Natalia Wańczuk: To najsilniejszy skład, w jakim grałam
Added 2 weeks ago
Skomentuj
Jacek Kopciński
fot. Planet of Hockey
Reprezentacja Polski hokeistek pokonała kadrę Hiszpanii w kolejnym spotkaniu turnieju w Katowicach. Po meczu rozmawialiśmy z Natalią Wańczuk, która podsumowała trudny początek starcia, przeanalizowała chaotyczny styl gry rywalek oraz oceniła rosnącą siłę obecnego składu biało-czerwonych i swoją rolę w zespole.
Jacek Kopciński: Mecz z reprezentacją Hiszpanii wygrywamy. Jak podsumujesz waszą grę i całe to spotkanie?
Natalia Wańczuk: Wydaje mi się, że to było trudne spotkanie. Może wynik pokazuje, że byłyśmy górą, ale ciężko weszłyśmy w ten mecz. Na początku w ogóle nie poczułyśmy tej gry. Pojawiło się dużo głupich błędów i strasznie wolne tempo. Może być to spowodowane przerwą, troszeczkę zeszły z nas te emocje mistrzowskie, co spowodowało rozluźnienie.
JK: Co było najgroźniejszą bronią Hiszpanek w tym meczu? Czym sprawiały wam największy problem?
NW: Wydaje mi się, że w gruncie rzeczy grały strasznie chaotycznie. Kiedy przeciwnik jest chaotyczny, gra się przeciwko niemu trudniej niż przeciwko taktycznie poukładanemu zespołowi. Na pewno były waleczne, to trzeba im przyznać. Nie odpuszczały, grały o każdy krążek, jeździły i cały czas siedziały nam na plecach.
JK: Czy można powiedzieć, że to był wasz najlepszy występ na tym turnieju? Czy wasza gra z meczu na mecz idzie w górę?
NW: Powiedziałabym, że tak, ale zawsze dopiero od pierwszej tercji zaczynamy się odbijać. Gdzieś w połowie meczu wygląda to już lepiej, poprawiamy tempo. Wydaje mi się, że ta trzecia tercja ze wszystkich ostatnich meczów była najlepsza.
JK: Jak ocenisz siłę waszej reprezentacji w tym roku? Czy to jest drużyna lepsza, gorsza, czy po prostu inna niż rok temu?
NW: Na pewno jest inna, zmienił się skład. Wydaje mi się jednak, że z każdym rokiem ta drużyna przybiera na sile. Jako że jest to mój ostatni rok, powiedziałabym, że to najsilniejszy skład, w jakim tutaj grałam.
JK: Ostatnie pytanie o twoją rolę w drużynie. Gra w EWHL i twój ogólny rozwój sprawiają, że możesz być jedną z liderek kadry i zarządzać obroną tej reprezentacji.
NW: Powiedziałabym, że nie ma u nas wyraźnych liderek. Raczej staramy się wszystkie być na tym samym poziomie i tak samo się traktować. Nieważne, czy ktoś gra w EWHL, czy dziewczyny przyjeżdżają z Kanady. Traktujemy się jednakowo. Jesteśmy jedną drużyną i nie zwracamy uwagi na to, w jakich barwach i gdzie kto gra na co dzień.
