Pierwszym meczem tego wieczoru, który omówię, będzie spotkanie Comarch Cracovii z GKS Tychy, zakończone wynikiem 0:4 dla Tyszan. Od początku jest to dość wyrównany mecz – obie drużyny próbują strzelać, jednak nieskutecznie. Obronę krakowskiego bramkarza pod koniec pierwszej tercji przełamuje dopiero Joel Kerkkanen (17:04). Druga tercja to ponownie tylko i wyłącznie próby. Z lodu schodzi Michał Jaracz po niekorzystnym wypadku. Gospodarzom nie udaje się zdobyć żadnej bramki do końca spotkania. Drużyna gości jednak się nie poddaje i w trzeciej tercji oddaje trzy celne strzały – Rasmus Heljanko (45:52), Juuso Walli (48:37) oraz, w osłabieniu, Henri Knuutinen (59:18).
Kolejne spotkanie to Unia Oświęcim i JKH GKS Jastrzębie. Mecz kończy się zwycięstwem Unii – 5:1. Pierwsza tercja zaczyna się bardzo szybko zdobytą bramką przez JKH – Łukasz Nalewajka (00:20), jednak to byłoby na tyle z ich strony. Reszta meczu zdecydowanie należy do Unii, która dominuje na każdym fragmencie lodu. Pierwszą bramkę zdobywa Andreas Söderberg (17:27). Druga tercja i trzy bramki dla Unii – Martin Kasperlik (24:51), w osłabieniu Erik Ahopelto (36:44) oraz ponownie Ahopelto (39:04). W ostatnich dziesięciu minutach meczu bramkę zdobywa Reece Scarlett. JKH nie udaje się już zmienić wyniku spotkania.
Mecz między KH Energą Toruń i GKS Katowice po rzutach karnych kończy się wynikiem 2:3 dla GieKSy. Pierwszą bramkę dla torunian zdobywa Vili Laitinen (15:05) w przewadze. W drugiej tercji wynik do dwóch bramek podnosi Oleksii Vorona (27:20). W obu golach asystuje Jakub Lewandowski. Wynik po stronie GieKSy wyrównują Joona Monto (49:44) oraz Jonasz Hofman (50:30). Żadna z drużyn nie wychodzi już na prowadzenie ani w czasie regularnym, ani podczas dogrywki. Wynik rozstrzygają rzuty karne – po wielu próbach decydującą bramkę strzela Stephen Anderson. W składzie Energi po raz kolejny brakuje Oliwiera Kurnickiego.
Ostatni mecz tego wieczoru rozgrywają ECB Zagłębie Sosnowiec oraz BS Polonia Bytom, zakończony zwycięstwem Zagłębia 4:1. Mimo kilku osłabień i braku kluczowych zawodników w składzie Zagłębie nie daje się Polonii. Pierwsza bramka pada dopiero w drugiej tercji – Jere Matias Alanen (20:22). Akcja zaczyna się na dobre dopiero w trzeciej tercji. Pada kolejna bramka dla Zagłębia – Joni Piipponen. Pierwszą bramkę dla Polonii zdobywa Miro Lehtimäki (48:39). Kolejnego gola dla zespołu z Sosnowca strzela Sebastian Brynkus (51:56). W ostatniej minucie do pustej bramki trafia Aron Chmielewski (59:41). Zagłębie wciąż utrzymuje się na pozycji lidera.
Bez wątpienia była to udana kolejka.
