Jacek Kopciński: Jak podsumujesz mecz z Węgrami?
Wiktor Bieda: Był to wymagający przeciwnik. Węgrzy są dobrze zorganizowaną drużyną, ponieważ, po każdym zadanym przez nas ciosie potrafili się podnieść i wyrównać wynik meczu.
JK: Co było mocną stroną rywali?
WB: Węgrzy przede wszystkim dobrze utrzymywali się na krążku w tercji ofensywnej.
JK: A jak ten mecz różnił się od poprzednich?
WB: Była to bardziej techniczna drużyna, ale na pewno mniej najeżdżona niż Japonia.
JK: Myślisz, że w meczu z Węgrami mogliście zrobić coś lepiej? Lub lepiej zachować się przy którejś z bramek?
WB: Wydaje mi się, że zawsze po meczu jest wiele przemyśleń, co można było zrobić lepiej, lecz jesteśmy na tyle dojrzałą drużyną, że staramy się wyczyścić głowy po meczu i skupić się na następnych rywalach.
JK: Jak w ogóle ocenisz poziom tegorocznych Mistrzostw Świata w porównaniu do poprzednich lat?
WB: Poziom jest lepszy i w każdym meczu możemy się wiele nauczyć, co może nam pomóc w dalszym rozwoju.
JK: A sam skład reprezentacji Polski?
WB: Mamy bardzo dobrą kadrę. Większość z nas gra w seniorskich klubach lub za granicą i na pewno jest to najmocniejsza kadra, w jakiej grałem.
