Październik w rozgrywkach European Women’s Hockey League przyniósł polskiej drużynie — Tauron Metropolii Silesia — pierwsze punkty. W dwumeczu z EVB Eagles South Tyrol reprezentantki Polski zdołały pokonać włoską ekipę w pierwszym meczu i nieznacznie (0:1) ulec w spotkaniu rewanżowym. Duży wkład w to zwycięstwo (i podtrzymywanie nadziei na kolejne punkty w drugim meczu) miała Nadia Ratajczyk, która dwoiła się i troiła, aby powstrzymywać ataki faworyzowanych rywalek.
Łącznie w październikowych meczach rozgrywek EWHL bramkarka reprezentacji Polski obroniła aż 115 spośród 124 strzałów na swoją bramkę, co dało jej skuteczność na poziomie 92,74%.
Nieco gorzej szło jej w rozgrywkach Tauron Ligi Hokeja Kobiet. Na “krajowym podwórku” pochodząca z Elbląga bramkarka reprezentując barwy Kojotek Naprzód Janów Katowice obroniła 54 spośród 61 strzałów na swoją bramkę.
Nie zmienia to jednak faktu, że w październiku 20-latka po raz kolejny udowodniła swoje ponadprzeciętne umiejętności, poparte międzynarodowym doświadczeniem. Jej październikowa skuteczność wyniosła 91,35%, dzięki obronieniu 169 spośród 185 strzałów na swoją bramkę w rozgrywkach EWHL i TLHK.
