W pierwszych minutach spotkania, które zostało dziś rozegrane w katowickiej „Satelicie”, oglądaliśmy odważne ataki przyjezdnych. Już w 1. minucie meczu bramkarz GieKSy – Jesper Eliasson został zmuszony do interwencji. W 5. minucie katowiczanie musieli bronić osłabienia. Na ławkę kar gospodarzy musiał zjechać Jacob Lundegard, ukarany za spowodowanie upadku przeciwnika. Goście słabo rozegrali liczebną przewagę i o otwarciu wyniku nie mogło być mowy. W kolejnych minutach mecz zdecydowanie się wyrównał. Obie drużyny grały twardo na bandach i obie też walczyły o każdy centymetr lodu. W 12. minucie Ian McNulty przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem Polonii. W 17. minucie nieco zaiskrzyło pomiędzy zawodnikami na lodowej tafli i sędziowie zdecydowali się na obustronne wykluczenie. Do boksu kar zjechał kapitan GKS-u – Grzegorz Pasiut, a także zawodnik Polonii – Andriej Buyalski. Pierwsza tercja spotkania zakończyła się bezbramkowym remisem.
Po zmianie stron ponownie odważnie zaatakowali bytomianie. W 22. minucie Eliasson z trudem wybronił strzał Arkadiusza Karasińskiego. W 24. minucie bliski pokonania bramkarza GieKSy był Radosław Sawicki. Wynik nadal bez zmian. Na pierwszego gola w dzisiejszym pojedynku przyszło nam poczekać aż do 34 minuty. Sposób na pokonanie Eliassona znalazł aktywny dziś Paweł Wybiral. Katowiczanie po stracie gola chcieli jak najszybciej doprowadzić do wyrównania. Finalnie przed końcem drugiej tercji ta sztuka im się nie udała.
Trzecia tercja rozpoczęła się po myśli gospodarzy. W 42. minucie gola wyrównującego zdobył Mateusz Michalski, który popisał się precyzyjnym uderzeniem w górną część bramki. Miejscowi poczuli, że to dobry moment, by pójść za ciosem. W 46 minucie bliski zdobycia gola był Patryk Wronka, ale czujnie w bramce gości zareagował Bohdan Dyachenko. W 49. minucie odpowiedzieli bytomianie. Gości na prowadzenie wyprowadził Arkadiusz Karasiński. W 53 minucie kolejne obustronne wykluczenie. Za ostrość w grze odpocząć musiał Mateusz Bepierszcz, a także Yevgeny Kamieniev. W 58 minucie upragniony gol na remis autorstwa Jeana Dupuy. W „Satelicie” kibice ponownie uwierzyli w korzystny dla swojej drużyny wynik. Niedługo później wybrzmiała końcowa syrena i czekała nas dogrywka.
Ostatnim akcentem dzisiejszego meczu był gol Radosława Sawickiego w 62. minucie. GKS Katowice przegrał z BS Polonią Bytom 2:3 po dogrywce.
GKS Katowice – BS Polonia Bytom 2:3 d. (0:0,0:1,2:1,0:1d.)
0:1 Paweł Wybiral - Dawid Musioł (33:24)
1:1 Mateusz Michalski - Travis Verveda – Jesper Eliasson (41:25)
1:2 Arkadiusz Karasiński - Ernests Osenieks (48:15)
2:2 Jean Dupuy - Jacob Lundegard (57:54)
2:3 Radosław Sawicki - Kamil Górny (61:50)
Sędziowanie: Maciej Gąsienica-Makowski i Andrzej Nenko (główni), Michał Kret i Oliwier Kasperek (liniowi).
Minuty karne: 6 – 4
Strzały: 39 -28
Widzów: 1415
GKS Katowice: Eliasson - Maciaś, Hoffman; Wronka, Pasiut, Fraszko - Varttinen, Verveda; Bepierszcz, Anderson, Dupuy - Runesson, Lundegard; Michalski, McNulty, Koivusaari - Chodor; Jonasz Hofman, Dawid, Jakub Hofman.
Trener: Jacek Płachta
BS Polonia Bytom: Dyachenko - Karjalainen, Osenieks; Sawicki; Jarosz, Lehtimaki - Zalamay, Górny; Buyalski, Karasiński, Mroczkowski - Proczek, Kameniev; Wybiral, Bajon, Petrażycki - D. Musioł, Bodora; Kociszewski, Łoza, J. Musioł.
Trener: Andrei Gusov
