post

Udany rewanż „Szarotek” za Puchar Polski

Podejmujący na własnym lodowisku nowotarżanie, mimo małych kłopotów, pokonali zespół JKH GKS Jastrzębie. Do rozstrzygnięcia spotkania potrzebny był doliczony czas gry, a także.. rzuty karne! W tych lepszymi okazali się gospodarze meczu, którzy oddali aż trzy celne strzały. 

Pojedynki nowotarsko-jastrzębskie od dawna wzbudzają w kibicach obu drużyn ogromne emocje. Podobnie jest z wymiarem sportowym. Tak było i tym razem. Dopiero w serii najazdów udało się wyłonić zwycięzcę tego starcia. Wcześniej oglądaliśmy bardzo wyrównany – i stojący na wysokim poziomie – pojedynek.

Lepiej w spotkanie w stolicy Podhala weszli jednak przyjezdni, którzy na prowadzenie wyszli w 14. minucie za sprawą pięknej bramki Tomasa Kominka. Czeski napastnik JKH GKS-u otrzymał bardzo dobre podanie od Jana Sołtysa, popisał się pięknym zwodem i, strzałem z nadgarstka, pokonał Przemysław Odrobnego. 

Na wyrównującego gola musieliśmy czekać bardzo długo, bo blisko 30 minut. Dopiero w 44. minucie gry Jarosław Różański zdobył dla nowotarżan pierwszą bramkę. Napastnik „Szarotek” zmienił tor lotu krążka po strzale Oskara Jaśkiewicza i pokonał Ondreja Raszkę. 

Do końca regulaminowego czasu gry wynik spotkania nie uległ zmianie. Tej nie przyniosła też dogrywka, więc to rzuty karne zadecydowały o tym, że to gospodarze cieszyć mogli się ze zwycięstwa. 


Trenerski dwugłos:

Robert Kalaber, trener JKH GKS-u Jastrzębie:

W Nowym Targu zawsze gra nam się ciężko. Dzisiaj obie drużyny zagrały bardzo dobry mecz, było dużo walki. W pierwszej części byliśmy lepszą stroną. W drugiej połowie tego meczu mieliśmy okazję, aby podwyższyć prowadzenie na 2:0, ale grając 4 na 4 straciliśmy gola. Po tym błędzie gospodarze byli stroną lepszą. Nowotarżanie mieli więcej sytuacji, grali lepiej. Kilka razy ratował nas słupek. Mamy młodą drużynę, która rozegrała ciężki mecz. Jesteśmy zadowoleni z gry. To spotkanie było bardzo wyrównane, więc uważam, że obie ekipy zasłużyły na punkt w tym spotkaniu. W karnych lepiej zaprezentowali się gospodarze i to oni nagrodzeni zostali dodatkowym punktem.

Tomasz Valtonen, trener TatrySki Podhala Nowy Targ:

W pierwszej tercji lepiej grało Jastrzębie. Później to my przeważaliśmy, grając dobrze jako drużyna. Był to jeden z najlepszych meczów. Było to ciekawe spotkanie, było dużo walki, dużo kibiców, świetna atmosfera. Dobry był też poziom sędziowania. Sędziowie w tym meczu spisywali się chyba najlepiej w całym roku. Jeśli chcemy osiągnąć coś w tym sezonie to potrzebujemy jak najszybciej jednego napastnika. Obecnie na obronie gra Marcin Kolusz, który… jest jednym z najlepszych obrońców w polskiej lidze, ale potrzebujemy kogoś na jego miejsce w ataku.



TatrySki Podhale Nowy Targ – JKH GKS Jastrzębie 2:1k. (1:0, 0:0, 0:1, 0:0d., 1:0k.)
0:1 Tomas Kominek – Jan Sołtys – Maciej Sulka (13:26)
1:1 Jarosław Różański – Oskar Jaśkiewicz – Joona Tolvanen (43:25)
2:1 Joonas Sammalmaa (decydujący rzut karny)

Sędziowali: Maciej Pachucki (główny) – Maciej Byczkowski i Mateusz Bucki (liniowi)
Minuty karne: 14 – 12
Strzały: 22 – 27
Widzów: 1000

TatrySki Podhale Nowy Targ: Odrobny – Wajda, Tolvanen (2); Różański (2), Koski, Worwa – Jaśkiewizc, Kolusz; Wielkiewicz (4), Neupauer (2), Guzik (2) – Hovinen, Mrugała; Sammalmaa, Zapała, Michalski (2) – Wolski, Dutka; Wsół, D. Kapica, Siuty.
Trener: Tomasz Valtonen

JKH GKS Jastrzębie: Raszka – Homer, Lukacik; Wróbel, Fabus, Paś – Grof, Gimiński (2); Kominek (2), Dubinin (4), R. Nalewajka – Kubes, Matusik; Ł. Nalewajka, Kulas, Jarosz – Sulka (2), Michałowski; Radzieńciak, Sołtys, Wałęga.
Trener: Robert Kalaber