Mecz na styku w Katowicach! Dogrywka dla GieKSy!
  Added 2 weeks ago   Skomentuj
Grzegorz Mijalski fot. Karolina Sommer
Hokeiści GKS-u Katowice kontynuują serię zwycięstw. Dziś katowiczanie pokonali KH Energę Toruń 3:2 po dogrywce. Niedzielny mecz w "Satelicie" odbył się w ramach 24. kolejki Tauron Hokej Ligi. Złotego gola dla GieKSy w dodatkowym czasie gry zdobył kapitan zespołu - Grzegorz Pasiut.

Niedzielny mecz rozgrywany w katowickiej „Satelicie” rozpoczęliśmy od ataku miejscowych. Już w 1. minucie czujność Antona Svenssona sprawdził Grzegorz Pasiut. W 5. minucie ataki GieKSy przyniosły zamierzony skutek. Wynik dzisiejszej potyczki otworzył Mateusz Michalski, który w sprytny sposób przekierował krążek po strzale Jacoba Lundegarda. Po chwili minimalnie celu chybił Travis Verveda. W 10. minucie indywidualna akcja Pasiuta kończy się skuteczną interwencją Svenssona. Katowiczanie w pierwszej odsłonie zepchnęli rywala do głębokiej defensywy. W 15. minucie byliśmy świadkami pierwszego wykluczenia. Na ławkę kar gości zjechał Jakub Gimiński, ukarany za nieprzepisowe trzymanie przeciwnika. Wicemistrzowie Polski przewagi liczebnej nie potrafili przełożyć na zdobycz bramkową. Po pierwszej tercji jednobramkowe prowadzenie ekipy Jacka Płachty. 


Druga odsłona rozpoczęła się doskonale dla przyjezdnych. W 22. minucie Jespera Eliassona zdołał pokonać Vili Laitinen, doprowadzając tym samym do wyrównania. W 25. minucie znów w roli głównej Svensson, który popisał się efektowną paradą po strzale Vervedy. W 32. minucie GieKSa odzyskała prowadzenie za sprawą Stephena Andersona, który zachował najwięcej przytomności pod toruńską bramką. W 35. minucie karny boks odwiedził Pasiut, ukarany za zahaczanie rywala. Goście ostrzeliwali bramkę Svenssona, ale finalnie liczebnej przewagi nie wykorzystali. Po dwóch odsłonach nadal na minimalnym prowadzeniu GKS Katowice.

W trzeciej tercji rozpoczęliśmy od przewinienia gości. W 43. minucie na ławkę kar zjechał Kamil Kalinowski, ukarany za przeszkadzanie w grze. Miejscowi po raz drugi w tym meczu nie wykorzystali liczebnej przewagi na tafli. W 48. minucie role na lodzie się odwróciły. Przymusowy odpoczynek zaliczył Kacper Maciaś, ukarany za spowodowanie upadku przeciwnika. Torunianom również nie udało się zdobyć gola, grając z jednym zawodnikiem więcej. Zmianę wyniku zaobserwowaliśmy dopiero w 52. minucie. Nie najlepsza interwencja Eliassona po uderzeniu Adriana Jaworskiego i na tablicy wyników – 2:2. Do końcowej syreny żadna ze stron nie przechyliła szali zwycięstwa na swoją korzyść i doczekaliśmy się dogrywki.

Losy spotkania w dodatkowym czasie gry w 64. minucie rozstrzygnął Pasiut, który popisał się solowym rajdem i ze stoickim spokojem pokonał Svenssona. GKS Katowice pokonał KH Energę Toruń 3:2 po dogrywce. 

GKS Katowice – KH Energa Toruń 3:2d. (1:0, 1:1 ,0:1 ,1:0d.)

1:0 Mateusz Michalski - Jacob Lundegard (04:42)

1:1 Vili Laitinen - Daniil Kulintsev (21:03)

2:1 Stephen Anderson - Jean Dupuy – Albin Runesson (31:52)

2:2 Adrian Jaworski - Alex Vorona – Zdenek Sedlak (51:56)

3:2 Grzegorz Pasiut (63:38)


Sędziowali: Rafał Noworyta i Krzysztof Kozłowski (główni) - Mateusz Kucharewicz i Dariusz Pobożniak (liniowi)

Minuty karne: 4 – 4

Strzały: 46 - 27

Widzów: 1000


GKS Katowice: Eliasson - Maciaś, Lundegard; Wronka, Pasiut, Fraszko - Varttinen, Verveda; Jonasz Hofman, Anderson, Dupuy - Chodor, Runesson; Michalski, Monto, Koivusaari - Hornik; Dawid, McNulty, Jakub Hofman.

Trener: Jacek Płachta


KH Energa Toruń: Svensson  - Jaworski, Laitinen; Bashirov, Fjodorovs, K. Kalinowski, - Kulintsev, Zieliński; Vorona, Arrak, Sedlak - Gimiński, Schafer; M. Kalinowski, Maćkowski, Cybulski - Ziarkowski, Kurnicki.

Trener: Sami Hirvonen


© 2025 PlanetOfHockey.com

O nas  |  Redakcja  |  Kontakt
Powered by