Niedzielna kolejka rozpoczęła się od meczu JKH GKS Jastrzębie z Unią Oświęcim, zakończonego porażającym dla fanów JKH wynikiem 1:6 dla Unii. Pierwsza tercja kończy się remisem. Od początku drugiej tercji to Unia wychodzi na prowadzenie – pierwszą bramkę szybko po rozpoczęciu strzela Radosław Galant (23:42), a trzy minuty przed końcem tercji bramkę Kaarlehto skutecznie atakuje Roman Rac (37:24). Intensywnie zaczyna się dziać dopiero w czasie ostatnich dwudziestu minut. Obie drużyny walczyły o każdy centymetr lodu. Pada kolejna bramka dla Unii – Erik Ahopelto (45:13). Szybko odpowiada na to pierwszą bramką w tym meczu dla JKH Szymon Kiełbicki (46:01). Do bramki Kaarlehto padają jeszcze trzy trafienia – w osłabieniu ponownie Erik Ahopelto (47:43), Ville Heikkinen (49:10) oraz Mika Partanen (56:29). Kolejne ciężkie spotkanie dla Karolusa Kaarlehto.
Kolejne spotkanie tego wieczoru rozegrała BS Polonia Bytom z ECB Zagłębie Sosnowiec. Spotkanie kończy się wynikiem 1:3 dla Zagłębia. Na bramce Zagłębia ponownie Maciej Miarka. Tym razem Zagłębie zdobywa bramkę już w pierwszej tercji – Dominik Nahunko (07:50). Kolejne dwie bramki padają szybko po sobie w drugiej tercji – Adrian Gromadzki (34:13) oraz Michał Naróg (38:22). W ostatnich sekundach drugiej tercji, w przewadze po karze Adriana Gromadzkiego, bramkę zdobywa Dominik Jarosz (39:48). Ten mecz to dużo kar i zdecydowanie dużo ciężkiej gry.
Spotkanie wieczoru to z pewnością mecz pomiędzy GKS Tychy a Comarch Cracovią. Tutaj na uwagę zasługuje interesujący wybór bramkarzy – po stronie GKS Tychy Kamil Lewartowski, a w bramce Cracovii Szymon Klimowski. Mecz po dogrywce kończy się wynikiem 3:4 dla Cracovii. W pierwszej tercji na prowadzenie wychodzi zespół gospodarzy – Joel Kerkkänen (07:48). Początek drugiej tercji to wyjście na prowadzenie przez Cracovię – Sean Montgomery zdobywa dwie bramki (21:27, 26:36). Wynik wyrównuje Mateusz Gościński (36:12). W trzeciej tercji ponownie na prowadzenie wychodzą goście – Damian Kapica (47:45). Tyszanie wyrównują wynik spotkania – ponownie Joel Kerkkänen (52:39). Decydującą bramkę w dogrywce dla Cracovii zdobywa Taavi Tiala (61:04). Jest to jego drugie rozegrane w tym sezonie spotkanie w barwach Cracovii oraz druga bramka. Decyzja o tym transferze może okazać się strzałem w dziesiątkę dla drużyny z Krakowa. Chociaż, co tu się dziwić – Tiala ma w swoim wyglądzie coś z Jaimego Lannistera, który był urodzonym wojownikiem, Królobójcą. Niewiele mija się to z rzeczywistością, bo w niedzielnym spotkaniu pokonuje Mistrza Polski i kończy jego passę zwycięstw na jego własnym lodzie.
Kolejna dogrywka ma miejsce w Katowicach podczas spotkania między GKS Katowice a KH Energą Toruń. Mecz kończy się wynikiem 3:2 dla GieKSy. Pierwszą bramkę w tym spotkaniu szybko zdobywa Mateusz Michalski (04:42). Energa wynik wyrównuje dopiero w drugiej tercji – Vili Laitinen (21:03). GieKSa ponownie wychodzi na prowadzenie dzięki bramce Stephena Andersona (31:52). Zespół z Torunia łatwo się nie poddaje i w ostatnich dziesięciu minutach meczu drugą bramkę zdobywa Adrian Jaworski (51:56). Decydująca bramka w dogrywce należy do Grzegorza Pasiuta (63:38). Toruńska drużyna ostatnio zdecydowanie ma pecha do spotkań kończących się dogrywkami.
Ta kolejka to zdecydowanie coś, o czym długo nie zapomnimy. Jest to również kolejna seria spotkań, w której zostajemy zaskoczeni przez drużynę z Krakowa. Ostatnie zmiany bez wątpienia wychodzą im na plus, a z meczu na mecz widać rozwój drużyny. Myślę, że na ten postęp czekał każdy. Od dna tabeli raczej trudno będzie im się odbić, ale w tym momencie najważniejsze jest to, że widać wolę walki i motywację do kolejnych spotkań.
