post

Hockey Princess: Od dziecka moje życie kręciło się wokół sportu więc cieszę się, że tak zostało do dzisiaj.

Zapraszam na dwunasty wywiad z cyklu rozmów zatytułowanych Hockey Princess! Jest to cykl poświęcony hokeistkom, które wolą walki nie ustępują pola mężczyznom! Tym razem rozmawiałam z Karoliną Trutą.

Karolina Truta (1)

Agnieszka Karolina Wala (Planet of Hockey): – Czy mogłabyś na samym początku powiedzieć kilka słów o sobie?
Karolina Truta: – Jestem studentką trzeciego roku inżynierii środowiska na AGH w Krakowie i tam też mieszkam więc w tygodniu trenuje głownie na siłowni, a od piątku do poniedziałku wracam na mecze i treningi do domu. Od dziecka moje życie kręciło się wokół sportu więc cieszę się, że tak zostało do dzisiaj.

AW: – Skąd wzięło się Twoje zainteresowanie tą mało popularną dyscypliną w Polsce jaką jest hokej na lodzie?
KT: – Nowy Targ przez wielu jest znany głownie z hokeja. W naszym małym mieście chyba każdy zna hokej – dlatego już od dziecka ciągnęłam tatę na mecze. Jako mała dziewczynka marzyłam o grze w hokeja. Do dzisiaj czasem nie mogę w to uwierzyć, że teraz to ja wychodzę na lód jako zawodnik. Za każdym razem to dla mnie duże emocje.

Karolina Truta (12)
AW: – Jak zaczęła się Twoja przygoda hokejowa?
KT: – Przypadkiem dowiedziałam się o utworzeniu drużyny dziewczęcej i w sumie bez zastanowienia poszłam na najbliższy trening i zostałam do dziś. Zaczynałam od podstaw, ale zawzięcie trenowałam i myślę, że jako drużyna zrobiłyśmy ogromny postęp.

AW: – Uważasz, że hokej na lodzie jest bardzo interesującym sportem? Dlaczego?
KT: – Hokej zdecydowanie wyróżnia się dynamiką na tle innych sportów. Tutaj wszystko może się zdarzyć. Do ostatnich minut nie wiadomo jak zakończy się spotkanie. Szybkość, rywalizacja, spryt, jazda, agresja, technika– to wszystko sprawia, że jest on wyjątkowy.

Karolina Truta (10)
AW: – Miałaś jakieś gorsze momenty w Twojej karierze?
KT: – Czasem gdy nic nie wychodzi przez kilka treningów i do tego dojdzie brak skuteczności na meczach przychodzi gorszy dzień i chwile zawahania – takich momentów było kilka, ale cieszę się, że nadal wytrwałam i nie daje się ponieść tym złym emocjom.

AW: – Co najchętniej wspominasz ze swojej hokejowej kariery?
KT: – Najchętniej wspominam chyba jednak hattricka zdobytego w ważnym meczu z Cracovią czy tez zwycięstwo po zdobytym przeze mnie karnym. Takie mecze dodają mi dużo siły, motywacji i zapału do gry.

Karolina Truta (11)
AW: – Najtrudniejszy mecz w Twoim życiu hokejowym?
KT: – Chyba pierwszy mecz z Bytomiem gdzie wysoko przegrałyśmy. Byłyśmy na to przygotowane, ale mimo wszystko taki początek w lidze nas bardzo zdemotywował. Wiele ludzi jeszcze przez długi czas nam to wypominało w szyderczy sposób.

AW: – Czy Twoja przyszłość będzie związana z hokejem?
KT: – Ciężko mi powiedzieć. Na pewno chciałabym grać do póki pozwoli mi na to czas i zdrowie, ale to też są bardzo duże wydatki. Traktuje to bardziej jako pasje bo jednak jak się do czegoś ciągle dokłada to raczej można to jednie nazwać hobby. Gdyby była jakaś wizja zarobku na pewno poszłabym tą drogą i podejrzewam, że większość innych dziewczyn również.

Karolina Truta (13)
AW: – Czy widzisz nadzieje dla Polski na poprawienie poziomu naszego hokeja i popularyzację tej dyscypliny?
KT: – Mam nadzieję, że za kilka lat coś się zmieni. Dziś ogromne pieniądze wydaję się na piłkę nożną,a niestety sukcesy w niej są jeszcze gorsze niż w hokeju. Pewnie popularność tego sportu wynika z tego, że każdy mały dzieciak bierze piłkę i idzie grać przed domem. A niestety tutaj jest o tyle trudniej, że trzeba zaopatrzyć się w bardzo drogi sprzęt i dojeżdżać na lodowisko. Większość rodziców nie ma na to po prostu pieniędzy, a inni czasu. Miejmy nadzieję, że za parę lat w jakiś sposób będzie ludziom łatwiej i wybudujemy więcej lodowisk – co wpłynie pozytywnie na nasz hokej.

Karolina Truta (7)