Pierwszy shutout Svenssona i dublet Sedlaka
  Added 4 weeks ago   Skomentuj
Jacek Kopciński fot. Magdalena Kozłowska | Planet of Hockey
Udanie trzecią rundę Tauron Hokej Ligi rozpoczęli hokeiści KH Energi Toruń. W domowym spotkaniu torunianie pewnie pokonali Comarch Cracovię 4:0. Czyste konto w tym starciu zachował Anton Svensson, dla którego był to pierwszy shutout w sezonie.

Bez wątpienia faworytami piątkowego spotkania w Toruniu byli gospodarze, którzy zaliczyli dość rozczarowującą końcówkę drugiej rundy i nie zakwalifikowali się do turnieju finałowego Pucharu Polski. Ich pierwszym rywalem w rundzie trzeciej Tauron Hokej Ligi byli zawodnicy Comarch Cracovii. 

Długo na Tor-Torze czekaliśmy na pierwsze trafienia. W pierwszej tercji utrzymywała się przewaga gospodarzy, którym nie udało się jednak przełożyć jej na zdobycz bramkową. 

Torunianom nie udało się też wykorzystać dwóch pierwszych gier w liczebnej przewadze; za to podczas trzeciej przewagi niemal bezbłędnie rozegrali zamek w tercji obronnej “Pasów”, a celnym strzałem z okolic bulika popisał się Mikołaj Syty, pakując krążek pod poprzeczkę bramki Santeriego Lipiainena.. 

Zaledwie kilka chwil później dogodną akcję na doprowadzenie do wyrównania zmarnował Olli Valtola, nie trafiając do bramki “Stalowych Pierników”.

Co nie udało się gościom, udało się gospodarzom w 31. minucie. Tym razem Zdenek Sedlak dobił krążek do krakowskiej bramki po uderzeniu Roberta Arraka, z bliskiej odległości podwyższając prowadzenie swojej drużyny. 

Sama tercja obfitowała w kary (łącznie 14 minut), co nie sprzyjało utrzymywaniu płynności w grze. Mimo to gospodarze wypracowywali sobie coraz większą przewagę, co miało być szczególnie istotne w trzeciej tercji meczu. 

Zaledwie 102 sekundy po wznowieniu gry w trzeciej tercji zawodnicy KH Energi Toruń uderzyli po raz trzeci. Ponownie krążek w siatce rywali umieścił Zdenek Sedlak, kompletując dublet w tym starciu. Czeski napastnik sfinalizował dwójkową akcję z Robertem Arrakiem, meldując się na pozycji samodzielnego lidera strzelców toruńskiej drużyny. 

Krakowianie do końcowych sekund szukali choćby honorowego trafienia; najlepszą akcję w tym okresie gry miał Jakub Michalski, ale krążek po jego zagraniu trafił tylko w słupek. 

Gwoździem do trumny ekipy prowadzonej przez Krystiana Dziubińskiego był gol Michała Kalinowskiego z 55. minuty spotkania. Błąd “Pasów” przy wyprowadzaniu krążka z własnej tercji okazał się na tyle poważny, że wychowanek toruńskiego hokeja zdołał przejąć “gumę” i zaskoczyć fińskiego bramkarza Comarch Cracovii.
Jego vis-a-vis w tym meczu, czyli Anton Svensson zachował tym samym “czyste konto” po raz pierwszy w sezonie ligowym 2025/26.

KH Energa Toruń — Comarch Cracovia 4:0 (0:0, 2:0, 2:0)

1:0 Mikołaj Syty - Adrian Jaworski - Jakub Lewandowski (24:10, w przewadze)
2:0 Zdenek Sedlak - Robert Arrak (30:30)
3:0 Zdenek Sedlak - Robert Arrak - Alex Vorona (41:42)
4:0 Michał Kalinowski - Jakub Lewandowski (54:36)

Sędziowali: Patryk Kasprzyk i Michał Baca (główni) - Grzegorz Cytawa i Maciej Byczkowski (liniowi)
Minuty karne: 8 - 14
Strzały: 34 - 26
Widzów: 1211

KH Energa Toruń: Svensson - Jaworski (2), Laitinen; Bashirov (2), Syty, Denyskin (2) - Schafer, Zieliński (2); Vorona, Arrak, Sedlak - Gimiński, Kurnicki; M. Kalinowski, Fjodorovs, Lewandowski - Szotkiewicz, Cybulski, Napiórkowski, Maćkowski, Ziarkowski.
Trener: Sami Hirvonen

Comarch Cracovia: Lipiainen - Kruczek (2), Jaśkiewicz, Malasiński; Bezwiński, Maki (2) - Jaracz, Hansson (2), Karjalainen (2), Valtola, D. Kapica (4) - Michalski, Wajda; Dziurdzia, Montgomery, Mocarski - Mętel, Noworyta; Ślusarek, Gumiński, F. Kapica (2).
Trener: Krystian Dziubiński

© 2025 PlanetOfHockey.com

O nas  |  Redakcja  |  Kontakt
Powered by