Czwartkowy mecz półfinałowy rozgrywany w hali „Jastor” w Jastrzębiu – Zdroju rozpoczął się od ataku przyjezdnych. W 1 minucie formę bramkarza JKH GKS-u sprawdził Noah Delmas. Pierwsze fragmenty potyczki nie należały do najciekawszych. Obie drużyny weszły w mecz dość ostrożnie. W 3. minucie sytuacji sam na sam nie wykorzystał Igor Smal. Minutę później po raz pierwszy dwukrotnie do interwencji został zmuszony John Murray. Swojej próby nie wykorzystał Maciej Urbanowicz, a także Tuuka Rajamaki. W 6 minucie bramkarz GieKSy broni groźne uderzenie autorstwa Filipa Starzyńskiego. Po chwili byliśmy już po drugiej stronie lodowiska, a tam Jakub Lacković broni atomowe uderzenie Ryana Cooka. W 8. minucie składna akcja gości kończy się strzałem Sama Marklunda. Chwilę później odpowiedź gospodarzy, ale Szymon Kiełbicki z bardzo bliska trafił wprost w Murraya. W 12. minucie dogodnej okazji na gola nie zdołał wykorzystać Ben Sokay. Kolejną świetną interwencją popisał się Lacković. W 14. minucie Jakub Izacky trafił w maskę Murraya i mieliśmy chwilę przerwy w grze. W 16. minucie byliśmy świadkami pierwszego wykluczenia w dzisiejszym meczu. Faul w tercji ataku, popełnił Dominik Paś, ukarany za spowodowanie upadku przeciwnika. Przyjezdni długo musieli pracować w tercji rywala, aż w końcu doczekaliśmy się otwarcia wyniku. Gości na prowadzenie wyprowadził Sokay, który z najbliższej odległości pokonał Lackovicia. Pierwsza część gry zakończyła się jednobramkowym prowadzeniem drużyny z Katowic.
Drugą tercję ponownie nieco lepiej rozpoczęli goście. W 21. minucie bliski pokonania Lackovicia był Joona Monto. W 23. minucie Marklund popełnił błąd w tercji obronnej, ale nie skorzystał z tego faktu Kiełbicki. W 25 minucie mocny strzał Marcina Kolusza broni Murray. W 27. minucie bramkarz GieKSy popisał się fantastyczną interwencją po strzale Pasia. W 30. minucie Robert Arrak nie trafił niemalże do pustej bramki. Zaraz później padł drugi gol dla gości. Na listę strzelców wpisał się Hampus Olsson, któremu asystował Delmas. Minutę później przewinienie podopiecznych Jacka Płachty. Przymusowy odpoczynek zaliczył Smal, który odsiadywał karę za Murraya. Bramkarz GKS-u Katowice spowodował upadek przeciwnika. Miejscowi pomimo kilku dogodnych okazji nie zdołali wykorzystać liczebnej przewagi. W 37. minucie karą mniejszą został ukarany Mateusz Bepierszcz za natarcie. Sędziowie swoją decyzję potwierdzili jeszcze na wideo. Drugą przewagę liczebną jastrzębianie ponownie nie zdołali przełożyć na zdobycz bramkową. Po 40 minutach 2:0 na korzyść katowickiej GieKSy.
Trzecią część gry odważnie rozpoczęli gospodarze, którzy odważnie ruszyli do przodu. Katowiczanie ratowali się serią wybić na uwolnienie. W 43. minucie kolejne przewinienie gości. Do boksu kar zjechał Joona Monto, ukarany za nieprzepisowe uderzanie kijem. Długo przewaga liczebna gospodarzy jednak nie trwała. Do boksu kar zjechał Nicholas Ford, ukarany za spowodowanie upadku przeciwnika. Więcej miejsca na lodzie w żaden sposób nie przełożyło się na zmianę wyniku. W 46. minucie wróciliśmy do gry w pełnych zestawieniach. W 49. minucie minimalnie chybił celu Miro Lehtimaki. W 51. minucie zaiskrzyło nieco na lodzie, ale sędziowie nie przerwali gry. Przerwali ją dopiero chwilę później kiedy to przewinił Starzyński. Zawodnik JKH GKS-u został ukarany za uderzenie kijem. Mistrzowie Polski nie zdołali wykorzystać przewagi liczebnej na lodzie. To się zemściło na gościach w 54. minucie. Gola kontaktowego zdobył Bagin. Katowiczanie odpowiedzieli skutecznie w 56. minucie. Sytuację sam na sam wykorzystał Sokay, dla którego było to drugie trafienie w dzisiejszym meczu. Minutę później trener Robert Kalaber zaprosił do boksu własnej drużyny swojego bramkarza. Jastrzębianie zaczęli ostrzeliwanie bramki strzeżonej przez Murraya. Ten jednak czujnie między słupami. W 58. minucie gospodarze wzięli czas. W ostatnich sekundach Olsson nie trafił do pustej bramki. Gola na „Jastorze” obejrzeliśmy na sekundę przed końcową syreną. Wynik meczu ustalił Olli Iisakka. GKS Katowice zwyciężył w Jastrzębiu – Zdroju 4:1.
JKH GKS Jastrzębie - GKS Katowice 1:4 (0:1, 0:1, 1:2)
0:1 Benjamin Sokay - Sam Marklund - Bartosz Fraszko (16:39, w przewadze)
0:2 Hampus Olsson - Sam Marklund (29:33)
1:2 Emil Bagin - Tuukka Rajamaki - filip Starzyński (53:53)
1:3 Benjamin Sokay - Sam Marklund - Hampus Olsson (55:30)
1:4 Olli Iisakka - Jakub Wanacki (59:59, do pustej bramki)
Sędziowali: Michał Baca i Wojciech Wrycza (główni) - Wojciech Moszczyński i Maciej Byczkowski (liniowi)
Minuty karne: 6 - 6
Strzały: 34 - 24
Widzów: 1350
JKH GKS Jastrzębie: Lackovic - MacEachern, Wajda; Urbanowicz, Paś (2), Rajamaki - Viinikainen, Bagin; Spirko, Jarosz, Izacky - Górny, Martiska; Kolusz, Starzyński (2), Kiełbicki - Hamilton, Kamenev; Zając, Arrak, Ford (2).
Trener: Robert Kalaber
GKS Katowice: Murray (2) - Delmas, Kruczek; Marklund, Pasiut, Fraszko - Maciaś, Varttinen; Iisakka, Monto (2), Olsson - Wanacki, Cook; Lehtimaki, Sokay, Bepierszcz (2) - Lebek, Kovalchuk; Hitosato, Smal, Michalski.
Trener: Jacek Płachta
