Rewanżu nie było
  Added 4 weeks ago   Skomentuj
Karolina Sommer fot. Karolina Sommer | Planet of Hockey
Przy komplecie publiczności w Sosnowcu, JKH GKS Jastrzębie przetrwało szaloną pogoń lidera i wywiozło niezwykle cenne zwycięstwo,nie pozwalając gospodarzom na rewanż za finał Pucharu Polski.
Jastrzębianie rozpoczęli to spotkanie bez żadnych kompleksów wobec (jeszcze) lidera tabeli. Goście od pierwszej minuty narzucili wysokie tempo, a efekty przyszły błyskawicznie. Już w 5. minucie Szymon Kiełbicki popisał się świetną pracą kijem, oszukał defensywę gospodarzy i precyzyjnym strzałem pokonał Niilo Halonena. Kłopoty Zagłębia pogłębiły się w 12. minucie. Najpierw kapitan gości, Maciej Urbanowicz, wykorzystał grę w przewadze i z bliska wpakował krążek przy słupku, a chwilę później Joni Piiponen wyleciał z lodu za atak na Jakuba Onaka. Jastrzębie dostało 5 minut gry w przewadze, co bezlitośnie wykorzystał Riku Sihvonen, podwyższając na 3:0. Gdy wydawało się, że jest po meczu, Sosnowiec dostał prezent od rywala. Kiełbicki, chcąc interweniować po odbitym przez Kaarlehto strzale Kotlorza, niefortunnie skierował gumę do siatki.

Po przerwie na lodzie zobaczyliśmy inne Zagłębie, agresywne, zdeterminowane i grające znacznie szybciej. Sosnowiczanie rzucili się do odrabiania strat, a sygnał do ataku dał Victor Bjorkung. Szwedzki obrońca "wyczarował" sobie miejsce w strefie ataku i oddał strzał, którego zasłonięty Kaarlehto nie był w stanie zatrzymać.
Gospodarze poczuli krew i raz po raz gościli pod bramką JKH. Bliski wyrównania był Bartosz Ciura, ale bramkarz gości popisał się świetną interwencją, wygarniając krążek niemal z samej linii bramkowej. Jastrzębianie w tej odsłonie skupili się głównie na przetrwaniu naporu, co udało im się z dużym trudem, zachowując skromne prowadzenie przed ostatnią częścią gry.

Ostatnie 20 minut to walka o każdy centymetr lodu i ogromne emocje na trybunach. Jere Matias Alanen, trafił do siatki, doprowadzając sosnowieckie lodowisko do euforii. Radość była jednak przedwczesna. Sędziowie po długiej analizie wideo bramki nie uznali, dopatrując się faulu na bramkarzu.
W ostatnich minutach trener Lehtonen wycofał bramkarza, ale nie przyniosło to rezultatu. Kary dla Alanena i Bjorkunga sprawiły, że Sosnowiczanie, zamiast atakować, musieli bronić się w osłabieniu. Sekundę przed końcową syreną Halonen obronił jeszcze strzał gości, wpadając z krążkiem do bramki, ale sędziowie po raz kolejny po analizie wideo nie uznali gola. Wynik nie uległ już zmianie.

Porażka w tym meczu sprawiła, że Sosnowiec spadł na drugie miejsce w tabeli ligowej. Jednak Unia, która zamieniła Zagłębie na prowadzeniu, rozegrała o jedno spotkanie więcej.

ECB Zagłębie Sosnowiec - JKH GKS Jastrzębie 2:3 (1:3, 1:0, 0:0)
0:1 Szymon Kiełbicki - Jakub Ślusarczyk - Peter Bezuska (04:07)
0:2 Maciej Urbanowicz - Marek Charvat - Peter Bezuska (11:12, w przewadze)
0:3 Riku Sihvonen - Daniels Berzins - Jakub Adamek (12:4, w przewadze)
1:3 Aleksi Hamalainen - Vaino Sirkia (16:49, w osłabieniu)
2:3 Victor Bjorkung - Eric Kaczyński (30:07)

Sędziowali: Patryk Kasprzyk i Marcin Polak (główni) - Igor Dzięciołowski i Michał Kret (liniowi)
Minuty karne: 37 - 12 (w tym 2 min. tech.)
Strzały: 31 - 28
Widzów: 2700

ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen - Bjorkung (2), Ciura (2); Jokinen, Alanen (4), Piiponen (25) - Naróg, Wanacki (2); Chmielewski, Roine, Gromadzki - Biłas, Kotlorz; Sirkia (2), Hamalainen, Brynkus - Krawczyk, Nahunko; Bernacki, Kaczyński, Sołtys.
Trener: Matias Lehtonen

JKH GKS Jastrzębie: Kaarlehto - Alho (2), Bagin; Sihvonen (2), Berzins, Ł. Nalewajka (2) - Bezuska, Onak; Urbanowicz (2), Kiełbicki, Ślusarczyk (2) - Charvat, Hanzel; R. Nalewajka, Stolarski, Laszkiewicz - Adamek, Wojciechowski; Kuzak, Moś, Kolat.
Trener: Rafał Bernacki

© 2026 PlanetOfHockey.com

O nas  |  Redakcja  |  Kontakt
Powered by