Maciej Miarka: Zawsze gramy dla orzełka!
  Added 4 weeks ago   Skomentuj
Borys Kymona fot. Planet of Hockey
Polacy przegrali po dogrywce ze Słowenią w drugim meczu turnieju Sosnowiec Cup. Po meczu polski golkiper, Maciej Miarka odpowiedział na pytania o składzie rywala, wrażenia z pracy z nowym selekcjonerem i o rywalizacje w polskiej bramce.





Borys Kymona: Przegrywacie dzisiaj po dogrywce ze Słowenią w drugim meczu turnieju w Sosnowcu. Jak podsumujesz to spotkanie?

Maciej Miarka: Myślę, że to były troszkę takie hokejowe szachy. Uważam, że to był bardzo taktyczny mecz. Słoweńcy mieli naprawdę dość młodą drużynę, która bardzo dużo pracowała na bandach, bardzo dobrze pracowali focheckiem i to był dobry test dla nas, jak wychodzić spod pressingu, jak się zachowywać,
jak się ustawiać w tercji. Myślę, że to nie było mimo wyniku takie złe spotkanie.


BK: No właśnie ten skład Słowenii dość mocno przemeblowany, sporo młodych zawodników, ale to wcale nie znaczy, że to było spotkanie bezcelowe.

MM: Nie, uważam, że to o niczym nie świadczy, bo myślę, że ten skład, którym przyjechali, również nim jeździli na zgrupowania w zeszłym sezonie praktycznie na wszystkie spotkania, które z nimi graliśmy. Myślę, że mieli też odmłodzone składy i tak się mówi, że to jest odmłodzony skład, ale jednak to jest też taktyka dopasowana do tych chłopaków, którzy naprawdę są dobrze wyszkoleni technicznie i sporo pracują na lodzie.


BK: Teraz też ten turniej jest, można powiedzieć nowym początkiem dla reprezentacji. Jest nowy trener, jest pewnie nowa taktyka. Czujesz różnicę w porównaniu do poprzednich zgrupowań?

MM: Ciężko powiedzieć. No wiadomo, że to jest troszkę inna taktyka, troszkę inne nastawienie. Zawodnicy troszkę mają może, nie wiem, więcej swobody,
troszkę wygląda inaczej ustawienie, ale tak naprawdę nastawienie i charakter jest taki sam. Zawsze gramy, żeby wygrać i gramy dla orzełka.


BK: Teraz zapytam może trochę prowokacyjnie, ale po tym jak John Murray skończył karierę reprezentacyjną, no to wychodzi na to, że będziesz z Dawidem Zabolotnym rywalizował o to, kto będzie tą reprezentacyjną "dwójką", a może nawet i przeskoczysz Tomka Fucika.

MM: I również z Michałem Kielerem. Jest dużo chłopaków w lidze, Polaków. To będzie rywalizacja tak naprawdę między nami, ale naprawdę z dobrym, pozytywnym nastawieniem i myślę, że tak naprawdę będzie decydowała dyspozycja sezonu i dyspozycja w danym momencie i myślę, że trener podejmie dobrą decyzję odpowiednią dla drużyny.


BK: Trener mówił, że chce sprawdzić kilku różnych bramkarzy. Mówił Wam jakie kryteria będzie brał przy ocenie i przy selekcji zawodników?

MM: Nie, nie rozmawialiśmy na ten temat. Tak naprawdę nie było nic takiego, ale staram się pokazywać.


BK: Teraz przed nami jeszcze mecz z Wielką Brytanią. Wiesz już może czy w nim wystąpisz, czy tym razem Michał dostanie szansę gry w meczu?

MM: Michał. Michał dostanie szansę, ponieważ ponieważ jest nas trzech. Każdy bramkarz zasługuje na to, żeby zagrać jeden mecz.

© 2025 PlanetOfHockey.com

O nas  |  Redakcja  |  Kontakt
Powered by