GieKSa wyszarpuje zwycięstwo na Tor-Torze!
  Added 2 weeks ago   Skomentuj
Jacek Kopciński fot. Magdalena Kozłowska | Planet of Hockey
Dwa oblicza zaprezentowali nam hokeiści klubów z Torunia i Katowic w piątkowym starciu tych drużyn. Lepsza postawa i konsekwencja w grze była tego dnia po stronie GieKSy, która koniec końców wywiozła z Tor-Toru dwa punkty.

Długo czekali gracze KH Energi Toruń na powrót do ligowych zmagań. Po blisko trzytygodniowej przerwie nie było jednak widać (przynajmniej nie w pierwszych minutach spotkania z GKS-em Katowice) rozkojarzenia brakiem regularnej gry. 

W piątkowej konfrontacji z GieKSą pierwsze minuty upłynęły w szybkim tempie. Obie strony zaoferowały nam płynną grę, jednak bez konkretów w postaci solidnych sytuacji strzeleckich. Jako pierwsi przed doskonałą szansą na zdobycie gola stanęli hokeiści GKS-u Katowice. W 12. minucie na ławkę kar odesłany został Ilya Korenchuk, dla którego był to pierwszy mecz w barwach KH Energi Toruń po powrocie do toruńskiej drużyny. Katowiczanie potwierdzili jednak, że w obecnym sezonie nie radzą sobie z grami w liczebnych przewagach i po raz kolejny nie wykorzystali gry z jednym dodatkowym graczem na tafli.

To, co nie udało się katowiczanom, chwilę później udało się graczom z Torunia. Wynik spotkania otworzył Vili Laitinen, który posłał krążek w stronę bramki Michała Kieler spod linii niebieskiej i zaskoczył katowickiego golkipera, wykorzystując doskonałą zasłonę, jaką przygotowali koledzy z drużyny fińskiego defensora KH Energi Toruń.

W drugiej tercji torunianie kontynuowali swoją dobrą grę na tle faworyzowanych rywali. W 28. minucie bliski szczęścia był Jakub Lewandowski. Krążek po jego strzale uderzył w słupek, jednak następnie trafił do Alexa Vorony, który dobił strzał swojego kolegi z drużyny, podwyższając prowadzenie gospodarzy. 

Przed trzecią tercją spotkania wydawało się, że gospodarze mają GieKSę na deskach i wystarczy decydujący cios, aby znokautować rywala, zapewniając sobie końcowe zwycięstwo. 

To podejście miało tego dnia zgubić “Stalowe Pierniki”... 

Sygnałem alarmowym była bramka, która ostatecznie, po analizie wideo nie uznali sędziowie tego spotkania. Podopieczni Samiego Hirvonena nie wyciągnęli jednak wniosków z tej sytuacji i w 50. minucie stracili pierwszego gola. Stojąc w niedalekiej odległości od toruńskiej bramki Joona Monto popisał się pięknym strzałem z backhandu, zaskakując Antona Svenssona.

“Kontaktowy” gol był niczym wiatr w żaglach wicemistrzów Polski. Zaledwie 46 sekund po bramce Joony Monto do wyrównania doprowadził Jonasz Hofman, dopełniając formalności po akcji Patryka Wronki. 

Co prawda torunianie mogli odpowiedzieć trafieniem Andreja Denyskina, ale ukraiński napastnik po raz drugi w tym meczu ostemplował słupek bramki Michała Kielera.

W dogrywce nie oglądaliśmy bramek, choć kilkukrotnie było blisko, aby jedna ze stron przechyliła już w tej części spotkania szalę zwycięstwa na swoją stronę. Tak się jednak nie stało i o końcowym rezultacie decydować musiała seria rzutów karnych.

W najazdach czekała nas seria aż ośmiu prób z każdej strony. Gracze obu ekip pudłowali na potęgę. Skuteczny okazał się w końcu Stephen Anderson, na którego trafienie pudłem odpowiedział Ruslan Bashirov. W efekcie nieudanej próby napastnika legitymującego się kazachskim obywatelstwem dodatkowy punkt dopisała do swojego stanu posiadania katowicka GieKSa.

KH Energa Toruń - GKS Katowice 2:3k. (1:0, 1:0, 0:2, 0:0d., 1:2k.)

1:0 Vili Laitinen - Jakub Lewandowski - Ruslan Bashirov (15:05, w przewadze)
2:0 Alex Vorona - Jakub Lewandowski - Vili Laitinen (27:20)
2:1 Joona Monto - Jacob Lundegard - Jakub Hofman (49:44)
2:2 Jonasz Hofman - Patryk Wronka - Kacper Maciaś (50:30)
2:3 Stephen Anderson (decydujący rzut karny)

Sędziowali: Bartosz Kaczmarek i Wojciech Czech (główni) - Michał Żak i Michał Kret (liniowi)
Minuty karne: 12 - 12
Strzały: 20 - 33
Widzów: 1312

KH Energa Toruń: Svensson - Ilvessuo, Laitinen; Bashirov, Syty, Denyskin - Kulintsev, Zieliński; Korenchuk, Arrak, Sedlak - Jaworski, Schafer; Vorona, Fjodorovs, Lewandowski - Gimiński, M. Kalinowski; Phelps, Maćkowski, Napiórkowski.
Trener: Sami Hirvonen

GKS Katowice: Kieler - Runesson, Lundegard; Wronka, Pasiut, Fraszko - Varttinen, Verveda; Michalski, Anderson, Dupuy - Chodor, Hoffman; Bepierszcz, Monto, Koivusaari - Maciaś, Dawid; Jonasz Hofman, McNulty, Jakub Hofman.
Trener: Jacek Płachta


© 2026 PlanetOfHockey.com

O nas  |  Redakcja  |  Kontakt
Powered by