Popis kapitana
  Added 4 weeks ago   Skomentuj
Karolina Sommer fot. Karolina Sommer | Planet of Hockey
JKH GKS Jastrzębie, choć w okrojonym składzie, wraca do rozgrywek Tauron Hokej Ligi z hukiem, wysoko pokonując STS Sanok. Jastrzębianie na sanockiej tafli zaprezentowali się jak doskonale naoliwiona maszyna, bezlitośnie wykorzystując słabości gospodarzy i przełamując ich ambitny, ale krótkotrwały opór.

Pierwsza tercja, choć zakończona skromnym prowadzeniem gości 1:0 po trafieniu Marcina Kuzaka w 2. minucie, mogła napawać kibiców STS Sanok ostrożnym optymizmem. Mimo przewagi strzałów JKH bramkarz gospodarzy Juraj Ovecka trzymał wynik. 

Jednak druga odsłona zmieniła oblicze spotkania w zaledwie kilka minut. Jastrzębianie włączyli wyższy bieg. Już na początku, po wykluczeniu Ivana Kastsechki, JKH błyskawicznie wykorzystało przewagę. Emil Bagin podwyższył na 2:0,ale Sanok zdołał odpowiedzieć bramką kontaktową Krzysztofa Bukowskiego, przerywając tym samym fatalną passę dwóch spotkań bez strzelonego gola. JKH zareagowało jednak na to błyskawicznie, a dwa kolejne ciosy zadane przez Macieja Urbanowicza, w tym jeden po zaledwie 6 sekundach wykorzystanej przewagi, dało im bezpieczne prowadzenie. W 34. minucie Jakub Adamek podwyższył wynik na 5:1, a trener gospodarzy zdecydował się na zmianę w bramce. Oveckę zastąpił Filip Świderski.

Kluczowym momentem i jednocześnie gwoździem do trumny STS była niesamowita efektywność JKH w grach w przewadze. Goście wykorzystali aż cztery z sześciu szans, zamieniając przewagi liczebne w zabójcze trafienia. Niekwestionowanym bohaterem wieczoru został kapitan JKH GKS Jastrzębie, Maciej Urbanowicz, który skompletował hat-tricka. Jego trzecie trafienie padło na początku 3. tercji. Wysoka przewaga pozwoliła na zmianę bramkarza. Od 40. minuty między słupkami JHK stał młody golkiper, Jakub Futryk.
STS Sanok, mimo bardzo niekorzystnego wyniku, zdołało odnotować mały sukces - bramka Mishy Kovalchuka w 59. minucie na 2:8 była pierwszym golem zdobytym przez Sanoczan w osłabieniu w tym sezonie. Niestety, radość trwała krótko, bo zaledwie 29 sekund później wynik na 9:2 ustalił Riku Sihvonen, który tym samym, podobnie jak w poprzedniej konfrontacji w Sanoku, zanotował dublet.

STS Sanok - JKH GKS Jastrzębie 2:9 (0:1, 1:4, 1:4)
0:1 Marcin Kuzak - Filip Wojciechowski - Marek Charvat (02:01)
0:2 Emil Bagin - Bartłomiej Stolarski (21:39, w przewadze)
1:2 Krzysztof Bukowski - Jakub Bukowski - Lauri Huhdanpaa (23:52)
1:3 Maciej Urbanowicz - Jakub Onak (26:21)
1:4 Maciej Urbanowicz - Peter Bezuska - Jakub Ślusarczyk (31:04, w przewadze)
1:5 Jakub Adamek - Ł. Nalewajka (33:23)
1:6 Maciej Urbanowicz - Peter Bezuska - Jakub Onak (41:08)
1:7 Aku Alho - Riku Sihvonen - Ł. Nalewajka (48:47, w przewadze)
1:8 Jakub Ślusarczyk - Szymon Kiełbicki - Maciej Urbanowicz (55:41)
2:8 Mykhailo Kovalchuk - Wiktor Bieda (59:01, w osłabieniu)
2:9 Riku Sihvonen - Aku Alho - Ł. Nalewajka (59:30, w przewadze)

Sędziowali: Marcin Polak i Marcin Majta (główni) - Oliwier Kasperek i Michał Kret (liniowi)
Minuty karne: 12 - 10
Strzały: 23 - 46
Widzów: 850

STS Sanok: Ovecka (od 33:23 Świderski) - Starościak, Hwansee; J. Bukowski, Huhdanpaa, Sienkiewicz - Wilczok, Bieda; K. Bukowski, Prokurat, Tomiczek (4) - Kastsechka (2), Sitnik; Kovalchuk, Nikolaevich, Filipek (2) - Koczera, Niemczyk; Kamenev, Wawrzkiewicz (2), Sterbenz (2).
Trener: Bogusław Rąpała

JKH GKS Jastrzębie: Kaarlehto (od 40:00 Futryk) - Alho (2), Bagin; Sihvonen, Stolarski (2), Ł. Nalewajka - Bezuska, Onak; Urbanowicz, Kiełbicki, Ślusarczyk - Charvat, Hanzel (2); Laszkiewicz, Moś (2), Zając - Wojciechowski (2), Adamek; Kuzak, Kolat.
Trener: Rafał Bernacki 
© 2025 PlanetOfHockey.com

O nas  |  Redakcja  |  Kontakt
Powered by