post

2. kolejka PHL [zapowiedź]

Powtórka z zeszłorocznego finału, zmiana gospodarza i pojedynek dwóch GKS-ów; oto, co czeka nas w drugiej kolejce PHL!

Z pewnością oczy wielu kibiców Polskiej Hokej Ligi zwrócone będą na Kraków, gdzie, w powtórce z zeszłorocznego finału, Comarch Cracovia podejmie GKS Tychy. W poprzedniej kolejce krakowianie pauzowali zbierając siły po grze w Hokejowej Lidze Mistrzów. Również i tyszanie nie mogą narzekać na zmęczenie po pierwszym s potkaniu nowego sezonu. Bez większych problemów „trójkolorowi” ograli SMS U20 PZHL Sosnowiec 13:2.

W innym spotkaniu 2. kolejki PHL w Jastrzębiu dojdzie do pojedynku dwóch GKS-ów. Na przeciw siebie staną bowiem hokeiści JKH GKS-u Jastrzębie, oraz powracającego na najwyższy szczebel rozgrywkowy KH GKS-u Katowice. W pierwszej kolejce jastrzębianie pokonali gdańskiego Stoczniowca 2014 5:2. Katowiczanie mieli mniej szczęścia, gdyż po arcyciekawym spotkaniu musieli uznać wyższość rywali z Nowego Targu. Z pewnością podopieczni Jacka Płachty będą chcieli w starciu z JKH GKS-em wywalczyć pierwsze punkty.

Ciekawie może zapowiadać się również spotkanie dwóch biało-niebieskich drużyn. Pierwotnie starcie Stoczniowca 2014 z Unią Oświęcim miało odbyć się w Gdańsku. Przez remont hali „Olivia” doszło jednak do zmiany gospodarza tego spotkania.

2. kolejka PHL:

PGE Orlik Opole – pauza
Nesta Mires Toruń – TMH Tempish Polonia Bytom
KS Unia Oświęcim – MH Automatyka Stoczniowiec 2014 Gdańsk
JKH GKS Jastrzębie – KH GKS Katowice
SMS U20 Sosnowiec – TatrySki Podhale Nowy Targ
Comarch Cracovia – GKS Tychy


1. kolejka PHL – podsumowanie

post

1. kolejka PHL – zapowiedź

Po 169 dniach czekania powracają rozgrywki Polskiej Hokej Ligi. W lidze w której wystartuje 11 zespołów z pewnością nie zabraknie niespodzianek i wielu emocji.

Najciekawiej, na inaugurację, powinno być w Nowym Targu, gdzie tamtejsze „Szarotki” podejmą, powracającą na hokejową mapę Polski, katowicką „Gieksę”. W okresie przygotowawczym obie drużyny zagrały ze sobą jedno spotkanie; wówczas górą byli nowotarżanie. Od tamtego czasu minęło jednak sporo czasu i, choć faworytem spotkania wciąż będą gospodarze, nie powinniśmy z góry skazywać katowiczan na pożarcie.

W innym spotkaniu 1. kolejki PHL dojdzie do starcia dwóch drużyn, które w okresie przygotowawczym dokonały szeregu bardzo poważnych wzmocnień. W Bytomiu miejscowa Polonia podejmie Orlika Opole.

Ciekawie powinno być również w Jastrzębiu, gdzie JKH GKS zmierzy się z drugim beniaminkiem polskiej Ekstraligi – Stoczniowcem 2014 Gdańsk. Wicemistrzowie Polski z sezonu 2014/15 to drużyna z której w okresie przygotowawczym odeszło wielu doświadczonych hokeistów. Mimo tego, że skład JKH w większości składa się z wychowanków jastrzębianie z pewnością nie złożą broni. Do Gdańska z kolei zakontraktowano wielu hokeistów, którzy wspólnie z trenerem Peterem Ekrothem powinni sprawić w lidze kilka niespodzianek.

1. kolejka PHL:

1. kolejka Polskiej Hokej Ligi 2016 - 2017

 

post

Skarb kibica PHL – podsumowanie

Zakończyliśmy prezentacje zespołów, które w tym sezonie zagrają w rozgrywkach Polskiej Hokej Ligi. Specjalnie dla Was zebraliśmy wszystkie dane i stworzyliśmy kompendium wiedzy na temat nadchodzącego sezonu PHL!

Bez wątpienia czeka nas jeden z ciekawszych sezonów w ciągu ostatnich kilku lat. Oprócz ekipy Comarch Cracovii czy GKS-u Tychy w walkę o medale PHL powinny włączyć się drużyny z Nowego Targu i Opola, które dokonały szeregu bardzo poważnych wzmocnień. Ogromną niewiadomą będzie również zespół KH GKS-u Katowice i Stoczniowca 2014 Gdańsk. Oba kluby to beniaminki Polskiej Hokej Ligi; mimo to ich składy wyglądają nader ciekawie i z pewnością drużyny te napsują krwi niejednemu rywalowi.

Smutną stroną nadchodzącego sezonu jest jednak brak zespołu, który do niedawna stanowił o sile Polskiej Hokej Ligi – STS-u Sanok – oraz dwóch klubów, które mimo słabszych składów potrafiły „urwać” punkty najgroźniejszym rywalom – Naprzodu Janów Katowice oraz Zagłębia Sosnowiec.


Już w pierwszej kolejce PHL dojdzie do kilku ciekawych starć. Bardzo ciekawie będzie w Nowym Targu, gdzie Szarotki podejmą katowicką Gieksę oraz w Bytomiu, gdzie tamtejsza Polonia zmierzy się z Orlikiem Opole. Równie ciekawie zapowiada się spotkanie JKH GKS-u Jastrzębie z gdańskim Stoczniowcem 2014.

Kibice hokeja w Polsce z niecierpliwością czekają zapewne na 2. kolejkę Polskiej Hokej Ligi, gdy wicemistrzowie z Tychów zmierzą się, w powtórce z zeszłorocznego z finału, z Comarch Cracovią. Pierwszy pojedynek tej pary już 13. września w Krakowie.

1. kolejka PHL – zapowiedź


Polska Hokej Liga – sezon 2016/17:

  1. Comarch Cracovia
  2. GKS Tychy
  3. TatrySki Podhale Nowy Targ
  4. JKH GKS Jastrzębie
  5. KS Unia Oświęcim
  6. PGE Orlik Opole
  7. TMH Tempish Polonia Bytom
  8. Nesta Mires Toruń
  9. SMS U20 PZHL Sosnowiec
  10. MH Automatyka Stoczniowiec 2014 Gdańsk
  11. KH GKS Katowice

11 drużyn w Polskiej Hokej Lidze (pełny terminarz)

post

Szwedzka lekcja hokeja

Bez szans w starciu ze szwedzkim drugoligowcem byli hokeiści Stoczniowca 2014 Gdańsk. Podopieczni Petera Ekrotha ulegli Kallinge Ronneby IF kolejno 6:0 i 6:3. Były to ostatnie sparingi biało-niebieskich przed zbliżającym się sezonem.

W piątek oraz sobotę Stoczniowiec 2014 rozegrał kolejne dwa i zarazem ostatnie mecze sparingowe przed sezonem 2016/2017. Gdańszczanie dwukrotnie przegrali ze szwedzkim Kallinge/Ronneby IF. Pierwsze spotkanie zdominowali Szwedzi, wygrywając 6:0, ale w sobotę biało-niebiescy na tle silniejszego rywala spisali się dużo lepiej i choć przegrali 3:6, to wynik praktycznie do ostatnich minut był sprawą otwartą.

Piątkowe spotkanie zakończyło się wysokim zwycięstwem gości, którzy zaprezentowali szybki i prosty hokej z dużą ilością strzałów. Biało-niebiescy zadowoleni mogą być tylko z wyrównanej pierwszej tercji, która zakończyła się bezbramkowym remisem. Później do bramki trafiali tylko zawodnicy Kallinge i ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 6:0. Przyjezdni górowali indywidualnymi umiejętnościami oraz dyscypliną z jaką realizowali założenia taktyczne. Szczególną skuteczność zademonstrowali w czasie gry w przewadze, w których zdobyli aż 3 bramki.

Dużo lepszą dyspozycję Stoczniowiec 2014 zaprezentował w sobotnim rewanżu. Co prawda Szwedzi w 6 minucie zdobyli dwie bramki w odstępie zaledwie 21 sekund, ale podziałało to mobilizująco na nasz zespół. Kontaktowego gola w 9 minucie zdobył Adam Skutchan, który skutecznym strzałem po lodzie zakończył okres gry w przewadze.

W drugiej tercji kibice obserwowali wyrównaną grę, ale nie doczekali się bramek. Jedną z atrakcji był pięściarski pojedynek Arkadiusza Nowaka z Tobiasem Strandbergiem, który sędziowie ocenili na karę 4 minut za nadmierną ostrość oraz 10 minut za zrzucenie rękawic.

Trzecią cześć spotkania to otwarta gra z obu stron, padło w niej aż 6 bramek. Najpierw Kallinge szybko podwyższyło prowadzenie na 4:1, jednak gdańszczanie w 55 minucie zdobyli kontaktową bramkę. Autorem obu trafeń był Amerykanin Phillip Nasca. W 51 minucie podczas okresu gry w przewadze strącił przed samą bramką krążek wystrzelony z dystansu przez Adriana Kastela-Dahla, a po czterech minutach wykazał się instynktem strzeleckim, dobijając z najbliższej odległości strzał Oskara Lehmanna. Stoczniowcy mieli okazję do doprowadzenia do remisu, ale zabrakło skuteczności. Po jednej z kontr na 1,5 minuty przed końcową syreną losy meczu rozstrzygnęli goście. A wynik ustalił strzałem do pustej bramki Andreas Nordfeldt, gdy na zegarze pozostało 0,03 sekundy.

Spotkania z Kallinge były ostatnią szansą do pokazania się dla testowanych zawodników, których wystąpiło aż pięciu. Do Phillipa Nasci, Adriana Kastela-Dahla, Adama Skutchana oraz Oskarsa Batny dołączył obrońca Zachary Josepher.Wkrótce powinny zapaść decyzję, co do ich przyszłości.

Warto odnotować także fakt, że w sobotę w bramce Stoczniowca 2014 przez 40 minut mogliśmy obserwować Igora Tomczyka. Bramkarz, który w ostatnich dwóch sezonach występował w drużynie, od połowy sierpnia trenuje z gdańszczanami na lodzie. W podziękowaniu za zaangażowanie dostał od trenera szansę pokazania się w meczu sparingowym. Niestety w sezonie nie będzie można liczyć na jego regularną obecność ze względu na obowiązki studenta medycyny.

Stoczniowiec 2014 Gdańsk – Kallige/Ronneby IF 0:6 (0:0, 0:3, 0:3)

0:1 Soderman – Ingman – Johansson (25’, w przewadze)
0:2 Lunsjo – Nilsson (29’)
0:3 McNamara – Ericsson (35’, w przewadze)
0:4 Lunsjo – Olsson (45’)
0:5 Sommer – Kallman – McNamara (60’, w przewadze)
0:6 Johansson – Ollson (60’)

Sędziowali: Pachucki i Heltman (główni) – Byczkowski i Wierucki (liniowi)
Kary: Stoczniowiec 2014 Gdańsk – 24 minuty; Kallinge/Ronneby IF – 4 minuty.
Strzały: 17-42

Stoczniowiec 2014 Gdańsk: Kieler; Lehmann (2) – Nowak (2), Josepher (2) – Kantor, Wachowski (4) – Dolny (4); Nasca (2) – Pesta (2) – Skutchan, Marzec – Kastel-Dahl – Rompkowski, Różycki – Batna (4) – Gościński, Strużyk – Ziółkowski – Sochacki.

Kallinge/Ronneby IF: Jensen; McNamara – Kalstrom, Ekstrom – Kallman, Heljemo (2) – Ingman oraz Hansson; Olsson – Nilson – Lunsjo, Schumacher – Karlsson – Strandberg, Bengtsson – Johansson – Soderman (2), Ericsson – Nordfeldt – Sommer.


 

Stoczniowiec 2014 Gdańsk – Kallige/Ronneby IF 3:6 (0:0, 0:3, 0:3)

0:1 Sommer – Nordfeldt (6’)
0:2 Nilsson – Olson (6’)
1:2 Skutchan – Lehmann – Steber (9’, w przewadze)
1:3 Ericsson – Sommer (41’)
1:4 Ericsson – Sommer (41’)
2:4 Nasca – Kastel-Dahl – Gościński (51’, w przewadze)
3:4 Nasca – Lehmann – Steber (55’, w przewadze)
3:5 Sommer – Kellman – Ekstrom (60’)
3:6 Nordfeldt – Ingman (60’, do pustej bramki)

Sędziowali: Pachucki i Heltman (główni) – Byczkowski i Cytawa (liniowi)
Kary: Stoczniowiec 2014 Gdańsk – 24 minuty; Kallinge/Ronneby IF – 34 minuty.
Strzały: 25-31

Stoczniowiec 2014 Gdańsk: Tomczyk (41’ Szczerba); Wachowski – Dolny, Kantor – Lehmann, Nowak (14) – Josepher oraz Gerasymenko; Rompkowski (2) – Batna (2) – Marzec, Gościński – Kastel-Dahl (2) – Różycki, Nasca – Steber – Skutchan (4), Sochacki – Pesta – Strużyk

Kallinge/Ronneby IF: Edman (2); Kellman – Ingman, Ekstrom (2) – Heljemo (2), McNamara (2) – Karlstrom; Bengtsson – Johansson – Soderman (2), Ericsson (2) – Nordfeldt (2) – Sommer (2), Olsson – Nilsson (2) – Hansson oraz Schumacher, Strandberg (14).

post

11 drużyn w Polskiej Hokej Lidze. Jest terminarz!

11 września ruszy nowy sezon Polskiej Hokej Ligi. Ostatecznie w rozgrywkach PHL będzie uczestniczyć jedenaście zespołów. W sezonie 2016/17 zabraknie dwóch zespołów, które nie uzyskały licencji na grę na najwyższym poziomie rozgrywkowym w Polsce. Są to drużyny Naprzodu Janów oraz Zagłębia Sosnowiec. Na polskich taflach nie zobaczymy też seniorskiej drużyny z Sanoka, która ze względów finansowych wycofała się z rozgrywek.

Oficjalny terminarz Polskiej Hokej Ligi 2016/2017

post

Skarb kibica PHL – Stoczniowiec 2014 Gdańsk

Kontynuujemy nasz przedsezonowy przegląd drużyn jakie w nadchodzącym sezonie zagrają w Polskiej Hokej Lidze. Kolejnym zespołem jaki w nadchodzącym sezonie powalczy o złoty medal mistrzostw Polski jest beniaminek PHL Stoczniowiec 2014 Gdańsk.

Zarówno okres przygotowawczy jak i transfery dokonane przez władze Stoczniowca 2014 Gdańsk, robią ogromne wrażenie. Drużyna z Trójmiasta zakontraktowała wielu utalentowanych hokeistów z czego większość stanowią… wychowankowie „Stoczni”. Kolejnym ciekawym posunięciem jest zatrudnienie na stanowisko trenera Petera Ekrotha, który w przeszłości prowadził m.in. reprezentację Polski.

– Przez całe lato były to ciężkie treningi. Zajęcia były bardzo urozmaicone. Dzięki naszym partnerom korzystaliśmy z basenu, siłowni. Oprócz tego korzystaliśmy z warunków jakie daje nam Trójmiasto – las, plaża, boisko, sala… To wszystko pozwoliło nam optymalnie przygotować zespół z którym pracował nie tylko trener Ekroth, ale też drugi trener Błażowski, trenerzy od przygotowania motorycznego, technicznego. To powinno zdać egzamin i wydaje się, że widzieliśmy to już w pierwszym sparingu, gdzie nasi zawodnicy nie odstawali fizycznie czy kondycyjnie i to na pewno cieszy, a ostatnio te treningi były naprawdę ciężkie – mówił Arkadiusz Bruliński, wiceprezes Stoczniowca 2014 Gdańsk


Arkadiusz Bruliński: Stawiamy sobie cele długofalowe – przeczytaj cały wywiad z wiceprezesem Stoczniowca 2014


Nasz typ – miejsca 5-7

Odkąd władze Stoczniowca 2014 podjęły decyzję o starcie w rozgrywkach Polskiej Hokej Ligi, rozpoczęło się wielkie zbrojenie gdańskiego klubu. W pierwszej kolejności zakontraktowano trenera Petera Ekrotha. Do zespołu zaczęto również sprowadzać wychowanków. Stoczniowiec 2014 to świetny przykład idealnego budowania drużyny; w obecnej kadrze biało-niebieskich zobaczymy zarówno hokeistów doświadczonych, juniorów jak i zagraniczne wzmocnienia. Z pewnością będziemy z dużym zainteresowaniem śledzić losy gdańskiego klubu!

Zdaniem zawodnika…

Philip Nasca: – Zawodnicy są bardzo dobrzy, widać że są ze sobą zżyci. Dla mnie, Adriana (Adrian Kastel Dahl – przyp.red.) i zawodników mówiących po angielsku jest trochę ciężej, ale wszyscy nam pomagają na tyle na ile tylko mogą. Objaśniają pewne schematy gry, system, wprowadzają nas do drużyny, więc dostajemy od nich bardzo dużą pomoc. To będzie bardzo dobry, zgrany zespół i myślę, że osiągniemy sukces!


Philip Nasca: Odniesiemy sukces! – przeczytaj cały wywiad z zawodnikiem Stoczniowca 2014


Michał Kieler: – Mogę stwierdzić, że okres przygotowawczy był bardzo ciężki: dużo biegania, siłownia i treningi z trenerami personalnymi. Myślę, że był to jeden z cięższych, jeśli nie najcięższy, okres przygotowawczy jaki miałem w swoim życiu.  Myślę że młodość, połączona z doświadczeniem kilku zawodników może okazać się bardzo dobrym połączeniem. Każdy z nas ma wielkie ambicje do osiągania jak najlepszych wyników, a atmosfera w drużynie jest bardzo dobra. O celach na ten sezon jeszcze nie rozmawialiśmy, ale na pewno będziemy walczyć o jak najwyższe miejsce w tabeli.


Michał Kieler: Gra w Stoczniowcu 2014 jest szansą na rozwój mojej kariery


Sytuacja kadrowa:

Przybyli:
Peter Ekroth (trener), Kacper Różycki (napastnik, wypożyczenie z GKS-u Tychy), Maciej Rompkowski (napastnik, Orlik Opole), Szymon Marzec (napastnik, JKH GKS Jastrzębie)Mateusz Gościnski (napastnik, Nesta Mires Toruń), , Wojciech Wrycza (napastnik, Stoczniowiec 2014 Gdańsk), Mateusz Strużyk (napastnik, Nesta Mires Toruń), Oskar Lehmann (obrońca, powrót do klubu po wypożyczeniu do Nesty Mires Toruń), Kamil Dolny (obrońca, Orlik Opole), Arkadiusz Nowak (obrońca, UKH Dębica), Krzysztof Kantor (obrońca, Nesta Mires Toruń), Michał Kieler (bramkarz, Zagłębie Sosnowiec), Nikifor Szczerba (bramkarz, Naprzód Janów Katowice), Phillip Nasca (napastnik, Stany Zjednoczone, Niagara University, ?), Adam Skutchan (napastnik, Czechy, University of South Oklahoma, ?), Adrian Kastel Dahl (napastnik, Szwecja, Tegs SK, ?), Oskars Batna (napastnik, Łotwa, Dynamo Ryga, ?),  Mikołaj Krasakiewicz (Stoczniowiec U20 Gdańsk, ?)

Odeszli:
Walenty Ziętara (trener), Jakub Serwiński (napastnik, koniec kariery), Krzysztof Wróblewski (napastnik, koniec kariery), Jakub Puchalski (napastnik, ?), Martin Kulczyk (napastnik, ?), Jakub Gołaszewski (napastnik, ?), Pavel Kostromintin (obrońca, ?), Michał Ruszkowski (obrońca, ?) Tomasz Iwanow (obrońca, ?), Bartosz Aleniewski (obrońca, ?), Marcin Kabat (obrońca, ?), Michał Michałkiewicz (obrońca, ?), Tomasz Witkowski (bramkarz, TMH Polonia Bytom)

Wykaz sparingów:

20.08 Stoczniowiec 2014 Gdańsk – Nesta Mires Toruń 6:3
27.08 Nesta Mires Toruń – Stoczniowiec 2014 Gdańsk 9:2
01.09 Stoczniowiec 2014 Gdańsk – Kalinge Ronneby IF -:-
03.09 Stoczniowiec 2014 Gdańsk – Kalinge Ronneby IF -:-

Informacje o klubie:

Zespół założony w 2014 roku jest kontynuatorem wielkiej hokejowej tradycji w Trójmieście. Jest spadkobiercą drużyny, która na polski „rynek hokejowy” wypuściła wielu znakomitych zawodników; w tym wielu reprezentantów Polski.

Pomorski Klub Hokejowy 2014, ul. Cumowników 43, 80-299 Gdańsk

Lodowisko: Hala „Olivia”, al. Grunwaldzka 470, 80-309 Gdańsk

post

Pożar opóźnił Szwedów. Sparing w Gdańsku dzień później!

Dzisiaj oraz w sobotę miał odbyć się dwumecz Stoczniowca 2014 Gdańsk ze szwedzkim drugoligowcem Kallinge/Ronneby IF. Wiemy, jednak, że jedno ze spotkań zostało przesunięte na inny termin. Powód? Pożar samochodu ciężarowego, który wybuchł na promie Stena Line.

Tym samym zaplanowane na czwartek spotkanie zostanie przełożone na piątek (godz. 19:00). Sobotni mecz odbędzie się bez zmian.

Przedsprzedaż biletów odbywać się będzie w dniach meczów w sklepie hokejowym SportRebel. W piątek będzie można zakupić bilety tylko na piątkowy mecz, w sobotę na sobotni.

Dwumecz z Kallinge dla 299 osób

W piątek (19:00) oraz w sobotę (15:00) Stoczniowiec 2014 rozegra kolejne mecze sparingowe przed sezonem. Kibiców czeka nie lada atrakcja, bowiem biało-niebiescy zagrają w Gdańsku dwukrotnie ze szwedzkim zespołem Kallinge/Ronneby IF z Division 1.

Z powodu trwającego remontu głównej hali spotkanie zostanie rozegrane na małej tafli, która nie jest dopuszczona do organizacji imprez masowych. Mecze z Kallinge/Ronneby IF będzie mogło zatem obejrzeć tylko 299 kibiców.

Bilety na mecze ze Szwedami kosztować będą 10 zł. Będzie można je zakupić w kasie przed meczem oraz w przedsprzedaży w dniu meczu w sklepie SportRebel przy ul. Szczecińskiej 23 w Gdańsku. Przedsprzedaż biletów odbywać się będzie w dniach meczów w sklepie hokejowym SportRebel. W piątek będzie można zakupić bilety tylko na piątkowy mecz, w sobotę na sobotni.

post

Do dwóch razy sztuka – Wrycza zostaje w Gdańsku

Wojciech Wrycza, doskonale znany gdańskiej publiczności z poprzednich sezonów, podpisał kontrakt z zespołem MH Automatyka Stoczniowiec 2014 Gdańsk. 25-latek, po dwóch tygodniach treningów z zespołem i występach w meczach sparingowych z Nestą Toruń, przekonał do swoich umiejętności sztab szkoleniowy.

Wojciech Wrycza, Stoczniowiec 2014 Gdansk

fot. Marek Kardasińki

Przypomnijmy, że Wrycza, po kwietniowych testach, nie otrzymał propozycji podpisania nowego kontraktu. Poprosił o jeszcze jedną szansę i w sierpniu, po indywidualnym przygotowaniu do sezonu, wyjechał na lód z drużyną Stoczniowca 2014.

– Cieszę się, ze postanowiłem podjąć jeszcze jedna próbę, a w klubie przychylili się do mojej prośby. Kosztowało mnie to sporo pracy, bo przygotowywałem się indywidualnie, ale ostatecznie udało mi się udowodnić swoją przydatność dla drużyny. Teraz przede mną kolejna praca do wykonania – wywalczyć sobie stałe miejsce w składzie meczowym. – powiedział Wrycza tuż po podpisaniu umowy.

Napastnik jest już dwunastym wychowankiem gdańskiego hokeja w składzie zespołu. W sezonach 2014/2015 oraz 2015/2016 reprezentował barwy Stoczniowca 2014. Wystąpił łącznie w 39 spotkaniach na pierwszoligowych taflach, strzelając 23 bramki i dodając do tego 13 asyst. Dla Wryczy nadchodzący sezon będzie debiutem na taflach Polskiej Hokej Ligi.

post

Michał Kieler: Gra w Stoczniowcu 2014 jest szansą na rozwój mojej kariery

Stoczniowiec 2014 Gdańsk przygotowuje się do gry w rozgrywkach Polskiej Hokej Ligi. Mimo krótkiej historii odrodzonej Stoczni biało-niebiescy nie zamierzają być „chłopcami do bicia”. Bramkarz Michał Kieler, czyli nowa twarz w zespole Stoczniowca 2014, zapowiada walkę o jak najwyższe miejsce w tabeli.

Fot. Marek Kardasiński

Fot. Marek Kardasiński

Jacek Kopciński: – Jak wyglądał Twój okres przygotowawczy do nowego sezonu?
Michał Kieler: – Okres przygotowawczy zacząłem na początku maja i od samego jego początku przygotowywałem się z drużyną. Wcześniej, jeszcze przed tym jak przyjechałem do Gdańska, to trenowałem indywidualnie. Mogę stwierdzić, że okres przygotowawczy był bardzo ciężki: dużo biegania, siłownia i treningi z trenerami personalnymi.

JK: – Jakbyś ocenił tegoroczny okres przygotowawczy, porównując go do poprzednich sezonów?
MK: – Myślę, że był to jeden z cięższych, jeśli nie najcięższy, okres przygotowawczy jaki miałem dotychczas.

JK: – Jakbyś ocenił dotychczasowe sparingi Stoczniowca 2014 Gdańsk?
MK: – W pierwszym sparingu nasza gra wyglądała nieźle, co pokazał wynik. W drugim jednak nie szło nam nic; duża ilość błędów w defensywie sprawiła, że straciliśmy tyle bramek.


Skarb kibica PHL – Stoczniowiec 2014 Gdańsk – przeczytaj więcej o okresie przygotowawczym „Stoczni”


JK: – Jak ocenisz skład Stoczniowca 2014?
MK: – Myślę że młodość, połączona z doświadczeniem kilku zawodników może okazać się dobrym połączeniem. Każdy z nas ma wielkie ambicje do osiągania jak najlepszych wyników, a atmosfera w drużynie jest bardzo dobra.

JK: – Dlaczego zdecydowałeś się na grę w tym klubie?
MK: – Szukałem możliwości dalszego rozwoju swojej kariery, bo w Sosnowcu jeszcze nie wiadomo czy drużyna wystartuje. Szukałem takiego klubu w którym miałbym szanse grać. Nadarzyła się możliwość i wybrałem Gdańsk.

JK: – Jaki cel stawia sobie drużyna na ten sezon?
MK: – Tak naprawdę jeszcze nie rozmawialiśmy o celach na ten sezon, ale na pewno będziemy walczyć o jak najwyższe miejsce w tabeli. Każda z drużyn będzie dla nas groźnym przeciwnikiem, więc ciężko jest mi określić kto będzie dla tym najgroźniejszym.

post

Srogi rewanż Nesty Mires Toruń

Nie udał się zawodnikom Stoczniowca 2014 Gdańsk wyjazd do Torunia na rewanżowe spotkanie sparingowe z tamtejszą Nestą Mires Toruń. Po pewnym zwycięstwie w Gdańsku 6:3, biało-niebiescy tym razem musieli przełknąć gorycz wysokiej porażki. Gospodarze byli zespołem zdecydowanie lepszym i zasłużenie wygrali 9:2. (3:0, 3:0, 3:2).

Już początek spotkania pokazał, że gdańszczan czeka ciężkie zadanie. Gospodarze dwukrotnie w krótkim odstępie czasu pokonali Nikifora Szczerbę. Zawodnicy Stoczniowca 2014 kilkukrotnie próbowali odpowiedzieć bramką, ale brakowało im skutecznego wykończenia akcji ofensywnych.

Po 40 minutach Nesta prowadziła 6:0 i dopiero trzecia tercja przyniosła bramki dla „Stoczni”. Najpierw Wojciech Wrycza z powietrza zbił krążek po strzale Phillipa Nasci, a następnie testowany Łotysz Oskars Batna ustalił wynik spotkania na 2:9.

W końcówce krótki pięściarski pojedynek stoczyli Nasca oraz Łukasz Podsiadło i w efekcie obaj przedwcześnie zakończyli swój udział w spotkaniu.

W zespole Petera Ekrotha z powodu stłuczenia żeber nie mógł wystąpić Adam Skutchan. Na ławce znalazł się Dimitr Szczerbakow, ale uraz palca nie pozwolił mu pojawić się na lodzie. Zabrakło także przebywających na zgrupowaniu kadry do lat 20 obrońcy Arkadiusz Nowaka oraz Mateusza Gościńskiego, który tydzień wcześniej zdobył dwa gole przeciwko torunianom.

Sztab trenerski biało-niebieskich przyglądał się także umiejętnościom słoweńskiego obrońcy Zigi Kuzmana, występującego ostatnio w MOL Lidze. Nie wyróżnił się na tle pozostałych gdańskich obrońców i nie otrzyma propozycji występów w Stoczniowcu 2014.

W Toruniu nie wystąpił także Mikołaj Krasakiewicz. Wychowanek GKS Stoczniowiec przygotowywał się z drużyną do sezonu, jednak nie zdołał przekonać do siebie trenerów.

Ostatnio, treningi ze Stoczniowcem rozpoczął również Amerykanin Zack Josepher, występujący ostatnio w lidze SPHL oraz mający za sobą również grę w ECHL.

Nesta Mires Toruń – MH Automatyka Stoczniowiec 2014 Gdańsk 9:2 (3:0, 3:0, 3:2)
Bramki dla Nesty Mires Toruń: Dołęga (x3), Kukushkin (x2), Zhyliński, Alimov, Winiarski, Kalinowski
Bramki dla Stoczniowca 2014: Wrycza, Batna

Nesta Mires Toruń: Plaskiewicz (od 40:00 Lewangowski) – Zhylinski, Jaworski, Kalinowski, Kukushkin, Minge – Lidtke, Trakhanow, Mikhailov, Fraszko, Dołęga, Podsiadło – Kovrakh, Alimov, Ćwikła, Naparło – Heyka, Stasiewicz, Winiarski, Husak.

Stoczniowiec 2014 Gdańsk: Szczerba; Lehmann – Dolny, Kantor – Kuzman, Wachowski – Leśniak; Wrycza – Steber – Nasca, Rompkowski – Kastel-Dahl – Marzec, Sochacki – Batna – Różycki, Pesta – Ziółkowski – Strużyk.

post

Philip Nasca: Odniesiemy niejeden sukces!

O wrażeniach z pobytu w Polsce, oczekiwaniach względem nowego sezonu i sile Stoczniowca 2014 rozmawialiśmy z, testowanym w zespole beniaminka PHL, Amerykaninem Philipem Nascą.

Jacek Kopciński: W sobotę wygraliście z zespołem Nesty Mires Toruń 6:3; jak ocenisz ten mecz?
Philip Nasca: – Myślę, że zaczęliśmy trochę niemrawo. Na treningach ćwiczyliśmy kilka zagrań i myślę, że z biegiem gry założenia z treningów wychodziły nam coraz lepiej. To pierwszy sparing Stoczniowca, więc cały zespół był trochę stremowany, ale im dalej w mecz tym nasze ataki coraz bardziej były przemyślane, a my graliśmy jak drużyna.

JK: Pierwsza tercja trochę nerwowa zarówno z jednej jak i z drugiej strony…
PN: – Nie, nie czułem nic takiego. To po prostu nowe otoczenie, nowa sytuacja dla wielu zawodników – łącznie ze mną. Dużo podróżuję po świecie, ale to zupełnie coś nowego dla mnie. Może przez to byłem bardziej zestresowany, ale z biegiem gry czułem się coraz pewniej w tym zespole.

JK: W końcowej odsłonie meczu pewnie panowaliście nad grą i wynikiem. Waszym przeciwnikom brakowało już sił?
PN: – Wydaje mi się, że przez cały mecz kontrolowaliśmy przebieg gry. Z czasem po prostu zaczęliśmy grać rozważniej, mądrzej i pewniej czuliśmy się ze sobą na lodzie. Cały mecz ciężko pracowaliśmy i myślę, że torunianie poczuli, że nie są w stanie wyrwać nam tego spotkania; zarówno fizycznie jak i psychicznie wygraliśmy ten sparing.


Stoczniowiec 2014 wchodzi do gry! – przeczytaj więcej o tym spotkaniu


JK: Jak to się stało, że jesteś w Gdańsku?
PN: – To dzięki mojemu przyjacielowi, który skontaktował się z trenerem i zapytał czy nie chciałbym tutaj zagrać. Odpowiedziałem, że chcę grać jako profesjonalista, więc od razu się zgodziłem. Cieszę się, że tu jestem.

JK: W takim razie jak Ci się tutaj podoba? Jak Ci się podoba polski hokej?
PN: – Bardzo mi się podoba! Jest nieco inny niż hokej w Stanach, ale czuję, że to właśnie mój styl; szybki, techniczny hokej, dużo jeżdżenia po lodzie. Jestem pod wrażeniem i myślę, że podoba mi się nawet bardziej niż hokej amerykański.

JK: Czego oczekiwałeś przed przylotem do Polski?
PN: – Przed przybyciem do Polski oczekiwałem podobnego poziomu do tego, który widziałem w Stanach. Oczekiwałem podobnego zaangażowania i ciężkiej pracy po zawodnikach z drużyny. Nie zawiodłem się, spotkałem tu dużo dobrych i dużych zawodników. W Gdańsku jest ciekawe połączenie hokeistów grających fizyczny i techniczny hokej.

JK: Przyleciałeś tu dwa dni przed meczem. Jak się zatem czułeś na lodzie?
PN: – Fizycznie czuję się dobrze. Może trochę dokucza mi zmiana strefy czasowej. Ludzie są tutaj bardzo mili, jedzenie jest bardzo dobre. Ciągle mam trudności z językiem, ale myślę, że sobie z tym poradzę. Zawodnicy w drużynie też są bardzo pomocni, więc jest bardzo dobrze!

JK: Jak byś ocenił zespół Stoczniowca 2014?
PN: – Zawodnicy są bardzo dobrzy, widać że są ze sobą zżyci. Dla mnie, Adriana (Adrian Kastel Dahl – przyp.red.) i zawodników mówiących po angielsku jest trochę ciężej, ale wszyscy nam pomagają na tyle na ile tylko mogą. Objaśniają pewne schematy gry, system, wprowadzają nas do drużyny, więc dostajemy od nich bardzo dużą pomoc. To będzie bardzo dobry, zgrany zespół i myślę, że osiągniemy sukces!

post

Arkadiusz Bruliński: Stawiamy sobie cele długofalowe

Stoczniowiec 2014 Gdańsk po dwóch sezonach w pierwszej lidze szykuje się do gry w PHL. O wyzwaniach związanych ze startem gdańszczan w Ekstralidze, celach na ten sezon oraz długofalowych planach budowy klubu hokejowego na Pomorzu rozmawialiśmy z wiceprezesem Stoczniowca 2014 Arkadiuszem Brulińskim.

Jacek Kopciński: Jakie wyzwania czekają w tym sezonie Stoczniowiec 2014?
Arkadiusz Bruliński: – Stawiamy sobie długofalowe cele. Zaczęliśmy od zatrudnienia trenera na poziomie gwarantującym nam stały rozwój w perspektywie kolejnych lat. Dlatego też kontrakt z trenerem Ekrothem podpisaliśmy na trzy lata. Pierwszy sezon z pewnością obfitował będzie w wiele nowych doświadczeń zarówno organizacyjnych dla klubu jak i sportowych dla samych zawodników. Myślimy, że będziemy w stanie zrobić w sezonie kilka niespodzianek.

JK: Czy można już stawiać jakieś cele na ten sezon?
AB: – Myślę, że na to jeszcze za wcześnie. Potrzebujemy na to kilku spotkań. Przypomnijmy, że w planach mamy nie tylko mecze z Toruniem, ale i ze szwedzką drużyną Kallinge. Jesteśmy dopiero cztery dni na lodzie, po długich przygotowaniach na sucho. Lód w Gdańsku był przecież dopiero od połowy sierpnia. Mamy młody zespół, niektórzy zawodnicy nie mieli do tej pory okazji, aby w pełni się tutaj pokazać. Myślę, że cele będziemy mogli sobie stawiać przed samym sezonem.

JK: Sparing z Toruniem odbył się na małej hali. Kiedy zatem skończy się remont głównej hali?
AB: – Z naszych rozmów z GKS Stoczniowiec, czyli zarządcą hali, duża hala ma być gotowa w trzeciej dekadzie września. Wtedy to będziemy chcieli zainaugurować sezon na głównej hali. To dla nas ważne, ponieważ mecze w Gdańsku mają być świętem. Mamy nadzieję, że we wspólnym świętowaniu pomogą nam kibice. Już na pierwszą ligę przychodziło średnio 1500 widzów. Teraz liczymy na jeszcze więcej. To dla nas bardzo ważne, żeby grać w dobrych warunkach.

JK: Jak wyglądały przygotowania zawodników do nowego sezonu?
AB: – Przez całe lato były to ciężkie treningi. Zajęcia były bardzo urozmaicone. Dzięki naszym partnerom korzystaliśmy z basenu, siłowni. Oprócz tego korzystaliśmy z warunków jakie daje nam Trójmiasto – las, plaża, boisko, sala… To wszystko pozwoliło nam optymalnie przygotować zespół z którym pracował nie tylko trener Ekroth, ale też drugi trener Błażowski, trenerzy od przygotowania motorycznego, technicznego. To powinno zdać egzamin i wydaje się, że widzieliśmy to już w pierwszym sparingu, gdzie nasi zawodnicy nie odstawali fizycznie czy kondycyjnie i to na pewno cieszy, a ostatnio te treningi były naprawdę ciężkie.

JK: Jak wygląda sytuacja kadrowa zespołu?
AB: – W pierwszym sparingu mieliśmy zakontraktowanych 16 zawodników. Oprócz tego testowaliśmy czterech hokeistów. Myślę, że ten skład będzie uzupełniany w zależności od potrzeb, decyzji trenerów i sytuacji finansowej klubu.

post

Adrian Kastel Dahl: Zaproszenie do Gdańska może być spełnieniem marzeń

O grze w Polsce, spełnianiu marzeń oraz o…meczu Comarch Cracovii z Farjestad BK rozmawialiśmy z, testowanym w zespole Stoczniowca 2014 Gdańsk, Adrianem Kastel Dahlem.

Jacek Kopciński: Jakbyś ocenił spotkanie Stoczniowca 2014 z Nestą Mires Toruń? 
Adrian Kastel Dahl: – Myślę, że to był całkiem dobry mecz. Na lodowisku była mgła, do której nie jestem przyzwyczajony po grze w Szwecji, ale samo spotkanie oceniam całkiem dobrze. Drużyna trenuje zaledwie tydzień na lodzie, ale mimo to tempo gry było niezłe. Myślę, że byliśmy lepszą drużyną i zasłużenie wygraliśmy. Dobrze podawaliśmy, wykazywaliśmy się niezłą grę drużynową. Oczywiście, popełnialiśmy dużo błędów, ale to dopiero pierwszy mecz. Przed nami kolejne treningi i myślę, że z każdym dniem będzie coraz lepiej.

JK: Nerwowa gra w pierwszej tercji wynikała właśnie z tego, że było to pierwsze spotkania gdańszczan?
AD: – Możliwe. Z drugiej strony to dopiero pierwszy mecz, więc każdy chciał zobaczyć jak poradzi sobie drużyna przeciwna; jak sam wypada na tle rywali. Każdy z nas chciał dać z siebie wszystko. Z biegiem czasu myślę, że zyskiwaliśmy coraz więcej pewności siebie. Zaczęliśmy skupiać się na własnej grze i to przynosiło efekty. Czasami przytrafiały nam się jednak chwile rozluźnienia w których przeciwnicy łatwo zdobywali kolejne gole, ale popracujemy nad tym i powinniśmy grać coraz lepiej.

JK: Myślisz, że torunianom w trzeciej tercji brakowało sił? Czy może nie wierzyli już w zwycięstwo?
AD: – Ciężko powiedzieć. Myślę, że mogę mówić jedynie za siebie i za moją drużynę. Wiem, że przez całe lato chłopacy ciężko pracowali nad przygotowaniem kondycyjnym. Ja również w Szwecji ciężko nad tym pracowałem. Nie wiem jak wyglądały treningi Torunia, ale mecz na wyjeździe to zawsze dużo cięższy mecz niż ten rozgrywany przed własną publicznością. Być może goście nie byli przyzwyczajeni do tego rozmiaru lodowiska; jest przecież mniejsze niż standardowe europejskie tafle.


Stoczniowiec 2014 wchodzi do gry! – przeczytaj więcej o tym spotkaniu


JK: Jak to się stało, że przyjechałeś do Polski?
AD: – Usłyszałem od znajomych, że trenerem Gdańska jest Szwed Peter Ekroth. Wówczas zadzwoniłem do swojego agenta, a ten do przedstawicieli Stoczniowca 2014. Dostałem zaproszenie do Gdańska na testy. Tutaj z pewnością mogę grać dużo więcej niż w rodzimej Szwecji, więc profesjonalna gra w takim klubie może być spełnieniem marzeń. W Skandynawii musisz prezentować naprawdę bardzo wysoki poziom hokeja, żeby dostawać szansę gry w pełnym wymiarze czasowym. Dlatego zdecydowałem się na przenosiny do Polski. To dla mnie doskonała okazja!

JK: Co sądzisz o zespole Stoczniowca 2014?
AD: – Zespół jest naprawdę bardzo dobry, ma świetną chemię i atmosferę w szatni. Wciąż mam trudności, żeby wszystko zrozumieć, bo wszyscy mówią bardzo szybko. Na szczęście mieszkam z Philem Nascą, z którym bardzo dobrze się rozumiem. Reszta drużyny również jest bardzo przyjazna, wszyscy oferują pomoc. To świetne miejsce do rozwoju.

JK: Czego się spodziewałeś po przyjeździe do Polski?
AD: – Szczerze mówiąc nie wiedziałem nic o polskim hokeju. Słyszałem tylko, że Stoczniowiec zagra na najwyższym poziomie rozgrywkowym w Polsce, nic więcej. Chciałem zaryzykować i spróbować, zagrać pierwszy mecz i zobaczyć poziom polskiego hokeja. Szczerze mówiąc jestem pod wrażeniem. Hokeiści są bardzo dobrzy, mecz z Toruniem naprawdę nie był zły. Myślę, że mógłbym nawet porównać drużyny z polskiej ligi do kilku słabszych drużyn w lidze Allsvenskan. Słyszałem, że jest w Polsce kilka naprawdę dobrych drużyn i kilka gorszych… zobaczymy jak to będzie! To dopiero pierwszy mecz, ale czuję, że gra w PHL będzie świetnym doświadczeniem!

JK: Jak wyglądały Twoje przygotowania do nowego sezonu? 
AD: – Do Polski przybyłem w sobotę (13.08 – przyp.red). W Szwecji miałem naprawdę bardzo dobre przygotowanie kondycyjne w lecie, więc fizycznie czuję się bardzo dobrze. Mocno popracowałem nad gorszymi aspektami mojej gry i teraz czuję się dużo mocniejszy. Również mentalnie w Gdańsku mogę się czuć jak w domu.

JK: Dzień przed meczem z Toruniem Farjestad BK grał z Comarch Cracovią w Hokejowej Lidze Mistrzów. Oglądałeś to spotkanie?
AD: – Mieliśmy słabe połączenie z internetem, więc bardzo ciężko było nam oglądać ten mecz, ale tak, udało nam się go obejrzeć. Byłem pod wrażeniem gry Cracovii i tego na jakim poziomie potrafiła zagrać z Farjestad BK. To przecież jedna z czterech najlepszych drużyn w Szwecji, więc mecz był bardzo dobry. Zwłaszcza w pierwszej tercji krakowianie pokazali wolę walki. W drugiej tercji zaważyło doświadczenie hokeistów ze Szwecji i ich siła. Mimo wszystko to był dobry mecz polskiej drużyny.

post

Stoczniowiec 2014 wchodzi do gry!

Hokeiści Stoczniowca 2014 Gdańsk od wygranej rozpoczęli serię spotkań kontrolnych przed sezonem PHL. Podopieczni Petera Ekrotha pewnie pokonali Nestę Mires Toruń 6:3. Bardzo dobry występ w barwach gdańskiego zespołu zaliczył testowany przez Stoczniowca 2014 Philip Nasca, który strzelił gola na 3:1.

fot. Stoczniowiec 2014 Gdańsk

fot. Stoczniowiec 2014 Gdańsk

Pierwsza tercja przyniosła bardzo chaotyczną grę z obu stron. Zarówno jedna jak i druga strona w pierwszych minutach miała problemy z tworzeniem składnych akcji. Pierwsi z tego stanu otrząsnęli się goście, którzy, za sprawą Michała Kalinowskiego wyszli na prowadzenie. Z czasem do głosu coraz częściej zaczęli dochodzić gdańszczanie, którzy jeszcze przed końcową syreną doprowadzili do wyrównania. W końcówce tercji kontuzji doznał bramkarz Nesty i do końca spotkania między słupkami toruńskiej bramki zastępował go Michał Studziński.

W kolejnej odsłonie meczu to gdańszczanie zyskiwali coraz większą przewagę i systematycznie podwyższali prowadzenie. Na prowadzenie biało-niebieskich strzałem spod linii niebieskiej wyprowadził… były zawodnik Nesty Mires Toruń Krzysztof Kantor. Po niespełna minucie mieliśmy już dwubramkowe prowadzenie gospodarzy. Tym razem drogę do bramki Michała Studzińskiego znalazł testowany w zespole Stoczniowca 24-letni Amerykanin Philip Nasca.

Jestem pozytywnie zaskoczony grą chłopaków. Trenują na lodzie zaledwie kilka dni, Toruń od lipca… dzisiaj nie było jednak widać różnicy w przygotowaniu – mówił po spotkaniu Arkadiusz Bruliński, wiceprezes Stoczniowca 2014 Gdańsk.

Końcowa odsłona meczu to pokaz siły gospodarzy. Wystarczyły niecałe cztery minuty gry w tej tercji, aby hokeiści Stoczniowca 2014 zaaplikowali rywalom kolejne dwa trafienia. Studzińskiego najpierw pokonał Mateusz Gościński, a następnie rzut karny wykorzystał Szymon Marzec. Ten drugi jeszcze raz wpisał się do protokołu meczowego, gdy odpowiedział na trafienie Piotra Naparło. W końcówce torunianie wykorzystali grę w liczebnej przewadze i zmniejszyli rozmiary porażki ustalając wynik na 6:3.

Do składu Stoczniowca w najbliższym czasie dołączy jeszcze dwójka defensorów – Słoweniec i Amerykanina – którzy będą mogli pokazać się gdańskiej publiczności 1. i 3. września w dwumeczu ze szwedzkim Kallinge.

Stoczniowiec 2014 Gdańsk – Nesta Mires Toruń 6:3 (1:1, 2:0, 3:2)

post

Nowe twarze w zespole Stoczniowca 2014

We wtorek zawodnicy MH Automatyka Stoczniowca 2014 Gdańsk rozpoczęli ostatni etap przygotowań do rozpoczynającego się 11 września debiutanckiego sezonu w Polskiej Hokej Lidze. Przed wejściem na lód cała drużyna przeszła testy wydolnościowe oraz badania oceny biomechanicznej w klinice RehaSport, które dały pełen obraz pracy wykonanej w okresie letnim. Już dzisiaj gdańszczanie rozegrają pierwszy sparing, w którym będzie można zobaczyć kilka nowych twarzy.

– Wyniki nie są dobre… są bardzo dobre! – nie krył zadowolenia Peter Ekroth, szwedzki szkoleniowiec gdańskiego zespołu.

Drużyna znajduje się na ostatniej prostej przygotowań. Zawodnicy trenują bardzo ciężko dwa razy dziennie. Poranne zajęcia odbywają się na siłowni City Fit, następnie biało-niebiescy przenoszą się na dwu godzinne zajęcia na małej tafli „Hali Olivia”. Trening specjalistyczny podzielony jest na dwie części – rozwijający umiejętności hokejowe oraz taktyczne.

– Cieszymy się, że mogliśmy wyjść na lód po ciężkim i długim przygotowaniu. Wiadomo, że nikt z zawodników nie przepada za okresem ciężkiej pracy „na sucho”. – powiedział nam Tomasz Ziółkowski. – Każdy z nas czeka na treningi na lodzie. Pierwszy tydzień jest zawsze ciężki dla zawodników z powodu nowego sprzętu i przyzwyczajenia się ponownie do lodu, ale im więcej treningów tym co raz lepiej czujemy się podczas treningów. Trener przygotowuje nas do swojego systemu gry, więc mamy także dużo teorii do przyswojenia. Treningi są ciekawe i ciężkie oraz urozmaicone przez siłownię oraz streching. – dodał środkowy napastnik Stoczniowca 2014.

Już w sobotę – 20 sierpnia – efekty pracy naszej drużyny sprawdzą zawodnicy lokalnego rywala – Nesty Toruń. Podczas zaplanowanego na godzinę 18:00 w HSW Olivia spotkania, trener Peter Ekroth będzie miał do dyspozycji aż 23 zawodników. Bardzo ważnym celem gry kontrolnej jest sprawdzenie przydatności dla drużyny Mikołaja Krasakiewicza, Dimy Szczerbakova oraz Wojciecha Wryczy. Ten ostatni wykazał się proaktywną postawą. Postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i udowodnić, że jego miejsce jest na lodzie z kolegami. Zgłosił chęć podjęcia jeszcze jednej próby, otrzymując zgodę trenera oraz zarządu. Wrycza przygotowywał się samodzielnie i otrzymał tydzień na przekonanie do siebie szkoleniowca Stoczniowca 2014.

– Wszyscy w klubie bardzo kibicujemy Wojtkowi, nie szukał wokół wymówek i usprawiedliwień, bo to jest bardzo łatwe. Skupił się na tym, na co ma wpływ i solidnie przygotował się do zajęć na lodzie. Decyzję podejmie trener Ekroth po sobotnim sparingu. – powiedział Bartosz Purzyński, prezes klubu.

Sztab będzie się również bacznie przyglądał poczynaniom trzech testowanych zawodników. Pierwszy z nich to Czech Adam Skutchan, lecz można także powiedzieć gdańszczanin i wychowanek GKS Stoczniowiec, a przy tym syn legendarnego napastnika „Stoczni” – Romana Skutchana. Skutchan Junior ostatnio występował w amerykańskiej lidze WSHL.

– Adam świetnie prezentował się podczas treningów, to rasowy snajper. Nie możemy się doczekać, by sprawdzić, jak zaprezentuje się podczas gry. Ponadto kibice, którzy pamiętają z lodowisk jego ojca, zauważą sporo podobieństw w stylu gry Adama. – powiedział Przemysław Tutaj, dyrektor sportowy klubu.

Drugim zawodnikiem, który otrzyma szansę wywalczenia angażu w Stoczniowcu 2014, jest szwedzki środkowy – Adrian Kastel Dahl. Ostatni sezon spędził w Tegs IK w Division 1.

Trzeci gracz to pochodzący z Cleveland, legitymujący się paszportem Stanów Zjednoczonych, skrzydłowy – Philip Nasca, który trzy ostatnie sezony grał w renomowanej akademickiej lidze NCAA w barwach uniwersytetu Niagara.

W przyszłym tygodniu w Gdańsku zameldują się na testy dwaj obrońcy. Okazja, żeby sprawdzić pierwszego z nich nadarzy się podczas meczu wyjazdowego w Toruniu (27.08.). Drugi zaprezentuje się gdańskiej publiczności w dwumeczu ze szwedzkim Kallinge (1/3.09.).

Stoczniowiec 2014 Gdańsk