post

Zapowiedź play-off: TatrySki Podhale Nowy Targ – KH Energa Toruń

Już za kilka dni rozpoczną się play-offy w Polskiej Hokej Lidze. Zanim to się stanie warto przyjrzeć się poszczególnym parom ćwierćfinałowym. Pora na starcie Podhala Nowy Targ z KH Energą Toruń!

Trzecią ćwierćfinałową parę play-offów PHL tworzą drużyny z Nowego Targu i Torunia. Ekipa beniaminka PHL śmiało może być nazwana największą pozytywną niespodzianką tego sezonu. Zbudowana na solidnych graczach zza granicy toruńska drużyna rzuciła w tym sezonie wyzwanie faworyzowanym rywalom. Mimo iż nie udało się torunianom zająć miejsca w górnej części tabeli, to ambicje podopiecznych Yurija Czucha zasługują na brawa.

Nowotarżanie natomiast do fazy play-off przystępować będą z nadzieją na powrót na mistrzowski tron. W tym roku ich forma była bardzo równa. Stały progres drużyny prowadzonej przez Tomasza Valtonena oraz dwa wzmocnienia – Samu Suominen oraz Patrik Moisio – może być gwarantem wielkich emocji związanych z tą drużyną w miarę trwania fazy play-off. Brak transferów po stronie toruńskiej może natomiast okazać się błędem w obliczu ciężkiego rywala już na początku tej części sezonu.

Bezpośrednie mecze

Dotychczasowa rywalizacja Podhala Nowy Targ ze „Stalowymi Piernikami” była dość… szczególna. Zaczęła się ona od… przerwanego (ze względu na zbyt gęstą mgłę unoszącą się nad taflą lodową w Nowym Targu) spotkania w pierwszej kolejce obecnego sezonu PHL. Mecz ten ostatecznie dokończono w innym terminie. Zmiana terminu rozegrania tego spotkania skutkowała prawdziwym maratonem konfrontacji nowotarsko-toruńskich. W ciągu zaledwie czterech dni zawodnicy obu drużyn rozegrali miedzy sobą trzy mecze. Wszystkie spotkaniach padły łupem „Szarotek”. Nowotarżanie tylko raz nie wygrali z torunianami w regulaminowym czasie. W pierwszym (pełnym) spotkaniu w tym sezonie „Stalowe Pierniki” w szalonym spotkaniu na Tor-Torze zdołały „urwać” rywalom punkt. Ciężko zatem przypuszczać, aby beniaminek PHL mógł nawiązać walkę o awans do 1/2 finału polskiej ligi. 

W tym przypadku – podobnie jak może to mieć miejsce w rywalizacji GKS-u Tychy z MH Automatyką Gdańsk – kluczowa może okazać się… droga, jak pokonać będą musieli zawodnicy obu ekip. Być może to własnie dzięki temu aspektowi torunianie będą w stanie powalczyć przynajmniej o wygranie jednego czy dwóch meczów w tej rywalizacji. Ciekawym faktem jest również to, że zarówno KH Energa Toruń, jak i Podhale Nowy Targ mogą pochwalić się podobną skutecznością w dotychczasowych meczach. Torunianie do bramki rywali trafiali ze skutecznością bliską 10,5%; „Szarotki” natomiast ze skutecznością oscylującą w granicach 11%. 

20.11 – KH Energa Toruń – TatrySki Podhale Nowy Targ 6:7d.
22.11 – TatrySki Podhale Nowy Targ – KH Energa Toruń 4:1
23.11 – TatrySki Podhale Nowy Targ – KH Energa Toruń 5:3
27.01 – KH Energa Toruń – TatrySki Podhale Nowy Targ 0:3

Bramki: 19 – 10
Strzały: 152 – 129
Minuty karne: 44 – 44
Najlepsi zawodnicy w bezpośrednich spotkaniach: Robert Korchokha (0+4), Daniil Orekhin i Dmytro Demyanyuk (2+1) – Joonas Sammalmaa (2+4), Krzysztof Zapała (3+2), Krystian Dziubiński (0+5)

Terminarz play-off:

16.02 – TatrySki Podhale Nowy Targ – KH Energa Toruń
19.02 – KH Energa Toruń – TatrySki Podhale Nowy Targ
22.02 – TatrySki Podhale Nowy Targ – KH Energa Toruń
25.02 – KH Energa Toruń – TatrySki Podhale Nowy Targ
28.02 – TatrySki Podhale Nowy Targ – KH Energa Toruń*
03.03 – KH Energa Toruń – TatrySki Podhale Nowy Targ*
06.03 – TatrySki Podhale Nowy Targ KH Energa Toruń*
* rywalizacja ćwierćfinałowa toczy się do czterech wygranych meczów

Statystyki indywidualne

Najskuteczniejszym zawodnikiem w zespole z Nowego Targu jest fiński napastnik „Szarotek” Eetu Koski. 26-latek świetnie wkomponował się w układankę Tomasza Valtonena, dzięki czemu w 40 meczach w barwach Podhala Nowy Targ zanotował 40 punktów (11 bramek i 29 asyst).

W ekipie „Stalowych Pierników” tytuł ten należy z kolei do Daniila Orekhina. Najlepszy zawodnik minionego sezonu 1. ligi świetnie radzi sobie także w PHL, gdzie, w dotychczasowych 42 spotkaniach w barwach KH Energii Toruń, zanotował na swoim koncie 50 punktów (19 bramek i 31 asyst). Rosjanin stworzył w toruńskim klubie zabójczy atak z Semyonem Garshinem i Robertem Korchokhą. Łącznie ta trójka zdobyła dla swojej drużyny aż 62 bramki. 

Co ciekawe cała trójka znajduje się w czołówce klasyfikacji kanadyjskiej PHL (miejsca 4, 10 i 12). Najlepsi z nowotarżan zajmują natomiast odleglejsze miejsca –  kolejno 21, 22 i 23. To jednak „Szarotki” częściej forsowały obronę rywali. Podopieczni Tomasza Valtonena pokonywali bramkarzy rywali aż 157 razy. Dla porównania torunianie robili to zaledwie 138.

Statystyki bramkarzy

Konfrontacja nowotarsko-toruńska to także pojedynek dwóch znakomitych bramkarzy. Dostępu do bramki „Szarotek” strzeże reprezentacyjny golkiper Przemysław Odrobny, zaś między słupkami toruńskiej bramki najczęściej widujemy Patrika Spesnego. Obaj bramkarze są bardzo eksploatowani przez swoich trenerów. Popularny „Wiedźmin” spędził na lodzie blisko 2262 minut, zaś 22-letni Czech siedem minut więcej. 

Lepszą skutecznością obron może pochwalić się starszy z bramkarzy, który – w 38 meczach – bronił ze średnią skutecznością bliską 94%. Nie należy jednak odbierać zasług czeskiego zawodnikowi „Stalowych Pierników”, który, mimo iż bronił z gorszą skutecznością, to obronił więcej strzałów na swoją bramkę. 

„Wiedźmin” króluje też w dwóch innych statystykach – w liczbie shutoutów oraz w średniej liczbie straconych goli na mecz. W tej pierwszej klasyfikacji Odrobny może pochwalić się aż ośmioma spotkaniami bez straty gola (Spesny zanotował dwa shutouty mniej). Jeśli zaś chodzi o liczbę straconych bramek na mecz to wychowanek gdańskiego Stoczniowca tracił średnio 1,95 gola na mecz. Czech w tej klasyfikacji radził sobie nieco gorzej, bo tracił blisko 2,5 bramki na jedno spotkanie.

Nie ulega jednak wątpliwości, że naprzeciw siebie stanie dwóch znakomitych golkiperów, którzy udowodnili nie raz, że niemal w pojedynkę potrafią zapewnić swojej drużynie zwycięstwo.