Gospodarze przystąpili do piątkowego starcia bez kontuzjowanych Łukasza Krzemienia, Bartosza Florczaka oraz Samuela Petrasa, a także bez mającego problemy rodzinne Aleksiego Makeli. W składzie drużyny z Jastrzębia ponownie zabrakło natomiast jednego z kluczowych graczy, Frederika Forsberga. Nim jednak doszło do rywalizacji na lodzie, Unia uhonorowała Sławomira Wielocha, sześciokrotnego złotego medalisty Mistrzostw Polski, którego podobizna zawisła w Galerii Sław obok Waldemara Klisiaka i Andrzeja Kotońskiego.
Radosne nastroje związane z przedmeczową uroczystością szybko ostudził Łukasz Nalewajka, który potrzebował zaledwie 20 sekund od pierwszego rzucenia krążka, by skierować go do siatki. Taki obrót spraw wyraźnie podrażnił Oświęcimian, którzy prędko zabrali się do pracy i raz po raz nacierali na bramkę Karolusa Kaalehto. Gospodarze próbowali różnych sposobów – strzelali z niebieskiej, szukali okazji po kontrach czy liczyli na indywidualny błysk któregoś z liderów.
Przez długi czas jednak mało było w tym konkretów. Unia rozkręciła się na dobre dopiero w końcówce pierwszej tercji. Najpierw w słupek trafił Partanen, a niewiele później z bliskiej odległości bramkarza rywali nie zdołał pokonać Nick Moutrey. W końcu sprawy w swoje ręce wziął Andreas Soderberg, który przymierzył z okolic lewego bulika i po nienajlepszej interwencji Kaarlehto wpisał się do protokołu meczowego. Jastrzębianie czekali już chyba na przerwę, bo w ostatnich fragmentach tej odsłony meczu dali się zepchnąć do defensywy i mogą mówić o sporym szczęściu, że na przerwę schodzili przy remisie.
Druga część gry zaczęła się od pierwszej w tym meczu kary dla gospodarzy. Jastrzębianie mieli jednak duży problem z założeniem zamka i zamiast szturmować bramkę Linusa Lundina, sami narobili sobie niemałych kłopotów, gdy z kontrą ruszyli Erik Ahopleto i Ville Heikkinen. Ten drugi niewiele później sam wylądował na ławce kar, ale znów trudno było odnieść wrażenie, że to JKH gra w liczebnej przewadze. Zdobywcy Pucharu Polski ponownie nie tylko nie stworzyli większego zagrożenia pod bramką rywali, ale też nie przypilnowali wyjeżdżającego z boksu Heikkinena. Ten zrobił zwód, a po chwili wyłożył krążek do Martina Kasperlika. Czech nie zmarnował świetnej okazji i Unia wyszła na prowadzenie.
Gol na 2:1 wyraźnie rozochocił podopiecznych Roberta Kalabera, którzy poczynali sobie coraz odważniej i ewidentnie chcieli pójść za ciosem. W obramowanie bramki trafił aktywny w tym meczu Heikkinen, a zaraz sporo popłochu w szeregach przeciwników wprowadził rajd Aleksandra Peresunki. Wydawało się, że ofensywne zapędy Oświęcimian ostudzi kolejna kara, ale nawet w osłabieniu gospodarze nie spuścili z tonu. Do krążka dopadł Erik Ahopleto, zakręcił rywalami, przełożył gumę między nogami, oszukał Kaarlehto i w spektakularny sposób podwyższył prowadzenie miejscowych. Nie był to koniec dobrych wiadomości dla fanów Unii. Chwilę później fiński napastnik jeszcze raz wpisał się do protokołu meczowego, tym razem kierując gumę pod poprzeczkę. Niewiele zresztą brakło, by w tym krótkim czasie 29-latek cieszył się nawet z hattricka i to po kolejnej solowej akcji w osłabieniu, jednak tym razem Finowi zabrakło nieco precyzji.
Po zmianie stron temperatura meczu nieco spadła. Swoją szansę na zmniejszenie różnicy miał w 43. minucie Jakub Ślusarczyk, ale jego strzał nie zaskoczył Lundina. To była zresztą jedna z nielicznych prób gości w tym fragmencie gry. Unia zaś, mając satysfakcjonujący wynik, również nie starała się przesadnie napierać. W efekcie na lodzie momentami wiało już nudą. Publiczność ożywiła się dopiero w 54. minucie, gdy pozostawiony pod bramką bez opieki Reece Scarlett z najbliższej odległości wpakował gumę do sieci. Jak się okazało, strzał ten ustalił wynik spotkania na 5:1.
KS Unia Oświęcim - JKH GKS Jastrzębie 5:1 (1:1, 3:0, 1:0)
0:1 Łukasz Nalewajka - Aku Alho - Daniels Berzins (00:20)
1:1 Andreas Soderberg - Aleksander Peresunko - Joe Morrow (17:27)
2:1 Martin Kasperlik - Ville Heikkinen - Aleksander Peresunko (24:51)
3:1 Erik Ahopleto - Ville Heikkinen (36:44, w osłabieniu)
4:1 Erik Ahopelto - Mika Partanen - Ville Heikkinen (39:04)
5:1 Reece Scarlett - Aleksander Peresunko (53:48)
Sędziowali: Marcin Polak i Mateusz Krzywda (główni) - Oliwier Kasperek i Mateusz Kucharewicz (liniowi)
Minuty karne: 10 - 2
Strzały: 37 - 19
Widzów: 2035
KS Unia Oświecim: Lundin - Soderberg (2), Morrow; Moutrey, Olsson-Trkulja (2), Peresunko - Scarlett, Dyukov (2); Partanen, Heikkinen (2), Ahopelto - Prokopiak (2), Kubes; Kasperlik, Rac, Prusak - Mościcki, Matthews; Ziober, Galant, Kusak
Trener: Robert Kalaber
JKH GKS Jastrzębie: Kaarlehto - Alho, Bagin; Sihvonen, Berzins (2), Nalewajka Ł. - Bezuska, Onak; Urbanowicz, Kiełbicki, Ślusarczyk - Charvat, Hanzel; Nalewajka R., Stolarski, Laszkiewicz - Adamek, Wojciechowski; Kuzak, Moś, Kolat
Trener: Rafał Bernacki
