Jacek Kopciński: Jak podsumujesz mecz z Japonią?
Ignat Kashalevich: Myślę, że nie był to nasz najlepszy mecz, szczególnie jeśli chodzi o trzecią tercję. Najważniejszy jest jednak wynik końcowy i jesteśmy z niego zadowoleni.
JK: A co było najgroźniejszą bronią Japończyków?
IK: Japonia jest bardzo szybką i techniczną drużyną. Najtrudniejsze było powstrzymanie ich gry w tercji ofensywnej. Uważam, że jest to największy atut tej drużyny.
JK: Końcowe minuty meczu (przy stanie 2:1) były bardzo nerwowe.
IK: Były nerwowe, ale zagraliśmy odpowiedzialnie i utrzymaliśmy wynik. Warto podkreślić, że świetnie zagrał nasz bramkarz, Igor Tyczyński.
JK: Jak ocenisz poziom Mistrzostw Świata? Dzień przerwy po drugim meczu jest bardzo potrzebny?
IK: Te Mistrzostwa są na wysokim poziomie, a każda z drużyn pokazuje się z dobrej strony. Uważam, że dzień przerwy jest dobrym rozwiązaniem, by udoskonalić elementy, które na razie nie wychodzą nam w czasie meczu.
