Świderski show w Sosnowcu!
  Added 2 weeks ago   Skomentuj
Jacek Kopciński fot. Karolina Sommer | Planet of Hockey
Pewne, choć niełatwe, zwycięstwo ECB Zagłebia Sosnowiec nad STS-em Sanok. W piątkowy wieczór sosnowiczanie walczyli nie tyle z zespołem z Podkarpacia, co z ich doskonale dysponowanym bramkarzem, który w tym dniu bronił niczym w transie.
Prawdziwy grad strzałów spadł na sanocką bramkę w piątkowym spotkaniu w Sosnowcu. Hokeiści lidera ligowej tabeli aż 60-krotnie “zatrudniali” bramkarza STS-u Sanok Filipa Świderskiego. 

Wychowanek ekipy z Podkarpacia po raz pierwszy skapitulował dopiero w 37. minucie. Pierwszym, który przełamał defensywę STS-u został Michał Bernacki. Napastnik Zagłębia Sosnowiec przedarł się przez sanocką obronę i precyzyjnie posłał krążek obok Świderskiego.

Nieliczne ataki przyjezdnych mogły, a nawet powinny dać im remis w spotkaniu z liderem tabeli, ale czujność za każdym razem zachowywał Nilo Halonen, który bronił w tym meczu dostępu do bramki Zagłębia. 

Z każdą minutą rosła przewaga sosnowieckich zawodników i rosła liczba oddawanych przez nich strzałów. Drugi gol był zatem kwestią czasu. W 47. minucie w rolę “rozgrywającego” wcielił się Sebastian Brynkus, który powalczył o krążek pod bandą w tercji obronnej rywal, a następnie wypatrzył wjeżdżającego do tercji Karola Biłasa. Wychowanek nowotarskiego hokeja “obsłużył” podaniem pochodzącego z Sanoka defensora, a ten z niedalekiej odległości pokonał swojego byłego kolegę z drużyny.

Mimo dwóch straconych goli defensywa drużyny z Podkarpacia nie załamała się. Nadal, prowadzeni przez Bogusława Rąpałę, zawodnicy dzielnie bronili się przed naporem faworyzowanych rywali, a Filip Świderski utrzymywał niski rezultat praktycznie do końcowej syreny. Praktycznie, ponieważ ostatnie 63 sekundy spotkania przyniosły dwa kolejne trafienia dla gospodarzy. Tym razem na listę strzelców wpisali się Adrian Gromadzki i Dominik Nahunko.

Pierwszy z wymienionych graczy sfinalizował akcję podaniową z Jakubem Wanackim i Janem Sołtysem, a drugi wykorzystał błąd jednego z sanockich defensorów tuż przed bramką Filipa Świderskiego.

ECB Zagłębie Sosnowiec - STS Sanok 4:0 (0:0, 1:0, 3:0)

1:0 Michał Bernacki (36:54)
2:0 Karol Biłas - Sebastian Brynkus - Erkka Seppala (46:16)
3:0 Adrian Gromadzki - Jan Sołtys - Jakub Wanacki (58:53)
4:0 Dominik Nahunko - Jan Soltys - Adrian Gromadzki (59:30)

Sędziowali: Mateusz Krzywda i Marcin Majta (główni) - Michał Żak i Dawid Kubiszewski (liniowi)
Minuty karne: 8 (w tym 2 min. tech.) - 2
Strzały: 60 - 11
Widzów: 2568

ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen - Sozanski, Ciura; Jokinen (2), Seppala, Brynkus - Naróg, Wanacki; Chmielewski (2), Roine, Piiponen - Kotlorz, Biłas; Sirkia, Ciepielewski (2), Bernacki - Krawczyk, Kaczyński, Sołtys, Nahunko, Gromadzki.
Trener: Matias Lehtonen

STS Sanok: Świderski - Starościak, Lahteenmaki; K. Bukowski, Prokurat, Tomiczek - Wilczok, Bieda; Sterbenz, Sienkiewicz, Kovalchuk - Koczera, Niemczyk; Czopor, Huhdanpaa, Filipek (2) - Sitnik, J. Bukowski, Nikolayevych, Wawrzkiewicz.
Trener: Bogusław Rąpała

© 2025 PlanetOfHockey.com

O nas  |  Redakcja  |  Kontakt
Powered by