Podsumowanie 33. kolejki THL
  Added One month ago   Skomentuj
Oliwia Pawlak fot. Planet of Hockey
Intensywny piątek za nami. Mecze zdecydowanie nie zawiodły, może tylko fanów przegranych drużyn.

Pierwszym meczem tego wieczoru, który omówię, będzie spotkanie Comarch Cracovii z GKS Tychy, zakończone wynikiem 0:4 dla Tyszan. Od początku jest to dość wyrównany mecz – obie drużyny próbują strzelać, jednak nieskutecznie. Obronę krakowskiego bramkarza pod koniec pierwszej tercji przełamuje dopiero Joel Kerkkanen (17:04). Druga tercja to ponownie tylko i wyłącznie próby. Z lodu schodzi Michał Jaracz po niekorzystnym wypadku. Gospodarzom nie udaje się zdobyć żadnej bramki do końca spotkania. Drużyna gości jednak się nie poddaje i w trzeciej tercji oddaje trzy celne strzały – Rasmus Heljanko (45:52), Juuso Walli (48:37) oraz, w osłabieniu, Henri Knuutinen (59:18).

Kolejne spotkanie to Unia Oświęcim i JKH GKS Jastrzębie. Mecz kończy się zwycięstwem Unii – 5:1. Pierwsza tercja zaczyna się bardzo szybko zdobytą bramką przez JKH – Łukasz Nalewajka (00:20), jednak to byłoby na tyle z ich strony. Reszta meczu zdecydowanie należy do Unii, która dominuje na każdym fragmencie lodu. Pierwszą bramkę zdobywa Andreas Söderberg (17:27). Druga tercja i trzy bramki dla Unii – Martin Kasperlik (24:51), w osłabieniu Erik Ahopelto (36:44) oraz ponownie Ahopelto (39:04). W ostatnich dziesięciu minutach meczu bramkę zdobywa Reece Scarlett. JKH nie udaje się już zmienić wyniku spotkania.

Mecz między KH Energą Toruń i GKS Katowice po rzutach karnych kończy się wynikiem 2:3 dla GieKSy. Pierwszą bramkę dla torunian zdobywa Vili Laitinen (15:05) w przewadze. W drugiej tercji wynik do dwóch bramek podnosi Oleksii Vorona (27:20). W obu golach asystuje Jakub Lewandowski. Wynik po stronie GieKSy wyrównują Joona Monto (49:44) oraz Jonasz Hofman (50:30). Żadna z drużyn nie wychodzi już na prowadzenie ani w czasie regularnym, ani podczas dogrywki. Wynik rozstrzygają rzuty karne – po wielu próbach decydującą bramkę strzela Stephen Anderson. W składzie Energi po raz kolejny brakuje Oliwiera Kurnickiego.

Ostatni mecz tego wieczoru rozgrywają ECB Zagłębie Sosnowiec oraz BS Polonia Bytom, zakończony zwycięstwem Zagłębia 4:1. Mimo kilku osłabień i braku kluczowych zawodników w składzie Zagłębie nie daje się Polonii. Pierwsza bramka pada dopiero w drugiej tercji – Jere Matias Alanen (20:22). Akcja zaczyna się na dobre dopiero w trzeciej tercji. Pada kolejna bramka dla Zagłębia – Joni Piipponen. Pierwszą bramkę dla Polonii zdobywa Miro Lehtimäki (48:39). Kolejnego gola dla zespołu z Sosnowca strzela Sebastian Brynkus (51:56). W ostatniej minucie do pustej bramki trafia Aron Chmielewski (59:41). Zagłębie wciąż utrzymuje się na pozycji lidera.

Bez wątpienia była to udana kolejka.



© 2026 PlanetOfHockey.com

O nas  |  Redakcja  |  Kontakt
Powered by