrają też kobiety!

5 i 6 lutego fanów hokeja czeka spora dawka emocji. Oprócz towarzyskiego meczu kadry seniorów Polska – Zagraniczne Gwiazdy Ligi, w Katowicach odbędzie się również dwumecz naszych hokeistek z Węgierkami. – Zagrają przeciwko sobie seniorskie kadry kobiet obu krajów. Dla naszych hokeistek ten dwumecz będzie zwieńczeniem tygodniowego zgrupowania szkoleniowego i testem przed mistrzostwami świata w Bledzie – powiedziała serwisowi pzhl.tv odpowiedzialna za kobiecy hokej w strukturach PZHL-u Marta Zawadzka.

Hokej Kobiet na Lodzie

Pierwsze spotkanie Polska – Węgry kobiet odbędzie się w piątkowy wieczór 5 lutego o godz. 19:30 na lodowisku zlokalizowanym w Spodku. Dzień później o 14 obie drużyny rozegrają rewanż na tafli małego Spodka (Satelita). Wstęp na oba mecze będzie bezpłatny.

Hokej Kobiet na Lodzie

Trenerzy kadry – Grzegorz Klich i Tomasz Demkowicz ogłosili już powołania na rozpoczynające się w najbliższą niedzielę 31 stycznia zgrupowanie w Jastrzębiu-Zdroju i potyczki z Węgierkami w Katowicach. Na liście znalazło się 29 zawodniczek:

1. Burda – Krokosz Małgorzata MUKS NAPRZÓD Janów
2. Kosińska Agata GKS STOCZNIOWIEC Gdańsk
3. Mizera Gabriela MKHL Krynica
4. Rybacka Oliwia ATOMÓWKI Tychy

5. Chrapek Klaudia TMH POLONIA Bytom
6. Sfora Patrycja TMH POLONIA Bytom
7. Kosakowska Sandra MUKS NAPRZÓD Janów
8. Tokarska Renata GKS STOCZNIOWIEC Gdańsk
9. Korkuz Dominika MUKS NAPRZÓD Janów
10. Pelic Klaudia ATOMÓWKI Tychy
11. Cygan Aneta MKHL Krynica
12. Gogoc Wiktoria MKHL Krynica
13. Strzelecka Joanna UKHK UNIA Oświęcim
14. Metyk Małgorzata UKHK UNIA Oświęcim

15. Późniewska Karolina TMH POLONIA Bytom
16. Czaplik Magdalena TMH POLONIA Bytom
17. Pióro Agnieszka MKHL Krynica
18. Frąckowiak Katarzyna ATOMÓWKI Tychy
19. Czarnecka Ewelina MUKS NAPRZÓD Janów
20. Bigos Marta GKS STOCZNIOWIEC Gdańsk
21. Berecka Aleksandra GKS STOCZNIOWIEC Gdańsk
22. Wieczorek Kamila HK Poprad/Słowacja
23. Tomczok Olivia MUKS NAPRZÓD Janów
24. Łaskawska Sylwia ATOMÓWKI Tychy
25. Gawlik Julia ATOMÓWKI Tychy
26. Wybiral Katarzyna TMH POLONIA Bytom
27. Urbańska Pamela ATOMÓWKI Tychy
28. Dziedzioch Agnieszka ATOMÓWKI Tychy
29. Orawska Joanna MUKS NAPRZÓD Janów

Dla polskich hokeistek dwumecz w Katowicach będzie sprawdzianem przed mistrzostwami świata dywizji II grupy A. Od 2 do 8 kwietnia w słoweńskim Bledzie Polski powalczą z gospodyniami, Brytyjkami, Chorwatkami oraz zespołami obu Korei.

 

Źródło – pzhl.tv

post

Świąteczny trening – Nabór do drużyny!

Wszystkie dziewczyny które chciałyby rozpocząć swoją sportową przygodę zapraszamy na naborowy trening z zawodniczkami Stoczniowca!

GKS Stoczniowiec Gdańsk (1)

Odbędzie się on w przedostatni dzień roku tj. 30.12.2015r. (środa) o godzinie 18:35 na Dużej Hali. Chętne dziewczyny prosimy o przybycie około 10-15 minut szybciej do szatni „A”. Na pierwszym treningu niezbędne będą łyżwy (można wypożyczyć za odpowiednią odpłatą na Małej Hali podczas trwania ślizgawek) oraz kask na głowę.

Zapraszamy wszystkie dziewczyny niezależnie od poziomy jazdy na łyżwach, wieku czy wzrostu! Jeśli lubisz hokej na lodzie, aktywność fizyczną oraz nie boisz się nowych wyzwań to właśnie Ciebie szukamy! Wszyscy są mile widziani!

-Poszukujemy chętnych dziewcząt, których pasja jest sport, w szczególności hokej na lodzie. Jeśli chcesz dołączyć do drużyny i walczyć z nami o Mistrzostwo Polski, a kiedyś grać w kadrze narodowej, zapraszamy na trening naborowy – zachęca kapitan drużyny Katarzyna Kasprzycka. ”

Więcej informacji – https://www.facebook.com/events/1539211786370842/

GKS Stoczniowiec Gdańsk

post

Hockey Princess: – „Od małego byłam „wychowana na lodowisku”, to był mój drugi dom, mama zabierała nas na każdy mecz ”

Zapraszam na siedemnasty wywiad z cyklu rozmów zatytułowanych Hockey Princess! Jest to cykl poświęcony hokeistkom, które wolą walki nie ustępują pola mężczyznom! Tym razem rozmawiałam z Anną Podlipni.

Agnieszka Karolina Wala (Planet of Hockey):- Czy mogłabyś na samym początku powiedzieć kilka słów o sobie?
Anna Podlipni: – Nazywam się Anna Podlipni. Mam 20 lat. Pochodzę z Nowego Targu i reprezentuję tutejszą drużynę hokejową jak i unihokejową MMKS PODHALE NOWY TARG. W hokeja gram od początku powstania sekcji kobiecej w Nowym Targu , czyli od około 5 lat , natomiast w unihokeja zaczęłam ,gdy chodziłam do szkoły podstawowej. Poza uprawianiem tych dwóch cudownych dyscyplin, jestem studentką Akademii Wychowania Fizycznego w Krakowie. W kilku słowach można więc powiedzieć , że sport to całe moje życie.

Anna Podlipni (1)

AW: – Skąd wzięło się Twoje zainteresowanie tą mało popularną dyscypliną w Polsce jaką jest hokej na lodzie?
AP: – Mój tata był zawodowym hokeistą . Jego bracia grali w hokeja i mój brat od najmłodszych lat też gra. Można więc śmiało powiedzieć , że mamy hokejową rodziną i ta dyscyplina jest u nas tradycją.

AW: – Jak zaczęła się Twoja przygoda hokejowa?
AP: – Od małego byłam „wychowana na lodowisku”, to był mój drugi dom, mama zabierała nas na każdy mecz . Jak powstał pomysł drużyny , to zapisałam się , poszłam na trening i tak zostało.

Anna Podlipni (3)

AW: -Jak wspominasz swój debiut w pierwszym meczu hokeja na lodzie?
AP: – Pierwszy mecz był bardzo ciężki , przegrałyśmy bardzo wysoko, pojawiły się łzy ,złość, ale każda dziewczyna dała z siebie tyle ile na ten czas mogła . nie poddałyśmy się , to była dla nas ogromna lekcja hokeja, która teraz procentuje.

AW: – Jaki był Twój najważniejszy mecz w karierze hokejowej?
AP: – Każdy mecz jest dla mnie tak samo ważny , do wszystkich meczy podchodzę skoncentrowana i chcę zagrać jak najlepiej, żeby pomóc drużynie w osiągnięciu zwycięstwa

Anna Podlipni (4)

AW: – Czy Twoja przyszłość będzie związana z hokejem?
AP: – Bardzo bym chciała żeby była , ale jeśli chodzi o karierę zawodnika , to zaczęłam zdecydowanie za późno. Mam jednak plan, aby zrobić papiery trenerskie , a jeśli to nie wypali to hokej do końca życia pozostanie jako hobby.

AW: – Ulubiony klub z polski albo z zagranicy? Dlaczego?
AP: – Moim ulubionym klubem jest drużyna z najwyżej ligi hokejowej – Chicago Blackhawks. Przede wszystkim dlatego, że grają w niej zawodnicy , których styl gry bardzo mi się podoba. Cała drużyna jest rewelacyjna , grają super hokej i uważam , że każdy mecz jest dobrym widowiskiem dla kibiców.

Anna Podlipni (5)

post

Radościom nie było końca

Hokeistki MMKS Podhale zagrały dziś najlepszy mecz w tym sezonie zasłużenie gromiąc Cracovię 8:0.

MMKS Podhale Nowy Targ

Nowotarżanki posiadały przygniatającą wręcz przewagę ich akcje mogły się podobać i podobały się, bo nieliczna publiczność miała, co oglądać. Góralki walczyły o każdy krążek ich podania i zagrania były o wiele dokładniejsze niż rywalek. Gra przez większą część meczu toczyła się w tercji przyjezdnych toteż ich bramkarka miała dużo pracy, ale i tak skuteczność Podhala w tym meczu była wysoka, więc i do siatki krążek wpadł 8 razy a mogło więcej. Każda zdobyta bramka przez hokeistki Podhala wywoływała okrzyk i wybuch radości.

MMKS Podhale Nowy Targ – Cracovia 8:0 (2:0, 3:0, 3:0)
Bramki: Budzyk 3, Leśnicka 2, Wielkiewicz 2, Batkiewicz.

MMKS Podhale: Furtak (Skowyra n/g) – Szewczyk, Paprocka Maciaś, Batkiewicz, Wielkiewicz, Truty – Rapacz, Jarkiewicz, Budzyk, Leśnicka, Podlipni – Maciaszek, Szablowska, Bukowska, Głowińska, Florek. Trener Zbigniew Podlipni.

MMKS Podhale Nowy Targ

 

Źródło – MMKS Podhale Nowy Targ

post

Hockey Princess: „Nie podoba mi się brak organizacji, brak środków na rozwój tej dyscypliny, to, że hokej – zwłaszcza hokej kobiet oraz młodzieżowy – jest w Polsce ignorowany i nierozpowszechniany przez media.”

Zapraszam na szesnasty wywiad z cyklu rozmów zatytułowanych Hockey Princess! Jest to cykl poświęcony hokeistkom, które wolą walki nie ustępują pola mężczyznom! Tym razem rozmawiałam z Katarzyną Wybiral.

Agnieszka Karolina Wala (Planetof Hockey): – Czy mogłabyś na początek powiedzieć kilka słów o sobie?

Katarzyna Wybiral: – Nazywam się Katarzyna Wybiral, mam 15 lat, na co dzień mieszkam w Warszawie. Swoją przygodę z łyżwami rozpoczęłam mając siedem lat. Na początku uczęszczałam na treningi jazdy figurowej na lodzie, gdzie nauczyłam się podstaw jazdy na łyżwach. W lutym 2007 roku zostałam przyjęta do Uczniowskiego Hokejowego Klubu Sportowego „UHKS MAZOWSZE”, gdzie rozpoczęłam treningi pod okiem czeskiego trenera Lubomira Witoszka. W 2011 roku wraz z drużyną prowadzoną przez rosyjskiego trenera Stanisława Małkowa, zdobyłam tytuł Wicemistrza Polski w Mini Hokeju. Stanisław Małkow jest moim trenerem do dziś. W sezonie 2011-2012 grałam w barwach UHKS MAZOWSZE w lidze Kujawsko-Pomorskiego Okręgowego Związku Hokeja na Lodzie w kategorii wiekowej „Żak Młodszy”.W sezonie 2012-2013 grałam w barwach UHKS MAZOWSZE w lidze Śląskiego Związku Hokeja na Lodzie, w kategorii wiekowej „Żak Starszy” oraz w barwach TMH POLONIA Bytom w drużynie żeńskiej Juniorek. W sezonie 2013-2014 grałam w barwach UHKS MAZOWSZE w lidze Śląskiego Związku Hokeja na Lodzie w kategorii wiekowej „Żak Starszy”, a także w drużynie seniorek TMH POLONIA Bytom jako sparing partner dla Reprezentacji Polski U-18. W dniu 04 grudnia 2014 roku zostałam powołana do Kadry Narodowej Juniorek U 18, z którą w dniach 19-21 grudnia miejscowości Zlin (Czechy) wzięłam udział w Międzynarodowym Turnieju Nadziei Olimpijskich gdzie zagrałam w meczach z Czechami, Słowacją i Węgrami. W dniach 19-25 stycznia 2015 roku wraz z Kadrą Narodową U 18 wystąpiłam w Mistrzostwach Świata Dywizji I – kwalifikacje. Drużyna polska rywalizowała z Danią, Kazachstanem, Chinami, Włochami oraz Wielką Brytanią zdobywając III miejsce. Od sezonu 2014-2015 do dnia dzisiejszego gram w Polskiej Lidze Hokejowej Kobiet (w Grupie A) w drużynie seniorek TMH POLONIA Bytom, z którą zdobyłam Brązowy Medal Mistrzostw Polski. W sezonie 2015-2016 TMH POLONIA Bytom trenowana przez Andrzeja Secemskiego do chwili obecnej wygrała wszystkie mecze ligowe. Na przełomie lutego i marca 2016 roku w norweskim Lillehammer odbędą się 2. Zimowe Młodzieżowe Igrzyska Olimpijskie. W żeńskim i męskim turnieju hokejowym Polska, z uwagi na pozycję rankingową, nie będzie uczestniczyć, ale na ZMIO odbywają się także rywalizacje w indywidualnych konkursach umiejętności hokejowych składających się z sześciu części. W Lillehammer do rywalizacji stanie 16 zawodników i 16 zawodniczek z całego świata z roczników 2000-2001 wyłonionych podczas eliminacji krajowych i międzynarodowych. W dniu 26.04.2015 r. wygrałam eliminacje krajowe i w lipcu w fińskim Vierumaki w eliminacjach międzynarodowych zdobyłam kwalifikacje olimpijskie. Jestem bardzo szczęśliwa, że będę reprezentowała Polskę na 2. Zimowych Młodzieżowych Igrzyskach Olimpijskich w Lillehammer.

Katarzyna Wybiral (1)

AW: – Skąd wzięło się Twoje zainteresowanie tą mało popularną dyscypliną w Polsce jaką jest hokej na lodzie?

KW: – Mój młodszy brat Paweł zaczął trenować hokej i zdecydowałam się razem z nim chodzić na treningi, było dużo pracy, ale też dużo wspólnych zabaw na lodzie – początki hokeja to świetna zabawa.

AW: – Jak zaczęła się Twoja przygoda hokejowa?

KW: – Na lodowisku pojawiłam się z powodu alergii. Ja i mój brat często chorowaliśmy , dlatego rodzice postanowili nas trochę uodpornić i zaprowadzili nas na lodowisko.

AW: – Uważasz, że hokej na lodzie jest bardzo interesującym sportem? Dlaczego?

KW: – Tak, to niezwykle interesujący sport. Gra toczy się bardzo szybko, bez chwili wytchnienia zarówno dla zawodników jak i kibiców. Nie można się nudzić.

Katarzyna Wybiral (2)

AW: – Jak wspominasz swój debiut w pierwszym meczu hokeja na lodzie?

KW: – Tak jak cała moja ówczesna mieszana warszawska drużyna, tylko częściowo rozumiałam
o co chodzi. Było bardzo śmiesznie, zwłaszcza dla kibiców – my byliśmy śmiertelnie poważni
i staraliśmy się za wszelką cenę wygrać mecz.

AW: – Jaki był Twój najważniejszy mecz w karierze hokejowej?

KW: – Mecz z reprezentacją Danii podczas turnieju kwalifikacyjnego dywizji I U18. Mecz decydujący o awansie do światowej elity. Niestety przegrany.

AW: – Miałaś jakieś gorsze momenty w Twojej karierze?

KW: – Chyba każdy je ma. Momenty, w których pojawia się przytłaczające przemęczenie. Było ich kilka, udaje mi się je jednak przełamywać.

Katarzyna Wybiral (4)

AW: – Co najchętniej wspominasz ze swojej hokejowej kariery?

KW: – Najprzyjemniejszymi momentami zawsze są wygrane mecze, zwłaszcza te szczególnie ważne.

AW: – Najtrudniejszy mecz w Twoim życiu hokejowym?

KW: – Nie było takiego. Wszystkie są bardzo wymagające. Mogę jedynie powiedzieć, że moim zdaniem najtrudniejsze zawsze są mecze z żeńską drużyną z Janowa.

AW: – Czy twoja przyszłość będzie związana z hokejem?

KW: – Bliższa na pewno tak. Czy dalsza – trudno powiedzieć, z pewnością będę dążyć do tego aby jak najdłużej zajmować się tą dyscypliną sportu.

Katarzyna Wybiral (6)

AW: – Ulubiony klub z polski albo z zagranicy? Dlaczego?

KW: – Chicago Blackhawks są dla mnie wzorem pod każdym względem. Staram się brać przykład
z poszczególnych zawodników.

AW: – Czy widzisz nadzieję dla Polski na poprawienie poziomu naszego hokeja i popularyzację tej dyscypliny?

KW: – Oczywiście, jeżeli ktoś zechce się tym poważnie zająć. Większość młodych polaków nawet nie wie, że istnieje możliwość trenowania tej dyscypliny. Nie jest ona rozpowszechniona. Nie słychać o nas w radiu ani nie widać nas w telewizji, a istnieją przecież w Polsce ligi hokeja dziecięcego i młodzieżowego, na świecie są organizowane międzynarodowe turnieje dla młodzieży. Polska niestety bardzo rzadko uczestniczy w takich rozgrywkach, a bez młodych hokeistów nie będzie później dorosłej kadry narodowej. Nie tak łatwo wyszkolić dobrych sportowców. Wiem to, bo trenuję już wiele lat, a daleko mi do doskonałości. Widzę jak ciężko trenują moi koledzy i koleżanki, ile trzeba wyrzeczeń, żeby pogodzić naukę w szkole z codziennymi treningami i z ligą. Aby to wszystko się udawało potrzebujemy wsparcia dorosłych: rodziców, trenerów, mediów. Mówcie o nas, piszcie o nas, pokazujcie mecze, a my będziemy robić swoje – trenować z całych sił.

AW: – Jak się zapatrujesz na to co obecnie dzieje się w polskim hokeju?

KW: -Nie podoba mi się brak organizacji, brak środków na rozwój tej dyscypliny, to, że hokej
– zwłaszcza hokej kobiet oraz młodzieżowy – jest w Polsce ignorowany i nierozpowszechniany przez media. Przecież nie mamy się czego wstydzić. Dobrym przykładem jestem ja. Żaden ideał hokejowy, a będę uczestniczyć w Olimpiadzie. Wystarczy chcieć i ciężko pracować.

Katarzyna Wybiral (5)

 

 

post

Wygrana Podhala

W drugim meczu Podhale zagrało już lepiej, hokeistki były bardziej skoncentrowane i mimo kilku chwil słabości udało się zdobyć dwie bramki i tym samym mecz z Kozicami Poznań rozstrzygnąć na własną korzyść.

Wynik bezbramkowy utrzymywał prawie do końca drugiej tercji. Obie drużyny szczelnie broniły dostęp do swoich bramek toteż sytuacji do strzelenia bramek było mało. Nadeszła jednak 37 minuta, kiedy to Renata Bukowska z podania Ani Leśnickiej otworzyła wynik spotkania zdobywając pierwszą bramkę w meczu jak i w swojej karierze. A i sama bramka była niecodzienna gdyż zawodniczka Podhala podrzuciła krążek także ten lobem wpadł do poznańskiej bramki. Renata później w boksie ocierała łzy szczęścia.  W ostatnich dwudziestu minutach nowotarżanki zaciekle broniły wyniku a przyjezdne dążyły do wyrównania. Przeszkodziła im Furtak, która nawet w sytuacji sam na sam wychodziła obronną ręką a także, Wielkiewicz która w 54 minucie znalazła się oko w oko z Grzybowską nie dając jej szans na skuteczną interwencję zdobywając drugą bramkę.

– Szkoda pierwszego meczu przegrany na własne życzenie jestem jednak zadowolony że w drugim zagrały już o wiele lepiej. Drużyna z Poznania nie jest słabą drużyną wiele zawodniczek występowało już w Toruniu. – powiedział trener MMKS Zbigniew Podlipni.

 

MMKS Podhale Nowy Targ – Kozice Poznań 2:0 (0:0, 1:0, 1:0)

1:0 36:26 Bukowska – Leśnicka

2:0  53:57 Wielkiewicz

 

Źródło – mmks-podhale.pl

post

Podziękowali gromkimi brawami

Pierwszy mecz hokeistek MMKS Podhale w tym sezonie przed własną publicznością ściągnął na trybuny rzesze kibiców na czele z burmistrzem Miasta Grzegorzem Watychą. Ci, co pojawili się nie zawiedli się, bowiem Podhale i  Kozice Poznań stworzyły bardzo widowiskowe przez pełne 60 minut gry.

Był to mecz głównie walki. Czystych sytuacji bramkowych było w tym spotkaniu mało a te, co się przytrafiły to zostały zamienione na bramki. Ważnym czynnikiem w hokeju jest ilość popełnionych błędów. Niestety te, co przytrafiły się nowotarżankom zdecydowały o losach meczu.  Podhale nie wykorzystało okresu gry w przewadze w 9 minucie a dwie minuty później straciło krążek w tercji środkowej poszła kontra i Ingrid Schramm pokonała Furtak po raz pierwszy. Góralki strata bramki podrażniła i ostro wzięły się do odrabiania strat. W 19 minucie, gdy grały w podwójnej przewadze rozklepały obronę Kozic i Ewa Budzyk z bliska dopełniła formalności.  Druga tercja to znów walka w każdej strefie lodowiska.

Podhale miało przewagę, ale nie potrafiło tego zamienić na bramkę gdyż zawsze w ostatniej chwili gdzieś od czegoś lub kogoś ten krążek się odbijał i akcję trzeba było zaczynać od nowa. Trzecia tercja długo miała ten sam przebieg, co druga, ale w 50 minucie, gdy na lodzie były po 4 zawodniczki z każdej drużyny Podhale znów straciło krążek w tercji środkowej i po kontrze Ingrid Schramm po raz drugi pokonała Furtak. Mimo ogłuszającego dopingu w końcówce podopiecznym Zbigniewa Podlipniego nie udało się doprowadzić do remisu i mecz zakończył się minimalną wygraną Kozic Poznań. Kibice docenili wysiłek włożony w ten mecz i nagrodzili Podhale gromkimi brawami.

 

MMKS Podhale Nowy Targ – Kozice Poznań 1:2 (1:1 ; 0:0; 0:1)

0:1 11:19 Schramm Ingrid – Schramm Ines

1:1 18:36 Budzyk – Podlipni 5na3

1:2 50:13 Schramm Ingrid – Prolisko

MMKS: Furtak (Starczowska n/g) – Szewczyk, Paprocka – Maciaś, Batkiewicz, Truty, Wielkiewicz, Jarkiewicz, Rapacz, Podlipni, Leśnicka, Budzyk, Szablowska, Maciaszek, Florek, Głowińska , Bukowska

Kozice: Grzybowska, Kamińska – Prolisko, Podracka, Fuczkiewicz, Łada, Schramm Ingrid, Pospieszna, Schramm Ines, Szymczak, Janusz, Schramm Iga, Springer, Piętka, Chilomer

 

Źródło – mmks-podhale.pl

post

Hockey Princess: Wydaje mi się, że wszystko jest warte wspomnienia, jednak gdybym miała wybrać jedną rzecz, to byłaby to moja drużyna.

Zapraszam na czternasty wywiad z cyklu rozmów zatytułowanych Hockey Princess! Jest to cykl poświęcony hokeistkom, które wolą walki nie ustępują pola mężczyznom! Tym razem rozmawiałam z Natalią Kamińską.

Natalia Kamińska (1)

Agnieszka Karolina Wala (Planet of Hockey): -Czy mogłabyś na samym początku powiedzieć kilka słów o sobie?
Natalia Kamińska: – Nazywam się Natalia Kamińska. Mam 15 lat. Gram w hokeja już 7 lat – reprezentując barwy ŁKH Łódź. Oprócz sportem interesuję się muzyką i filmem. W wolnym czasie zakładam słuchawki i uciekam do świata książek.

AW: – Skąd wzięło się Twoje zainteresowanie tą mało popularną dyscypliną w Polsce jaką jest hokej na lodzie?
NK:- W sumie to sama nie wiem 😉 Myślę, że tutaj miał bardzo wpływ na to mój brat.

AW: – Jak zaczęła się Twoja przygoda hokejowa?
NK:- Wydaje mi się, że jesteśmy z bratem jednością. Zawsze tam gdzie on, tam ja. Na początku moim wymarzonym sportem było judo, które zapoczątkował mój brat. Wydawało mi się, że to jest to co chcę robić w życiu. Jednak z czasem zrozumiałam, iż tak nie jest. Dostrzegłam w końcu mój brak chęci do treningów i zrezygnowałam. Wtedy właśnie pojawił się mój brat ze swoim hokejem. Od tamtej pory hokej to mój jedyny jak na razie obiekt westchnień.

Natalia Kamińska (3)

AW: – Uważasz, że hokej na lodzie jest bardzo interesującym sportem? Dlaczego?
NK:- Wydaje mi się, że hokej jest bardzo interesujący. Jest to jeden z najszybszych sportów na świecie, nie ma czasu na dłuższe zastanowienie się. Trzeba działać natychmiast. Jest bardzo nieprzewidywalny. Wszystko może zdarzyć się w ciągu kilku sekund i to właśnie jego cały urok.

AW: – Jak wspominasz swój debiut w pierwszym meczu hokeja na lodzie?
NK:- Szczerze mówić niezbyt dobrze to pamiętam. Jednak było to na pewno na turnieju mini hokeja w Łodzi.

AW: – Jaki był Twój najważniejszy mecz w karierze hokejowej?
NK:- Wydaje mi się, że był to mój pierwszy mecz na Eliminacjach do Mistrzostw Świata. Byłam wtedy tak spięta i zestresowana jak nigdy. Wiedziałam, że muszę zagrać najlepiej jak potrafię, żeby pokazać się z dobrej strony.

Natalia Kamińska (2)

AW: – Miałaś jakieś gorsze momenty w Twojej karierze?
NK:- Oczywiście, że tak, chyba jak każdy sportowiec. Bywały momenty kiedy zastanawiałam się czy to wszystko ma sens i czy warto dalej to robić. Ale później zastanawiałam się jak wyglądałoby moje życie bez hokeja. Zorientowałam się, że nie byłoby już moje.

AW: – Co najchętniej wspominasz ze swojej hokejowej kariery?
NK:- Wydaje mi się, że wszystko jest warte wspomnienia, jednak gdybym miała wybrać jedną rzecz, to byłaby to moja drużyna. Z chłopcami zawsze jest inaczej i zawsze coś się dzieje. Na wyjazdach nigdy nikt się nie nudził. I tak jest do tej pory. Mamy ze sobą bardzo dobry kontakt i mam nadzieję, że tak już zostanie.

AW: – Najtrudniejszy mecz w Twoim życiu hokejowym?
NK:- Myślę, że każdy mecz jest trudny. Nie ma łatwych. Zawsze trzeba grać na sto procent i walczyć do końca.

Natalia Kamińska (4)

AW: – Czy Twoja przyszłość będzie związana z hokejem?
NK:- Bardzo bym chciała. Jednak nie sądzę, żeby to się udało w Polsce. Bądźmy realistami. Hokej kobiecy w naszym kraju jest na nijakim poziomie i jeśli chciałabym coś osiągnąć musiałabym wyjechać. Oczywiście cały czas się nad taką opcją zastanawiam, ale nic nie jest pewne.

AW: – Czy widzisz nadzieje dla Polski na poprawienie poziomu naszego hokeja i popularyzację tej dyscypliny?
NK:- Tak, zdecydowanie. Ale czy my tego chcemy? Do tej pory cały czas słychać, że podejmowane są próby, ale nam próby nie są potrzebne, tylko działania. Jednak mimo wszystko mam nadzieję, że kiedyś będzie można oglądać więcej polskiego hokeja.

 

post

Hockey Princess: Gdyby nie ludzie, którzy tworzą to całe „hokejowe towarzystwo” ta gra nie byłaby taka ciekawa.

Zapraszam na trzynasty wywiad z cyklu rozmów zatytułowanych Hockey Princess! Jest to cykl poświęcony hokeistkom, które wolą walki nie ustępują pola mężczyznom! Tym razem rozmawiałam z Darią Czachowską.

Daria Czachowska (2)

Agnieszka Karolina Wala (Planet of Hockey): – Uważasz, że hokej na lodzie jest bardzo interesującym sportem? Dlaczego?
Daria Czachowska – Lubię w hokeju to, że dostarcza on tyle emocji. Podczas meczu czy zwykłego treningu możemy doświadczyć ich naprawdę sporo. Zaczynając od ogromnej radości i satysfakcji – po wygranym meczu, zdobytej bramce, asyście czy świetnej akcji, a kończąc – poprzez irytację, złość spowodowaną decyzją sędziego, z którą nie zawsze się zgadzamy. Kończąc na smutku czy niedosycie, chociażby po porażce. Niekiedy towarzyszą nam też duże nerwy przed spotkaniem z ekipą, która tak samo jak my, jest zdeterminowana i chce za wszelką cenę pokazać kto na lodowej tafli jest lepszy. Do tego wszystkiego jest drużyna, z którą możemy przeżywać to wszystko wspólnie, to jest coś!

Daria Czachowska (4)

AW: – Jak wspominasz swój debiut w pierwszym meczu hokeja na lodzie?
DC: – Pierwszego meczu hokejowego nie pamiętam, ale za to pamiętam swój debiut w PLHK w 2011 roku. Z jednej strony towarzyszyła mi ogromna radość, że mogę się zaprezentować w tego typu rozgrywkach, ale również potworny stres. Był to mecz w Jastrzębiu z tamtejszą drużyną, która była w tamtych czasach złożona z dziewczyn, które miały doświadczenie w grze w lidze kobiecej. Był to „skok na głęboką wodę”, ale udało mi się zdobyć tam swoją pierwszą bramkę, którą pamiętam do dziś 😉

Daria Czachowska (3)

AW: – Miałaś jakieś gorsze momenty w Twojej przygodzie z hokejem?
DC: – Oczywiście. Na każdej płaszczyźnie naszego życia zdarzają nam się gorsze i lepsze momenty, tak samo w hokeju. Po pierwsze, ciężko było w Toruniu utrzymać drużynę. Byłyśmy zgłaszane do ligi, następnie byłyśmy z niej wycofywane, miałyśmy też dłuższe przerwy w rozgrywkach, przez co ciężko było utrzymać ciągłość naszej gry, a co za tym idzie ciężko było nam się rozwijać, bo jak wiadomo, w każdym treningu drogą do sukcesu jest systematyczność. Aktualnie w Toruniu nie ma już damskiej drużyny, dlatego cześć dziewczyn w tym ja, reprezentujemy w aktualnym sezonie barwy Poznania. Po drugie, gorsze momenty zdarzały się też w poszczególnych meczach. Nie ma 2 takich samych spotkań. Można spotkać się na lodowisku z drużyną (pozornie) z niższej pozycji w tabeli i niestety dostać porządną lekcję. Czasami gra nie układa się po naszej myśli, bardzo trudno jest znaleźć drogę do bramki rywalek, albo obronić własną. Ale może też być na odwrót, można wychodzić na lód przeciwko mocniejszej drużynie i stawić im czoła, a zarazem sprawić miłą niespodziankę. Ale wychodzę z założenia, że to właśnie dzięki tym słabszym momentom można zdobyć motywację i siłę, żeby następny mecz czy nawet już następna zmiana przybrała zupełnie inny przebieg.

Daria Czachowska (1)

AW: – Czy Twoja przyszłość będzie związana z hokejem?
DC: – Chciałabym bardzo, aby hokej towarzyszył mi każdego dnia przez wiele, wiele lat.. Niestety wiem, że w Polsce w damskim wydaniu nie można wiązać z tym sportem przyszłości. Odkąd zaczęłam trenować, hokej był dla mnie przede wszystkim zabawą, tak jest do teraz. A jeśli razem z zabawą udaje się zagrać dobry mecz to jest już w ogóle coś wspaniałego. Myślę, że w miarę możliwości będę kontynuować moją pasję.

Daria Czachowska (5)

AW: – Co najchętniej wspominasz ze swojej hokejowej przygody?
DC: – Przede wszystkim wszystkich poznanych dzięki hokejowi ludzi. Gdyby nie ludzie, którzy tworzą to całe „hokejowe towarzystwo” ta gra nie byłaby taka ciekawa. Świetnym uczuciem jest to, że jadąc na mecz do zupełnie innego miasta spotykamy ludzi, którzy tak samo jak my, mają taką samą pasję, przez co od razu znajdujemy ze sobą wspólny język. Sporo znajomości, które zawieramy pozostaje na lata.

Daria Czachowska (6)

post

Porażka i zwycięstwo gdańskich hokeistek z MUKS Naprzodem Janów

Porażka i zwycięstwo to bilans hokeistek Stoczniowca w dwumeczu z Naprzodem. W sobotę wygrały janowianki 4:1 (2:0, 1:0, 1:1), a w niedzielę lepsze były podopieczne trenera Zabrockiego zwyciężając 5:4 (0:0, 3:2, 2:2).Mecz odbył się w Katowicach na Małym Spodku.

MUKS Naprzód Janów – GKS Stoczniowiec 4:1 (2:0, 1:0, 1:1)
Bramkę dla Stoczniowca zdobyła Katarzyna Kasprzycka.

MUKS Naprzód Janów – GKS Stoczniowiec 4:5 (0:0, 2:3, 2:2)
Bramki dla Stoczniowca zdobyły: Marta Bigos-1, Katarzyna Kasprzycka-1, Renata Tokarska-1, Małgorzata Nowak-1.

Skład zespołu:
Agata KOSIŃSKA, Dagmara KULASZEWICZ – Renata TOKARSKA, Małgorzata NOWAK, Marta BIGOS, Aleksandra BERECKA, Joanna RYKACZEWSKA – Sylwia WNUCZKO, Joanna DETMER, Magdalena OBŁOŃSKA, Katarzyna KASPRZYCKA, Katarzyna BODUS – Maja BANAŚ, Alicja SIEJKA, Katarzyna HERMANN.

GKS Stoczniowiec Gdańsk (2)

Źródło – stoczniowiec.org.pl

post

Hockey Princess: Myślę, że to bracia zarazili mnie tym sportem. Od małego w domu mówiono dużo o hokeju.

Zapraszam na jedenasty wywiad z cyklu rozmów zatytułowanych Hockey Princess! Jest to cykl poświęcony hokeistkom, które wolą walki nie ustępują pola mężczyznom! Tym razem rozmawiałam z Klaudią Wielkiewicz.

Klaudia Wielkiewicz (3)

Agnieszka Karolina Wala (Planet of Hockey): – Czy mogłabyś na samympoczątku powiedzieć kilka słów o sobie?

Klaudia Wielkiewicz: – Tak więc, nazywam się Klaudia Wielkiewicz. Mam 20 lat. Jestem studentką Bezpieczeństwa Wewnętrznego na UP w Krakowie. Od 2010 reprezentuje barwy Podhala Nowy Targ. W hokeju siedzę od dzieciaka, interesuję się również siatkówka oraz książkami 😉

AW: – Skąd wzięło się Twoje zainteresowanie tą mało popularną dyscypliną w Polsce jaką jest hokej na lodzie?

KW: – Myślę, że to bracia zarazili mnie tym sportem. Od małego w domu mówiono dużo o hokeju.

AW: – Jak zaczęła się Twoja przygoda hokejowa?

KW: – Zawsze chciałam spróbować tego sportu – łyżwy, kij i krążek to coś innego. Skoro rodzeństwo mogło grać – to dlaczego nie ja? Tak więc w roku 2010zarząd zdecydował się uruchomić kobiecą ligę w Nowym Targu. Ze względu na duże zainteresowanie tą dyscypliną od strony dziewczyn.

Klaudia Wielkiewicz (2)

AW: – Uważasz, że hokej na lodzie jest bardzo interesującym sportem? Dlaczego?

KW: -Uważam, że tak. Jednak wolę oglądać mecze w wykonaniu mężczyzn ponieważ można zaobserwować więcej gry kontaktowej. Cały czas coś się dzieje – faule, bramki, a także kłótnie. Zdecydowanie wybieram mecze hokeja np. od piłki nożnej. Siedzę w tym od dziecka więc to też ma na pewno duże znaczenie.

AW: – Jaki był Twój najważniejszy mecz w karierze hokejowej?

KW: – Zdecydowanie – mecz z Toruniem w sezonie 2014/2015. Zmęczone podróżą pokonałyśmy Jaskółki 2:1, a jeszcze rok wcześniej nie dawałyśmy im rady.

AW: – Miałaś jakieś gorsze momenty w Twojej karierze?

KW: – Raczej nie… Całe szczęście, że odkąd trenuje nie byłam kontuzjowana, a przecież w tym sporcie nie trudno się jej nabawić. Stres przed każdym meczem to jasna sprawa.

Klaudia Wielkiewicz (1)

AW: – Co najchętniej wspominasz ze swojej hokejowej kariery?

KW: – To, że poznałam tak dużo wspaniałych ludzi! Nie mówię tylko o swojej drużynie, ale o dziewczynach z innych klubów hokejowych. Wyjazdy, mecze, waleczność i nowe znajomości to na prawdę niesamowite wspomnienia!

AW: – Najtrudniejszy mecz w Twoim życiu hokejowym?

KW: – Pierwszy mecz! To była masakra. Trenowałyśmy zaledwie drugi rok, a już chciałyśmy sprawdzić się z innymi drużynami. Na pierwszy ogień dano nam Bytom – mecz na wyjeździe. Dokładnie nie pamiętam wyniku, ale było coś około 30:0. Oczywiście dla drużyny bytomskiej 😉 My niedoświadczone zawodniczki z tak doświadczoną drużyna nie miałyśmy szans, ale nie poddawałyśmy się – grałyśmy i nabierałyśmy doświadczenia od przeciwniczek.

AW: – Czy widzisz nadzieje dla Polski na poprawienie poziomu naszego hokeja i popularyzację tej dyscypliny?

KW: – Jasne, że tak! Powoli ta dyscyplina zaczyna być bardziej popularna przynajmniej w przypadku kobiet. W tym sezonie dołączyły do PLHK Kozice Poznań, ale odeszły Jaskółki Toruń i Sanok.

AW: – Jak się zapatrujesz na to co obecnie dzieje się w polskim hokeju?

KW: – Rozgrywki ekstraligi śledzę na bieżąco. Kobiecą ligę też obserwuję, ale nie ukrywam, że męską dogłębniej.

post

Dziewczyny z Naprzodu Janów bliżej nas, czyli nie taki hokej straszny…

Na początek – Liderka drużyny Kojotki Naprzód Janów: Ewelina Czarnecka – kapitan drużyny, #16, pseudonim Inka. Wychowanka UKH Białe Jastrzębie, od trzech sezonów reprezentuje barwy Naprzodu Janów. CzłonkiniReprezentacji Polski Kobiet w hokeju na lodzie.

Kojotki Naprzód Janów

AR: Ewelina, jak zaczęła się Twoja przygoda z hokejem?

EC: Jastrzębie skąd pochodzę, to miasto dwóch dyscyplin sportowych: siatkówki i hokeja na lodzie. W moim przypadku wygrał hokej na lodzie. Jest to sport szybki, dynamiczny, kontaktowy oraz widowiskowy. Doskonale wpasowuje się więc w mój charakter.

AR: Jak długo to już trwa? Jak wyglądały Twoje pierwsze kroki na lodzie?

EC: Gram od 16 roku życia. Dla hokeistki to troszkę za późno, gdyż powinno się zacząć szlifować swoje umiejętności już w podstawówce. Aczkolwiek moja przygoda z hokejem, zrodziła się w tym samym czasie co kobieca liga hokejowa. Rozpoczęłam swoją grę w Jastrzębiu i to z tą drużyną rozegrałam swój pierwszy turniej – Barbórkowy na lodowisku Jantor w Janowie. To lodowisko było zawsze moim „szczęśliwym” miejscem. Cieszę się zatem, że obecnie pełnię rolę kapitana drużyny z Janowa.

AR: Co daje Ci hokej?

EC: Uczy mnie samodyscypliny oraz organizacji czasu. Kształtuje charakter oraz pracowitość. Dodatkowo uczy pracy w grupie oraz pokory i konsekwencji, a także umiejętności radzenia sobie ze stresem i rywalizacją. Ciężka praca pozwala podnosić swoje umiejętności na poziom pozwalający na grę w Reprezentacji Polski. To daje możliwości uczestnictwa w międzynarodowych turniejach, a przede wszystkim Mistrzostwach Świata. Małym dodatkiem do tego jest możliwość gry na lodowiskach również i w egzotycznych krajach. W swojej karierze reprezentacyjnej udało mi się zobaczyć tak nietuzinkowe miejsca jak Seul w Korei, czy też Auckland w Nowej Zelandii.

AR: Skąd czerpiesz siły na uprawienie tak intensywnej dyscypliny sportowej?

EC: To jest moja pasja i to pod nią podporządkowuje swoje codzienne życie. Uważam, iż samorealizacja jest w życiu najważniejsza.

AR: Czy wiążesz swoją przyszłość z hokejem?

EC: Póki co jestem czynną zawodniczką reprezentacyjną i na tym się planuje skupić. Aczkolwiek powoli w mojej głowie kiełkuje pomysł szkolenia się w kierunku trenerskim, w szczególności w zakresie szkolenia dzieci i młodzieży.

AR: Jak zachęcisz inne dziewczyny do hokeja i rozpoczęcia treningów..?

EC: Hokej na lodzie to najszybsza dyscyplina sportowa na świecie, bardzo widowiskowa. Rozwija zdolności koordynacyjne i ruchowe. Do tego kształtuje charakter i uczy pracy w zespole. W naszej drużynie jest super atmosfera, więc czas spędzony w gronie drużyny na pewno się nie marnuje.

AR: Ewelina, dziękuję za poświęcony czas i życzę wielu sukcesów na lodzie!.

 

Źródło – Rozmawiała: Anna Rehlich, Prezes Klubu hokeja na lodzie kobiet KOJOTKI Naprzód Janów Katowice.

post

Hockey Princess: Moje pierwsza wizyta na lodowisku była gdy miałam zaledwie 8 miesięcy – myślę, że to była miłość od pierwszego wejrzenia.

Zapraszam na dziesiąty wywiad z cyklu rozmów zatytułowanych Hockey Princess! Jest to cykl poświęcony hokeistkom, które wolą walki nie ustępują pola mężczyznom! Tym razem rozmawiałam z Ewą Budzyk.

Ewa Budzyk (3)

Agnieszka Karolina Wala (Planet of Hockey): -Czy mogłabyś na samym początku powiedzieć kilka słów o sobie?
Ewa Budzyk: – Jestem Ewa Budzyk. W tym roku 10 grudnia skończę 19 lat. Pochodzę z małej wioski na Podhalu. Hokejem interesuję się od najmłodszych lat. Rodzice opowiadali mi, że moje pierwsza wizyta na lodowisku była gdy miałam zaledwie 8 miesięcy – myślę, że to była miłość od pierwszego wejrzenia.

AW: – Jak zaczęła się Twoja przygoda hokejowa?
EB: – Wychowywałam się na lodowisku ponieważ mój tata to zagorzały kibic Szarotek. On zaraził mnie miłością do nich i do hokeja. Jako dziecko często powtarzałam, że będę hokeistką lecz nikt nie brał tych słów na poważnie . Na początku roku 2011 powstała nasza drużyna w Nowym Targu. Wiedziałam, że to spełnienie marzeń. Z drużyną jestem od pierwszego treningu aż do teraz.

AW: – Uważasz, że hokej na lodzie jest bardzo interesującym sportem? Dlaczego?
EB: – Hokej na lodzie jest bardzo dynamicznym i szybkim sportem. Losy spotkania mogą odwrócić się w każdym momencie. Dodatkowo hokej jest bardzo twardym i ostrym sportem . Nie ma lepszej dyscypliny niż hokej na lodzie 🙂

Ewa Budzyk (1)

AW: – Jak wspominasz swój debiut w pierwszym meczu hokeja na lodzie?
EB: – Debiutu szybko nie zapomnę. Płacz i zgrzyt zębów w boksie! Dostałyśmy ostre lanie w pierwszym sezonie. Hmmm … Pierwszy mecz? Grałyśmy z Polonią Bytom – wtedy mistrzynie Polski. Pierwsza bramka padła już w 16 sekundzie meczu. Chyba najgorsze doświadczenie na lodzie jakie mogło nas spotkać miedzy nami było 7 sezonów trenowania różnicy, ale nie poddałyśmy się. Żadna z nas nie miała ochoty zejść z lodu i rzucić tym wszystkim. Dzielnie cieszyłyśmy się drobnostkami.

AW: – Co najchętniej wspominasz ze swojej hokejowej kariery?
EB: – Pierwszy zdobyty gol w życiu. Do dzisiaj mam uśmiech na twarzy jak to wspominam. Tak jak już wspomniałam pierwszy sezon łatwy nie był, ale to wtedy spełniałam swoje malutkie marzenia między innymi ten gol. Cieszyłyśmy się z takich rzeczy nawet przy wyniku 20:0 aż pojawiały się łzy szczęścia.

Ewa Budzyk (4)

AW: – Ulubiony klub z polski albo z zagranicy? Dlaczego?
EB: – Oczywiście Nowotarskie Podhale! Jestem z tą drużyną od najmłodszych lat. Stolica Polskiego hokeja – bez Podhala nie byłoby historii 🙂

AW: – Jak się zapatrujesz na to co obecnie dzieje się w polskim hokeju?
EB: – Dziękuje, że mogę uprawiać tą dyscyplinę, ale to co dzieje się w tym świecie najwyższy czas zmienić .

Ewa Budzyk (2)