W tej kolejce będziemy mogli przede wszystkim zobaczyć mecz liderów tabeli – Unii Oświęcim oraz zespołu KH Energa Toruń. Toruńska drużyna, mimo ostatnich komplikacji związanych z odejściem trenera oraz kurczącego się z meczu na mecz składu, zdecydowanie się nie poddaje i na pewno spróbuje udowodnić wszystkim, na co ich stać. Już ostatnio można było to zobaczyć w czasie spotkania z JKH GKS Jastrzębie, które drużyna zakończyła wynikiem 3:5. Sądzę, że na oświęcimskim lodzie możemy spodziewać się intensywnej gry.
Ważnym spotkaniem tej kolejki może okazać się to między zespołem Comarch Cracovia a JKH GKS Jastrzębie. Po ostatnim meczu Cracovii z GieKSą, który zakończył się wynikiem 2:1 po rzutach karnych, można byłoby pomyśleć, że „Pasy”, a przede wszystkim ich bramkarz, w końcu wzięli się w garść po serii porażek w tym sezonie. Jastrzębski zespół, mimo wielu zmian w sezonie 25/26, zdecydowanie trzyma poziom, co może okazać się wyzwaniem dla ich rywali. GieKSa tym razem zmierzy się z zespołem z Zagłębia, a Zagłębie w ostatnich spotkaniach zdecydowanie stawia poprzeczkę wysoko i zaciekle walczy o pierwsze miejsce w tabeli. Siódma kolejka niezaprzeczalnie należała do nich, a wygrana 6:2 z GKS Tychy – tegorocznymi mistrzami – pokazała ich umiejętności. Katowiczanie nie mają co liczyć na wytchnienie w grze.
Trzeciego października czeka nas również spotkanie z końca tabeli wyników — GKS Tychy i STS Sanok. Chociaż nasi mistrzowie trzymają się aktualnie tylko na 7. miejscu, to zakończenia tego spotkania można się łatwo domyślić. Możliwe, że się mylę, a zespół z Sanoka zaskoczy nas w tej kolejce.
W ósmej kolejce chwilę przerwy i czasu na stworzenie planu na następne spotkania będzie mieć Polonia Bytom.
Przed nami zdecydowanie cztery interesujące spotkania, które albo umocnią miejsca drużyn w tabeli, albo kompletnie zmienią kolejność. Myślę, że nadchodzące spotkania mogą przynieść nam jeszcze więcej emocji niż poprzednie.
