post

BKS poza podium II ligi

Nie udało się hokeistom Budowlanego Klubu Sportowego awansować do finału grupy północnej II ligi. W półfinale rozgrywek lepszy okazał się Hokej Poznań. Ze złotych medali cieszyli się jednak zawodnicy Mad Dogs Sopot.

W ostatni weekend rozgrywki zakończyła grupa północna II ligi. Z powodu zmian w formule rozgrywania play-off o awansie do finału decydował tylko jeden mecz. Rywalem bydgoszczan była ekipa Hokej Poznań. Hokeiści reprezentujący stolicę Wielkopolski od początku sezonu uchodzili za faworyta rozgrywek, co potwierdzili wygrywając sezon zasadniczy.

Hokeiści BKS do półfinałowego pojedynku przystąpili w lekko osłabionym składzie. Trener Ziankou nie mógł skorzystać z kilku podstawowych zawodników, którzy mieli spory udział w ostatnich zwycięstwach. Kadrowe braki bydgoszczanie próbowali nadrobić ambicją i zadziornością, które prezentowali od początku spotkania.

Mecz rozpoczął się od bramki dla BKS. Jej autorem był Jakub Puchalski. Mimo to przewaga rywali z Poznania była widoczna od początku spotkania, dzięki czemu odpowiedzieli oni 4 trafieniami jeszcze w I tercji. II część gry znowu rozpoczęła się szczęśliwie dla bydgoszczan. Wykorzystali oni grę w przewadze i po dwóch bramkach Dawida Zembrzuskiego zdołali doprowadzić do wyniku 3:4. Gdy wydawało się, że BKS pójdzie za ciosem kolejne dwie bramki do swojego dorobku dorzucili poznanianie i po II tercjach prowadzili 6:3. Na początku ostatniej części gry rzut karny obronił bramkarz BKS Igor Tomczyk. W kolejnej sytuacji gracze z Wielkopolski już się jednak nie pomylili i tak naprawdę skończyli marzenia bydgoszczan o grze w finale. Ostatecznie mecz zakończył się zwycięstwem Hokej Poznań 10:3.

W drugim półfinale Mad Dogs Sopot niespodziewanie wygrali w Łodzi z tamtejszym ŁKH 9:3. Finał grupy północnej II ligi odbył się już następnego dnia (niedziela) w Poznaniu. Hokeiści z Trójmiasta potwierdzili w nim swoją wysoką formę na finiszu rozgrywek i sprawili kolejną niespodziankę pokonując Hokej Poznań 7:2. Trzecie miejsce przypadło ŁKH Łódź (wyższe miejsce niż BKS po sezonie zasadniczym). Bydgoszczanie ostatecznie zakończyli sezon na czwartym miejscu. Bez wątpienia jest sukces odradzającego się w Bydgoszczy hokeja.

Amatorzy BKS Bydgoszcz

Źródło – BKS

post

Blisko szczęścia

13 marca 2016 roku na białostockim obiekcie odbył się finałowy turniej Północno-Wschodniej Dywizji II Ligi Hokeja Na Lodzie. W zmaganiach rywalizowały drużyny ADH Białystok, LHT Lublin, Masters Giżycko oraz STH Siedlce. Wszystkie cztery ekipy miały o co walczyć – sprawa medali była kwestią otwartą. Ostatecznie nie doszło do przetasowań w tabeli i kolejność pozostała bez zmian. Mistrzostwo zdobyła drużyna LHT Lublin, drugie miejsce zajęła ADH Białystok, a na najniższym stopniu podium zameldowali się hokeiści Masters Giżycko. Poniżej krótki opis wydarzenia.

ADH Białystok – STH Siedlce

Finał ligi rozpoczął się od naszego spotkania z drużyną STH Siedlce. Przed meczem każdy miał świadomość, że trzeba wygrać, najlepiej jak największą różnicą bramek. Początek spotkania był dosyć niemrawy, okazje do zdobycia bramki miały obydwie drużyny, ale nic nie chciało wpaść. Wreszcie w 9 minucie spotkania wynik otworzył Henrik Carlson, a przy bramce asystował mu Adam Wojciula. Takim wynikiem skończyła się też pierwsza tercja spotkania. W drugiej tercji rozwiązał się worek z bramkami. ADH trafiło trzykrotnie, goście odpowiedzieli dwoma golami. Dla naszej drużyny kolejne dwie bramki dorzucił Henrik, a jedną Mateusz Jasiński. Niepotrzebnie na prowokacje ze strony rywali zareagował Gabriel Zimnoch, który w 38 minucie otrzymał karę meczu za niesportowe zachowanie. W trzeciej odsłonie meczu ADH udało się strzelić 2 bramki (gole Wojciuli i Soszki), zawodnicy z Siedlec trafili jeden raz. Mecz zakończył się wynikiem 6:3. Cel jakim były 3 punkty został osiągnięty, ale brakowało odrobinę większej skuteczności w ataku i koncentracji w obronie. Goście od samego początku nastawieni byli na przeszkadzanie, często w dość bezpardonowy i chamski sposób. Świadczy o tym dwanaście kar dwuminutowych, które otrzymywali często ci sami zawodnicy. Pod koniec meczu doszło do małego pojedynku bokserskiego pomiędzy Piotrem Wojciechowskim z STH oraz Henrikiem Carlsonem z ADH. Górą w tym starciu był nasz zawodnik, który dał nauczkę wyraźnie niezainteresowanemu tego dnia grą w hokeja Wojciechowskiemu. Przed możliwą kontuzją zawodnika Siedlec uratował sędzia. Obydwaj gracze dostali oczywiście kary meczu i nie mogli już uczestniczyć w końcówce spotkania.

Źródło: Trzecie Oko

LHT Lublin – Masters Giżycko

Chyba tylko najwięksi optymiści myśleli, że drużynie Mastersów uda się urwać punkty liderom tabeli z Lublina. Co prawda początek spotkania był dosyć zaskakujący i w pierwszych minutach drużyna z Giżycka miała kilka dobrych okazji do objęcia prowadzenia, ale w miarę przebiegu meczu zawodnicy LHT zaczęli przejmować inicjatywę. W 5 minucie po nonszalanckim zagraniu Vladimíra Búřila pod własną bramką, krążek przejął Andrzej Krupop i natychmiast strzelił obok nieprzygotowanego do interwencji bramkarza z Giżycka. Strata gola w tak bezsensowny sposób nie podziałała zbyt motywująco na giżycczan i w pierwszej tercji dali sobie strzelić jeszcze 3 bramki. W drugiej odsłonie drużynie Masters udało się przez 13 minut nie stracić bramki. Piątą bramkę stracili grając w osłabieniu, a szóstą drużyna z Lublina dołożyła kilka minut później. Trzecia tercja to mądra i spokojna gra drużyny LHT Lublin, która systematycznie powiększała przewagę bramkową, oraz „obrona Częstochowy” drużyny Masters Giżycko przerywana chaotycznymi atakami. Po jednym z takich kontrataków udało się wreszcie zawodnikom z Giżycka strzelić bramkę honorową, której strzelcem był Paweł Galiński. Drużynę z Giżycka pogrążył Artem Letiuk, który dołożył jeszcze 2 bramki dla LHT, w tym ostatnią na 2 sekundy przed końcem spotkania. Wynik 10:1 stawiał ADH Białystok w bardzo trudnej sytuacji, a drużynie Masters Giżycko pozostał najważniejszy mecz sezonu z STH Siedlce, którego stawką był brązowy medal.

Źródło: Trzecie Oko

Masters Giżycko – STH Siedlce

Najważniejszy mecz dla układu środkowej części tabeli. Przed spotkaniem różnica punktowa pomiędzy STH, a Masters wynosiła 3 oczka. Zwycięstwo wystarczyło drużynie STH do zrównania się liczbą punktów i zajęcia 3 miejsca, dzięki lepszemu bilansowi bramkowemu. Tak się jednak nie stało. Zawodnicy Masters Giżycko są istnym fenomenem tego sezonu. Same rozmiary porażek z ADH, czy LHT mogą demotywować, ale nie w przypadku hokeistów z Giżycka. Po klęsce z LHT przyszło im zagrać bez możliwości odpoczynku z drużyną STH. Po 3 minutach pierwszej tercji prowadzili już 2:0, jakby miał to być zwyczajny spacerek na drodze do brązowego medalu. Hokeiści STH przynajmniej na początku meczu nie stracili głowy, nie faulowali w bezmyślny sposób i dzięki temu w 7 minucie udało im się zdobyć bramkę kontaktową. Niestety potem nastąpiła seria czterech kar dwuminutowych, które trzykrotnie odsiadywał grający z numerem 13 Jacek Mroczek. On i jego kolega z drużyny Piotr Wojciechowski mieli tego dnia wyraźne problemy z utrzymaniem nerwów na wodzy. W drugiej tercji skuteczna gra w ataku zaowocowała kolejnymi trzema golami dla drużyny Masters i w zasadzie nikt już nie spodziewał się, że w ciągu ostatnich 20 minut zawodnicy siedleckiej drużyny dostaną olśnienia i zaczną strzelać bramki. Trzecia tercja to pełna kontrola nad sytuacją na lodzie zawodników z Giżycka. W 56 minucie za kwestionowanie decyzji sędziego po kolejnym nieprzepisowym zagraniu karę meczu otrzymał Mroczek. Ostatnim pozytywnym akcentem zespołu z Siedlec była bramka zdobyta w podwójnym osłabieniu, którą w 59 minucie strzelił Księżopolski. Masters Giżycko wygrała 5:2 i zasłużenie zdobyła brązowy medal.

Źródło: Trzecie Oko

ADH Białystok – LHT Lublin

Na to spotkanie wszyscy czekaliśmy przez cały sezon. Dwa ostatnie mecze z LHT o punkty przegraliśmy. Chęć rewanżu za zeszłoroczną porażkę na własnym obiekcie, za pechowy mecz w Lublinie w grudniu zeszłego roku oraz przede wszystkim cel, jakim było zdobycie mistrzostwa ligowego sprawiały, że do tego meczu podeszliśmy zmobilizowani i bojowo nastawieni. Aby myśleć o mistrzostwie potrzebowaliśmy zwycięstwa różnicą aż 5 bramek. Zadanie niezwykle trudne biorąc pod uwagę formę LHT w obecnym sezonie. Nikt jednak nie złożył broni już przed pierwszym gwizdkiem. Każdy człowiek wie, jak sport potrafi być nieprzewidywalny. Tym bardziej hokej na lodzie, gdzie czasem 2-3 bramki przewagi wcale nie muszą oznaczać pewnego zwycięstwa. Mecz rozpoczął się niefortunnie, bo już w piątej minucie przeciwnik objął prowadzenie. Krzysztofa Gutkowskiego zaskakującym strzałem z ostrego kąta tuż pod poprzeczkę pokonał Mateusz Szymczyk. Na szczęście stracona bramka nie podziałała na naszą drużynę deprymująco i już w w 7 minucie Stefan Soszka w zamieszaniu pod bramką doprowadził do wyrównania. Pierwsza tercja zakończyła się remisem 1:1 po bardzo wyrównanej grze. Drugą część spotkania zaczęliśmy bardzo dobrze, bo już w 2 minucie bramkę zdobył Błażej Zimnoch. Nie zwalnialiśmy tempa i dalej atakowaliśmy LHT, które również miało swoje okazje na zdobycie gola. W 29 minucie meczu Henrik Carlson podwyższył na 3:1, a niespełna cztery minuty później asystował przy golu Adama Wojciuli. Było już 4:1 dla ADH i wciąż mnóstwo czasu do końca spotkania. Kibice chyba uwierzyli, że te dwie bramki będą tylko kwestią upływu czasu. Niestety tak się nie stało, drużyna LHT pokazała swoją klasę i zdołała odpowiedzieć bramką na 4:2 przed końcem drugiej tercji – strzelcem był nie kto inny, jak najlepszy zawodnik z Lublina, Artem Leciuk. W trzeciej tercji tempo spotkania odrobinę spadło, obie drużyny wciąż atakowały bramkę przeciwnika, ale bez skutku. Czas działał na naszą niekorzyść, pomimo kilku dogodnych sytuacji, nie udawało się strzelić kolejnej bramki. W 55 minucie rozmiary porażki zmniejszył Artem Leciuk i stało się jasne, że drużyna z Lublina wywalczy tytuł mistrza II Ligi w dywizji północno-wschodniej. Do końca meczu wynik nie uległ zmianie. Udało się przerwać niekorzystną passę w spotkaniach przeciwko LHT, ale do triumfu w lidze zabrakło nam 4 bramek. Bez wątpienia był to najlepszy mecz w sezonie, kibice mieli okazję zobaczyć hokej na naprawdę fajnym poziomie. Dziękujemy drużynie z Lublina za wspaniałe widowisko.

Źródło: Trzecie Oko

Liga dobiegła końca, nadszedł czas podsumowań. W tym miejscu należą się podziękowania dla wszystkich drużyn biorących udział w rozgrywkach. Wspólnymi siłami udało się w północno-wschodniej części Polski zapoczątkować proces popularyzacji i profesjonalizacji hokeja na lodzie. Był to pierwszy sezon ligowy pod patronatem PZHL i nie było to łatwe do zrealizowania przedsięwzięcie. Każda drużyna musiała spełnić odpowiednie wymogi formalne oraz organizacyjne. Z roku na rok sportowy poziom rozgrywek w naszym regionie bez wątpienia się podnosi. Drużyny, które jeszcze kilka lat temu grywały sobie po godzinach w hokeja, w obecnej chwili organizują turnieje ligowe na własnych obiektach treningowych, a także myślą o rozwoju, którego wyznacznikiem jest na pewno budowa i szkolenie perspektywicznej kadry juniorskiej. To, w jakim miejscu znajduje się obecnie północno-wschodni hokej pokaże turniej w Oświęcimiu, który odbędzie się w połowie kwietnia. Spotkają się tam zwycięzcy wszystkich trzech dywizji II Ligi – północnej, północno-wschodniej oraz południowej. Reprezentant naszego regionu, czyli LHT będzie miał szansę udowodnić ludziom w kraju, że na terenie bez tradycji hokejowych też można stworzyć solidne podwaliny do uprawiania tej dyscypliny sportu na odpowiednio wysokim poziomie. Drużyny LHT i ADH bez wątpienia prezentują zbliżony poziom umiejętności i stanowią o sile dywizji. Drugi rok z rzędu obie ekipy zacięcie walczyły do samego końca o mistrzostwo deklasując pozostałych rywali. Trzecia w stawce drużyna Masters Giżycko zasłużenie zdobyła brąz. Od kilku lat widać systematyczny wzrost poziomu, jaki prezentują hokeiści z Warmii i Mazur. Pewne zwycięstwa z bezpośrednim rywalem o podium, drużyną STH Siedlce są na pewno budujące i dodadzą wiatru w żagle Danielowi Rockiemu i spółce. Czwarte w stawce STH Siedlce bez wątpienia rozczarowało. Zupełnie nieudany okres przygotowawczy ze względu na późne oddanie do użytku po przerwie letniej siedleckiego lodowiska oraz braki kadrowe miały chyba decydujący wpływ na słaby występ w tym sezonie. Nie należy jednak przekreślać szans tej drużyny w przyszłości ze względu na młodzież, która już niedługo zacznie stanowić o sile STH. Ostatnia drużyna w tabeli, czyli Orły Warszawa powinna popracować w okresie letnim, bo pomimo wysokich porażek we wszystkich spotkaniach, widać było okresy obiecującej gry. Po odpowiednim przygotowaniu przed sezonem Orły powinny prezentować się na lodzie zdecydowanie lepiej.

Ligowe podium: 1. LHT Lublin, 2. ADH Białystok, 3. Masters Giżycko

Źródło: Trzecie Oko

Wszystkim kibicom oraz osobom zaangażowanym w działalność klubu należą się serdeczne podziękowania. Zmagania ligowe dobiegły końca, ale mamy przed sobą jeszcze jedną ważną imprezę, jaką będzie turniej Mistrzostw Polski Amatorów I dywizji. Do Bytomia jako beniaminek pojedziemy już za miesiąc, więcej szczegółów o tym wydarzeniu pojawi się później.

Wyniki VI Turnieju północno-wschodniego okręgu II Ligi PZHL (Białystok, 13.03.2016r):

  • ADH Białystok – STH Siedlce 6:3 (1:0, 3:2, 2:1)
  • LHT Lublin – Masters Giżycko 10:1 (4:0, 2:0, 4:1)
  • Masters Giżycko – STH Siedlce 5:2 (2:1, 3:0, 0:1)
  • ADH Białystok – LHT Lublin 4:3 (1:1, 3:1, 0:1)

Końcowa tabela rozgrywek:

Wyróżnienia:

  • nagroda Fair Play – Orły Warszawa
  • MVP Ligi – Henrik Carlson (ADH, 33 pkt)
  • Król strzelców – Henrik Carlson (ADH, 24 bramki)
  • Najlepszy bramkarz ligi – Krzysztof Gutkowski (ADH)

I Miejsce – LHT Lublin

Źródło: Trzecie Oko

II Miejsce – ADH Białystok

Źródło: Trzecie Oko

III Miejsce – Masters Giżycko

Źródło: Trzecie Oko

MVP oraz król strzelców ligi – Henrik Carlson (ADH Białystok, 24 bramki, 9 asyst)

Źródło: Trzecie Oko

Najlepszy bramkarz ligi – Krzysztof Gutkowski (ADH Białystok)

Źródło: Trzecie Oko

 

Źródło – ADH Białystok

post

Zwycięstwo na koniec

Zwycięstwem z Oliwa Hockey Team Gdańsk sezon zasadniczy zakończyli hokeiści Budowlanego Klubu Sportowego. Gospodarze postawili jednak twarde warunki. Teraz bydgoszczanie czekają na rywala, z którym zmierzą się w półfinale rozgrywek.

Zanim zawodnicy Oliwa Hockey Team i BKS skrzyżowali kije jasne już było, że bez względu na wynik bydgoszczanie zajmą 4. miejsce po rundzie zasadniczej. W sobotę bowiem lepsi od gdańszczan okazali się hokeiści Łódzkiego Klubu Hokejowego. I choć niedzielny pojedynek nie miał większego znaczenia dla układu tabeli, żadna z drużyn nie zamierzała odpuszczać.

Mecz lepiej rozpoczęli goście, którzy bramkę otwierającą wynik spotkania zdobyli już w 11. sekundzie. Jej strzelcem był Michał Sochacki. Gospodarze od razu zabrali się do odrabiania strat, jednak bezbłędnie w bramce bydgoszczan spisywał się Igor Tomczyk. Niestety był on bezradny w sytuacji z 18. minuty gdy w zamieszaniu podbramkowym krążek odbity od jednego z bydgoszczan trafił do siatki BKS.

II tercję ponownie lepiej rozpoczęli goście. Bramkarza gospodarzy pokonał Mateusz Barański. Pod koniec tej części gry kolejną bramkę dorzucił Sochcacki i było już 3:1. Jeszcze przed końcową syreną gdańszczanie zdołali jednak zmniejszyć straty po akcji, w której ponownie krążek odbity od gracza BKS znalazł drogę do bydgoskiej bramki.

Na ostatnią tercję obie drużyny wyszły mocno zmobilizowane. W bramce BKS dobrze spisywał się Paweł Rzepiński, który w połowie meczu zmienił Igora Tomczyka. I on jednak nie ustrzegł się błędu, dzięki czemu wyrównującą bramkę strzelili hokeiści Oliwa Hockey Team. Na niespełna 5 minut przed końcem indywidualną akcję przeprowadził Sochacki i strzelając swoją trzecią bramkę w meczu ustalił wynik na 4:3 dla BKS.

Bydgoszczanie zakończyli sezon zasadniczy na 4. miejscu z 7 zwycięstwami i 5 porażkami na koncie. Wiadomo, że w półfinale zmierzą się ze zwycięzcą sezonu zasadniczego. O to miano w bezpośrednim pojedynku zmierzą się Hokej Poznań i ŁKH Łódź.

BKS Bydgoszcz

Źródło – BKS Hokej

post

Sezon zasadniczy na finiszu

Wyjazdowym mecze z Oliwa Hockey Team Gdańsk zakończą sezon zasadniczy hokeiści Budowlanego Klubu Sportowego. Bez względu na jego wynik bydgoszczanie mają już zapewniony udział w półfinale rozgrywek, jednak wciąż walczą o jak najwyższą lokatę przed fazą play-off.

Rozgrywki grupy północnej II ligi wchodzą w decydującą fazę. I choć wiemy już, które zespoły znajdą się w pierwszej czwórce to emocji nie powinno zabraknąć. Wciąż toczy się bowiem walka o jak najwyższe miejsce i rozstawienie przed fazą play-off. BKS Bydgoszcz przy sprzyjających okolicznościach może jeszcze przeskoczyć ŁKH Łódź i awansować z miejsca czwartego na trzecie. Warunkiem jest jednak zdobycie przez łodzian nie więcej niż 2 punktów w 3 ostatnich meczach oraz zwycięstwo BKS w niedzielnym meczu z Oliwa Hockey Team Gdańsk.

Gospodarze tego spotkania zajmują szóste (przedostatnie) miejsce w tabeli. Wygrali jednak 2 ostatnie mecze, w tym jeden dość niespodziewanie z drużyną Hokej Poznań. Wśród gdańszczan prym wiedzie bardzo doświadczony Wiesław Obłoński. Bydgoszczan czeka zatem trudna przeprawa.

Zanim zmierzą się ze sobą hokeiści Oliwa Hockey Team i BKS to w sobotę ekipa z Wybrzeża zagra z ŁKH Łódź. W niedzielę natomiast bezpośrednio przed meczem bydgoszczan łodzianie zmierzą się z Mad Dogs Sopot. Pojedynek ten może wiele wyjaśnić w ligowej tabeli.  Zresztą nie będą to jedyne hokejowe mecze rozgrywane w ten weeknad w hali Olivia. Od piątku do niedzieli kibice z Gdańska będą mieli możliwość obejrzeć aż 8 pojedynków rozgrywanych w ramach: II Ligi, Centralnej Ligi Juniorów, Finału Polskiej Ligi Hokeja Kobiet i Trójmiejskiej Amatorskiej Ligi Hokeja.

Początek meczu Oliwa Hockey Team Gdańsk – BKS Bydgoszcz w niedzielę o 15:30.

BKS Bydgoszcz

Źródło – BKS Bydgoszcz

post

Dopaść lidera

Przed nami ostatnia seria meczy w Północno-Wschodniej Dywizji II Ligi Hokeja. W ostatnim turnieju zaprezentują się 4 z 5 drużyn, które przystąpiły do zmagań w tym sezonie. Rozgrywki zakończyła już drużyna Orłów Warszawa zajmując ostatnie miejsce w tabeli. Pozostałe ekipy już w niedzielę 13.03.2016 na białostockim obiekcie będą z zacięciem rywalizować o miejsca na podium.

Zmagania na lodowisku przy ul. 11 Listopada rozpoczną się o godz. 11, gdzie nasza drużyna podejmie hokeistów STH Siedlce. Aby myśleć o jakiejkolwiek szansie na dogonienie liderującej ekipy z Lublina, trzeba najpierw pokonać STH. W pierwszym białostocko-siedleckim pojedynku tego sezonu, ADH wygrało tylko 2:1. Mecz był rozgrywany na lodowisku w Lublinie i nie należał do łatwych. Drużyna STH grała wtedy dosłownie tydzień po wznowieniu treningów na lodzie i postawiła bardzo zacięty opór. ADH w tamtym meczu odrobinę rozczarowało, ale nikt już nie pamięta tego spotkania, bo cel, jakim były 3 punkty został ostatecznie osiągnięty. Tym razem powinno być zdecydowanie łatwiej, choćby z tego powodu, że ADH najprawdopodobniej zagra w najsilniejszym składzie. Rywale będą musieli się bardzo mocno postarać żeby zatrzymać zdeterminowanych gospodarzy. Poza tym siedlczanie w tym sezonie rozczarowują, zajmując dopiero czwarte miejsce w tabeli ligowej, odnosząc jedynie 2 zwycięstwa z Orłami Warszawa. Drużynie STH pozostaje już tylko walka o brązowy medal z Masters Giżycko, z którymi pod koniec lutego przegrała na własnym obiekcie 1:4, co zostało uznane za niespodziankę. Inny wynik niż wygrana ADH będzie uznany za sensację i przekreśli szanse gospodarzy na mistrzostwo.

W drugim spotkaniu zmierzą się drużyny Masters Giżycko oraz LHT Lublin. Lider tabeli jest w przysłowiowym „gazie” i nic nie zapowiada, by Mastersi mogli przeszkodzić w zdobyciu 3 punktów. Za drużyną z Lublina przemawia jakość, jaką prezentowała na lodzie przez cały sezon. Średnia 8,33 bramek na mecz oraz obecność w pierwszej dziesiątce strzelców ligowych aż 5 zawodników z Lublina powinny wystarczyć na pokonanie giżycczan. Ostatnie spotkanie pomiędzy tymi drużynami na turnieju w Siedlcach zakończyło się pogromem 8:1 na korzyść lublinian i chyba nikt nie spodziewa się, by tym razem było inaczej.

W kolejnym meczu zmierzą się zespoły Masters Giżycko i STH Siedlce. Będzie to niezwykle ważne starcie dla obu drużyn, które walczą ze sobą o brązowy medal. Drużyna Mastersów będzie grać drugi mecz z rzędu zaraz po pojedynku z LHT Lublin, ale wcale nie musi to wpłynąć negatywnie na rezultat meczu z STH. To zdecydowanie najgorszy sezon w wykonaniu siedlczan, którzy po niespodziewanej porażce 1:4 w pierwszym spotkaniu z  Masters, w rewanżu podejdą na pewno z należytym respektem do przeciwnika. Zwycięzca tego meczu będzie prawdopodobnie cieszyć się z trzeciego miejsca w tabeli i brązowego medalu.

Na zakończenie sezonu wisienka na torcie – mecz obecnego wicelidera ADH Białystok z najlepszą ekipą w stawce, LHT Lublin. Niecały rok temu również na białostockim lodowisku obie drużyny kończyły zmagania sezonu 2014/2015. Porażka liderującego wówczas ADH 0:4 pozwoliła zrównać się punktami w tabeli drużynie LHT, ale gorszy bilans bramkowy sprawił, że mistrzostwo zostało w Białymstoku. Tym razem sytuacja jest odwrotna – to LHT uciekło w tabeli, a białostocczanie zmuszeni są dogonić rywala. Nie ulega wątpliwości, że obie drużyny są na ten moment poza sportowym zasięgiem reszty przeciwników i na wygraną w niedzielę będzie miała wpływ dyspozycja dnia. W obu ekipach prym wiodą pozyskani przed sezonem zagraniczni zawodnicy, którzy w znaczący sposób podnieśli poziom sportowy swoich drużyn oraz zwiększyli atrakcyjność całej ligi. W LHT jest nim obecnie trzeci w klasyfikacji kanadyjskiej ligi i zdecydowanie najgroźniejszy zawodnik formacji ataku, Ukrainiec Artem Letiuk, a w ADH student Uniwersytetu Medycznego, szwedzki napastnik Henrik Carlson. Oprócz tego obie drużyny mają po kilku innych zawodników potrafiących skutecznie grać ataku. Jeśli chodzi o stronę defensywną, to ADH i LHT straciły bardzo mało bramek. Dziesięć razy po strzałach rywali kapitulował bramkarz z Lublina, natomiast krążek w siatce ADH lądował siedmiokrotnie. Będzie to zdecydowanie najciekawszy mecz tego sezonu. Nikt nie przewiduje, by obie drużyny w poprzednich spotkaniach tego dnia straciły punkty, więc ten pojedynek najprawdopodobniej zadecyduje o mistrzostwie Północno-Wschodniej Dywizji II Ligi Hokeja na Lodzie.

Przed ADH Białystok stoi nie lada wyzwanie. Najpierw trzeba pokonać niewygodnego rywala, jakim zawsze było STH Siedlce, a potem stawić czoła najlepszemu zespołowi w lidze, który przez cały sezon prezentował się praktycznie bezbłędnie. Drużyna LHT zasłużenie wygrała wszystkie swoje dotychczasowe spotkania, mając jedynie słabsze momenty w starciu z ADH, które i tak wygrało 4:2 po indywidualnych błędach drużyny gości. Tym razem wszyscy w Białymstoku wierzą, że w rewanżu będzie inaczej. Trener Dan Cherry ma tym razem do dyspozycji zdecydowanie mocniejszy skład, niż ten, który grał z LHT w grudniu zeszłego roku. Będzie też kilka godzin na regenerację i odpoczynek po pierwszym meczu. Zawodnicy wiedzą o co grają i przed własną publicznością na swoim lodowisku będą walczyć z poświęceniem o każdy krążek. Jeśli drużyna zagra w ofensywie tak, jak dwa tygodnie temu przeciwko Orłom i Mastersom oraz nie złapie niepotrzebnych kar, to szansa na wygraną będzie realna.
Harmonogram VI Turnieju Północno-Wschodniego Okręgu II Ligi PZHL (Białystok, 13.03.2016r):

  • ADH Białystok – STH Siedlce (godz. 11:00)
  • Masters Giżycko – LHT Lublin (godz. 12:40)
  • Masters Giżycko – STH Siedlce (godz. 14:20)
  • ADH Białystok – LHT Lublin (godz. 16:00)
  • Uroczyste zakończenie (godz. 17:20)

Wstęp na 4 mecze: 10 zł

Aktualna tabela rozgrywek:

2L HNL

 

Źródło – http://www.hokej-bialystok.pl/

post

BKS w półfinale II Ligi!

Hokeiści Budowlanego Klubu Sportowego zagrają w fazie play-off II Ligi! Dzięki niedzielnemu zwycięstwu z Capitals Warszawa zapewnili sobie miejsce w pierwszej czwórce i powalczą o zwycięstwo w rozgrywkach. Sukces ten nie przyszedł jednak łatwo.

BKS Bydgoszcz

Choć pierwsza faza sezonu zasadniczego nie zapowiadała, że bydgoszczanie włączą się do walki o najlepszą czwórkę, to dzięki ostatnim niespodziewanym zwycięstwom pojawiła się na to szansa. Głównym rywalem BKS w rywalizacji o fazę play-off była ekipa Capitals Warszawa. Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem wiadomo było, że ostatniego uczestnika półfinałów wyłoni bezpośrednie starcie obu drużyn. W sobotę gracze ze stolicy nie wykorzystali szansy na przeskoczenie bydgoszczan w tabeli i przegrali w Gdańsku z Mad Dogs Sopot.

Od początku niedzielnego spotkania rozgrywanego w Toruniu było widać jak ważny to pojedynek. Obie ekipy postawiły bowiem na twardą grę w obronie i spokojne wyczekiwanie na błąd rywala. Pierwsi doczekali się bydgoszczanie, a wynik otworzył Jakub Puchalski. Była to jedyna bramka w tej części gry.

Przerwa między tercjami deprymująco wpłynęła na hokeistów BKS. Efektem tego były dwie bramki zdobyte przez gości. Na szczęście taki obrót spraw wyzwolił w bydgoszczanach sportową złość. Uporządkowali oni swoją grę, co przyniosło oczekiwane efekty w postaci bramek Macieja Matusiaka i najmłodszego w drużynie Krystiana Jurskiego. I mimo, że przed ostatnią częścią spotkania BKS prowadził 3:2 to końcowy wynik wciąż był sprawą otwartą.

Początek III tercji rozpoczął się pechowo dla BKS. Bydgoszczanie przez pierwsze 4 minuty grali w osłabieniu (w tym dwukrotnie 3 na 5). Wtedy cenne okazały się wskazówki, które swoim zawodnikom w przerwie udzielił trener bydgoszczan – Yuri Ziankou po raz drugi w tym sezonie prowadzący drużynę z boksu. Graczom BKS udało się przetrwać napór przeciwnika i uspokoić grę. Zawodnicy ze stolicy czując noż na gardle odkrywali się co raz bardziej, a bydgoszczanie czekali na okazję do kontrataków. Najpierw w sytuacji sam na sam z bramkarzem gości nie pomylił się Maciej Niedzielski, a następnie jego wyczyn skopiował Mateusz Barański. Co prawda warszawianie wykorzystali jedyny błąd popełniony w meczu przez bramkarza BKS Igora Tomczyka i zmniejszyli straty, jednak ostatnie słowo należało do hokeistów z miasta nad Brdą. Trójkową akcję wykończył Szymon Kiliński ustalając wynik meczu na 6:3.

Dzięki temu bydgoszczanie zapewnili sobie miejsce w półfinale rozgrywek. Nie wiadomo jednak, na której pozycji zakończą sezon zasadniczy. Czeka ich bowiem jeszcze jedno wyjazdowe spotkanie z Oliwa Hockey Team Gdańsk. Pewne jest, że w fazie play-off oprócz BKS wystąpią również ekipy Hokej Poznań, ŁKH Łódź i Mad Dogs Sopot.

Warto wspomnieć, że w niedzielne popołudnie BKS dopingowała spora grupa kibiców z Bydgoszczy, wśród których byli młodzi hokeiści trenujący w szkółce hokejowej BKS oraz wychowankowie Bydgoskiego Zespołu Placówek Opiekuńczo-Wychowawczych. Dla wszystkich kibiców serdeczne podziękowania!

10392066_1330580146967976_1452701940377947248_n

Źródło – bkshokej.pl

post

O play-off z Capitals Warszawa

Sezon zasadniczy II Ligi wchodzi w decydującą fazę. Po ostatnich zwycięstwach przed hokeistami Budowlanego Klubu Sportowego otworzyła się szansa na awans do fazy play-off. Ich głównym przeciwnikiem w walce o pierwszą czwórkę jest drużyna Capitals Warszawa. Mecz z ekipą ze stolicy w najbliższą niedzielę.

Przed ostatnimi meczami sezonu zasadniczego sytuacja w tabeli jest bardzo ciekawa. Bez wątpienia przyczyniły się do tego ostatnie wyniki BKS. Bydgoszczanie bowiem zabrali punkty faworyzowanym rywalom, czym namieszali w czołówce tabeli. Jednocześnie otworzyli sobie drogę do fazy play-off.

Obecnie BKS zajmuje 4. miejsce w tabeli i ma przewagę dwóch punktów nad ekipą Capitals Warszawa. Hokeiści ze stolicy jednak rozegrali jedno spotkanie mniej. Te zaległości odrobią już w sobotę. W Gdańsku zmierzą się z Mad Dogs Sopot. Prawdziwa walka o pierwszą czwórkę rozegra się jednak w niedzielę w Toruniu. Zwycięzca tego pojedynku znacznie przybliży się do udziału w fazie play-off, choć pamiętać należy, że obie drużyny rozegrają jeszcze po jednym meczu. Bydgoszczanie w Gdańsku zmierzą się z Oliwa Hockey Team, a warszawianie podejmą Dragons Gdańsk.

W pierwszym pojedynku BKS i Capitals rozegranym w stolicy wyraźnie lepsi okazali się gospodarze (17:5). Bydgoszczanie jednak grali wówczas w bardzo okrojonym składzie. Po ostatnich wzmocnieniach dysponują długą ławką i w niedzielnym meczu na pewno powalczą o zwycięstwo.

Początek meczu w niedzielę o godz. 13. Dla tych, którzy nie będą mogli zawitać na TOR-TOR kanał KP Sport przeprowadzi transmisję na żywo. Dostępna będzie TUTAJ.

BKS Bydgoszcz

Źródło – bkshokej.pl

post

Przed nami V turniej 2. Ligi Hokeja na Lodzie

W najbliższą niedzielę na białostockim lodowisku BOSiR rozegrany zostanie V już turniej II Ligi Hokeja na Lodzie grupy Północno – Wschodniej. O punkty walczyć będą trzy ekipy: ADH Białystok (gospodarze), Masters Giżycko i Orły Warszawa.

Pierwsze spotkanie zaplanowano na godzinę 11:00. Gospodarze podejmować będą Mastersów z Giżycka. Faworytem wydają się być Białostoczanie, którzy ciągle walczą o zwycięstwo w lidze. Ekipa z Mazur jednak łatwo się nie podda, która w ostatnim czasie poczyniła spory postęp za sprawą Vladimira Burila. Zapowiada się więc ciekawe widowisko.

Kolejny mecz rozpocznie się o 13:15. Stołeczne Orły podejmować będą Masters Giżycko. Warszawianie ciągle nie zdobyli pierwszych punktów w tym sezonie i będzie to kolejna okazja aby poprawić niekorzystny bilans. Ekipie z krainy 1000 jezior zależy na każdym punkcie gdyż po zwycięstwie w Siedlcach z miejscowym STH ciągle liczą się w walce o brązowe medale. Zapowiada się więc pasjonująca walka na bandach do ostatniej syreny.

Ostatnie spotkanie tego dnia to pojedynek między ADH Białystok i Orłami Warszawa. Pierwszy gwizdek zabrzmi o 14:45. Zdecydowanym faworytem wydają się być gospodarze, którzy nie mogą sobie pozwolić na jakiekolwiek straty punktowe. Obecność widowni na trybunach na pewno dodatkowo zmotywuje Białostoczan do walki o każdy krążek, natomiast goście na pewno będą chcieli pokazać dobry hokej i wysoko zawieszą poprzeczkę.

Harmonogram turnieju:

ADH Białystok – Orły Warszawa       11.00
Orły Warszawa – Masters Giżycko   13.15
ADH Białystok – Masters Giżycko    14.45

Tabela II ligi grupy Północno – Wschodniej po IV turniejach

Lp. Nazwa drużyny mecze pkt Bilans bramek
1. LHT Lublin 6 18 50:10
2. ADH Białystok 4 9 21:5
3. Masters Giżycko 4 6 13:16
4. STH Siedlce 6 6 19:24
5. Orły Warszawa 6 0 7:55

Źródło: ADH Białsytok

post

Kolejna wizyta na siedleckim lodowisku i miła niespodzianka

W rozegranym przed turniejem II ligi meczu minihokeja LHT – STH mali hokeiści LTH zwyciężyli 8 : 2. Niesieni  sukcesem starsi koledzy zdobyli komplet punktów pokonując w niezwykle zaciętym meczu drużynę gospodarzy 5 : 3, a następnie zespół Masters Giżycko 8 : 1 i dzięki tym zwycięstwom umocnili się na pozycji lidera grupy. W składzie lubelskiego zespołu jak zwykle punktowali trenerzy Małe LHT : Artem Letiuk , Jacek Dmowski, Krzysiek Rostkowski i Udot Yaroslav gratulujemy !
Małe LHT Małe LHT Małe LHT Małe LHT

fot. Kasia Biszczanik

post

Pogubione punkty

W zeszłym tygodniu na lubelskim lodowisku zostały rozegrane kolejne mecze Północno-Wschodniej Dywizji II Ligi Hokeja Na Lodzie. W turnieju uczestniczyły drużyny Orłów Warszawa, STH Siedlce, ADH Białystok oraz gospodarz – LHT Lublin. Na lubelską „Icemanię” dotarliśmy w piękne, słoneczne popołudnie, po blisko czterogodzinnej podróży. Pomimo nieobecności kilku ważnych zawodników nastroje przed turniejem były jak zawsze dobre.

ADH Białystok

Pierwszym przeciwnikiem ADH Białystok była drużyna STH Siedlce, która praktycznie bez przygotowania ograła w pierwszym meczu ekipę Orłów Warszawa 4:1. Spotkanie z siedlczanami rozpoczęło się o godz. 13:30. Pierwsza tercja była wyrównana i przebiegła pod znakiem nieustannej walki w tercji środkowej oraz pod obiema bramkami. Drużyny stworzyły sobie po kilka dogodnych okazji do zdobycia bramki, ale na posterunku zawsze byli golkiperzy. Nawet gra w przewadze po karze dla zawodnika z Siedlec w 12 minucie spotkania nie przyniosła zmiany rezultatu na korzyść ADH. Tercja zakończyła się bezbramkowym remisem, co było swego rodzaju niespodzianką, gdyż zdecydowanym faworytem przed meczem typowano drużynę ADH. Po zawodnikach z Siedlec nie było w ogóle widać wielomiesięcznej przerwy od lodu i tego, że dopiero od zaledwie tygodnia wznowili treningi na lodzie.

Druga tercja rozpoczęła się niefortunnie dla naszej drużyny, bo już w 23 minucie za nieprzepisowy atak ciałem na ławkę kar powędrował Mateusz Jasiński. Rywale nie potrafili skorzystać z prezentu i dalej utrzymywał się wynik bezbramkowy. W 28 minucie spotkania kolejną karę otrzymał zawodnik ADH. Tym razem za zahaczanie przeciwnika dwie minuty musiał odsiedzieć Maciej Pachocki. STH Siedlce drugi raz nie potrafiło wykorzystać gry w liczebnej przewadze i zemściło się to w 32 minucie. Po dobrze wprowadzonym krążku do tercji przeciwnika niesygnalizowany, mocny strzał z ostrego kąta oddał Mateusz Jasiński. Krążek wpadł przy krótkim słupku i ADH Białystok objęło prowadzenie 1:0. Asystę przy bramce zaliczył Gabriel Zimnoch. Odpowiedź STH była natychmiastowa. W 33 minucie niekryty Wojciech Ławecki otrzymał podanie od Adriana Krzymowskiego i z bliskiej odległości nie dał żadnych szans na skuteczną interwencję Krzysztofowi Gutkowskiemu. Było 1:1 i mecz zaczynał się dla obu drużyn od nowa. W 37 minucie spotkania karę dwóch minut za nieprzepisowy atak ciałem otrzymał zawodnik z Siedlec, ale ADH nie potrafiło wykorzystać przewagi, gdyż znakomicie w bramce STH spisywał się Bartosz Maza. Tercja zakończyła się wynikiem 1:1.

ADH Białystok

Ostatnia część tego spotkania przyniosła szybką zmianę rezultatu. W 42 minucie swoją kolejną bramkę w lidze zdobył Błażej Zimnoch po podaniu od Adama Wojciuli i tym samym ADH Białystok wyszło na prowadzenie, którego nie oddało już do końca meczu. Rywale z Siedlec wciąż starali się atakować, ale z minuty na minutę słabli. Hokeiści ADH również nie odpuszczali i dążyli do strzelenia kolejnej bramki, bo nawet laik wie, że w hokeju jednobramkowa przewaga nic nie oznacza. Pomimo znakomitych sytuacji nie udało się podwyższyć wyniku. W końcowych minutach pełną kontrolę nad wynikiem mieli zawodnicy z Białegostoku. Hokeiści STH nie mieli już zwyczajnie sił na odebranie krążka, czy wyprowadzenie skutecznego ataku i mecz zakończył się wynikiem 2:1.

Po krótkiej przerwie miejscowi kibice mieli okazję zobaczyć w akcji prawdopodobnie dwie najlepsze drużyny w lidze. Około godziny 15:15 gospodarze LHT Lublin skrzyżowali kije z ADH Białystok. Chyba wszyscy miejscowi spodziewali się łatwej przeprawy, bo goście byli świeżo po wyczerpującym meczu z STH Siedlce, gdzie wynik ważył się do ostatnich minut. Niespodziewanie początek spotkania należał jednak do białostoczan, którzy raz za razem groźnie atakowali bramkę LHT. Licznych okazji do zdobycia bramki nie wykorzystał m.in. Pachocki oraz Wojciula, którzy tego dnia napędzali ataki. W 10 minucie spotkania za nieprzepisowy atak ciałem na ławkę kar odesłano Marka Rubaszewskiego i LHT miało po raz pierwszy w tym meczu okazję zagrać w przewadze. Po zaledwie minucie siły na lodzie się wyrównały, bo karę dwóch minut za podcięcie przeciwnika otrzymał Krzysztof Rostkowski. Gra w równowadze sił oraz późniejszej przewadze ADH niczego nie przyniosła. Obie drużyny miały swoje okazje do zdobycia bramek, ale bardzo dobrze spisywali się bramkarze – po stronie ADH Krzysztof Gutkowski, a w LHT Grzegorz Piotrowski. W 16 minucie za nadmierną ostrość w grze dwie minuty kary otrzymał najlepiej punktujący w zeszłym sezonie zawodnik LHT Lublin Jakub Stworowski. Gra w przewadze nie poskutkowała strzeleniem bramki przez ADH. Tercja zakończyła się bezbramkowym rezultatem. Po tempie i poziomie sportowym meczu, nikt nie miał wątpliwości, że starły się ze sobą najlepsze tego dnia drużyny.

ADH Białystok

Zaledwie 30 sekund po rozpoczęciu drugiej tercji padła bramka dla LHT. Nowy nabytek lublinian, Ukrainiec Artem Letiuk podał do Krzysztofa Rostkowskiego, który strzelił na 1:0. Gospodarze nie zdążyli nacieszyć strzeloną bramką, bo już 29 sekund później było 1:1. Znakomitą akcją popisała się duet Tadeusz Pachocki-Adam Wojciula. Po szybkiej wymianie krążka na krótkiej przestrzeni przed bramką LHT, Pachocki zagrał ponad kijem obrońcy do Wojciuli, który z najbliższej odległości bez przyjęcia wpakował krążek do bramki lublinian. Stracona bramka podziałała nerwowo na zawodników LHT, bo kilkanaście sekund później za nieprzepisowy atak ciałem gospodarzy osłabił Kusiak. Gra w przewadze nie przyniosła zmiany rezultatu na korzyść ADH. Z minuty na minutę widać było rosnące zmęczenie zawodników, a presja ze strony lubelskiej drużyny rosła. Bardzo groźne ataki były w ostatniej chwili powstrzymywane przez obrońców ADH lub znakomicie interweniującego Gutkowskiego. W 35 minucie po raz kolejny ADH grało w przewadze po karze za nieprzepisowy atak ciałem dla Dmowskiego jednak nie udało się wyjść na prowadzenie. W 37 minucie karę dwóch minut za nadmierną ostrość w grze otrzymali Mateusz Sosnowski z ADH oraz Artem Letiuk z LHT i grając po 4 zawodników, dosłownie minutę później LHT zdołało strzelić bramkę po silnym strzale z linii niebieskiej. Po kolejnej minucie było już 3:1 dla drużyny z Lublina. Po indywidualnym błędzie i stracie krążka we własnej tercji przed szansą stanął Rostkowski. Zawodnik z Lublina nie zmarnował pojedynku sam na sam z Gutkowskim i pewnie podwyższył prowadzenie. Szybka strata dwóch bramek w końcówce była podsumowaniem słabej tercji w wykonaniu ADH, w której drużyna oddała tylko 3 celne strzały na bramkę lublinian.

Pomimo trudnego położenia zmęczeni hokeiści z Podlasia nie mieli nic do stracenia. W 41 minucie za nadmierną ostrość w grze na dwie minuty gości osłabił Błażej Zimnoch. Wydawało się, że strata kolejnej bramki przez ADH wisi w powietrzu, ale niespodziewanie grając w osłabieniu hokeistom ADH udało się zmniejszyć stratę bramkową. Po udanym przechwycie krążka oraz znakomitym kontrataku w sytuacji sam na sam z Piotrowskim znalazł się Adam Wojciula. Obrońca LHT Lublin zdążył jeszcze powstrzymać napastnika przed oddaniem strzału, ale skutkowało to podyktowaniem rzutu karnego, którego poszkodowany nie zmarnował. Na tablicy widniał wynik 3:2 i zrobiło się nerwowo dla gospodarzy. Od tego momentu trener ADH zdecydował się na grę dwoma najsilniejszymi piątkami. Zawodnicy z Lublina zaczęli grać jeszcze bardziej agresywnie, czego skutkiem były kolejne kary. W 45 minucie za uderzenie trzonkiem kija karę otrzymał Krzysztof Krauze, w 47 minucie za trzymanie zawodnika ADH na ławkę kar odesłany został Kusiak. Pomimo gry w przewadze ADH nie potrafiło stworzyć dogodnej okazji do zdobycia bramki. LHT umiejętnie broniło dostępu do własnej bramki i starało się kontratakować. W 53 minucie kolejną karę za nadmierną ostrość w grze otrzymał zawodnik LHT Lublin.  Pomimo starań nie udało się drużynie ADH doprowadzić do remisu. Tempo spotkania wyraźnie spadło, zawodnicy obu drużyn mieli już coraz mniej sił. W 56 minucie karę dwóch minut za podcięcie przeciwnika otrzymał Mateusz Jasiński, co praktycznie przekreśliło szanse na uzyskanie wyrównania. W 59 minucie po udanej kontrze LHT Lublin strzeliło bramkę na 4:2 i była to ostatnia bramka w tym meczu. Po podaniu od Jakuba Stworowskiego wynik spotkania strzałem z nadgarstka ustalił Artem Letiuk i pierwsza porażka białostoczan w tym sezonie stała się faktem.

Biorąc pod uwagę wąską kadrę meczową oraz wyczerpujący mecz z STH Siedlce, porażka z LHT Lublin nie została odebrana w drużynie jako coś bardzo negatywnego. Plan minimum, czyli 3 punkty został osiągnięty. Pozostaje na pewno niedosyt, bo mecz z Lublinem był jak najbardziej do wygrania. Po samym przebiegu spotkania  trzeba powiedzieć, że drużyna zagrała poprawnie. Cieszy na pewno postawa pierwszej formacji ataku, w którą znakomicie wkomponował się wychowanek ADH Białystok Błażej Zimnoch, który po raz kolejny udowodnił swoją wartość strzelając bardzo ważną bramkę przeciwko STH. O niekorzystnym wyniku z LHT zadecydowały błędy indywidualne oraz chwilowy brak koncentracji spowodowany zmęczeniem. Do kolejnego turnieju, w którym to ADH będzie gospodarzem pozostały 2 miesiące, które należy solidnie przepracować na treningach. Zawodnicy oraz szkoleniowiec wiedzą nad czym trzeba popracować i patrzą w przyszłość z optymizmem, a to się w tej chwili liczy najbardziej.

ADH Białystok

Źródło – http://www.hokej-bialystok.pl

post

ADH Białystok zagra w Lublinie!

W sobotę na obiekcie „Icemania” w Lublinie rozegrany zostanie II Turniej Północno-Wschodniej Ligi Hokeja w ramach II Ligi PZHL. Tym razem drużyna ADH Białystok jedzie w 250-kilometrową podróż na południe, by zmierzyć się z potencjalnie najsilniejszymi przeciwnikami w przedsezonowych prognozach, a mianowicie STH Siedlce oraz LHT Lublin.

ADH Białystok

Pierwszy mecz rozegramy z ekipą z Siedlec, która wraz z gospodarzami inauguruje sezon. Po dwóch stosunkowo łatwych zwycięstwach w Giżycku ADH Białystok czeka teraz nie lada wyzwanie. Zwycięzca PWLH sprzed dwóch lat ma w składzie solidnych zawodników, którzy grają ze sobą od długiego czasu. Wydaje się, że największą zaletą siedlczan będzie właśnie zgranie wypracowane przez lata wspólnych treningów. Nie zmienia to jednak faktu, że hokeistom z Siedlec też nie będzie łatwo o korzystny rezultat, bo grają drugi mecz w dniu i nie będą mieli zbyt dużo czasu na regenerację sił po spotkaniu z Orłami Warszawa. Poza tym ich forma jest olbrzymią niewiadomą, gdyż zaledwie od kilku dni mogą trenować na tafli miejscowego lodowiska. Do sezonu musieli przygotowywać się w mocno improwizowanych warunkach.

ADH Białystok

Tuż po meczu z STH przyjdzie ADH Biaystok skrzyżować kije z prawdopodobnie najgroźniejszym przeciwnikiem w lidze, czyli LHT Lublin. W zeszłym sezonie bilans bramek ze spotkań pomiędzy drużynami wypadł minimalnie na korzyść ADH. W ostatniej kolejce spotkań drużyna z Lublina była blisko zwycięstwa w lidze, ale ostatecznie jej się to nie udało i w tym roku zrobi wszystko, by zdetronizować ADH Białystok. Lublinianie przygotowują się do sezonu już od jakiegoś czasu na nowo zbudowanym obiekcie Icemanii. Doświadczoną kadrę LHT zasiliło m.in. dwóch utalentowanych zawodników z Ukrainy, którzy niewątpliwie będą poważnym wzmocnieniem. Atutem gospodarzy będzie też na pewno gra na obiekcie przed własną publicznością.

ADH Białystok

Zapowiadają się dwa ciężkie mecze, których korzystne rezultaty mogą postawić ADH Białystok w uprzywilejowanej pozycji wyjściowej przed półmetkiem sezonu. O zwycięstwa będzie na pewno trudno biorąc pod uwagę fakt, że mecz z faworytem rozgrywek, czyli LHT grać będziemy natychmiast po meczu z siedlczanami. Sytuacji nie ułatwi na pewno brak dobrze spisującego się na początku sezonu obrońcy Łukasza Cybulko oraz dwóch napastników – Stefana Soszki oraz Henrika Carlsona. Szczególnie brak Szweda po tak efektownych występach w Giżycku, może dać się we znaki w starciach z gospodarzami. Na urodzie straci na pewno widowisko. Należy jednak pamiętać o tym, że w ostatnich latach drużyna radziła sobie bez jakichkolwiek wzmocnień z zewnątrz i miejmy nadzieję, że tym razem będzie podobnie.

ADH Białystok

 

Źródło – www.hokej-bialystok.pl

post

Poznaliśmy terminarz 2. ligi!

Przed sezonem 2015/16 powstała grupa północno-wschodnia w 2 lidze. W grupie tej zagra 5 zespołów: ADH Białystok, LHT Lublin, Masters Giżycko, Orły Warszawa i STH Siedlce. Wszystkie zespoły zmierzą się ze sobą 4 razy, a mecze będą rozgrywane systemem turniejowym. Łącznie rozegranych zostanie 6 turniejów. Poniżej przedstawiam terminarz ligi:

(Data, Zespoły biorące udział w turnieju, miasto rozgrywania turnieju)

21-22.11.2015 – (ADH Białystok, Masters Giżycko, Orły Warszwa) – Giżycko
5-6.12.2015 – (ADH Białystok, LHT Lublin, Orły Warszwa, STH Siedlce) – Lublin
16-17.01.2016 – (LHT Lublin, Orły Warszwa, STH Siedlce) – Lublin
6-7.02.2016 – (ADH Białystok, Masters Giżycko, Orły Warszawa) – Białystok
20-21.02.2016 – (LHT Lublin, Masters Giżyko, STH Siedlce) – Siedlce
12-13.03.2016 – (ADH Białystok, LHT Lublin, Masters Giżycko, STH Siedlce) – Białystok

post

WTH Wrocław: Opole zdobyte!

Wczoraj WTH Wrocław rozegrał pierwszy sparing w sezonie 2015/2016 z Orlikiem II Opole.

Początek spotkania nie wskazywał na to, że zawodnikom z Wrocławia uda się wywieźć korzystny wynik dla ich drużyny. W pierwszych minutach meczu Orlik Opole II zdobył aż dwie bramki, ale trzeba przyznać, że z minuty na minutę gra WTH była coraz lepsza. Pierwszą bramkę dla wrocławian zdobył nowy zawodnik drużyny – Siergii Norga. Siergii zaliczył fantastyczny debiut w nowych barwach klubowych. W bramce wrocławian świetnie spisywał się, a także dzielnie wałczył – Igor Sroka. Mecz zakończył się korzystnym wynikiem dla WTH – 7:4.

Pierwszy sparing nowego sezony drużyna WTH może zaliczyć do udanych. W szczególności, że dla całej drużyny był to pierwszy kontakt z lodem od zakończenie poprzedniego sezonu hokejowego. Zawodnicy po meczu byli bardzo zadowolenie ze swojej postawy na lodzie, a także z realizacji wszystkich przed meczowych założeń i przetestowania różnych wariantów ustawień. Hokeiści mają świadomość, że jeszcze dużo pracy przed nimi, ale uważają, że będzie dobrze, a nowy sezon zapowiada się ciekawie.

Bramki zdobyli:
Siergii Norba
Atsushi Ikeshita (3)
Artur Kopania
Grzegorz Górski
Tomasz Helemejko

Skład WTH Wroclaw – Sroka – Ikeshita, Zwierz, Helemejko, Sokołowski, Norga, Wolski – Ożóg (C), Gorski, Snarski, Flek, Kopania, Szostak, Fischer.

WTH Wrocław (1)