Decydujące starcie ćwierćfinałowe rozgrywane na tafli w Oświęcimiu rozpoczęło się od ostrożnej gry obu zespołów. W pierwszych fragmentach po obu stronach oglądaliśmy kilka niecelnych uderzeń na bramkę gospodarzy jak i gości. W 3 minucie Radosław Sawicki mocno się pomylił w swojej próbie. W 5 minucie Linus Lundin popisał się refleksem po strąceniu krążka pod jego świątynią. W 7 minucie doskonała okazja przyjezdnych. Adam Raska nie wykorzystał jednak sytuacji sam na sam. Chwilę później nieco zaiskrzyło pomiędzy zawodnikami za bramką Matthewa Robsona. Sędziowie nie nałożyli żadnych kar indywidualnych. W 10 minucie wyśmienitą szansę na gola zmarnował Andrij Denyskin, który znalazł się sam przed Robsonem. Zawodnik Re-Plast Unii minimalnie chybił. Po chwili natychmiast przenosimy się na drugą stronę lodowiska gdzie swojej dogodnej pozycji nie zdołał wykorzystać Sebastian Brynkus. Z każdą kolejną upływającą minutą czwartkowy mecz nabierał rumieńców. Komplet publiczności zgromadzony na trybunach nie mógł narzekać na poziom sportowy pierwszej odsłony. W 14 minucie Lundin dwukrotnie wybronił z bliskiej odległości strzały Jakuba Zurka. W 17 minucie byliśmy świadkami pierwszego wykluczenia w dzisiejszej potyczce. Karę mniejszą otrzymał bramkarz Comarch Cracovii za ostrość. W zastępstwie do boksu kar zjechał Sawicki. Miejscowi nie wykorzystali liczebnej przewagi. W 19 minucie na lód po starciu z rywalem upadł Vratislav Kunst. Rozjemcy zawodów nie dopatrzyli się faulu przy tej sytuacji. Po pierwszej tercji w Oświęcimiu były emocje, ale na tablicy wyników bezbramkowy remis.
Po zmianie stron dobrze w tę część gry weszli gospodarze. W 22 minucie bliski pokonania Robsona był Erik Ahopelto. Po chwili swojej próby nie wykorzystał także Kalle Valtola. Bramkarz Comarch Cracovii zachował czyste konto. Po chwili z błędu oświęcimskiej defensywy nie skorzystał Mateusz Bezwiński. W 26 minucie groźny strzał z ostrego kąta oddał Kamil Sadłocha. Z tym uderzeniem ponownie bezbłędnie poradził sobie Robson. Minutę później goście wyprowadzili szybki kontratak 2 na 1, który zakończył się po skutecznej interwencji Lundina. W 30 minucie zza bramki Robsona próbował pokonać Ville Heikkinen. W kolejnych minutach mocniej rywala przycisnęli miejscowi. Ostrzał bramki Robsona nie przyniósł jednak otwarcia wyniku meczu. W 34 minucie przewinienie w zespole Re-Plast Unii. Do boksu kar zjechał Kristaps Jakobsons, ukarany za spowodowanie upadku przeciwnika. Po minucie siły na lodzie się jednak wyrównały. Przymusowy odpoczynek zaliczył Martin Kasperlik, ukarany za przeszkadzanie w grze. Więcej miejsca na lodzie również nie przełożyło się w żaden sposób na zmianę rezultatu. W 37 minucie wróciliśmy do gry w pełnych zestawieniach. Po dwóch tercjach na lodowej tafli w Oświęcimiu nadal bezbramkowy remis.
Trzecią tercję nieco lepiej rozpoczęli przyjezdni. W 43 minucie kontratak gości kończy się skuteczną interwencją Lundina. Chwilę później bramkarz Re-Plast Unii wybronił także uderzenie Zurka. W 44 minucie krążek po strzale Tomasa Vildumetza trafił w słupek. W 47 minucie zamieszanie pod bramką gości, ale ostatecznie gol nie padł. W 49 minucie prosto w bramkarza Comarch Cracovii strzał oddał Sadłocha. W trzeciej odsłonie widoczna była minimalna przewaga gospodarzy. Goście jednak jak do tej pory mądrze i przede wszystkim skutecznie się bronili. W 51 minucie minimalnie chybił celu Dariusz Wanat. W 54 minucie Kasperlik zmarnował doskonałą okazję i nie trafił do bramki z bliskiej odległości. Chwilę później doczekaliśmy się w końcu widoku krążka w siatce. Gola otwierającego mecz zdobyli miejscowi. Na dwa razy Robsona pokonał Daniel Olsson – Trkulja. W 56 minucie Krystian Dziubiński nie trafił do pustej bramki przyjezdnych. Mogło być już po meczu. W 59 minucie czas dla drużyny z Krakowa. Po chwili Robson zostaje w boksie swojej drużyny. W ostatniej minucie krakowianie źle rozegrali krążek i przenieśli grę do własnej tercji. Do końcowej syreny wynik się nie zmienił. Re-Plast Unia Oświęcim pokonała Comarch Cracovię 1:0 i awansowała do półfinału rozgrywek Tauron Hokej Ligi.
Re-Plast Unia Oświęcim – Comarch Cracovia 1:0 (0:0,0:0,1:0)
1:0 Daniel Olsson – Trkulja (Kristaps Jakobsons – Kamil Sadłocha) – 54:59
Sędziowie: Sebastian Kryś – Paweł Breske (główni), Grzegorz Cytawa – Maciej Byczkowski (liniowi).
Kary: 2 min – 4 min
Widzów: 3000
Re-Plast Unia Oświęcim: Lundin (R.Kowalówka) – Diukov, Jakobsons, Denyskin, Dziubiński, Kaleinikovas – Valtola, Uimonen, Ahopelto, Heikkinen, Karjalainen – Bezuska, Ackered, Sadłocha, Ollson – Trkulja, Lorraine – Sołtys, Noworyta, S.Kowalówka, Krzemień, Wanat.
Comarch Cracovia: Robson (Hebda) – Jezek, Zurek, Vildumetz, Raska, Spacek – Bieniek, Kunst, Alapuranen, Berling, Lundgren – Krenzelok, Jalasvaara, Kasperlik, Bezwiński, Brynkus – Motloch, Sterbenz, Sawicki, Kapica, Mocarski.
