Borys Kymona: Wygrywacie pierwsze spotkanie turnieju w Sosnowcu. Co by nie mówić, bardzo przyjemnie rozpoczynacie ten turniej.
Kamil Górny: Cieszymy się z tego zwycięstwa. Na pewno było to ważne zwycięstwo, zrobić ten pierwszy krok. Tak, nowy trener,
każdy chciał pokazać jak z najlepiej strony. Myślę, że to udało się i wygraliśmy.
BK: No właśnie, nowy trener, kadra też częściowo zmieniona. Można powiedzieć, że te debiuty wypadły dzisiaj naprawdę nieźle.
KG: Cieszymy się właśnie z tego, że te debiuty tak wypadły. Czekają nas kolejne mecze, kolejne zgrupowania. Na pewno trener będzie rotował tym
składem, będzie szukał tego właściwego ustawienia. Mam nadzieję, że to znajdzie do maja i zafunkcjonuje to po prostu.
BK: Domyślam się, że to jeszcze nie jest pełnia waszej formy. Przecież to dopiero pierwszy mecz kadry w takim składzie, ale mimo wszystko to był udany mecz. Czy pomimo tego widać jakieś mankamenty?
KG: Myślę, że był to udany mecz. Wykorzystaliśmy po prostu błędy przeciwnika. Bramka w osłabieniu, co rzadko się zdarza na takim poziomie. Cieszymy się z tego bardzo. Po prostu musimy się wystrzegać niektórych błędów, jak takie proste straty w tercji obronnej. Musimy jakby kasować takie błędy i zagrać troszkę prościej.
BK: Dzisiaj też zanotowałeś swoje pierwsze trafienie w reprezentację od dłuższego czasu. Każdy gol dla kadry cieszy?
KG: No to na pewno. No tych goli nie ma za wiele i każdy jest strzelony przy okazji. Trzeba cieszyć się z tego, także ten krążek w końcu wpadł do bramki.
BK: Wiadomo, to trochę inna ranga turnieju, inne składy, ale mimo wszystko jak porównasz ten mecz do tego na mistrzostwach świata w Rumunii, to widzisz jakieś podobieństwa.
KG: Na pewno agresywnie zespół Włochów grał, nie pozwalał nam za dużo na kreowanie jakiegoś takiego hokeja. Musieliśmy po prostu zagrać swój prosty
hokej i dużo walki musieliśmy, dużo serca oddać na lodzie, żeby wyszarpać te zwycięstwo.
BK: Taki mecz z drużyną, która już za 2 i pół miesiąca będzie grać na igrzyskach, to mimo wszystko też ważne doświadczenie, mimo że wiadomo, część
tego składu jest rezerwowa.
KG: Na pewno dla nas wszystkich jest to duże doświadczenie na kolejne mecze. Tak, mam nadzieję, że wyciągniemy z tego meczu jak najwięcej. Będziemy wiedzieć po prostu jak z takimi drużynami grać i wygrywać.
BK: Turniej się dopiero rozpoczął, jeszcze przed wami mecze z Słowenią i Wielką Brytanią. Każdy z tych meczów to, można powiedzieć jest mecz z
rywalem na poziomie, do którego chcecie nawiązywać?
KG: No, fajnie by było nawiązywać do tych jeszcze wyższych poziomów, tak, ale powoli, spokojnie, krok po kroku myślę, że jesteśmy w stanie dorównać tym najlepszym zespołom.
