post

Zapowiedź play-off: GKS Tychy – MH Automatyka Gdańsk

Już za kilka dni rozpoczną się play-offy w Polskiej Hokej Lidze. Zanim to się stanie warto przyjrzeć się poszczególnym parom ćwierćfinałowym. Pora na starcie GKS-u Tychy z MH Automatyką Gdańsk.

Jak Dawid z Goliatem – tak najkrócej opisać możemy zbliżającą się rywalizację MH Automatyki Gdańsk z GKS-em Tychy. Gdańszczanie ledwo co ochłonęli po meczach fazy pre play-off, a już szykować się muszą na mecze z mistrzem Polski. Dla zawodników Marka Ziętary sukcesem powinien być już sam awans do fazy play-off. Poprzednie dwa sezony w wykonaniu MH Automatyki Gdańsk kończyły się na grze w play-out Polskiej Hokej Ligi. Apetyt jednak rośnie w miarę jedzenia. Już teraz włodarze, zawodnicy i kibice gdańskiej drużyny wróżą zażartą walkę o półfinał PHL. Zadanie wydaje się szalenie ciężkie, bo na drodze 7. drużyny na koniec sezonu zasadniczego staje ekipa, która do końca biła się o czołową lokatę. Ostatecznie batalia o pierwsze miejsce została przegrana, jednak możemy przypuszczać, że to tylko dodatkowo zmobilizowało graczy Andreja Gusova. 

Gdańszczanie do rywalizacji z GKS-em Tychy przystąpią więc po osiągnięciu swojego celu, jakim był awans do fazy play-off. Teraz, każdy – nawet najmniejszy – sukces będzie dla nich świetnym dodatkiem. Tyszanie natomiast, jeśli chcą zachować jak najwięcej sił na dalsze rundy i kolejne wyjazdy, muszą rozstrzygnąć rywalizację w tej parze najszybciej, jak to tylko możliwe. Każdy kolejny mecz i wyjazd na Pomorze wiązał się będzie z dodatkowym ubytkiem sił, który może być tak znaczący w walce o obronę mistrzowskiego tytułu.

Bezpośrednie mecze

Wszystkie dotychczasowe konfrontacje GKS-u Tychy z MH Automatyką Gdańsk kończyły się zwycięstwami mistrzów Polski. Najbliżej sukcesu gdańszczanie byli przed własną publicznością. W pierwszym spotkaniu obu ekip nad morzem tyszanie wygrali zaledwie 3:2. Mecze na tafli tyskiego Stadionu Zimowego kończyły się natomiast bardzo pewnymi zwycięstwami mistrzów Polski. To właśnie tyszanie są murowanym faworytem tej rywalizacji. Wydawać by się mogło, że podopieczni Marka Ziętary są bez szans w starciu z tyszanami. Wydawać by się mogło także, że zasadnym byłoby zadanie pytania o to, czy zawodnicy znad morza zdołają wygrać jakikolwiek mecz z „trójkolorowymi”. Pewnym jest, że jeśli gdańszczanie poważnie myślą o wyrównanej walce z hokeistami z piwnego miasta, to muszą oni przypomnieć sobie jak grali w dwóch wygranych meczach z Tauron KH GKS-em Katowice i liczyć, że uda się przełożyć tamtą grę również na teren rywala.

05.10 – MH Automatyka Gdańsk – GKS Tychy 2:3
21.10 – GKS Tychy – MH Automatyka Gdańsk 7:3
18.12 – MH Automatyka Gdańsk – GKS Tychy 1:3
08.01 – GKS Tychy – MH Automatyka Gdańsk 6:2

Bramki: 19 – 8
Strzały: 147 – 141
Minuty karne: 65 – 32
Najlepsi zawodnicy w bezpośrednich spotkaniach: Michael Cichy (5+1) – Mateusz Danieluk (2+0)

Terminarz play-off:

16.02 – GKS Tychy – MH Automatyka Gdańsk
19.02 – MH Automatyka Gdańsk – GKS Tychy
22.02 – GKS Tychy – MH Automatyka Gdańsk
25.02 – MH Automatyka Gdańsk – GKS Tychy
28.02 – GKS Tychy – MH Automatyka Gdańsk*
03.03 – MH Automatyka Gdańsk – GKS Tychy*
06.03 – GKS Tychy – MH Automatyka Gdańsk*
* rywalizacja ćwierćfinałowa toczy się do czterech wygranych meczów

Statystyki indywidualne

Podobnie jak przed rokiem klasyfikacji najskuteczniejszych zawodników GKS-u Tychy przewodzi Michael Cichy. Amerykanin z polskimi korzeniami był jednym z filarów linii ofensywnej mistrzów Polski. W 41 meczach w barwach „trójkolorowych” Cichy zdobył 48 punktów. Do bramki rywali trafiał 22-krotnie, natomiast 26 razy asystował przy bramkach kolegów z drużyny.

Po gdańskiej stronie zobaczymy natomiast zawodnika, który część swojego punktowego dorobku zgromadził w swojej poprzedniej drużynie – PGE Orliku Opole. Mowa oczywiście o kazachskim napastniku MH Automatyki Vladislavie Yelakovie, który w 42 spotkaniach w PHL (licząc faze pre play-off) zdobył 51 punktów (24 gole i 27 asyst). Pod dowództwem Marka Ziętary 28-latek rozegrał zaledwie 13 meczów, w których jednak zanotował na swoim koncie 14 punktów (5 goli i 9 asyst).

W korespondencyjnym pojedynku dwóch 28-latków wygrywa… właśnie Kazach, który zdobył  o trzy punkty więcej od Michaela Cichego, przy jednoczesnym rozegraniu jednego meczu więcej. Siłą tyskiej ekipy jest jednak kolektyw oraz to, że w każdej chwili słabszą dyspozycję Amerykanina może zrównoważyć znakomita postawa innego z zawodników GKS-u Tychy.

Statystyki bramkarzy

Naprzeciw siebie ponownie staną bramkarze urodzeni na amerykańskiej ziemi. Dostępu do bramki MH Automatyki Gdańsk strzeże bowiem urodzony w Kolumbii Brytyjskiej Evan Cowley zaś dostępu do bramki tyszan urodzony w Pensylwanii John Murray. Lepszymi statystykami może pochwalić się ten drugi, który w 34 spotkaniach w barwach GKS-u Tychy bronił ze skutecznością bliską 94%.

Ten drugi natomiast w polskiej lidze rozegrał znacznie mniej, bo „tylko” 21 meczów. Co jednak ciekawe obaj bramkarze mają na swoim koncie podobną liczbę straconych bramek na mecz. Evan Cowley jak dotąd stracił w polskiej lidze 40 bramek (w 21 spotkaniach) – 1,90 straconego gola na mecz, a „Jasiek Murarz” w 34 występach w „trójkolorowych” barwach stracił ich 63 (średnia 1,85).

Bardzo wiele zależeć będzie od postawy obu bramkarzy. Choć statystyki to nie wszystko, to nie należy lekceważyć faktu, iż w bezpośrednich spotkaniach tych drużyn obie ekipy oddawały zbliżoną liczbę strzałów na bramkę rywali. Tym bardziej liczyć się będzie pewność obron obu golkiperów. Który urodzony za Oceanem bramkarz wytrwa tę próbę nerwów?