Franciszek Zygmunt: To już jest namiastka seniorskiego hokeja
Added 4 months ago
Skomentuj
Jacek Kopciński
fot. Planet of Hockey
Po meczu z Opole United rozmawialiśmy z Franciszkiem Zygmuntem, który przeanalizował spotkanie z tym rywalem. Młody zawodnik opowiedział także o wyższym poziomie 1. ligi i swoim rozwoju dzięki grze ze starszymi hokeistami, a także o tym, co podpatrzył podczas wizyty na meczu NHL.
Jacek Kopciński: Jak podsumujesz spotkanie z Opole United?
Franciszek Zygmunt: Oczywiście, drużyna z innego kraju, ale graliśmy jak równy z równym. Chociaż byli troszeczkę starsi, mieliśmy okazje, żeby strzelić bramki. Szkoda, że nie wykorzystywaliśmy naszych sytuacji. Mieliśmy minimum sześć sytuacji sam na sam – trzy z boku, trzy na samego bramkarza. Szkoda, że takie głupie bramki dostaliśmy, właściwie takie z dobitek. Trochę nie pokryliśmy... ale tak to był mecz do wygrania, jak każdy inny, jaki graliśmy.
JK: Pod koniec już tak dość mocno odrabialiście straty i byliście blisko nawet doprowadzenia tutaj do remisu. Czego według ciebie zabrakło, żeby w tych kluczowych momentach wykorzystać te sytuacje, o których wspomniałeś?
FZ: Myślę, że właśnie nasze ustawienie, głupie błędy właśnie ustawieniowe. Pojechaliśmy w trzech... Tak, straciliśmy właśnie tę czwartą bramkę. Trzecia bramka właściwie do samej pustej. Objechali nas tak, jak chcieli, i nie byliśmy ustawieni, jak powinniśmy.
JK: Czy ten amerykański styl gry sprawiał wam jakiś problem? Nie wiem, nie byliście trochę przygotowani na to, żeby z takim stylem się zmierzyć?
FZ: Właściwie wiedzieliśmy, jak zagrają. Wiedzieliśmy, że będą grać mocno po bandach, że od razu wyskoczą na nas, żebyśmy się przestraszyli, ale byliśmy na to przygotowani.
JK: Wiadomo, że w tym sezonie zmieniły się trochę te rozgrywki. To już nie jest Młodzieżowa Hokej Liga, tylko taka pełnoprawna 1. Liga. Myślisz, że poziom gry się podniósł w tej lidze?
FZ: Troszeczkę, niektóre drużyny nawet z Ekstraligi odeszły, na przykład Nowy Targ. I właściwie w 1. Lidze grają zawodnicy z Ekstra... Tak samo właściwie było z Fudeko, gdzie graliśmy np. na Smala. To już taka trochę namiastka tego seniorskiego hokeja. Właściwie dobrze, bo się przygotowujemy. Jakbyśmy grali właśnie w tej Ekstra, to od razu się adaptujemy do tego stylu gry.
JK: Myślisz, że ty też się rozwijasz, że ten początek tego sezonu dla ciebie jest lepszy niż na przykład w poprzednich sezonach?
FZ: Myślę, że tak, ze względu właśnie na granie ze starszymi zawodnikami, którzy mają doświadczenie właśnie takie ekstraligowe.
JK: Sam poprosiłeś o to pytanie, więc na koniec je zadam. Masz czapkę drużyny z Chicago. Czy podczas swojej wizyty na meczu NHL podpatrzyłeś jakieś zagrania, które teraz próbujesz tutaj przenieść na 1. Ligę?
FZ: Tak, podpatrzyłem właśnie wjazdy do tercji, ustawienia się pod bramką, jak dobrze walczyć właśnie pod bramką. Jak mówiłem, wjazdy do tercji z kontrolowanym krążkiem. Chociaż tutaj jest taki hokej, że wszystko idzie po prostu pod bandę albo "rolling" leci, bo nie mamy za dużo czasu. Podpatrzyłem troszeczkę najlepszych zawodników właściwie na tym meczu Chicago z Detroit Red Wings. Szkoda, że nie zobaczyłem Patrika Kane'a, ale przynajmniej Connora Bedarda widziałem.
